solaris_1971
21.08.05, 08:17
Ze mna jest bardzo zle.Brak asertywnosci utrudnia czy wrecz uniemozliwia mi
zycie w prawie kazdej dziedzinie. Nie potrafie powiedziec "nie", nie potrafie
sie nikomu przeciwstawic, wypowiedziec odmiennego zdania. Najgorsze jest
chyba to, ze nie potrafie nawet odpowiedziec na zlosliwe zaczepki,
dogryzanie, docinki. Gdy jakis zlosliwy bezczel mi dogryza, po prostu nie
odpowiadam, siedze z takim glupawym usmieszkiem, a potem w domu az sie gotuje
ze zlosci na ta moja bezsilnosc.
Czy jest na to jakas rada ?