ach....faceci....pomocy!

30.08.05, 08:34
Cześć,
Jak to się dzieje,że wkurza mnie mój własny facet!!!!....? Jest
boski,czuły,opiekuńczy,zrobi normalnie wszystko co bym chciała...ale....jakże
mnie to wkurza!!!!!!!Głupio mi z nim zerwać bo co ja mu powiem?że za dobry
dla mnie jesteś?Ze troszczysz się o mnie jak żaden facet
dotąd?...cholercia....doradżcie please! buziole
    • j_ar Re: ach....faceci....pomocy! 30.08.05, 08:36
      spoko, rzuc i wez takiego co naprawde potrafi wkurzyc i to wcale nie
      nadopiekunczoscia...
      • b-beagle Re: ach....faceci....pomocy! 30.08.05, 09:07
        A najlepiej jak cię walnie dobrze raz i drugi to wtedy zatęsknisz do tego
        dobrego...Ach dziewczyny jak wy nie umiecie docenić tego co dobre....
        • dagula84 Re: ach....faceci....pomocy! 30.08.05, 09:22
          b-beagle napisała:

          > A najlepiej jak cię walnie dobrze raz i drugi to wtedy zatęsknisz do tego
          > dobrego...Ach dziewczyny jak wy nie umiecie docenić tego co dobre....

          Tak tylko,że widocznie kobieto wkurza mnie taki typ zachowania..możliwe,że
          kiedyś bardziej zacznę to doceniać..ale któż się nie uczy na własnych błędach?
          • b-beagle Re: ach....faceci....pomocy! 30.08.05, 09:36
            dagula84 napisała:

            > b-beagle napisała:
            >
            > > A najlepiej jak cię walnie dobrze raz i drugi to wtedy zatęsknisz do tego
            >
            > > dobrego...Ach dziewczyny jak wy nie umiecie docenić tego co dobre....
            >
            > Tak tylko,że widocznie kobieto wkurza mnie taki typ zachowania..możliwe,że
            > kiedyś bardziej zacznę to doceniać..ale któż się nie uczy na własnych błędach?


            Ja wiem ,że taki facet jak piszesz to skarb. Masz racje, że każdy uczy sie na
            własnych błędach. Miłej nauki więc.......może nie bedzie az tak źle.
            • dagula84 Re: ach....faceci....pomocy! 30.08.05, 09:41
              >
              >
              > Ja wiem ,że taki facet jak piszesz to skarb. Masz racje, że każdy uczy sie na
              > własnych błędach. Miłej nauki więc.......może nie bedzie az tak źle.


              Dziękuję:) muszę znależć chyba jakiś złoty środek na swoją( jak póżniej pewnie
              zrozumiem) ..głupotę...pozdrawiam
    • india17 Re: ach....faceci....pomocy! 30.08.05, 09:06
      Tez tak bylo w moim przypadku.W pewnym momencie zaczal mnie nawet wkurzac jego
      ton glosu.Rozstalismy sie..to nie byla jednak milosc(jak myslalam),nie zaluje..
    • cirri Re: ach....faceci....pomocy! 30.08.05, 09:47
      W takim razie oczywistym jest, że go nie kochasz. Daj facetowi spokój i pozwól,
      by mógł podarować swoją opiekuńczość i zainteresowanie innej, skoro Ty nie
      tylko tego nie doceniasz, ale wręcz Cię to wkurza.
      • dagula84 Re: ach....faceci....pomocy! 30.08.05, 10:00
        cirri napisała:

        > W takim razie oczywistym jest, że go nie kochasz. Daj facetowi spokój i
        pozwól,
        >
        > by mógł podarować swoją opiekuńczość i zainteresowanie innej, skoro Ty nie
        > tylko tego nie doceniasz, ale wręcz Cię to wkurza.
        Też prawda...przekażę siostrze..bo naszczęście to tylko jej problem,bo ja
        zakochana po nos:)i równie głupie jest dla mnie bycie z taką osobą-ona go
        wykorzystuje-ale to jej życie:)
        • elleves Re: ach....faceci....pomocy! 30.08.05, 10:14
          Moze czas juz troche dorosnac i od-infantylniec?
          • dagula84 Re: ach....faceci....pomocy! 30.08.05, 11:18
            cenna uwaga:) przemyślę
Pełna wersja