brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życie

06.08.05, 22:39
Czy to musi przesądzać o nieszczęśliwym życiu? Patrząc na swoje widzę, że
tak. Kiedy miałam kilka lat rodzice rozwiedli się, z matką zamieszkałam u
dziadków, którzy mnie wychowywali. Od I klasy podstawówki zamieszkałam z
matką. Ojciec odwiedzał mnie raz na kilka lat. Matka była zapracowana, może
też zajęta próbą ułożenia sobie ponownie życia i wcale się mną nie
interesowała. Ja wtedy uciekałam w świat książek, zaczęłam uczyć się
oryginalnego języka. Dostałam się też cudem do wymarzonego liceum (cudem, bo
byłam słaba z matematyki). To były najlepsze lata- byłam pewna siebie,
otwarta i skupiałam świetnych ludzi wokół. Ojciec w czasie liceum odwiedził
mnie raz.
Potem nie dostałam się na wymarzone studia. Miałam rok przerwy. A kiedy byłam
pod koniec I roku odezwał się ojciec z oficjalnym listem, w którym pytał o
rok i kierunek, który studiuję. Odesłałam tylko zaświadczenie z uczelni.
Kilka dni pózniej dostałam zawiadomienie o jego samobójstwie.
Stosunki z matką układały się lepiej, od tego czasu okazuje mi dużo ciepła.
Dziwnie wygladały za to relacje z mężczyznami. Uchodzę za osobę niezwykle
atrakcyjną. W szkole średniej miałam adoratorów i wzdychających wielbicieli,
a zakochałam się w człowieku, który ukrył fakt, że jest żonaty. Nie poszłam z
nim do łóżka, ale zanim dowiedziałam się, że ma żonę byłam zadurzona po same
uszy. Tak jak zadurzona może być 17 latka.
Potem ciągnęło mnie do takich mężczyzn "nieosiagalnych" - mieszkajacych
daleko, młodszych. Podobam się mężczyznom, ale nie takim, którzy zapewniliby
mi ciepło. Może dlatego, że boję się prawdziwej bliskości. A tak jej chcę.
    • moc_ca Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 06.08.05, 22:43
      Ogórki obrodziły w tym roku.
      • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 06.08.05, 22:53
        moc_ca napisała:

        > Ogórki obrodziły w tym roku.

        O seks chodzi? Własnie w tym sęk, że seks to za mało mi i dlatego wysmarowałam
        takiego posta.
    • musicavocale Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 06.08.05, 22:58
      Nie wiem, czy życie nieszczęśliwe, ale mam podobnie. Ojca właściwie nie znam,
      widziałam go zaledwie kilka razy, potem niby były próby kontaktu ale nic
      konkretnego z tego nie wynikło. Człowiek z gatunku uciekających. Już już
      przyjeżdża i nagle coś mu wypada. Mama chciała dobrze, ale przez to stała się
      bardzo wymagająca. Co do facetów: też zakochuję się w takich nieosiągalnych. I
      też tak samo jak ty pragnę prawdziwego związku i bliskości. Czy nam się uda?
      • solaris_38 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 08.08.05, 02:03
        okropnie podoba mi sie określenie "gatunek uciekajacych"
        Do niedawna nie widziałam że taki gatunek faktycznie istnieje ;) bo jednak nie
        tak często
        a jednak czasem spotykam takiego kogoś pt "juz juz przyjeżdza i nagle mu coś
        wyskakuje"
        zdumiewa mnie pewność z jaką te osoby wierza że to rzeczywiście COŚ stanęło im
        na drodze
        bo oni w to wierzą
        naprawdę

        jak to mozliwe ???
    • andy_b Re: brak ojca, chłodna matka = challenge 07.08.05, 00:22
      Będzie odpowiedź na serio.

      Jak zapewne wiesz (albo i nie) związek rodziców jest bardzo istotny dla
      kształtowania osobowości dzieci, zwłaszcza w kontekście późniejszych związków. W
      pewnym uproszczeniu własna matka to prototyp kobiety, ojciec - mężczyzny a ich
      relacja - związku. Stąd pewne powtarzalne problemy, bardzo silne i widoczne
      ostro w życiu dorosłym często wiążą się z silnymi odchyleniami od dobrego układu
      rodzinnego (np. DDA itp.), subtelne i mniej ostre są trudniejsze do
      rozgryzienia. Czytałem nawet całą książką poświęconą syndromowi dzieci
      rozwiedzionych rodziców.

      Ale, dobra wiadomość jest taka, że Ty już widzisz pewna prawidłowość w
      problemach w Twoich związkach. Można z tym pracować. Całkowicie serio moze Ci
      pomóc psychoterapia, jeśli trafisz do dobrego terapeuty(tki) i przepracujesz tą
      całą gmatwaninę z ojcem. Zwróć uwagę, że owi mężczyźni, z którymi się próbujesz
      wiązać są podobni w tym właśnie do ojca, że i on był dla Ciebie niedostępny bo
      miał swoje życie. Zarazem można się zastanawiać czy nie czujesz się jakoś winna
      w związku z tym incydentem z zaświadczeniem i jego sambójstwem.

      Poważnie, rób coś z tym! To się da zrobić i jest napewno lepsze niż niespełnione
      związki.
      • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = challenge 07.08.05, 00:32
        andy_b napisał:

        > Zarazem można się zastanawiać czy nie czujesz się jakoś winna
        > w związku z tym incydentem z zaświadczeniem i jego sambójstwem.

        Czuję się bardzo winna .

        Bardzo dziekuję Ci za post. Tak myślałam, że potrzebna mi będzie psychoterapia.
        Chcę mieć dobre życie:)
        • andy_b Re: brak ojca, chłodna matka = challenge 07.08.05, 00:34
          splendor2 napisała:

          > > Zarazem można się zastanawiać czy nie czujesz się jakoś winna
          > > w związku z tym incydentem z zaświadczeniem i jego sambójstwem.
          > Czuję się bardzo winna.

          Przy czym świadomie, rozumowo na zimno wiesz oczywiście, że nie miało to żadnego
          związku, prawda?

          > Bardzo dziekuję Ci za post.
          > Tak myślałam, że potrzebna mi będzie psychoterapia.
          > Chcę mieć dobre życie:)

          To się da zrobić, naprawdę. :-)

          Z jakiego miasta jesteś?
          • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = challenge 07.08.05, 00:44
            andy_b napisał:

            > Przy czym świadomie, rozumowo na zimno wiesz oczywiście, że nie miało to
            żadneg
            > o
            > związku, prawda?

            Nie . Wiem, że związek to miało.

            Bardzo Ci dziękuję:-)
    • martyna14 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 07.08.05, 00:48
      Ja mam dokladnie tak samo . Ojciec zmarl jak mialam 9 lat matka byla
      chlodna , zimna nie okazywala mi milosci. Popatrz na moj watek o facecie,
      ktorego ojciec poplenil samobojstwo. Zawsze zycie podsuwa mi jakiejs zakrecone
      historie i chyba tak juz zostanie.
      • andy_b Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 07.08.05, 00:49
        martyna14 napisała:

        > Ja mam dokladnie tak samo . Ojciec zmarl jak mialam 9 lat matka byla
        > chlodna , zimna nie okazywala mi milosci. Popatrz na moj watek o facecie,
        > ktorego ojciec poplenil samobojstwo. Zawsze zycie podsuwa mi jakiejs zakrecone
        > historie i chyba tak juz zostanie.

        Życie? Samo? Podsuwa?
        • martyna14 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 07.08.05, 02:53
          andy_b napisał:

          > martyna14 napisała:
          >
          > > Ja mam dokladnie tak samo . Ojciec zmarl jak mialam 9 lat matka byla
          > > chlodna , zimna nie okazywala mi milosci. Popatrz na moj watek o facecie,
          >
          > > ktorego ojciec poplenil samobojstwo. Zawsze zycie podsuwa mi jakiejs zakr
          > econe
          > > historie i chyba tak juz zostanie.
          >
          > Życie? Samo? Podsuwa?


          No chyba nie dalam ogloszenia do gazety, ze poznam faceta z problemami i
          koniecznie w glebokiej depresji najlepiej po dramatycznych przejsciach typu
          samobojstwa rodzicow i inne kwatki. Taka karma chyba alno zesmy sie juz
          spotkali z nim w poprzednim zyciu
          >
          • andy_b Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 07.08.05, 11:14
            martyna14 napisała:

            > > Życie? Samo? Podsuwa?
            >
            > No chyba nie dalam ogloszenia do gazety, ze poznam faceta z problemami i
            > koniecznie w glebokiej depresji najlepiej po dramatycznych przejsciach typu
            > samobojstwa rodzicow i inne kwatki.

            OK, ale jak poznawałaś takich facetów, to się w nich zadurzałaś itp. a jakoś w
            innych nie. Przecież nie uwierzę, że nigdy żadnego innego faceta nie spotkałaś.

            Poważnie: albo to ma jakiś związek z _Twoim_ życiem, _Twoją_ rodziną itp. - i
            możesz coś z tym zrobić albo to ślepy los, i wtedy nic absolutnie z tym się
            zrobić nie da, bo nie zależy to od Ciebie nijak.

            > Taka karma chyba alno zesmy sie juz
            > spotkali z nim w poprzednim zyciu

            No, czyli jest jakiś powód, no nie?
            Przy karma to nie fatum.
          • martyna14 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 07.08.05, 16:21

            Zadurzylam sie bo niestety wlasnie taki skomplikowani dziwnym trafem bardzo
            dobrze do mnie pasuja. Maja podobny styl wartosci, przekonania, te same pasje a
            nawet marzenia.
            • andy_b Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 07.08.05, 22:11
              martyna14 napisała:

              >
              > Zadurzylam sie bo niestety wlasnie taki skomplikowani dziwnym trafem bardzo
              > dobrze do mnie pasuja. Maja podobny styl wartosci, przekonania, te same
              > pasje a
              > nawet marzenia.

              Dziwnym trafem?
              • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 07.08.05, 22:23
                andy_b napisał:

                > Dziwnym trafem?

                To chyba nie są dziwne trafy. Dlaczego mając zainteresowanie ze strony kilku
                mężczyzn ciągnie mnie akurat do tego, z którym z góry wiadomo, że będzie to
                związek powierzchowny i krótki.
                • andy_b Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 07.08.05, 23:31
                  splendor2 napisała:

                  > > Dziwnym trafem?
                  >
                  > To chyba nie są dziwne trafy. Dlaczego mając zainteresowanie ze strony kilku
                  > mężczyzn ciągnie mnie akurat do tego, z którym z góry wiadomo, że będzie to
                  > związek powierzchowny i krótki.

                  Dokładnie tak! Mógłbym strzelać dość ogólnie jak to jest, ale naprawdę, lepiej
                  jak to przepracujesz...
                  • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 07.08.05, 23:45
                    andy_b napisał:

                    > > Dokładnie tak! Mógłbym strzelać dość ogólnie jak to jest, ale naprawdę,
                    lepiej
                    > jak to przepracujesz...

                    Zastanawiam się czy terapia mi pomoże tym bardziej, że nie mieszkam w Warszawie
                    i takich terapeutów pewnie jest niewielu u mnie. Chciałabym sama sobie pomóc.
                    • andy_b Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 08.08.05, 00:00
                      splendor2 napisała:

                      > > > Dokładnie tak! Mógłbym strzelać dość ogólnie jak to jest, ale napra
                      > wdę,
                      > lepiej
                      > > jak to przepracujesz...
                      >
                      > Zastanawiam się czy terapia mi pomoże tym bardziej, że nie mieszkam
                      > w Warszawie i takich terapeutów pewnie jest niewielu u mnie.

                      Po pierwsze, niektóre formy np. grupa wyjazdowa, są dostępne dla wszystkich.
                      Po drugie, to zależy od determinacji, mieliśmy kiedyś na grupie stacjonarnej
                      faceta, który przez rok dojeżdżał co tydzień do W-wy z _Kielc_, autobusem.
                      Po trzecie, nie przesadzajmy, są dobre ośrodki także w innych miastach.

                      > Chciałabym sama sobie pomóc.

                      To tylko baron Munchausen sam się za włosy z bagna wyciągnął. Nie wszystko się
                      samemu da zrobić, np. nie da się zobaczyć własnego ucha bez lustra. Terapia to
                      takie inteligentne lustro.
                      • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 08.08.05, 00:10
                        andy_b napisał:


                        > To tylko baron Munchausen sam się za włosy z bagna wyciągnął. Nie wszystko się
                        > samemu da zrobić, np. nie da się zobaczyć własnego ucha bez lustra. Terapia to
                        > takie inteligentne lustro.

                        Dziękuję. Nawet nie wiesz -nie wiecie ile dały mi Twoje -Wasze wpisy.
                        • martyna14 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 08.08.05, 01:13

                          A Ci inni adoratorzy, ktorymi nie jestes zainteresowana to Ci odpowiadaja pod
                          wzgledem charakyeru i osobowosci? Bo ja tez mam jakiejs tam powodzenie ale u
                          nudnych domatowrow albo u facetow, ktorzy nie lubia rozmawiac i nie maja za
                          duzo zainteresowan.
                        • martyna14 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 08.08.05, 01:13

                          A Ci inni adoratorzy, ktorymi nie jestes zainteresowana to Ci odpowiadaja pod
                          wzgledem charakyeru i osobowosci? Bo ja tez mam jakiejs tam powodzenie ale u
                          nudnych domatowrow albo u facetow, ktorzy nie lubia rozmawiac i nie maja za
                          duzo zainteresowan.
                          • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 08.08.05, 22:47
                            Nie są nudni, lubią rozmawiać, to inteligentni ludzie, ale ...odrzucam ich lub
                            traktuję chłodno.
    • witch-witch Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 07.08.05, 13:52

      Zgadzam się z radą Andy, jest wiele spraw, których nie przepracowałaś z
      dziecinstwa, a które przypominaja o sobie w postaci tych nie funkcjonujących
      związków z mężczyznami. Szkoda abyś sobie marnowała życie, bo jest pomoc, lecz
      trzeba wyjść ze swojej skorupki i zacząć jej szukać. Za smierć ojca siebie nie
      obwiniaj, do samobójstwa trzeba dalekiej drogi i to jego decyzja tak jak jego
      decyzją było,że o tobie zapomniał przez tyle lat. Czego oczekiwał pisząc do
      ciebie ostatnim razem?Ze rzucisz mu się z radości na szyję? To co zrobił i jak
      żył jest jego własnym wyborem. Inna sprawa ludzie popełniaja samobójstwa pod
      wpływem silnych emocji, których na drugi dzień czasami już nie czują, wtedy
      nigdy nie zrobiliby tego co próbowali dzień przed.

      Matkę też staraj się zrozumieć, ludzie zamykający się emocjonalnie to ludzie
      nieszczęśliwi. Ten chłód o którym piszesz też ma swoje źródła. Jej zycie
      musiałao być usiane cierpieniami...wtedy człowiek zamyka się w sobie, aby móc
      przeżyć, inni "odlatują" w świat marzeń i fantazji, a jeszcze inni w alkohol i
      narkotyki. Twojej matce nikt nie jest w stanie może i pomóc ale tobie jeszcze
      tak ....szukaj więc pomocy.
      Pozdrawiam:)))
      _________
      • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 07.08.05, 14:25
        Stosunki z matką są teraz idealne. Jest ciepła, chce mnie wspierać. Nie
        mieszkamy razem i wiem, że czasem ubolewa z tego powodu, że jest wsparcie
        odrzucam.
        Zachowuję się tak jakbym nie potrzebowała więzi emocjonalnych.
        Jestem lubiana, mam wielu znajomych, podobam się mężczyznom, łatwo nawiązuję
        kontakty, które jednak traktuję powierzchownie.
    • mskaiq Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 07.08.05, 17:44
      Mysle ze dziecinstwo mialas szczesliwe mimo tego ze bylas bez Ojca, zreszta
      Sama o tym piszesz. Zwykle to my decydujemy czy jestesmy sczesliwi czy nie a
      nie okolicznosci. Wtedy kiedy potrafimy kochac i akceptowac Siebie to rowniez
      potrafimy kochac zycie. Najtrudniejsze okolicznosci nie potrafia odebrac nam
      tej radosci.
      Nie dostalas sie na studia, smierc Ojca, problemy z miloscia ktorej chcesz a
      ktorej sie boisz powoduja ze Twoj balans przestaje byc pozytywny.
      Nie jestes winna smierci Ojca, nie mniej czujesz sie czesciowo odpowiedzialna
      za to. Musisz to zmienic, musisz zrozumiec ze to nie Twoja wina. Jesli Ci sie
      to uda to pozbedziesz sie bardzo silnego negatywnego balastu ktory dziala
      przeciwko Tobie.
      Potrzebujesz ciepla i milosci ale probujesz isc w przeciwna strone. To jest
      strach ktory probuje Cie zatrzymac.
      Musisz go pokonac, dac Sobie szanse znalezienia kogos kto przyniesie Ci takie
      cieplo, ktory wyzwoli rowniez Twoje. Tylko milosc moze pokonac ten strach, ale
      musisz dac Sobie szanse.
      To jest paradoks ale wiekszosc ludzi boi sie milosci, ktora nigdy nie rani, a
      ktora tak czesto obwiniana jest za to ze cierpimy.
      • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 07.08.05, 18:42
        Chyba też sporo racji w Twojej wypowiedzi. Kiedy wracam wspomnieniami do
        dzieciństwa to jednak widzę, że mimo wszystko było szczęśliwe (kochający
        dziadkowie, umiejętność znajdowania sobie pasji). Podobnie w liceum- miałam
        poczucie, że mogę wszystko jeśli tylko nie dam za wygraną. Wszystko zmieniło
        się od tego momentu, o którym wspomniałeś- porażka na egzaminach, śmierć ojca.
        Ja uciekam nawet przed prawdziwą bliskością przyjacielską. A ludzie lgną do
        mnie wręcz. Łatwo nawiązuję kontakty, ale sama zrywam znajomości (tu nie chodzi
        tylko o mężczyzn).

        Dziękuję za wypowiedzi.
    • solaris_38 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 08.08.05, 02:21
      na pewno może przsądzac o nieszczęślwym dzieciństwie a nawet wczesnej
      dorosłości

      wiele jednak zalezy od tego czy dana osoba doswaidczyła od kogokolwiek
      miłości choćby sporadycznej (np babacia ciocia dziadek) i czy potrafi
      samodzielnie mysleć

      późna dorosłość to dopiero prawdziwa arena dla zmian

      Julisz cezar koło 50 zrobił karierę a Chrystus robotę Mesjasza zaczynał
      koło 30 wiele 40-stek dopiero wtedy poznaje swoje potrzeby marzenia i
      pewnośc i siłę aby to urzeczywistniac

      Większośc ludzi jest nieszczesliwa i ma poczucie że PRAWDZIWE ZYCIER to jest
      gdzieś indziej
      w filmach reklamach książkach u sasiadów (jak ładnie NA ZEWNĄTRZ wyglądają no
      nie ?)
      przeciez nawet rodzice oszczędzają dzieciom swoich kłótni i co te dzieci
      wiedzą o rozpaczy samotnosci swoich porzadnych (czytaj względnie
      szczęślwych ) rodziców

      jesli chcesz być szczesliwa to będziesz

      według mnie niezbędna jest do tego mistyka (może czasem nawet jako religia
      choć tu ... no jest kontrowersyjnie )
      szczęście człowieka zaży bowiem od jego pęłni a tego samemu osiągnąc nie sposób
      rodzice natomiast najczesciej nie mają o tym pojęcia

      szczęścia trzeba i mozna się uczyć

      nie mam na myśli zadowolenia ale szczescie
      głębokie wewnętrzne poczucia powiąznia wszystkich elementów w pracującą na
      pełny silnik CAŁOŚCIĄ


      Jestem przykłądem osoby kóra w młodosci była nieszczęscliwa a w miarę życia
      i pracy nad soabą odkrywam czym jest szczęście coraz bardziej

      i tak chyba powinno byc

      człowiek powinen umierac szczęśliwy

      całe jego życie powinno być dążeniem do takiej harmonii w której nawet śmierć
      ma swój udział
      rozpędziłąm się

      chodzi mi o to że jestem przykładem tego że "czas nas uczy pogody " i dodam
      szczescia też

      byc szczesliwym trzeba się nauczyć jak jeździć na rowerze

      owszem trudno jak rodzice nie maja kasy na rower albo nóżki przetracą

      ale najczesciej po prostu sami nie potrafia jeżdzić bo gdyby umieli :)
      jakże by jeżdzili na tym rowerze !

      :)

      i wiecie co .. chyba troszkę nauczyłam moja mamę jeżdzić na TRYM
      rowerze :) :) :)

      Hej


      • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 08.08.05, 22:35
        Zabrzmi to może banalnie, ale założenie tego wątku i Wasze odpowiedzi bardzo
        dużo mi dały. Przygladam się swojemu życiu i postępowaniu trochę z dystansu. I
        poczułam się oczyszczona, bo np. o samobójstwie mojego ojca nie mówiłam
        znajomym, mężczyznom.
        • solaris_38 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 09.08.05, 00:30

          skoro cos ci naprawdę dały to widac już byłas ostro gotowa

          • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 09.08.05, 00:41
            Chyba tak. Bo po raz pierwszy odkryłam się mówiąc przez telefon o problemach z
            mężczyznami mojej matce.
            Mam nadzieję, że jestem już gotowa do zmiany. Chcę mieć dobre życie. Chcę
            zaufać i odkryć się. Nie tylko na forum.
            • solaris_38 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 09.08.05, 01:24
              wazne jest żeby byc przygotowanym do odkrycia

              nie przypadkiem coś było zakryte

              to było potrzebne

              zanim się odkryjesz upewnij się w jakim celu sie odkrywasz i przed kim

              szanuj się i swoją delikatność
              • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 09.08.05, 01:34
                solaris_38 napisała:

                > wazne jest żeby byc przygotowanym do odkrycia
                >
                > nie przypadkiem coś było zakryte
                >
                > to było potrzebne
                >
                > zanim się odkryjesz upewnij się w jakim celu sie odkrywasz i przed kim
                >
                > szanuj się i swoją delikatność

                Łatwo mnie zranić jednak. Wiem, to będzie stałe:-)
                • solaris_38 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 09.08.05, 21:51
                  własciwie to fajne zadanie (chronic to co delikatne)
                  • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 10.08.05, 19:32
                    solaris_38 napisała:

                    > własciwie to fajne zadanie (chronic to co delikatne)

                    Czyli podwójnie trudne zadanie dla mnie. Otworzyć się na prawdziwą bliskość to
                    nie wszystko. Przy swojej wrażliwości i delikatności mogę się sparzyć i będzie
                    gorzej?
                    • solaris_38 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 11.08.05, 18:09

                      gdyby ochrona wrazliwości polegała na budowaniu muru byłoby to bardzo łatwe

                      jest ciekawiej
                      dynamiczniej i bardziej regeneracyjnie :)

                      • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 11.08.05, 18:36
                        Fajnie to napisałaś. Może problem w tym, że przy swojej wrażliwości przy
                        porażkach regeneruję się zbyt wolno?
                        Ostatnio rozczarowałam się i zawiodłam (stąd wątek), ale znów na własne
                        życzenie.
                        • solaris_38 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 13.08.05, 00:04
                          po prostu się ucz i miej nadzieję
                          zwrot zawiodłam SIĘ wiele mówi i daje Ci wskazówki
                          • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 13.08.05, 00:27
                            Czyli zawiodłam sama siebie? Czyżby błędne koło i mam mieć poczucie winy?
                            Chcę dać sobie prawo do popełniania błędów. Nie chciałabym jednak tak cierpieć.
                            Chciałabym łatwiej umieć znosić porażki.
                            I jeszcze jedno. Teraz czuję się podle przez zawiedzione uczucia.
                            A było mi już dobrze - może to nie było szczęście, ale zadowolenie z życia.
                            Tylko bez emocji. Zastanawiam się czy może te moje cierpienia wynikają z
                            wygórowanych oczekiwań. Chcę za dużo- prawdziwej bliskości. Nie zadowalam się
                            tylko seksem lub stabilizacją. Czego ja szukam?
                            • mskaiq Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 13.08.05, 02:37
                              Trzeba wybaczac sobie bledy, robie ich wiele i wybaczam wszystkie. Kiedy tego
                              nie robisz one sie akumuluja i wtedy zaczynamy nie lubic siebie.
                              Caly swiat widzimy przez siebie, kiedy w nas jest zlosc, smutek wtedy swiat
                              wokol nas jest zly i smutny.
                              Kazdy blad ktory sobie wybaczam staram sie rowniez wiecej nie popelniac. To
                              jest taki pozytywny akcent. Wyeliminowalem w taki sposob wiele bledow i w taki
                              sposob unikam krytyki samego siebie.
                              Mysle ze nie chcesz za duzo, trzeba chciec duzo. Mysle ze chcesz milosci, idz
                              po nia. Ja kiedys wybralem seks i stabilizacje i to byl blad, zrobilem to co
                              podpowiadal strach.
                              Pozniej pojawila sie milosc, poszedlem za nia, pokonalem moj strach przed nia,
                              odnalazlem swiat ktorego nie znalem, to bardzo piekny swiat.
                              • solaris_38 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 13.08.05, 13:57
                                tez jestem z awybaczaniem sobie

                                to jedna z pieknjeszych i trudniejszych rzeczy jaką możemy sobie dac

                                ale wybaczyć sobie w sensie że nadal robić to samo i to samo to zahamowanie
                                rozwoju
                              • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 13.08.05, 14:40
                                Masz rację, chcę dużo, ale boję się. A że nauczę sie po tym doświadczeniu to
                                mam nadzieję. Kiedyś po jakimś zawodzie myślałam, że podły nastrój , pustka
                                będą trwały wiecznie. Dziś już tak nie myślę.
                                Teraz wiem ,że to minie. I wiesz czego najbardziej mi żal? Tego, że moje serce
                                nie chce posłuchać: "nie smuć się!" Bo to, że to minie jestem pewna.
                                Ciekawe jaka wyjdę po tym- zamknięta w swojej skorupce i znów szukająca (jak w
                                dzieciństwie) emocji w pasjach czy może uda się. Dziękuję, że ze mną
                                rozmawiacie:-)
                            • solaris_38 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 13.08.05, 13:56
                              szukasz tego co ci potyrzebne
                              z czasem może siemokazac że gdy się dowiesz i nauczysz to będzie coś innego niż
                              to do czego teraz dazysz i za czym teraz tęsknisz

                              to piekne że szukasz i chcesz nakarwmić swoje serce

                              ale tylko ty sama obserwując się dwooeisz się co cie czymi szczesliwa czy
                              chośbyz adowoloną
                              TO było zadowalajajace jak widac do czasu

                              jak będziesz robić to samo i szukac podobnie to wylądujesz w takiej samej
                              lubpodobnej sytyuacji za jakiś czas
                              i wtedy dostaniesz następną sznasę na szukanie jednak tego co ci robi
                              dobrze :)


                              • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 13.08.05, 22:11
                                solaris_38 napisała:

                                >
                                > ale tylko ty sama obserwując się dwooeisz się co cie czymi szczesliwa czy
                                > chośby zadowoloną

                                Zadowolona jestem mogąc realizować swoje pasje, cieszę się z tego, że nie mam
                                kłopotów dnia codziennego.

                                > TO było zadowalajajace jak widac do czasu

                                Ale to było pogodzenie się ze światem, radosna rezygnacja.
                                Pozwoliłam sobie na emocje i mam ;-) Przecież nie można mieć wszystkiego.
                                Myślę, że najbardziej przydałoby mi się nabranie odporności na porażki. Żebym
                                tak nie przeżywała wszystkiego.
                                • solaris_38 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 26.08.05, 03:02
                                  a mnie się podobaja ludzie kórzy przeżywają

                                  nie mozna nie cierpieć kiedy się jest wrazliwym

                                  lubie przezywac

                                  zobacz ludzie lubią cierpienie *tylko nie WŁĄSNE) i chcetnie oglądają jej w
                                  serialach dramatach i poezjach

                                  cierpienie jest bardzo wazne choć W TRAKCIE się tego nie czuje
                                  czuje się jakby to był zastój

                                  co do szczescia to nie nalzey go mylic z zadowoleniem
                                  zadowolenie ejst przyjemne a szczescie nie musi

                                  szczęscie to pełnia i świadomośc że idziesz dkokłądnie tam gdzie chce iśc
                                  twoje serce , nawet jesli to po cierniach , w trudzie lub biedzie :)

                                  se tak myslę
                                  • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 26.08.05, 20:09
                                    Ale mnie się wydaje, że ja jestem jednak nadwrażliwa.
                                    A z tej drogi, po której chciałabym kroczyć dawno juz zeszłam stąd moja radosna
                                    rezygnacja, o której pisałam, bo nie mogę się oszukiwać, że zawsze wszystko
                                    można zacząć od nowa. To juz nie dotyczy życia osobistego i pewnie temat na
                                    inny wątek. Tak bardzo chciałabym być mniej skomplikowana.
                                    • solaris_38 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 27.08.05, 03:04
                                      tez kiedys móiwał o sobie że jestem nadwrazliwa
                                      ale teraz oswoiłam to
                                      i wtedy okaząło się .. ze mam SKARB

                                      teraz trochę żart ale nie całkiem
                                      pomysl ze zycie to taniec - trzeba się poruszac w sposób skomplikowany bo w tym
                                      całe piękno
                                      a nie tak żeby walić prosto do celu

                                      taniec to taniec

                                      jedna wielka komplikacja

                                      ale ... z pragnieniem piękna

                                      jesteś piękna w swoim skomplikowaniu

                                      jesli oprócz tego chcesz być bardziej skuteczna w zyciu to inna sprawa

                                      kto chce zrobić zakupy albo napalić w piecu nie tanczy (
                                      (dokąłdniej rzadko kto wtedy tańczy ale i to się zdarza)

                                      a skuteczności w osiąganiu celów można się uczyć
                                      tylko trezeba wiedzieć czego sie chce

                                      a na szukanie ... jest całe życie

                                      uwazam że nawet jak ktoś na sekunde przed śmiercią ZAJDZIE to - nie stracił
                                      życia lecz je zdobył

                                      :)

                                      • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 27.08.05, 15:51
                                        solaris_38 napisała:

                                        > tez kiedys móiwał o sobie że jestem nadwrazliwa
                                        > ale teraz oswoiłam to
                                        > i wtedy okaząło się .. ze mam SKARB


                                        Takie odbieranie wszystkiego jakby się miało czułki wszędzie bywa zaletą.
                                        Pozwala to pełniej odbierać piękno świata.

                                        > tylko trezeba wiedzieć czego sie chce

                                        I to jest chyba klucz. Z jednej strony pisałam o potrzebie bliskości, ale z
                                        drugiej mam też potrzebę wolności.
                                        • solaris_38 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 28.08.05, 00:13
                                          świat jest areną gry przeciwienstw
                                          żadne nie ejst lepsze
                                          ani plus ani minus
                                          każde ma swoje miejsce

                                          samo zycie jest chyba własnie takim wyważaniem proporcji obu zyciodajnych
                                          skłądników
    • mskaiq Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 14.08.05, 01:10
      Smutek przychodzi kiedy jestesmy bezczynni. Bardzo wazna jest aktywnosc,
      najlepsza jest ta ktora przynosi radosc. Zwykle nasze mysli przynosza wiele
      negatywow, aktywnosc nie pozwala nam ich akceptowac.
      Zamkniecie sie przed ludzmi oznacza akceptacje strachu, tego nalezy unikac bo
      to przynosi wiele szkody.
      Lepiej wybierac milosc, kiedy jest wtedy pojawia sie otwartosc, nie ma strachu
      i mozna mowic o trudnych sprawach i o sobie.
      • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 14.08.05, 02:02
        mskaiq napisał:

        > Smutek przychodzi kiedy jestesmy bezczynni. Bardzo wazna jest aktywnosc,
        > najlepsza jest ta ktora przynosi radosc.

        Ja wiem i tak będzie już niebawem, ale teraz trudno mi się zmusić do radosnej
        aktywności.


        > Lepiej wybierac milosc, kiedy jest wtedy pojawia sie otwartosc, nie ma
        strachu
        > i mozna mowic o trudnych sprawach i o sobie.

        Czyli lekarstwem jest miłość. Tylko żebym znów nie pomyliła jej z niczym innym
        albo nie przeoczyła.
        • mskaiq Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 14.08.05, 16:26
          Czasem nie ma innej drogi, trzeba przelamac zla pase, inaczej coraz glebiej
          zapadamy w smutek i obojetnosc.
          Jest niezwykle wazna sprawa kontrolowanie siebie, bo to zwykle my sami
          probujemy wyrzadzic sobie krzywde. Smutek, jego akceptacja to jedno z takich
          dzialan.
          Mysle ze milosc jest rozwiazaniem. Strach przed nia jest zwykle najwiekszym
          problem w jej znalezieniu. Boimy sie ze mozemy byc oszukani, ale milosc nie
          oszukuje, boimy sie ze milosc bo dla wielu to oznaka slabosci ale jest to
          najsilniejsza energia ktora jest w nas.

          • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 14.08.05, 17:17
            Ale ja nie akceptuję tego smutku, cały tydzień przecież powtarzałam memu sercu,
            żeby sie nie smuciło;-)
            Wychodzę z tego (czyli wniosek, że regeneruję się coraz szybciej:-) Myślę, że
            do tego stanu zadowolenia z życia wrócę lada dzień.
            Czy ja sama potrafię kochać? I znów powraca pewnie zagadnienie z początku
            wątku...
            I co to jest miłość? Bo może nie znajduję jej (i nie obdarzam nią ) właśnie
            dlatego, że nie wiem co to.

            • mskaiq Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 15.08.05, 08:31
              Mysle ze milosci to jest cos co przyniosi radosc, motywacje, poczucie sensu,
              zainteresowania, itp.
              My czesto nie identyfikujemy tego jako milosc, to jest zwykle bezwiednie w nas,
              bo milosc jest czescia nas z ktorej nie zdajemy sobie sprawy.
              Popatrz na smutek czy strach, przynosza obojetnosc, odbieraja poczucie sensu,
              dzialania, zainteresowan itp.
              Zwykle milosc utozsamiamy z uczuciami do chlopaka czy dziewczyny. Wtedy zwykle
              zaczynamy czuc jej istnienie, jest to jakby przebudzenie do milosci, pojawia
              sie swiadomosc jej istnienia.

              • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 15.08.05, 14:08
                mskaiq napisał:

                > Mysle ze milosci to jest cos co przyniosi radosc, motywacje, poczucie sensu,
                > zainteresowania, itp.

                Ale ja taka byłam. U mnie to nie było związane z miłością tylko z zadowoleniem
                z życia . Mam sympatię do ludzi, lubię ich, jestem pogodzona ze światem,
                potrafię cieszyć się z drobizagów. To znaczy ten stan jest jakby w zawieszeniu,
                bo teraz się już tak nie czuję.

                > > Zwykle milosc utozsamiamy z uczuciami do chlopaka czy dziewczyny. Wtedy
                zwykle
                > zaczynamy czuc jej istnienie, jest to jakby przebudzenie do milosci, pojawia
                > sie swiadomosc jej istnienia.

                Ale równie często mylimy ją z czymś innym.


                • mskaiq Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 15.08.05, 16:30
                  Zadowolenie z zycia bierze sie z milosci ktora jest w nas, to samo dotyczy
                  sympati do ludzi.
                  Nasze problemy zaczynaja sie kiedy zamiast milosci akceptujemy smutek, strach.
                  Wtedy niknie sympatia do ludzi i coraz mniej jest zadowolenia z tego co robisz.
                  Pojawia sie coraz wiecej krytyki, w stosunku do siebie i do innych.

                  Zwykle milosc do chlopaka czy dziewczyny zalezy od strachu ktory jest w nas.
                  Kiedy pojawia sie strach wtedy milosc ginie albo nie odczuwawsz jej.
                  Jesli nie ma strachu milosc potrafi byc bardzo silna. Mysle ze Twoja nieudana
                  milosc owocuje strachem ktory przeszkadza Ci odnalesc milosc.
                  Napisalas ze kochalas tego faceta tak jak 17 latka potrafi kochac. Wtedy nie
                  balas sie i dlatego milosc byla tak silna. Zwykle w zyciu zbieramy
                  doswiadczenia ktore przynosza strach i wtedy nie potrafimy wiecej kochac bo sie
                  boimy.
                  Czesto milosc wtedy mylona jest z seksem czy przyjaznia,
                  • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 15.08.05, 17:09
                    mskaiq napisał:

                    > Zadowolenie z zycia bierze sie z milosci ktora jest w nas

                    Mam wrażenie, że właśnie to już we mnie było. Ludzie ufają mi, lubią przebywać
                    w moim towarzystwie. A ja jednak dawkuję sobie ich towarzystwo.

                    >> Napisalas ze kochalas tego faceta tak jak 17 latka potrafi kochac. Wtedy nie
                    > balas sie i dlatego milosc byla tak silna. Zwykle w zyciu zbieramy
                    > doswiadczenia ktore przynosza strach i wtedy nie potrafimy wiecej kochac bo
                    sie
                    >
                    > boimy.

                    Myślę, że dobrze mnie odszyfrowałeś. Tu może nie chodzi o ojca , matkę a o
                    pierwszą miłość? To zadurzenie spowodowało, że moje plany o wymarzonych
                    studiach nie ziściły się. Zostałam wtedy bez miłości i bez marzeń, które były w
                    moim zasięgu. Ale postawiłam na "uczucia" i przegrałam na egzaminach. Dlatego
                    pewnie nietrudno się dziwić, że uciekam od miłości.
                    Myślę, że teraz mogę się bać zaangażowania, bo to zburzy wygodne życie.


                    • mskaiq Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 15.08.05, 17:45
                      Mysle ze Twoja milosc to zadurzenie spowodowalo ucieczke od milosci. Kiedy
                      probujesz sie sie jej pozbyc to miejsce jej zajmuje smutek. On potrafi
                      zainstalowac sie na stale i wtedy niknie usmiech, pojawiaja sie zal, czesto lzy
                      i w koncu depresja.
                      Musisz walczyc o powrot radosci, musisz odnajdowac sens we wszystkim, nawet
                      wbrew negatywnym uczuciom. Walcz o kazda rzecz ktora ma wartosc, znasz te
                      wartosci bo kiedys bylo Ci z nimi dobrze.
                      Twoje zycie bylo piekne i radosne dotad dopoki nie pojawil sie strach, to on
                      burzy zycie, probuje Cie odstraszyc od zaangazowania.
                      Bez zaangazowania zycie jest puste, nic nie cieszy, nie ma w nim milosci ani
                      pasji.
    • alpha01 [...] 15.08.05, 17:12
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • splendor2 [...] 15.08.05, 17:16
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • alpha01 [...] 15.08.05, 17:18
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ive24 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 26.08.05, 09:14
      Skad ja to wszytsko znam....
      moje zycie napisalo mi wszakze troszke inny scenariusz, ale w wiekszosc
      jestesmy troszke podobne.
      Ja ojca mam i mialam do tej pory haha jesli mozna nazwac takiego czlowieka
      ojcem.Mieszkamy cala rodzina pod jednym dachem, pomimo tego ze rodzice od kilku
      miesiecy sa rozwiedzeni :(
      Ze swoim ojcem nie rozmawiam od kilku lat, oczywiscie jesli zaistnieje potrzeba
      odezwania sie to zamienie z nim kilka slow, ale wtedy czuje jak sie we mnie
      gotuje:( Nie spedzamy razem swiat , niejemy razem posilkow, na korytarzu mijamy
      sie, nawet nie chce sie na niego patrzec :(
      Nie wytrzymuje psychicznie w domu, byly takie moomenty zemusialam zaczerpnac
      poradpsychologa i nie wiem czyznowu nie zaczne chodzic bo sobie momentaminie
      radze.
      Moj ojciec zniszczyl nasza rodzine: przez dlugi czas nie pracowal, pil alkohol
      i nadal pije, otoz jest alkoholikiem :( Co do mamy to wspaniala
      kobieta...podzwiam ta kobiete ile ona ma sil w sobie :( ja juz nie mam sily,
      choc wiem zenie moge sie poddawac:(
      Ktos kiedys powiedzial ze kazdy poczatek ma i swoj koniec....czekam na ten
      dzien kiedy bedziemy mieszkac same z mama bezojca:( ile to jeszcze potrwa? nie
      wiadomo :(
      Aha co do moich kontaktow z mezczyznami :( niesttey kiepsko:(
      O sobie rowniez moge powiedziec ze fajna, ladna, zabawna, inteligentna ze mnie
      dziewczyna, to dlaczego taka dziewczyna jak ja trafia na takich drani????????
      A jezeli trafie juz na porzadnego faceta to nie umiem z nim byc:( moze nie znam
      uczucia dobroci? bo nigdy takiej dobroci ze strony mezczyzny nie doznalam?
      chyba w swoim zyciu wiecej zaznalam zla niz dobra :( przykre to jest ale
      prawdziwe.
      Osttanio byl w moim zyciu Pawel....naprawde wspanialy facet, nie dosc ze
      inteligentny to i zaradny, opiekunczy.....itp itp.....niesttey wszytsko
      zepsulam :( dlaczego? a dlatego ze bylam zaborcza, zazdrosna, milaam fochy i w
      kolko mi nic nie pasowalo :( czy ktos inny wytrzymalby z taka osoba jak ja? ile
      to potzeba sily i cierpliwosci do takiej osoby :(naprawde sobie nie radze...:
      ((((((
      • splendor2 Re: brak ojca, chłodna matka = nieszczęśliwe życi 26.08.05, 19:51
        ive24 napisała:

        Historie nasze chyba jednak inne. Mój ojciec był chłodny i nie okazywał uczuć ,
        ale zadbał o moją przyszłość(w sensie materialnym). Nie pił, to "porządny
        człowiek", ale miał problemy emocjonalne.

        > dlatego ze bylam zaborcza, zazdrosna, milaam fochy i w
        > kolko mi nic nie pasowalo :(

        A widzisz ja taka nie jestem.
Pełna wersja