mavika7
17.08.05, 11:20
mam 19 lat i mieszkam z matką ktora ma 52 lata. czesto przebywa u nas jej
facet. zawsze byla nerwowa ale wyluzowana - nie wychowywala mnie pod kloszem
czy jakos strasznie surowo. ale odkad weszla w okres menopauzy nie da sie z
nia wyrobic!!! ciagle krzyczy i to doslownie o wszystko!o to ze ciagle jest
brudno, ze umyte naczynia stoja w suszarce do naczyn a nie w szafce, ze w
lazience po wyjsciu z kapieli jest nachlapane, ze jakies okruszki leza na
kuchennej podlodze, ze siedze w domu z moim chlopakiem a nie wyjezdzam juz
(ani on ani ja nie mamy kasy), ze za duzo wydaje (sama kupuje sobie jedzenie
z oszczednosci), ze...po prostu boje sie robic cokolwiek i staram sie
ostatnio nie przebywac w domu gdy ona wraca z pracy...nie wiem jak dlugo tak
wytrzymam a jeszcze teraz zaczynaja sie studia...