miłość budowana na zdradzie

11.08.05, 18:00
głupio i niedorzecznie brzmi
On ma dziewczynę od roku, chyba im dobrze ze sobą..
Ona-jest sama-była jego miłoscia-chyba była..
Spotykają sie co jakis czas i nie mogą sie sobie oprzec, wiadomo o co
chodzi...
On nie ma wyrzutów sumienia
Ona-tez nie-w koncu jest sama, poza tym ona nie jest az taka empatyczna aby
brac pod uwagę jego dziewczyne,w koncu to następczyni...

Ona zapytała jego jak długo tak bedzie ciągnął,zwiazek powinien sie
rozwijąc,itd..
On -odp.,ze nie rozumiem tego co miedzy nimi jest...
Ona -sie usmiała niezle
Podsumowując,ze ....jak w temacie
I jak długo bedeą razem?




    • witch-witch Re: Rzeczywiście bardzo to głupie i niskiego lotu. 11.08.05, 19:10

      Bo jak piszesz nie masz wyrzutów sumienia ale pozbywając się wyrzurów sumienia
      sama stajesz się ofiarą dość niesmacznej wprost C H O R E J sytuacji. Myślę,że
      ty o sobie piszesz. Warto mieć morale aby móc sobie samemu postawić granicę, w
      których człowiek sam moze normalnie funkcjonować. Nie uwierze,że dobrze czujesz
      sie gdy on ubiera skarpetki i kalesony i czmycha z powrotem do swojej
      dziewczyny, gdzie odstawiają zdrową balangę i gdzie on się z nią kocha. Jezeli
      lubisz taką sytuacje to mu wyraźnie zaproponuj trókąt seksualny. Ponoć marzenie
      kazdego bardziej zwichrowanego na punkcie seksyu chłopa.Nie wiem jak daleko
      kobieta może dać siebie kompletnie ogłupić i zdeptać dla małej chwili rozkoszy?!

      Facet wyraźnie cieszy się wdziekami obu kobiet i jemu to odpowiada. Prawdą
      jest,że wielu pewnie jest takich jak on i to nie facet stawia kobiecie granice w
      sprawach seksu ale zawsze kobieta mężczyźnie. I jeżeli ty nie mozesz zdobyć się
      na odrobinę odwagi i powiedzieć mu: dość! To skończysz jak jego zwykła szmata do
      butów. Z którą będzie sobie robił co mu się najżywiej podoba, a tobie zajmie to
      100 lat zanim zrozumiesz swym gesiem rozumem,ze jesteś zwyczajnie i podle
      wykorzystywana.

      Czy ty masz matkę? Jaka była twoja matka jako kobieta? Czy miała szacunek do
      siebie samej,czy była dumna i silna? Chyba nie, bo inaczej nie pisałabyś tu
      takiego beznadziejnego postu.
      Głowa do góry i bądź kobietą, a nie głupią i tanią dziwką ex faceta! I nie
      oszukuj się swoimi złudzeniami. Jest dużo ludzi na świecie i oglądnij się za
      innym mężczyzną.
      __________
    • alaaa6 Re: miłość budowana na zdradzie 11.08.05, 20:56
      dziwna historia,
      ale hiba, swiadczy o tym ze malo teraz chlopakow na rynku;)!
      • yoosh Re: miłość budowana na zdradzie 11.08.05, 21:05
        ala,bylam dzis na rynku.Faktycznie podaż niewielka i nieciekawy asortyment.:)
        • alaaa6 Re: miłość budowana na zdradzie 11.08.05, 21:08
          yoosh napisała:

          > ala,bylam dzis na rynku.Faktycznie podaż niewielka i nieciekawy asortyment.:)

          taak...
          a ja tam na tym rynku zawsze cos bym znalazla...
          moze szukalas tylko tego co w zasiegu wzroku...?
          najlepszy towar lezy na dolnych polkach...
    • dastromboli nie musicie reagowac tak ostro! 11.08.05, 21:07
      To zwykle wyżywanie się!

      Jesli Twoj kodeks moralny, ze tak gornolotnie powiem, na to pozwala, spotykaj
      sie z nim.
      Ale na milosc, na bycie razem bym nie liczyla specjalnie - zreszta...
      chcialabys byc z facetem, ktory prowadzi podwojne zycie? Bo skoro prowadzi je
      obecnie, to na pewnym etapie zwiazku z Toba pewnie znow zacznie.
      Zastanowilabym sie tez nad tym, dlaczego przestaliscie byc razem - kto i z
      jakich powodow to skonczyl. Namietnosc, fascynacja, to "cos" - wystarczy na
      lata cichych randek, ale nie wystarczy na milosc, przynajmniej w takim sensie,
      w jakim ja ją rozumiem. Serdecznie pozdrawiam, rzuc palanta w cholerę;)
      • alaaa6 a co my ostrego powiedzialysmy? 11.08.05, 21:15
        • dastromboli Re: a co my ostrego powiedzialysmy? 11.08.05, 21:25
          glownie chodzi mi o posta witch-witch.
          • witch-witch Re: a po co powiększać grono niedopieprzonych 11.08.05, 22:41
            dastromboli napisała:

            > glownie chodzi mi o posta witch-witch.
            • facettt Re: a po co powiększać grono niedopieprzonych 11.08.05, 23:40
              witch-witch napisała:

              lepiej ostro i wyraźnie niż bez sensu!<

              jasne, ze tak!

              z czym masz wiec dziewcze problem?

      • hana234 Re: nie musicie reagowac tak ostro! 11.08.05, 21:52
        mój kodeks moralny hmm nikogo nie zdradzam, krzywdze moze te panne ale ona mnie
        tez niezle skrzywdziła, nie bede sie wdawac w szczególy...
        fakt ta sytuacja zaczyna mnie meczyc, mysle nad zerwaniem kontaktu.

        Kto zakonczył? razem podjelismy tę decyzje , nie moglismy sie dogadac ale było
        nam razem dobrze, chyba za bardzo sie kochalismy i za brdzo nam na sobie
        zalezało stad nieporozumienia(zazdrosc, zaborczosc).
        On sobie znalazł tgzw klin ja jestem sama...
        • witch-witch Re: nie musicie reagowac tak ostro! 11.08.05, 22:40

          Ty chyba nie wiesz co to jest miłość jeżeli żyjesz w takiej sytuacji jak ta.
          Uciekaj od tego mięczaka w porteczkach niemowlaka.... daleko. Owszem z pewnością
          była miłosć z twojej strony ale czy jego? Wątpliwe. Gdyby cię naprawdę kochał
          nie wymieniłby cię tak szybko na inny model. I nigdy nie byłoby tej drugiehj
          pomiędzy wami. Więc jezeli mówisz o jakimkolwiek uczuciu miłości- mów za siebie.
          __________
          • hana234 Re: nie musicie reagowac tak ostro! 13.08.05, 10:36
            witch wysłalam Ci maila, potrzebuje Twojej pomocy..
            • witch-witch Re: nie musicie reagowac tak ostro! 13.08.05, 11:27

              Wysłalam Ci odpowiedź....
              __________
    • solaris_38 Re: miłość budowana na zdradzie 13.08.05, 13:47
      oni nie sa razem
      • hana234 Re: miłość budowana na zdradzie 13.08.05, 20:55
        solaris_38 napisała:

        > oni nie sa razem


        jak to nie?
        • solaris_38 Re: miłość budowana na zdradzie 26.08.05, 03:03
          czasem ludzie NIBY sa razem ale sa osobno
    • joa1001 Re: miłość budowana na zdradzie 14.08.05, 17:17
      Przeczytałam Twoj wątek tu i na sąsiednim forum. To prawda, nie masz do tej
      dziewczyny zadnych zobowiązań lojalności itp. Jest cos takiego jak chęć
      odegrania się na kimś, kto Twoim zdaniem wlazł i zabrał faceta. Ale nie wierzą
      że czujesz się z tym dobrze, jak on ubiera po wszystkim gacie i wraca do niej.
      Z nią spędza weekendy i wieczory. Z kim spędzi Sylwestra? Zgadnij? To on jest
      nielojalny do niej- ale nie o niego i jego nową laskę tu chdzi. Tu chodzi o
      Ciebie i o to żeby on kiedyś po czasie wspomniał ze miał w Tobie fajną kobietę,
      którą sznuje. Bo jak narazie to pozwalasz się szmacić. Ty tracisz najwięcej. I
      nie mów że Ci chodzi tylko o seks, bo nie uwierzę. W seksie z ex- najmniej
      chodzi o seks. Piszę Ci od serca, nie potęoiam, nawet Cię rozumiem, bo wiem o
      czym piszesz, przerabiałam. Takie wartosci jak szacunek, prawda, lojalnosc-
      naprawdę coś znaczą, nie można zyć bylejak i robić z siebie d... na godziny.
    • joa1001 Re: miłość budowana na zdradzie 14.08.05, 17:19
      A jak długo on to pociągnie? Aż Ty się mu znudzisz, z tamtą się ożeni i będzie
      się bał, albo pozna kogoś w kim się naprawdę zakocha.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja