madzik_15
06.08.05, 22:59
mam dopiero 15 lat a juz nosze za soba niezly bagaz doswiadczen,jestem
masohistka tak stwierdzil psycholog,mam niezlego dolka i nie mam farta do
chlopakow.Moje zycie peklo w gruzach moja rodzina sie rozpada ...jeden z
rodzicow mieszka za granicom,czuje sie jak osierocone dziecko fakt niczego mi
nie brakuje ale.no nie wiem jak to opisac wiem ze jak na 15 latke jestem
zapowazana moi rodzice odebrali mi dziecinsto bo w wieku 9 lat jakie dziecko
umi ugotowac caly obiad??no ja niestety tak,wszystko jest na mojej
glowie..szkola,prowadzenie domu,dbanie o zwierzeta,opiekoanie
sie ..rodzina,mam tez czas na wlasne zycie moze troche mi sie powinno
nalezec?? czuje sie jak jakas stara kura domowa i w dodatku jestem jedynaczka
moi przyjacielem jest moj "Koffany piesek" tylko on mnie rozumie.dlaczego
zakochalam sie w niewlasciwej osobie??po co sie urodzilam?? moze ja tu jestem
niepotrzebna??powinnam odejsc z tego swiata?? nie umie tego powiedziec
psychologowi..bylm zapisana to nie chodzilam na wyznaczane mi terminy
poniewaz nie lubie sie zalic ale..musisalm przepraszam:( prosze was pomuzcie
mi...ja mam dopiero 15 lat:(:(:(