Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZNY...

09.08.05, 21:53
Oczywiście mam świadomość, że to co on myśli może diametralnie różnić się od
tego, co ja napiszę oraz Wy, ale jak każda kobieta lubię sobie czasem
analizować i pogdybać ;)

W skrócie- jedna randka- obiektywnie bardzo udana.
Facet jednak nie kwapi się do tego, żeby się spotkać ponownie.
Myślę, że mu się spodobałam (spojrzenia, gesty, rozmowa która się bardzo
kleiła..)

Dawno nie rozmawiało mi się z nikim tak dobrze. Nie nudziłam się.
Chciałam się spotkać kolejny raz, aby zobaczyć czy wrażenia z pierwszej
randki się powtórzą.
Próbowałam nawiązać kontakt- i zrozumiałam (z jego pomocą) że spotkać się
możemy kiedyś tam...
Czyli nie teraz. Myślałam, ze to oczywiste- że szukam chłopaka TERAZ, a nie
kiedyś tam. Myślałam- bo nie rozmawialiśmy o wzajemnych OCZEKIWANIACH- a
szkoda.
On może pomyśleć, że jestem nachalna. Mogło to tak wyglądać, ale po prostu
chciałam wiedzieć na czym stoję.
Z braku doświadczenia wyniknęła moja nachalność... Z wątku felci1 o jej
randce wiem, że czas jest najlepsza odp na wszystkie rozterki... ale mimo
wszystko postanowiłam założyć wątek i poprosić was o radę.

Na randce było miło, facet wydawał się zauroczony, prawił komplementy, a
teraz milczy...

Co wiec jest z nim nie tak???

Mamy inne oczekiwania???
Wiem, że najprościej byłoby Go zapytać...
Wiem, że pytanie Was zamiast Jego mija się z celem, ale z Nim nie chce
rozmawiać.

Czy słusznie oceniam, że to TYP LUZAKA??

Może nie szuka dziewczyny na tym etapie swojego życia??
Może odpoczywa po rozstaniu z jakąś?? (nie pytałam o to)
Z tego co mówił- chce mieć kiedyś żonę i dzieci.
Nie chcę zaciągnąć go do ołtarza za miesiąc, ani nawet za rok ;) Nawet nie
wiem, czy na drugim spotkaniu nie miałabym go dość.
Dlaczego więc się wycofał chwilowo? (a może na zawsze?)
Z rozmowy ze mną na pewno wywnioskował, że jestem poważną osobą i że zabawić
się ze mną nie da.
Może stąd to milczenie???
Mam się spodziewać, że jak już się wyszaleje to może kiedyś tam się spotkamy??
Mam wrażenie, ze to taki TYP LUZAKA, który aktualnie nie szuka dziewczyny,
jest zapracowany, od czasu do czasu umówi się na jakąś randkę żeby milo
spędzić czas, nie chce zobowiązań, stabilizacji, chce być wolny, a dziewczyna-
wiadomo- zabiera sporo czasu, wymaga zainteresowania... itd.

Facet z którym byłam na poprzedniej randce szukał żony, bo stuknęła mu
właśnie 30 stka, pojawiły się naciski rodzinne na chęć posiadania synowej i
wnuków, facet się obudził i zaczął na gwałt szukać żony co by sprostała jego
pokaźnym wymaganiom. (Ja nie byłam zainteresowana! He he)

Mam wrażenie, że z tym mężczyzna będzie podobnie. Popracuje trochę, wypali
się i pewnego dnia się ocknie. Będzie sam, samotny, w pustym mieszkaniu.
Zacznie myśleć innymi kategoriami, dojrzeje do roli męża i ojca.

Nie zamierzam na to czekać ;) Podobają mi się inni faceci i zamierzam się z
nimi spotykać, choć całkiem obiektywnie twierdzę, ze ten był wyjątkowo
dobrym kandydatem w moich oczach- niestety mam podobny problem do opisywanego
przez Seerenę w wątku „Czy to jakis problem psychologiczno-osobowościowy”.
Dawno między mną, a facetem obustronnie (obiektywnie!!) nie iskrzyło na
pierwszej randce tak bardzo więc tym szczególniej zależy mi na podtrzymaniu
tej znajomości.

Czy tego faceta da się uzdatnić do wspólnego życia??? Jak to zrobić??? (za
odpowiedzi- zaciągnąć do łóżka- z góry dziękuję ;)

Zamierzam milczeć... i dać mu czas.. Może zrozumie, że warto spróbować? Ale
skoro jak podejrzewam- na tym etapie swojego życia nie szuka stałego związku
to chyba nie mam co liczyć na niego.

Proszę o Wasze sugestie/ opinie i z góry za wszystkie dziękuję.

Jakie zamiary ma ten facet??? Odezwie się za miesiąc, a potem znowu za pół
roku i zapyta co słychać? Podobno tacy tez istnieją.

Czuję, że wpadłam mu w oko, powiedział zresztą to w kilku komplementach ;)
Kłamał? Grał?

    • passion4 Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 09.08.05, 22:03
      Zapomnialam podkreślić, że jest bardzo zapracowany. Nie sądzę, żeby była to
      ściema, choć pewności 100% nie mam.
    • witch-witch Re: Rzeczywiście brak ci doświadczenia... 09.08.05, 22:30

      Ludzie kochają mieć miłość w zasięgu ręki. I żadna praca zarobki i sukcesy nie
      są w stanie tego zrekompensować. Twój facet albo spotkał się z własnymi
      uczuciami, a ponieważ sparzył się, albo ma niskie poczucie własnej wartości jako
      mężczyzna, dlatego staje się nieosiągalny dla ciebie bo się B O I. Przy takim
      panu musisz bardzo uważać, aby nie pokazać po sobie, że ci na nim zależy albo
      ciebie kręci. Jednym słowem musisz mieć anielską cierpliwość. Mam nadzieję, że
      ci starczy. BąDź jak kumpela bez specjalnych oczekiwań ani zobowiążań WOBEC
      NIEGO ANI SPOTKAŃ, GRAJ JEGO GRĄ czyli w pokera. Moze nabierze wtedy odwagi?
      Napisz na forum trochę wiecej o tej całej sprawie ale bardziej konkretnie i
      zwięźle nie tak rozwlekle to moze coś jeszcze wymyślę....

      __________
      • passion4 Re: Rzeczywiście brak ci doświadczenia... 09.08.05, 22:43
        Bardzo dziękuję.
        Nie znam go- to była nasza pierwsza randka. Niewiele o Nim wiem. Ja obstawiam,
        że nie ma teraz czasu na dziewczynę, że to nie jest teraz priorytetowa sprawa w
        jego życiu. Nie wiem, jak długo jest sam- może krótko i po prostu nie chce się
        angażować w nowy związek. Wiem, że faceci na słowo miłość, deklaracja itp.
        uciekają.

        Ja niestety pokazałam mu, że mi zależy- proponowałam kolejne spotkanie, bo sama
        byłam ciekawa swojej oceny pierwszego spotkania. Pomyślałam, ze po drugim
        spotkaniu będę wiedziała (czuła?) czy mi się podoba.
        Ale on się wycofał.
        Nie rozumiem Twoich słów „Twój facet albo spotkał się z własnymi
        uczuciami” czy możesz rozwinąć tę myśl??
        • witch-witch Re: faceci boją się prawdziwych uczuc 09.08.05, 22:54
          Spotkał swoje uczucia, czyli też czuje coś do ciebie ale może się boi takich
          uczuć, z powodów znanych jak: niskie poczucie swojej wartości, nieszczęsliwe
          związki, bolesne wspomnienia itp.Dlatego wycofuje się na samym starcie.
          __________
    • andy_b Brawa dla gościa! 09.08.05, 22:35
      Rozpalił Twoją wyobraźnię. Jak zadzwoni będziesz zachwycona.
      I o to chodzi!
      • passion4 Re: Brawa dla gościa! 09.08.05, 23:00
        Masz rację- rozpalił.

        Jestem podobna do Seereny i będzie mi trudno spotkać innego faceta, któremu się
        to uda... To może trwać kilka lat...

        Znalezienie tego trochę mi czasu zajęło ;)

        Jakieś pomysły na uzdatnienie go do stanu używalności??????
        • andy_b Re: Brawa dla gościa! 09.08.05, 23:17
          passion4 napisała:

          > Jakieś pomysły na uzdatnienie go do stanu używalności??????

          Zaciśnij zęby i milcz jak długo wytrzymasz.
          "The hard part about playing chicken is knowing when to flinch."
        • seerena Re: Brawa dla gościa! 09.08.05, 23:28
          Passion miło mi ;)) Może jakiś klub założymy??:D
          Też mam takiego jednego, gramy w pokera, hihi. Kto kogo przetrzyma. Ale mi łatwo
          bo jak to u mnie podoba mi sie średnio a nawet trochę mniej ;)

          Popieram zaciskanie zebów! I wbicie sobie do głowy pewnej prawdy "ZAINTERESOWANY
          FACET NIGDY NIE ZNIKNIE". Nie dzwonimy pierwsze, grzecznie czekamy, może sie i
          odezwać po tygodniu od 1 randki, to nic niepokojącego. Gdy kobieta 1 dzwoni to
          źle, może się poczuc z lekka osaczony. Mam rację Andy??
          • passion4 Re: Brawa dla gościa! 09.08.05, 23:50
            Seereno!!
            Zgłaszam akces do klubu!!!!
            Jeśli dobrze zrozumiałam to Ty dość często się spotykasz z facetami w
            poszukiwaniu tego jedynego. Ja miałam trochę inną „taktykę”. Nawet nie
            dosłownie taktykę- bo nigdy tak o tym nie myślałam- po prostu nie czułam
            potrzeby szukania.
            Wierzę w przeznaczenie, więc przez dłuższy czas wychodziłam z założenia, że
            spotkam tego właściwego jeśli czas na to nadejdzie.
            Ponieważ czas jednak nie nadchodził dość długo... zaczęłam się umawiać na
            randki.

            Mądrze piszesz, że zainteresowany facet nigdy nie zniknie ;)
            Może po drugim spotkaniu facet by wpadł... tzn. mam na myśli lekkie
            zauroczenie ;)
            Może właśnie się tego wystraszył- byłoby to zgodne z tym, co pisała witch-
            witch.

            Milczeć zamierzam ;)
            W sumie obstawiam 50 % że się odezwie i 50 % ze się nie odezwie...

            Wyszłam na nachalną babę, ale jak wspomnialam- wyniknęło to:

            po 1- z braku doświadczenia- bo czekałam na moje przeznaczenie zajmując się
            rozwijaniem swoich życiowych pasji ;) zamiast zajac sie randkowaniem.

            a po 2- z chęci klarownej sytuacji- chciałam wiedzieć, na czym stoję.

            Dla mnie coś jest albo białe albo czarne.
            Szare nie może być.
            Albo chce się spotkać albo nie.

            He he, a może ma w planie 1000 kolejnych randek i muszę poczekać aż pozna te
            panie;)
            Mam nadzieję, że nie będziesz w razie czego jedną z nich, bo gdyby okazało się,
            że to jest akurat TEN to musiałybyśmy rozwiązać nasz klub!!

            Czekam na propozycję nazwy ;) No i oczywiście Ty będziesz prezesem (prezeską?)
            Zgłaszam akces na vice ;) i ładnie się uśmiecham do Ciebie.


            • seerena Re: Brawa dla gościa! 10.08.05, 15:03
              Passion, no to już :))) Klubujemy się.
              Uhmmmm, rozumiem. Ja powiem Ci że też była czas kiedy nie czułam potrzeby
              szukania, po prostu sobie tak zyłam i miała w nosie. Zajęłam się studiami, pracą
              i na facetów w ogóle nie zwracałam uwagi. Do czasu gdy okazało się, że mam 30
              lat i jestem sama:(((( Wtedy się przeraziłam! Zdałam sobie sprawę, że jestem w
              wieku gdy powinnam juz założyć rodzinę, urodzić dzieci, zatroszczyć się o swoją
              przyszłość. I zaczęłam się rozglądać, niestety okazało się że wolnych fajnych
              facetów do wzięcia parwie nie ma!! Zniknęli gdzieś, pod ziemię się zapadli. I
              tak szukam od tamtego czasu i szukam, a czas leci.. Za późno się za to wzięłam i
              teraz to się mści. Nie wierzcie w to, że Was sam ktoś znajdzie, to sa bzdury z
              romansów w tv. Może znajdzie a może nie, szansa jest fifty fifty, i co jak macie
              pecha?? Trzeba brac ols w swoje ręce.
              Passion, daj facetom poczuć że to oni sa mężczyznami, że to oni się odezwą,
              zaproponują coś, że mają kontrolę nad sytuacją. Oni w znacznej większości chyba
              nie lubią jak to kobieta przejmuje pałeczkę. A jesli lubią to jacyś nieśmiali i
              nieudacznicy, a po co nam ktoś taki. Ja osobiście wolę męskich mężczyzn.
              I nie mysl że On jest Twoim przeznaczeniem! Spotkasz włąściwego i on Ci da to
              odczuć że jest Tobą zainteresowany, wyraźnie. Wszystkie związki w jakich byłam,
              wszyscy ci faceci zdecydowanie dążyli od samego początku do kontaktu, nie
              pozwalali mi zniknąć, odzywali się, zabiegali, wynajdywali powody, i tak ma być.
              Zostaw tych dupków co sami nie wiedza czego chcą ;) Niech dorosną.
              A na nazwę nie mam jeszcze pomysłu :D
              • impresja4 Re: Brawa dla gościa! 10.08.05, 17:52
                Seereno,
                No to jestem na etapie, na którym Ty byłaś parę lat temu. Niedługo będę miała
                ćwierćwieku za sobą ;) jakoś mnie ta perspektywa nie przeraża, ale obawiam się
                tego o czym piszesz- mało jest wolnych facetów po 30 tce. Większość żeni się
                przed 30 tką i potem dla takich kobiet jak my nie ma już wartościowych
                facetów..
                Ja, choć wierzę w przeznaczenie, to postanowiłam dopomóc mu trochę i dlatego
                zaczęłam się umawiać na randki. Właściwie sama nie wiem czy teraz mi się
                odechciało, czy wręcz przeciwnie. Muszę na moment wziąć na wstrzymanie i się
                zastanowić czy odpocząć na chwilę, czy umawiać się dalej z innymi wolnymi
                jeszcze...
                Też nie chcę być w życiu sama, chcę mieć dzieci i męża – ale na pewno nie wyjdę
                za mąż bez miłości. Jeśli nie spotkam właściwego człowieka- trudno. Będę sama.
                Przecież nie jest powiedziane, ze każdy musi kogoś mieć. Dla mnie związek z
                kimś, kogo nie kochałabym byłby najgorszą rzeczą z możliwych.
                Wiesz Seereno- ta randka wiele mnie nauczyła- szkoda, że właśnie ta i z tym
                facetem, bo gdybym się inaczej zachowała może On tez myślałby o mnie co innego
                i wszystko byłoby do odratowania.
                Mądrze piszesz żebym dała facetom poczuć, ze to oni są facetami, tak.. to oni
                mają zabiegać.. itd.
                Niby o tym wszystkim wiedziałam, bo głupia nie jestem.. ale czasem emocje biorą
                górę nad wszystkim innym.
                Czułam taką radość z tego powodu, że nareszcie odbyłam świetną randkę z
                iskrami, że rozsądek gdzieś mi się schował.
                U mnie już OK- pewnie czytałaś o sms jaki dostałam od kolezanki. Cały czas się
                z niego śmieję i to mi dużo daje.

                Wracajac do Ciebie.. mówisz, że aktualnie kręci się koło Ciebie 3 facetów...
                może musisz szukać czwartego??

                NIE MA NIC NA SIŁĘ i wiem już, że być może facet z mojej randki tak właśnie
                poczuł tylko ładnie się zachował do końca jak sugerowała jedna z dziewczyn na
                forum.
                Może tak właśnie było.
                • passion4 Re: Brawa dla gościa! 10.08.05, 17:59
                  Seereno przepraszam- to ja ;) Passion

                  Wysłałam przez pomyłkę poprzedni wpis z drugiego loginu.
          • andy_b Re: Brawa dla gościa! 10.08.05, 00:18
            seerena napisała:

            > Popieram zaciskanie zebów! I wbicie sobie do głowy pewnej prawdy "ZAINTERESOWAN
            > Y
            > FACET NIGDY NIE ZNIKNIE". Nie dzwonimy pierwsze, grzecznie czekamy, może sie i
            > odezwać po tygodniu od 1 randki, to nic niepokojącego. Gdy kobieta 1 dzwoni to
            > źle, może się poczuc z lekka osaczony. Mam rację Andy??

            Masz. Ale zależy z kim. Np. na mnie to nie działa.
    • solaris_38 Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 10.08.05, 00:10
      jesli tak długo czekałaś na tak mocne pierwsze wrażenie to sądzę że niema
      wstydu zadzwonić i to powiedziec bo albo się rozczarujesz i nie będziesz
      myślec bez sensu jaki fajny facet jak nie taki znów fajny to też nie będziesz
      siemartwić że straciłas coś fajnego.
      • nelly_27 Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 10.08.05, 08:55
        Witam!

        Mam bardzo podobną do Ciebie sytuację... i już nie mam pojęcia co o tym
        mysleć... kiedy ją czytałam pomyślałam sobie... o Boże przecież to moja
        historia... kobiety powiedzcie o co chodzi z tymi facetami??
        Zachowują się jak "przyczajone tygrysy"... zgłaszam akces do klubu...

        Słuchajcie... a może oni nie są warci naszych łez... cholera zaangażowałam się
        i zalezy mi na tym facecie...

        Czy jesteście za tym, żebyśmy to my robiły pierwszy krok?? ja chyba jestem
        staroświecka, bo czekam jak idiotka aż on go zrobi... a zapowiadało się tak
        fantastycznie... a teraz jestem strasznie pogruchotana...
        • passion4 Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 10.08.05, 10:39
          Nelly,

          nie płacz, nie warto!
          Ja nie wylałam ani jednej łzy!
          To głupota.
          Oni nie są warci naszych łez, wierz mi.

          A co do pierwszego kroku- uważam, ze należy on do męzczyzny i w moim przypadku
          bylo tak, ze on go wykonał- był to sms dzien po randce.

          Potem w związku z jego milczeniem ja przejęłam inicjatywę- chcialam dowiedzieć
          sie, na czym stoję. Mniej więcej już wiem.

          Będzie dobrze! Damy radę!
          • nelly_27 Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 10.08.05, 11:11
            ... boli... ale zacisne pięści... zawsze obiecywałam sobie, że nie będe już
            nigdy ryczeć przez Żadnego faceta... kurcze wiesz mam 27 lat... myślałam, że
            jestem mądrzejsza a mimo wieku dałam się złapać...

            DZIEKUJE CI ZA SŁOWA OTUCHY!
            • solaris_38 Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 11.08.05, 01:13
              jakie złapać

              jesli otwierasz serce to zawsze ryzykujesz i większości wypadków to ryzyko
              sięspełnia

              raczej trzeba być przygotowanym ,,, desczułka w zęby itd
              :)

              ale przecież trzeba ocalić wrazliwość i czułość serca i nadal być gotowym

              nie zncie dnia ni godziny :)

        • solaris_38 Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 11.08.05, 01:10
          tu chyba nie ma reguł co do skuteczności czy lepiej pierwszemu czy czekac
          bywa różnie

          ale cokowliek faceci to inny gatunek i do słeniania kobiecych marzen o
          miłosci zupełnie nieodpowiedni

          ale czy to nie powdó by ZMIENIĆ NASZE OCZEKIWANIA OD FACETÓW ?

          ale czy ja sama jestm na to gotowa :)?

    • j_ar Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 10.08.05, 10:11
      pewnie spotyka sie czesto z wieloma dziewczynkami, a szuka takiej co to bez
      zobowiazan bedzie gotowa szybko z nim sypiac...

      a ze zadzwoni po miesiacu, pol roku, czy tez..ee.. roku (daje slowo, to sie
      zdarza:), to tez bedzie ten sam powod...
      • passion4 Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 10.08.05, 10:45
        Dziękuję za Twoją opinię- oczywiscie mozesz mieć rację.
        Po jedym spotkaniu nie mogę wiedzieć jak żył wczesniej i jakie miał kontakty z
        dziewczynami.

        Podczas naszego spotkania padały pytania, które były próbą wybadania mnie na
        pewne kwestie- m.in. dowiedział sie na pewno, ze nie jestem łatwa i podchodzę
        do "tych" spraw poważnie..

        Możliwe, że szuka tylko związku bez zobowiązań.

        W takim wypadku musi szukać dalej, bo ja nie jestem zainteresowana.

        Dostałam wczoraj genialnego smsa z radą od bliskiej mi kumpeli-
        Nie będę operowała imionami na wypadek gdyby ktoś znajomy to czytał-

        X- facet z mojej ostatniej randki

        Y- ex mojej kumpeli (rozstali się niedawno)

        „X niech się rzuci w gó.., Y już tam jest ;) ”

        I TE SŁOWA NAJLEPIEJ ODDAJĄ MOJE UCZUCIA NA CHWILĘ OBECNĄ!!!

        Jeden sms, a tyle dobrego dla mnie zrobił ;)

        Rewelacja!!
    • aaniaa1 Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 10.08.05, 14:56
      > Dawno między mną, a facetem obustronnie (obiektywnie!!) nie iskrzyło na
      > pierwszej randce

      Czy obustronnnie, to raczej nie jestes tego w stanie ocenic. Nie siedzisz w
      jego glowie.

      >facet wydawał się zauroczony, prawił komplementy, a
      > teraz milczy...

      > Co wiec jest z nim nie tak???

      Wszystko z nim w porzadku, pewnie po prostu nie spodobalas mu sie na tyle,
      zeby mial ochote na jakikolwiek ciag dalszy. Do komplementow nie
      przywiazywalabym na Twoim miejscu wielkiej wagi - niektorzy maja taki sposob
      bycia i sypia nimi jak z rekawa.

      > Próbowałam nawiązać kontakt- i zrozumiałam (z jego pomocą) że spotkać się
      > możemy kiedyś tam...
      > Czyli nie teraz. Myślałam, ze to oczywiste- że szukam chłopaka TERAZ, a nie
      > kiedyś tam. Myślałam- bo nie rozmawialiśmy o wzajemnych OCZEKIWANIACH- a
      > szkoda.

      A on pewnie myslal (na jego miejscu tez bym tak myslala), ze to oczywiste, ze
      jedno spotkanie (nawet najbardziej udane) nie zobowiazuje go do kolejnych.


      > Mam wrażenie, ze to taki TYP LUZAKA, który aktualnie nie szuka dziewczyny,
      > jest zapracowany, od czasu do czasu umówi się na jakąś randkę żeby milo
      > spędzić czas, nie chce zobowiązań, stabilizacji, chce być wolny, a dziewczyna-
      > wiadomo- zabiera sporo czasu, wymaga zainteresowania... itd.

      > Mam wrażenie, że z tym mężczyzna będzie podobnie. Popracuje trochę, wypali
      > się i pewnego dnia się ocknie. Będzie sam, samotny, w pustym mieszkaniu.
      > Zacznie myśleć innymi kategoriami, dojrzeje do roli męża i ojca.

      Heeej, chyba wyobraznia Cie ponosi. Z faktu, ze ktos nie jest Toba
      zainteresowany, nijak nie wynikaja te wszystkie rzeczy, ktore napisalas wyzej.

      > Z tego co mówił- chce mieć kiedyś żonę i dzieci.
      > Nie chcę zaciągnąć go do ołtarza za miesiąc, ani nawet za rok ;) Nawet nie
      > wiem, czy na drugim spotkaniu nie miałabym go dość.
      (...)
      > Czy tego faceta da się uzdatnić do wspólnego życia??? Jak to zrobić??? (za
      > odpowiedzi- zaciągnąć do łóżka- z góry dziękuję ;)

      Na pewno nie chcesz zaciagnac go do oltarza? ;)

      > Proszę o Wasze sugestie/ opinie i z góry za wszystkie dziękuję.
      > Jakie zamiary ma ten facet???

      Najprawdopodobniej nie ma zadnych i chyba szkoda Twojego czasu i energii na
      takie wnikliwe analizowanie sytuacji.








      • seerena Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 10.08.05, 15:08
        A aania ma z grubsza rację :) Szkoda po prostu czasu.
        • aaniaa1 Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 10.08.05, 15:13
          > A aania ma z grubsza rację :) Szkoda po prostu czasu.

          Ania jakis rok temu zalozyla podobny watek na sasiednim forum :).
      • passion4 Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 10.08.05, 18:06
        Oczywiscie mozesz miec racje we wszystkim co napisalas.

        Piszesz, ze szkoda mojego czasu na analizowanie- i pewnie tez masz rację-
        pewnie i szkoda- ale poniewaz bylo to na tyle znaczace spotkanie w moim zyciu
        wiec nie moglam sie powsztrymac zeby sobie nie poanalizowac troche.

        Nie chce zaciagnac go do ołtarza.
        Sugerujesz, że chcę, ale zapewniam -nie jest tak.
        Najwczesniej chcialabym wyjść za mąż za jakieś 4 lata.

        Piszesz, ze podobny watek zalozyla Ania na sasiedim forum rok temu- czy mozesz
        doprecyzowac bo nie znam Ani i nie wiem ktore to sasiednie forum? Moze podaj
        jej login to uda mi sie wyszukac przez wyszukiwarkę. A moze pamietasz temat
        tego watku???? No ale i tak musze wiedziec ktore to jest sasiednie forum.
        Pozdrawiam
    • moc_ca Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 10.08.05, 15:27
      Moja opinia diametralnie różni się od większości tu prezentowanych natomiast
      całkowicie zgadza się z opinią aaniaa.Facet był uroczy, prawił komplementy,
      miło gawędził na ROZPOZNAWCZEJ randce i sympatycznie tę 'znajomość' z Tobą
      zakończył wysyłając smsa nastepnego dnia. I to wszystko.
      Nie mamy czego rozszyfrowywać bo ÓW mężczyzna żadnych zamiarów względem Ciebie
      już nie ma. Przeciez nie mógł powiedzieć Ci w czasie pierwszej randki:
      przepraszam, nie podobasz mi się, zachował się do końca jak dżentelmen,
      sprawiał wrażenie że jest OK bo zapewne nie lubi ranić .. i .., nie dziwię się
      Twojemu zauroczeniu bo także wg mnie, to rzeczywiście świetny gość!
      Jego zachowanie, kiedy zaproponowałaś następną randkę, potwierdza moje
      przypuszczenia, on nie chce już się spotykać i wydaje mi się że Ty to doskonale
      zrozumiałaś.:)
      • passion4 Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 10.08.05, 18:13
        Moc_co,

        dziękuję za Twoją opinię.
        Chyba już teraz rzeczywiscie wiem, ze on nie chce się ze mną już spotkać.

        Pewnie bez opinii z tego forum dojście do takiego wniosku zajęłoby mi troszkę
        wiecej czasu. Dzięki wam- już wiem.

        Chyba nie ma już większego znaczenia to, że przez tel mówił co innego- że
        możemy sie spotkać- moja nachalność zapewne i tak odmieniła jego plany.

        Mówi się zresztą różne rzeczy przez tel, a robi inne.

        • martyna14 Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 10.08.05, 18:20
          passion4 napisała:

          > Moc_co,
          >
          > dziękuję za Twoją opinię.
          > Chyba już teraz rzeczywiscie wiem, ze on nie chce się ze mną już spotkać.
          >
          > Pewnie bez opinii z tego forum dojście do takiego wniosku zajęłoby mi troszkę
          > wiecej czasu. Dzięki wam- już wiem.
          >
          > Chyba nie ma już większego znaczenia to, że przez tel mówił co innego- że
          > możemy sie spotkać- moja nachalność zapewne i tak odmieniła jego plany.

          A co Ty mu powiedzialas jak do niego zadzwonilas? To zalezy jak z nim
          rozmawialas . Ale jesli jeden Twoj telefon sprawil, ze on od razu stracil
          zainteresowanie to oznacza , ze on musi byc jakims macho. Po co Ci taki facet?

          Tak naprawde nie mozesz byc pewna, ze on nie chcial sie spotkac poniewaz Ty
          zadzwonilas .

          > Mówi się zresztą różne rzeczy przez tel, a robi inne. A co on mowi a co robi?
          Ja staram sie stosowac zasade w zyciu, ze probuje sobie wylaczyc sluch jak z
          nimi rozmawiam i pomprostu ich oceniac wylacznie na tym jak sie zachowuja. To
          jest cholernie trudne ale jak to mowi przyslowie actions say lauder then words
          >
          >
          • passion4 Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 10.08.05, 18:36
            Martyno,
            dzwoniłam raz i powiedział, ze sie mozemy spotkać- i ze... On sie do mnie
            odezwie... ;) ale jak na mnie milczał za długo... a ja sie nie mogłam
            doczekać... no i zaproponowalam po kilku dniach w sms spotkanie..- nie odezwal
            sie. Odczekalam kilka kolejnych dni i zadzwonilam dowiedziec sie na czym stoję-
            bo nie lubię niepewności.. (chociaż widzę, ze powinnam polubić ;)

            I to była nasza ostatnia rozmowa po której zrozumialam, że chyba przesadzilam z
            intensywnością kontaktu z mojej strony. Powody wyjasnialam wczesniej wiec nie
            bede sie powtarzala.

            Szanse ze sie odezwie sa 50% do 50% a teraz zostawiam wszystko losowi. Zreszta
            inna sprawa, ze tak naprawde chyba lepiej bedzie jesli sie nie odezwie. Po co
            mi facet z takim charakterem?
            Moje oczekiwania nie są skomplikowane, a ten facet mam wrazenie, ze nie dorósł
            mimo swojego wieku do pewnych spraw.

            Dziekuje za ost Twoja rade ;) przyda sie na przyszlosc.
            Pozdrawiam
            • martyna14 Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 10.08.05, 18:42
              passion4 napisała:

              > Martyno,
              > dzwoniłam raz i powiedział, ze sie mozemy spotkać- i ze... On sie do mnie
              > odezwie... ;) ale jak na mnie milczał za długo... a ja sie nie mogłam
              > doczekać... no i zaproponowalam po kilku dniach w sms spotkanie..- nie
              odezwal
              > sie. Odczekalam kilka kolejnych dni i zadzwonilam dowiedziec sie na czym
              stoję-
              >
              > bo nie lubię niepewności.. (chociaż widzę, ze powinnam polubić ;)
              >
              > I to była nasza ostatnia rozmowa po której zrozumialam, że chyba przesadzilam
              z
              >
              > intensywnością kontaktu z mojej strony. Powody wyjasnialam wczesniej wiec nie
              > bede sie powtarzala.
              >
              > Szanse ze sie odezwie sa 50% do 50% a teraz zostawiam wszystko losowi.
              Zreszta
              > inna sprawa, ze tak naprawde chyba lepiej bedzie jesli sie nie odezwie. Po co
              > mi facet z takim charakterem?
              > Moje oczekiwania nie są skomplikowane, a ten facet mam wrazenie, ze nie
              dorósł
              > mimo swojego wieku do pewnych spraw.
              >
              > Dziekuje za ost Twoja rade ;) przyda sie na przyszlosc.
              > Pozdrawiam

              No tak troche intensywnie sie z nim kontaktowalas, ze tak powiem. Moze go to
              przestraszylo faceci lubia zdobywac kobiety . Ja z reguly nie dzownie do faceta
              jak on sie do mnie nie odzywa po 1 czy 2 spotkaniu. Czasami facet odzywa sie po
              tygodniu wiec warto byc cierpliwa ale to jest cholernie trudne.
              • seerena Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 10.08.05, 19:01
                Ojojojojoj. Passion naprawdę przedobrzyłaś :) Teraz dopiero doczytałam się jak
                to Wasze wzajemne odzywanie wyglądało. Nie rób tego więcej. Zęby w ścianę!!
                Pomyśl zawsze tak - ja stosuję - ma facet mój nr. telefonu, jesli będzie chciał
                odezwie się, nawet jak mu komórka zginie, prąd i telefon wyłączą, jesli będzie
                chciał, znajdzie sposób aby się do mnie odezwać. Pójdzie do budki telefonicznej,
                zadzwoni z telefonu od znajomego, wyśle smsa przez internet. Nawet jak będzie
                trzęsienie ziemi to znajdzie!;) I powtarzać to sobie jak mantrę.
                Jeśli się nie odezwie, trudno, zamykamy rozdział. Chociaz czasem trudno.
                Gdzies czytałam mądre zdanie "nie traćmy czasu na facetów, którzy się nami nie
                interesują".
                W kwestii szczegółow, to troche trzeba wyczuć, jesli sie ze 2-3 razy
                spotkaliście to w sumie można wysłać smsa, nie od razu z propozycją ale takiego
                typu "co słychać?". On się domyśli, że masz chęć się z nim zobaczyć. Chyba że
                jest jakiś kołek, ale po co nam kołki. Faceci też są dziś strasznie zapracowani,
                zalatani, nie pamietają o niczym. Chociaż jak nie pamięta Ciebie to też coś nie
                teges ;) Ma pamiętać jeśli coś z tego ma wyniknąć :)
                Tymczasem :*

                • passion4 Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 10.08.05, 19:11
                  Seereno,
                  dzięki, dzieki za kolejną dawkę cennych rad ;)

                  chyba napiszę napiszę do Ciebie na priv.

                  wymyśliłaś już nazwę klubu??
                  • seerena Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 10.08.05, 19:23
                    Nie wymyśliłam :)
                    Ok, proszę, ja to teoretyk dobry jestem, gorzej z praktyką ;)
                • moc_ca Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 10.08.05, 19:36
                  "Zęby w ścianę"???????"Jeśli będzie chciał odezwie się"?????? "Powtarzać jak
                  mantrę .."???? "Jeśli się nie odezwie zamknąć rozdział"????
                  A cóż to, panowie i władcy o nas decydują?
                  Dlaczego mamy tak postępować? XVII wiek już mamy za sobą a z nim czekanie na
                  gest zainteresowania bo jeśli nie to staropanieństwo!
                  Zapytała (choć powinna domyślić się wcześniej) ale zapytała i już wie.Gdyby był
                  zainteresowany i próba kontaktu spłoszyłaby go to Bóg z nim! Facet ma mieć jaja
                  a jeśli ani spotkanie z dziewczyną ani rozmowa telefoniczna nie wyzwala w nim
                  odwagi do powiedzenia "spotkajmy się" to albo nie ma ochoty na tę znajomość
                  albo jeśli się spłoszył to niech czeka na taką która złapie go za mordę i nie
                  puści nawet po ślubie. Passion na takiego mie czeka, mam nadzieję ... ;-))
                  • seerena Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 10.08.05, 20:05
                    Niestety, żyjemy w takiej kulturze, że mężczyzna jest uważany za strone bardziej
                    aktywną a kobieta za bardziej pasywną. To czekanie jest pozorne :)) To kobieta
                    wybiera faceta, który może się nią zainteresować. To kobieta daje na to
                    przyzwolenie. To ona wysyła gesty, uśmiechy, sygnały, które facet odpowiednio
                    interpretuje. Oczywiście, że sa kobiety, które same zaczepiaja i są zdecydowane
                    w inicjatywie. Ale podoba się to mniejszości facetów. I mam wrażenie, że raczej
                    takim nieśmiałym, jełopowatym, małozdecydowanym. Zależy co kto lubi :) Mi się
                    wydaje, że autorka postu woli innych :)
                    Pewnie, zapytała i juz wie. Ale ile nerwów przedtem miała. W sumie to nawet
                    jakby zapytała mogłaby nie dostac odpowiedzi, tylko wymijające uniki. Faceci to
                    tchórze ;) Im się wydaje, że lepiej powiedzieć "to do zobaczenia" nawet jak się
                    nie mają zamiaru już nigdy spotkać, bo uważają że tak mniej ranią. Ale to
                    kłamstwo jest, nieuczciwość. Powoduje tylko złudne nadzieje i czekanie
                    dziewczyny. A tak miałaby sprawę z głowy. To żadne dzentelmeństwo jak ktos
                    powiedział, zwykłe tchórzostwo albo niezdecydowanie. Mogł też po tym 1 spotkaniu
                    po prostu nie wiedzieć co czuje i czy chce kontynułować tą znajomość. Potem
                    sobie przemyslał i się wycofał.
                    A ja i tak uważam, że nie warto się narzucać czy tracic czasu. To w 99 proc. i
                    tak nie przynosi żadnego efektu.
                    • passion4 Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 10.08.05, 20:40

                      Moc_co i Seereno,

                      Myślę, ze obie macie rację ;)
                      Zależy kto jaki ma punkt widzenia ;)
                      W obu waszych wypowiedziach jest prawda ;) którą da się dopasować do
                      różnych "związków".

                      Ja zadzwoniłam- moja decyzja, moje konsekwencje.
                      Inne kobiety nie dzwonią. I być może przez to jakiś nieśmiały, fajny facet
                      stracił fajną babkę.
                      Ja teraz będę ROZWAŻNIEJSZA.
                      Na pewno ta historia wiele mnie nauczyła. Następnym razem zanim wykonam jakiś
                      ruch dobrze się zastanowię. W tym wypadku wiem, ze przesadziłam, ale z drugiej
                      strony- taka jestem- nie udawałam niczego.
                      Bywam niecierpliwa i lubię wiedzieć na czym stoję.
                      Straciłam na tym, bo pokazałam mu, że mi zależy na dalszej znajomości. To był
                      błąd.
                      Ale też z drugiej strony cały czas byłam sobą. Nie udawałam kogoś, kim nie
                      jestem.
                      • witch-witch Re: jesteś słodka!:))) i bardzo naiwna.... 10.08.05, 22:03

    • imagiro Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 10.08.05, 21:31
      masz gadane. facet sie sploszyl ...
      • nelly_27 Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 11.08.05, 07:54
        ... chciałam dodać do wczorajszego mojego postu... że mój pan :-) /dziwne/ po
        kilku dniach dał znak życia... / dodam tylko ze spotkaliśmy się 2 razy/ a
        mianowicie wysłal mi sms-a o treści: "Witaj!! co u Ciebie słychać?... myśle o
        Tobie"... powiedzcie co ja mam o tym myśleć...? czyżby facet nie wiedział czego
        chce... najwyraźniej jednak nie chce żebym o nim zapomniała? o co mu chodzi??
        czy to jakaś jego gra? nie odzywał się do mnie jakiś czas... więc dałam sobie
        spokój! nie robiłąm pierwszego kroku... nie dzwoniłam, nie wysyłąłąm sms-ów....
        aż tu nagle ten sms... odpisałam mu: "... miło, że piszesz... wszystko w
        porządku...pozdrawiam"...co myślicie o tym wszystkim... o co chodzi temu
        czlowiekowi??
        • seerena Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 11.08.05, 09:25
          Nelly, a co w tym dziwnego że facet odezwał sie po kilku dniach????? Gdyby się
          odezwał po latach, to by było dziwne :D Wysłał Ci sympatycznego smsa a Ty
          marudzisz. Chodzi mu pewnie o to co napisał. Rany :)
          • passion4 Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 11.08.05, 09:55
            Nelly,
            ja chyba nie powinnam Tobie radzić, ale co tam ;))

            weź na wstrzymanie ;) odpowiedzialas na smsa, teraz jego ruch.

            Seerena trafnie pisze, ze chodzi mu o to, co napisał.
            Czekamy na relacje z kolejnej randki.
            Nie wiem, czy Nelly moze nalezec do naszego klubu?? Seereno jak myslisz?? Ja
            wyrazam zgodę- bo z facetami nigdy nic nie wiadomo...
            • nelly_27 Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 11.08.05, 09:59
              ... passion.. dzięki za rade... tak też mam zamiar zrobić... wezmę na
              wstrzymanie.... czekam na kolejny jego ruch /będzie albo nie/... niech się w
              końcu zdecyduje... czas pokaże, dam znać jak to się toczy....

              Acha...:-) prosze o przyjęcie do klubu:-) mimo wszystko...
              • j_ar Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 11.08.05, 10:16
                jezusicku, ale te baby to komplikuja takie proste sprawy....
                • seerena Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 11.08.05, 10:53
                  No nie j_ar??:))) Komplikują. Słuchajcie, podobno faceci mysla prosto, po lini
                  prostej, czasami dobrze odebrać ich dosłwnie :)
                  A do Klubu Bez Nazwy należeć może każdy, ja tam nie mam nic przeciwko ;))
                  • j_ar Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 11.08.05, 11:27
                    jak to czasami? zawsze! ;)
                  • passion4 Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 11.08.05, 12:15
                    Seereno,

                    jesteś genialna ;)

                    Klub Bez Nazwy ;)

                    z pozdrowieniami

                    Passion4
                    vice prezes Klubu bez Nazwy
                    • seerena Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 11.08.05, 14:18
                      Zawsze to podejrzewałam, hihi. Tylko dotąd nikt nie odkrył mego geniuszu ;))
                      Pozdrawiam tyż.
    • nelly_27 Re: Pomóżcie proszę rozszyfrować ZAMIARY MĘŻCZYZN 16.08.05, 10:03
      !!!! słuchajcie !! jestem przeszczęśliwa! jesteśmy razem!! jest wspaniale...
      oby tak dalej!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja