vcxz11
29.08.05, 11:40
Nie mam złych intencji, nikomu źle nie życze, nie zazdroszcze, nie zwalam sie
nikomu na głowe z problemami, nie plotkuje z sąsiadami, nie wtrącam sie
nikomu w życie.
Dlaczego jestem pożywką dla plotek złośliwych, dlaczego nie znając mnie (bo
unikam ludzi) przyczepiają mi etykiety potwora i nie tylko. Nic nikomu nie
robie złego, chowam sie za fortecą, jak ktoś potrzebuje porozmawiać wie gdzie
mnie znaleźć, jak jestem w stanie pomogę.
Popadłam w mizantropie totalną, mam lęk przed ludźmi. Jak sobie pomóc?