Gość: Krystyna
IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl
22.08.02, 09:54
Cześć!
Mam na imię Krystyna. Ostatnio zastanawiałam się,
jaka jest zależność między sposobem zwracania
się do rozmówcy a stosunkiem do tego rozmówcy.
Konkretnie chodzi mi o zwracanie się po imieniu,
a właściwie używanie albo nie używanie imienia
rozmówcy w rozmowie albo w korespondencji prywatnej.
Na przykład ja czasem
mówię do kogoś "Jarku, czy ty",albo "Basiu, czy chciałabyś",
a czasem tylko "Słuchaj, czy ty".
Tak samo inni ludzie zwracają się do mnie, jedni
"Krysiu, czy", a inni z pominięciem imienia.
Zauważyłam, że używam imienia, kiedy kogoś
lubię, a gdy mniej - poprzestaję na samym
"tykaniu". Więc teraz zaczęłam patrzeć na ludzi
przez pryzmat zwracania się do mnie.
Taki "test" kto mnie lubi, a kto nie.
Bardzo interesuje mnie Wasze zdanie na ten temat.
Pozdrawiam
Krystyna