kkasperka
11.08.05, 18:54
hej:)
zastanawiam sie dzis, co zrobic z soba, jak sie zmienic, by ulatwic sobie i
najblizszym zycie.ciagle innym zrzedze, jestem malostkowa, zyje z niustannym
poczuciem winy, ze zatruwam ludziom zycie.
wszystko dlatego, ze z troski o innych probuje ich naprawiac.wychodze z
zalozenia, ze skoro ja staram sie robic wszystko perfekcyjnie, inni nie widza
swych niedociagniec i potrzebuja moich uwag. albo ja nie potrafie sie
powstrzymac od ich dawania.
u mnie wszystko musi byc super. od super faceta, po super dziecko i czysta
lazienke.przymuje do wiadomosci ze sama popelniam bledy i staram sie je
naprawic. ale jednego nie potrafie... zajmowac sie myslami o innych
(rodzinie) i starac sie ich naprawic...
potrzebuje dystansu.