Gość: salida
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
21.08.02, 11:27
Nie brakuje psychologów, socjologów i psychiatrów, którzy negują istnienie
infoholizmu. Owszem, przyznają, że zdarzają się osoby, których czas
korzystania z Internetu przekracza rozsądne granice, ale odmawiają uznania
tego zjawiska jako uzależnienie, mówiąc, że wiele osób wiele godzin spędza na
pielęgnacji ogródka czy czytaniu gazet, a przecież to nie jest nałóg. Ich
oponenci przypominają, że z podobnym sceptycyzmem spotkał się Robert Custer,
gdy w 1980 roku przedstawił badania wskazujące na podobieństwo między
zamiłowaniem do hazardu i alkoholizmem.Ciekawa jestem, jak jest Wasza opinia
na ten temat. Czy ktoś zna osobę uzleznioną od sieci?