Czy ja juz wariuję?!!!!...praca....

29.08.05, 09:16
Witam,
Jestem tutaj ponownie,ale tym razem nie z problemem miłosnym....Jest
poniedziałek...pierwszy dzień pracy po wspaniałym weekendzie...a ja co?Siedzę
przy biurku jak na szpilkach..podskakuje na dżwięk pracującej drukarki,boję
się chumorzastej szefowej,boję się kolejnej nowej sytuacji, boję się-mam
wielki kamień w żołądku na myśl o pracy.Straszne...a to jest moja 1 praca, o
która bardzo się starałam...atmosfera tez do dupy...bo koleżanki mało
kontaktowe, wiecie takie z lepszym wykształceniem.Taki to mój problem,nerwy
napięcie i strach,który czasem powoduje płacz niemocy...a zawsze taka twarda
i opanowana byłam-proszę o rade, bo już czytanie o pozytywnym myśleniu mnie
wkurza!młoda jestem i nie chcę,żeby ten problem potem się ciągnął w
nieskończoność.
Pozdrawiam wszystkich pracujących:)(20 latek..)
    • kobieta_po_30tce do roboty! 29.08.05, 09:22
      Bierz sie za robote
      to przestaniesz sie zastanawiac.
      Idz teraz do lazienki
      spojrz w lusterko
      usmiechnij sie do niej (tej w lusterku)
      i powiedz jej, zeby sie nie wyglupiala
      tylko wziela za to, do czego sie zobowiazala,
      bo 30-go jej trud zostanie wynagrodzony sowicie ;)
      • octopussy Re: do roboty! 29.08.05, 09:25
        No wlasnie :
        po pierwsze nie wlaz na to forum zajmij sie robota
        po drugie wyluzuj
        • dagula84 Re: do roboty! 29.08.05, 09:36
          octopussy napisała:

          > No wlasnie :
          > po pierwsze nie wlaz na to forum zajmij sie robota
          > po drugie wyluzuj
          heheh dobrze mówić...jakbym miała ta robote to byłoby si!!!!a cholera nudy,
          brak rozwoju...co ja tu wogóle robię?chcę utrzymać studia, których jeszcze nie
          rozpoczęłam a juz zdieraja ze mnie stażowe stypendium!i jak tu żyć od 1 do
          30?:) chyba tylko po to ,żeby się pożalić na forum i dodać sobie trochę
          optymizmu i pracy:)bo takie pisanie troszkę zajmuje hehe...chyba za dużo mam
          energii,zeby ja marnować na siedzenie w jednym miejscu i robienie komuś kawki i
          wymuszone uśmiechanie się do szefowej-żeby choć dała mi pozytywną opinię ze
          stażu haha
          • octopussy Re: do roboty! 29.08.05, 09:44
            Co ty DAGULA tak kazdy z nas zaczynal
            P.s Twoja szefowa tez.
    • b-beagle Re: Czy ja juz wariuję?!!!!...praca.... 29.08.05, 09:25
      Będzie dobrze zobaczysz ;-))))
    • jula09 Re: Czy ja juz wariuję?!!!!...praca.... 29.08.05, 09:48
      Nie martw sie w pierszej pracy większość osób przeżywa to samo.
      Gdy poparcujesz w kilku różnych firmach łatwiej będzie dostosować się do
      kazdej sytuacji w pracy. Ważne jakie doświadczenia wyniesiesz z obecnej pracy
      nawet jeśli nie bedzie to Twoja ostatnia praca. Każda parca czegoś uczy im jest
      bardziej roznorodna tym większa korzyść dla Twojego ogólnego rozwoju.
      Pracuj i wyciagak korzyści dla siebie nie tylko z samej pracy ale i ze
      stosunków w niej panujacych.
    • tiberina Re: Czy ja juz wariuję?!!!!...praca.... 10.09.05, 04:00
      Dagula,

      Każdy tak zaczynał- Twoja szefowa i koleżanki. A może trochę przesadzasz?
      Koleżanki są az tak niemiłe? Hmm, zawsze moża znaleźć w każdym coś pozytywnego.
    • lolaa Re: Czy ja juz wariuję?!!!!...praca.... 10.09.05, 10:11
      Hej!

      A może ten problem z pracą wynika z Twojej postawy? Moze za mało się starasz,
      może za mało wykazujesz się inicjatywą? Moze widać, ze się wszystkiego boisz?
      Może w oczach innych - koleżanek i szefowej wychodzisz na osobę niekompetentną?
      Zastanów się nad tym...
    • m.malone Re: Czy ja juz wariuję?!!!!...praca.... 10.09.05, 10:46
      Przetrzymaj to:)

      Później znajdziesz sobie pracę, jaką lubisz. Może nawet też będziesz szefową:P
      • speer Re: Czy ja juz wariuję?!!!!...praca.... 10.09.05, 13:16
        Tak zyje wielu ludzi, upokorzonych ohydna bezsensowna robota, ktorej
        nienawidza. W dodatku musza sie jeszcze cieszyc, ze moga siedziec w tym
        wiezieniu zwanym praca, bo inni nawet tego nie maja. Czyzby naprawde jedynym
        wysjciem byl Lepper?
        • zza_krzaka Re: Czy ja juz wariuję?!!!!...praca.... 10.09.05, 14:39
          speer napisał:
          Czyzby naprawde jedynym
          > wysjciem byl Lepper?
          Może spluń przez lewe ramie.......tak na wszelki wypadek:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja