Jak to jest z tym feminizmem?

IP: *.atol.com.pl 30.08.02, 19:09
Oglądam sobie właśnie program o feminiźmie. Ludzie dyskutują i z tych
dyskusji właściwie nie wiadomo co to jest ten feminizm dokładnie, na czym
polega? Z jednej strony zwolennicy feminizmu bronią go tłumacząć dośc
sensownie jego przesłanie, z drugiej przeciwnicy posługują się wciąż
stereotypami i zbijają każdy argument feministów. Czy feminizm polega
głównie na tym, by zrównać kobietę z mężczyzną na płaszczyźnie
intelektualnej, emocjonalnej czy wręcz fizycznej? CZy też chodzi tu tylko o
to, by kobieta miała wolnośc wyboru swojej drogi życiowej, wolność osobistą,
równe prawa i obowiązki, wolność słowa (to wcale nie takie śmieszne, bo
przecież wiele kobiet w swoim włąsnym domu nie ma prawa głosu)itd.
Śpieszę stwierdzić, że jeśli to pierwsze to ja feminizmu nie popieram, jeśli
to drugie to tak.
I czy kobieta, która bez walki, złości, podporządkowania sobie partnera
dogadała się ze swoim partnerem i skutkiem tego ona pracuje lub nie, dzielą
się obowiazkami w domu i opieką nad dzieckiem to ona jest feministką? I czy
mężczyzna, który ugotuje obiad i posprząta w domu, albo żona zarabia na dom
jest beznadziejny i niemęski, podporządkowany wstretnej feministce?

Kasia
    • kamfora Re: Jak to jest z tym feminizmem? 30.08.02, 19:20

      Ojejku...:-)
      To nie tylko ja mam z tym problemy?

      Usilowalam sie cos dowiedziec na forum Feminizm, ale...
      wyszlo mi na to, ze linie podzialu poprowadzilabym dokladnie
      pod katem prostym do tej, ktora tam dzieli feministow i antyfeministow ;-)
      • Gość: maly.k Re: Jak to jest z tym feminizmem? IP: 139.57.24.* 30.08.02, 19:23
        Wiem, wiem, czytalem.

        Problem feminizmu (no dobrze, niektorych wariacji na ten temat) polega przede
        wszystkim na tym, ze usilnie usiluje on poprowadzic jakas linie podzialu...

        Pozdrawiam,

        mk.
        • Gość: camel Re: Jak to jest z tym feminizmem? IP: *.dip.t-dialin.net 30.08.02, 19:28
          ja mysle, ze kobiety chcialby by zeby rowniez mezczyzni rodzili
          dzieci..dlatego wzorem filmu seksmisja, beda dazyly do naturalizacji mezczyzn..

          camel
        • kamfora Re: Jak to jest z tym feminizmem? 30.08.02, 19:31
          Gość portalu: maly.k napisał(a):

          > Problem feminizmu (no dobrze, niektorych wariacji na ten temat) polega przede
          > wszystkim na tym, ze usilnie usiluje on poprowadzic jakas linie podzialu...

          Ja o tej linii podzialu to tylko po to, zeby sie moc jakos usytuowac...
          No, bo jak pytaja czy za czy przeciw - to ja zawsze "i tak i nie"...;-)

          (Kto z nami, kto przeciw nam...a ja ciagle sama :-)
    • trzcina Feminizmów sto... 30.08.02, 19:39

      Nie wiem, czy ktokolwiek ma jasność w kwestii feminizmu. Feministki w temacie
      biegłe jeszcze jakoś te frakcje rozróżniają. Co poniektóre mianem
      f.niewłaściwego (czytaj :durnowatego) chrzczą frakcje od własnej odmienne.
      Twoja, Kasiu, wersja druga, to zda się, feminizm środka, z którym większość z
      niewiast z chęcią się zgodzi.
      Kobiecości on nie neguje, z kobiety mężczyzny nie usiłuje zrobić, praw
      podstawowych człowieka w kobiecie broni, tam, gdzie jeszcze nie są oczywiste.

      Może i ma ten feminizm jakąś nazwę własną, od innych odróżnić go pozwalającą,
      ale nic mię na ten temat nie wiadomo:(

      Pozdrawiam
      t. środkowa

    • Gość: Kaja Re: Jak to jest z tym feminizmem? IP: *.man.polbox.pl 30.08.02, 21:02
      też oglądałam ten program - rozmowy w toku
      śmieszny był ten pan, który powiedział, że wykonuje w domu 40% prac domowych
      jakie to prace?
      wynosi śmieci i wyprowadza psy
      • Gość: Kaja Re: Jak to jest z tym feminizmem? IP: *.man.polbox.pl 30.08.02, 21:05
        a najgłośniejszy facet powiedział
        po co ten feminizm
        kobieta może dogadać się z mężczyzną, że przez tydzień nie będzie gotowała,
        żeby oglądać mistrzostwa, a on się zgodzi
        • Gość: Imagine Re: Jak to jest z tym feminizmem? IP: *.unl.edu 30.08.02, 21:26
          Gość portalu: Kaja napisał(a):

          > a najgłośniejszy facet powiedział
          > po co ten feminizm
          > kobieta może dogadać się z mężczyzną, że przez tydzień nie będzie gotowała,
          > żeby oglądać mistrzostwa, a on się zgodzi

          Nie wiem w czym jest problem. Dla mnie sprawa jest prosta. Tak jak bialy
          czlowiek ubzdural sobie jakas wyzszosc na kolorowymi, tak mezczyznie wydaje sie
          ze jest madrzejszy i lepszy pod wieloma wzgledami od kobiet. O co tu chodzi z
          tymi podzialami na jakies frakcje feministek ? Podzielony to my mamy umysl i to
          do tego stopnia, ze nie umiemy ulozyc jego fragmentow w jedna calosc.
          Problem jest mezczyznie a nie w kobiecie, czy jej dazeniu do zrownania w
          prawach. Nie ma czegos takiego jak typowo meskie prace czy zachowania. Do
          pewnych prac wysylalbym jednak tylko mezczyzn, ze wzgledu na wieksza sile
          fizyczna. I tu konczy sie problem a zaczyna sie partnerstwo. Co to za byk
          co siedzi w fotelu, chla browar, czyta "podsluchane jednym uchem" w Expresie
          a zona mu pierze, gotuje i jeszcze nadstawia policzek do uderzenia.
          To nie powinno sie nazywac feminizm ale bezprawie w wykonaniu meskim.
          Amen,
          Imagine.
          • Gość: maly.k Re: Jak to jest z tym feminizmem? IP: 139.57.24.* 30.08.02, 21:32
            Gość portalu: Imagine napisał(a):

            > tak mezczyznie wydaje sie
            > ze jest madrzejszy i lepszy pod wieloma wzgledami od kobiet.
            Ktoremu mezczyznie?

            mk. (pozdrawiam)
            • pastwa Re: Jak to jest z tym feminizmem? 30.08.02, 22:00
              maly.k napisał:

              > Gość portalu: Imagine napisał:

              > > tak mezczyznie wydaje sie
              > > ze jest madrzejszy i lepszy pod wieloma wzgledami od kobiet.


              > Ktoremu mezczyznie?

              Imagine zapewne miał na mysli tego faceta mieszkającego na poznanskiej 10
              mieszkania 6
              • Gość: Imagine do m.k. i pastwy IP: *.unl.edu 30.08.02, 22:14
                pastwa napisał:

                > maly.k napisał:
                >
                > > Gość portalu: Imagine napisał:
                >
                > > > tak mezczyznie wydaje sie
                > > > ze jest madrzejszy i lepszy pod wieloma wzgledami od kobiet.
                >
                >
                > > Ktoremu mezczyznie?
                >
                > Imagine zapewne miał na mysli tego faceta mieszkającego na poznanskiej 10
                > mieszkania 6

                A iii ty.
                Nie robcie, prosze, znowu i z tego watku jarmarku. A ty pastwa jak juz chcesz
                namieszac to zajmuj sie terrym. Biedaczysko nie moze sie odsuplac od tych Twoich
                wygibasow. A odpowiadajac na pytanie KTORY ? KAZDY. Starczy ?
                Pozdr, Imagine.
                • Gość: maly.k Re: do m.k. i pastwy IP: 139.57.24.* 30.08.02, 22:22
                  Nie robie jarmarku. Zatem KAZDY mezczyzna czuje sie lepszy od dowolnej kobiety,
                  od jednej konkretnej? Itd. itp.

                  Walniesz takie cos u trudno skumac o co Ci wlasciwie chodzi i jaki to ma
                  zwiazek z tematem.

                  Pozdrawiam,

                  mk.
                  • Gość: Imagine Re: do m.k. i pastwy IP: *.unl.edu 30.08.02, 22:33
                    Gość portalu: maly.k napisał(a):

                    > Nie robie jarmarku. Zatem KAZDY mezczyzna czuje sie lepszy od dowolnej
                    kobiety,
                    >
                    > od jednej konkretnej? Itd. itp.
                    >
                    > Walniesz takie cos u trudno skumac o co Ci wlasciwie chodzi i jaki to ma
                    > zwiazek z tematem.
                    >
                    > Pozdrawiam,
                    >
                    > mk.

                    A iii ty. Wlasnie wydawalo mi sie mk, ze Ty bedziesz mial najmniej problemu ze
                    zrozumieniem o co mi chodzi. Widze, ze mylilem sie. Wiec tysiaclecia w czasie
                    ktorych kobieta traktowana byla jako niewolnica, jako ktos mniej wartosciowy,
                    jako ktos potrzebny tylko do rodzenia dzieci i dawania dupy nic Cie nie
                    nauczyly, ze musisz sie czepiac takich szczegolow. Jak moja wypowiedz nie ma
                    nic wspolnego z tematem, to naprawde nie dziwie sie, ze moze istniec tyle
                    pokracznych podzialow feminizmu i odwracanie glowy i udawanie glupka tylko
                    poteguje ten proces. Sluchaj, jak Ty szanujesz swoja kobiete na rowni z samym
                    soba, to chwala Ci za to, ale chyba nie myslisz ze sasiad robi to samo.
                    Wytlumacz mi prosze o co Tobie chodzi. Teraz juz bede uwazal, gdy bede chcial
                    powiedziec ze bialy czlowiek wykonczyl Indian. Musze zrobic zalcznik ze mk
                    nigdy nie skrzywdzil Indianina.
                    Imagine.
                    • Gość: maly.k Re: do m.k. i pastwy IP: 139.57.24.* 30.08.02, 22:52
                      Imagine mily,

                      Roznica miedzy czasem terazniejszym a przyszlym polega na tym, ze terazniejszy
                      jest terazniejszy, a przeszly jest przeszly. Tego drugiego nigdy nie biore tak
                      bardzo do siebie.

                      Nie wiem, czy szanuje swoja kobiete na rowni z soba, bowiem (boleje nad tym)
                      czasem wydaje mi sie, ze nigdy nikogo nie szanowalem tak bardzo, jak siebie.
                      Egocentryzm to sie nazywa i wstyd mi w zwiazku z tym bardzo.

                      Nie o mnie jednak mowa, lecz o feminizmie. Widzisz, jesli ktos szuka jakiegos
                      izmu, ktory pouklada ludziom ich prywatnosc i sprawi, ze np. zony zaczna byc
                      szanowane przez mezow, to wokol znajdzie wiele, wiele wspanialych recept.
                      Zadna z nich jednak nie zadziala; w koncu Kosciol (tak, tak) probuje ludziom
                      wytlumaczyc od dwoch tysiecy lat, ze ludzie sa rowni (niezaleznie od plci,
                      narodowosci) - z bardzo miernym skutkiem.

                      Prawa czlowieka sa prawami czlowieka - niezaleznie od plci. Natomiast jak ktos
                      chce sobie poukladac swoje zycie prywatne - to jego sprawa. Nie widze nic
                      niestosownego w tym, ze jakis balwan (z Poznanskiej 10/11?) osmiesza sie w TV.
                      Problem jego i jego bliskich - dzieciakom bedzie teraz troche wstyd w szkole.
                      (tylko nie pisz prosze nic o biciu zon, bo od tego to jest policja; w mojej
                      okolicy dziala wybornie)

                      Pozdrawiam,

                      mk.

                      PS. Czasem mysle, ze JL byl grafomanem...
                      • Gość: Imagine Re: do m.k. i pastwy IP: *.unl.edu 30.08.02, 23:16
                        Gość portalu: maly.k napisał(a):

                        > Imagine mily,
                        >
                        > Roznica miedzy czasem terazniejszym a przyszlym polega na tym, ze
                        terazniejszy
                        > jest terazniejszy, a przeszly jest przeszly. Tego drugiego nigdy nie biore
                        tak
                        > bardzo do siebie.
                        >
                        > Nie wiem, czy szanuje swoja kobiete na rowni z soba, bowiem (boleje nad tym)
                        > czasem wydaje mi sie, ze nigdy nikogo nie szanowalem tak bardzo, jak siebie.
                        > Egocentryzm to sie nazywa i wstyd mi w zwiazku z tym bardzo.
                        >
                        > Nie o mnie jednak mowa, lecz o feminizmie. Widzisz, jesli ktos szuka jakiegos
                        > izmu, ktory pouklada ludziom ich prywatnosc i sprawi, ze np. zony zaczna byc
                        > szanowane przez mezow, to wokol znajdzie wiele, wiele wspanialych recept.
                        > Zadna z nich jednak nie zadziala; w koncu Kosciol (tak, tak) probuje ludziom
                        > wytlumaczyc od dwoch tysiecy lat, ze ludzie sa rowni (niezaleznie od plci,
                        > narodowosci) - z bardzo miernym skutkiem.
                        >
                        > Prawa czlowieka sa prawami czlowieka - niezaleznie od plci. Natomiast jak
                        ktos
                        > chce sobie poukladac swoje zycie prywatne - to jego sprawa. Nie widze nic
                        > niestosownego w tym, ze jakis balwan (z Poznanskiej 10/11?) osmiesza sie w
                        TV.
                        > Problem jego i jego bliskich - dzieciakom bedzie teraz troche wstyd w szkole.
                        > (tylko nie pisz prosze nic o biciu zon, bo od tego to jest policja; w mojej
                        > okolicy dziala wybornie)
                        >
                        > Pozdrawiam,
                        >
                        > mk.
                        >
                        > PS. Czasem mysle, ze JL byl grafomanem...

                        A iii ty. Kosciol mowi o rownosci wszystkich wobec boga ale nie jednego wedlug
                        drugiego. A to jest roznica, nie uwazasz ? Kosciol podtrzymuje nierownosc kobiet
                        wobec mezczyzn i dla mnie jest to kryminal. Mam ndzieje, ze kiedys ktos sie za
                        to wezmie. A nad tym egocentryzmem to popracuj mk, i na temat rownouprawnienia
                        kobiet raczej nie zabieraj glosu. Jestes pewny, ze z tymi czasami to Ci sie
                        troche nie pokrecilo ? Przyjrzyj no sie jeszcze raz swej wypowiedzi. Dosyc
                        wczesnie zaczales popijanie w piatek. Chyba ze ciagle dusza jestes w Polsce,
                        ale sie spiesz, bo tam juz POLNOCEK.
                        troche wiecej imaginacji zyczy,
                        Imagine.
                        • maly.ksiaze Re: do m.k. i pastwy 30.08.02, 23:18
                          A tak cos na temat, bez imputowania mi upojenia alkoholowego - to moglbys?

                          mk.
                          • Gość: imagine Re: do m.k. i pastwy IP: *.unl.edu 30.08.02, 23:23
                            maly.ksiaze napisał:

                            > A tak cos na temat, bez imputowania mi upojenia alkoholowego - to moglbys?
                            >
                            > mk.

                            A iii ty. Nic innego nie robie od 30 minut tylko staram sie naprowadzic
                            malego ksiecia na glowny nurt watku. Niestety, okowita robi swoje i na nic me
                            proby.
                            Nie gniewaj sie, wiesz ze lubie troche podokladac na lewo i na prawo nawet tym
                            najmniej winnym.
                            Dobrego lykendu i sporej dozy imaginacji zyczy,
                            Imagine.
                            • Gość: unnown10 Re: do imagine IP: *.travelers.com 31.08.02, 00:00
                              a toscie mnie ujeli swoja wypowiedzia waszmosc, boz to sama kwintesencja calego
                              problemu...ze brzydsze polowy nasze uzurpuja sobie prawo do supremacji nad
                              bialoglowami... dla przykladu: te brzydsze polowy rzecz oczywista lepiej jezdza
                              samochodami, tylko oni nadaja sie na menadzerow (to twierdzil moj mlodszy
                              braciszek w dyskusji ze mna - ma szczescie ze jeszcze zyje), oni nie beda sie
                              zajmowac babskimi pracami (?), a znam takiego jednego, ktory odmowil
                              powieszenia prania w publicznej suszarni bo a nuz go ktos zobaczy ze wiesza
                              damskie majtki a toz to taka wielka ujma dla jego meskiego honoru (ha ha ha)
                              itp itd, w ogole szkoda gadac...cale szczescie, ze feminizm istnieje...
                              cieplo waszmoscia pozdrawiam...
                              unknown
                            • Gość: Marta Re: do m.k. i pastwy IP: *.acn.pl / 10.135.130.* 02.09.02, 23:06
                              Gość portalu: imagine napisał(a):
                              /.../
                              > Nie gniewaj sie, wiesz ze lubie troche podokladac na lewo i
                              > na prawo nawet tym
                              > najmniej winnym.

                              Mk najmniej winny? Niemożliwe ;-)))
                              A ja?

                              M.
    • ich Re: feminizm a zaufanie 31.08.02, 14:29
      Łatwo jest być FEMINISTKĄ, gdy jakiś facet odarł cie z godności, zabrał ci
      pewność siebie, zostawił cię bez podania powodu.Jestem niezależna od 6 lat,
      mówią o mnie feministka, a ja po prostu boję sie zaufać mężczyznom.
      • kamfora Re: feminizm a zaufanie 31.08.02, 15:19
        ich napisała:

        > Łatwo jest być FEMINISTKĄ, gdy jakiś facet odarł cie z godności, zabrał ci
        > pewność siebie, zostawił cię bez podania powodu.Jestem niezależna od 6 lat,
        > mówią o mnie feministka, a ja po prostu boję sie zaufać mężczyznom.

        Niedawno w rozmowie ze zdeklarowana feministka wydalo sie,
        ze ona jest feministka tylko" w mowie", a w zyciu prywatnym
        postepuje zupelnie inaczej. Ja z kolei odcinam sie raczej od
        wiekszosci hasel feminizmu,
        ale...w zyciu zachowuje sie chyba jak feministka!
        (chociaz z innych pobudek)

        Czy mozna by w zwiazku z tym wysnuc teze, ze feminizm
        dzieli sie na "teoretyczny" i "praktyczny"?

        Albo na "idealny" i "mozliwy do realizacji dla konkretnej osoby"?

        Tylko, ze...cos mi to przypomina...;-)
      • opty13 Re: feminizm a zaufanie 31.08.02, 15:29
        Ano tak juz sie jakos swiat podzielil na baby i chlopow. W tej nierownosci tez
        chyba cos jest, ale jak tu komu dogodzic:
        jednej dziewczynie przeszkadza chlop bez inicjatywy i jaj ;-))
        innej taki, ktory ja tlamsi i tlumi jej osobowosc.

        Mezczyzni moze i nie sa lepsi (wiem to z wlasnego doswiadczenia). Ale chyba nie
        warto demonizowac. To nie jest tak, ze wszyscy sa jednakowi i poluja na
        niewinne dusze. Takie jest po prostu zycie.
        • ich Re: feminizm a zaufanie 31.08.02, 15:35
          opty13 napisał:

          > Ano tak juz sie jakos swiat podzielil na baby i chlopow. W tej nierownosci
          tez
          > chyba cos jest, ale jak tu komu dogodzic:
          > jednej dziewczynie przeszkadza chlop bez inicjatywy i jaj ;-))
          > innej taki, ktory ja tlamsi i tlumi jej osobowosc.
          >
          > Mezczyzni moze i nie sa lepsi (wiem to z wlasnego doswiadczenia). Ale chyba
          nie
          >
          > warto demonizowac. To nie jest tak, ze wszyscy sa jednakowi i poluja na
          > niewinne dusze. Takie jest po prostu zycie.
          >
          >
          >
          • opty13 Re: feminizm a zaufanie 31.08.02, 15:37
            Masz na mysli cytat z Montiego?
            • ich Re: feminizm a zaufanie 31.08.02, 15:47
              opty13 napisał:

              > Masz na mysli cytat z Montiego?
              >
              • opty13 Re: feminizm a zaufanie 31.08.02, 16:13
                Gosiu,

                To jest banal ale zycie jest tylko jedno i nie warto sie umartwiac i patrzec
                wstecz. Co prawda Brianowi (moze ogladalas ten film) spiewali te piosenke kiedy
                juz byl ukrzyzowany, ale chyba latwiej mu sie wisialo kiedy mu spiewali.

                A tak powaznie. Od niedawna zaczalem buszowac na forum, poza zabawnymi
                rozmowami ludzie tutaj pisza m.in. o swoich problemach. Mam teraz okazje
                patrzec na problemy przy ktorych moje przezycia i doswiadczenia to pestka.
                Pewnie, ze kazdy postrzega swoje problemy w innej skali, ale czasem warto
                porownac sie do innych i docenic te lepsze strony naszego zycia.

                Co do feminizmu, zeby nie uciekac za daleko od watku, nie wzielo sie to z
                niczego. Chlop Ci ze mnie chyba w stu procentach, no moze w 80 (zalezy jakimi
                kryteriami sie to mierzy), ale widze, ze tak ogolnie to chyba nie za bardzo
                jest demokratycznie na tym swiecie i chyba nie do konca bedzie.
                Sam tez sie nie pogodze zebyscie wchodzily w niektore obszary zycia - jesli
                chodzi o zawody. Jesli chodzi o dom i familie, niestety tutaj wielu z nas nie
                wysila sie za mocno, a szkoda.
              • proo Feminizm. 31.08.02, 16:58
                Feminizm polega głównie na tym aby prawnie i społecznie zrownać
                kobietę z mężczyzną ... ale w obecnych czasach kobiety zaszły dalej
                niż feminizm zakładał w ostatecznych tezach! My chcemy mieć przewagę we
                wszystkich obszarach życia bowiem równouprawnienie już nas nie bawi
                i nie rajcuje! My wolałybyśmy aby życie miało wyłącznie cechy żeńskie!
                My chcemy panować nad mężczyzną! Mieć bezwzględny wpływ na rozwój
                rejonów dostępnych dotąd tylko facetom! Szczególnie na TE rejony!
                Zaczynam dostrzegać w działaniach i dążeniach feministek , makiaweliczne
                aż ignorowanie mężczyzn. Słychać już tezy że bez mężczyzn da się żyć a być
                może i lepiej byłoby gdyby ICH w naszym życiu nie było! Na miłość Bożą
                do czego dążymy?
                Burzymy tym porządek rzeczy , czyż nie?

                Zostańmy na swoich pozycjach. Nie gubmy cech kobiecych
                tylko po to aby im pokazać że "w tym i tamtym" jesteśmy
                równie doskonałe jak oni.Bądźmy świadome naszej wartości,
                dobrze wykształcone , róbmy karierę , realizujmy się tam
                gdzie to się nam podoba ale ... zostawmy im rejony wyłącznie
                dla NICH , bo są takie gdzie naprawdę są lepsi! Pozwólmy IM czuć
                (zgodnie z prawdą) że ONI SĄ NAM NIEZBĘDNI!!

                Odpowiadając na post inicjujący wątek muszę przyznać że feminizmu nie popieram
                choć pozornie mogę być odbierana w życiu codziennym jako jego zwolenniczka
                ale naprawdę każda komórka mojego ciała i mojej duszy woła i domaga się
                dominacji mężczyzny. Według mnie mężczyzna jest dla kobiety jak powietrze
                ktorego brak chwyta za gardło i nie pozwala oddychać swobodnie.
                Mężczyzna napędza mnie jak motor. Do działania , do zmagania , do zwyciężania ..
                Do demonstrowania ( MU! ) jaka jestem samodzielna i mocna .. ale tylko przy
                JEGO boku i tylko dla niego! :-)))

                ".. odrobina mężczyzny na codzień ... byle rano zanucił w łazieeenceeee ..,
                luuubił rosół i tkliwym on byyył ..." :-)))))))

                proo
                • opty13 Re: Feminizm. 31.08.02, 17:18
                  Niezly manifest i chyba w ten sposob oddalas caly charakter kobiet. I to jest w
                  Was piekne.
                  Szkoda tylko ze niektorzy ludzie zapominaja o co tak naprawde chodzi w
                  relacjach miedzy kobieta a mezczyzna (zarowno mezczyzni jak i kobiety).
                  • proo Re: Feminizm. Opty. 31.08.02, 17:20
                    :-)))))))))))))))

                    proo
                    • opty13 Re: Feminizm. Opty. 31.08.02, 17:25
                      proo napisała:

                      > :-)))))))))))))))
                      >
                      > proo


                      A nie????
                      • proo Re: Feminizm. Opty. 31.08.02, 17:28
                        Oj , Opty ..!
                        Tak! Tak! Tak! :-))

                        Pozdrawiam Cię serdecznie.
                        proo
                        • opty13 Re: Feminizm. Opty. 31.08.02, 17:35
                          A dzieki serdeczne i wzajemnie. Ze tez sie dalem wciagnac w dyskusje o
                          feminizmie.

                          Chociaz jestem za stary na "bajkowe" dyskusje na innych watkach.
                          • proo Re: Feminizm. Opty. 31.08.02, 17:39
                            opty13 napisał:

                            > A dzieki serdeczne i wzajemnie. Ze tez sie dalem wciagnac w dyskusje o
                            > feminizmie.
                            >
                            > Chociaz jestem za stary na "bajkowe" dyskusje na innych watkach.
                            >
                            • opty13 Re: Feminizm. Opty. 31.08.02, 17:47
                              Zawsze myslac o zyciu bylem powazny, tylko ze zachowywalem sie troche mniej
                              powaznie.

                              No nieeeeeeeee gonie w pietke. Zgoda. Musze sie troche do tego przyzwyczaic,
                              byc tolerancyjnym? ;-)))

                              Ale faktem jest ze bawia mnie dorosle tematy.

                              Tyz pozdrawiam.
                • Gość: maly.k Odrobina mezczyzny IP: *.sympatico.ca 31.08.02, 18:08
                  proo napisała:

                  > ".. odrobina mężczyzny na codzień ... byle rano zanucił w łazieeenceeee ..,
                  > luuubił rosół i tkliwym on byyył ..." :-)))))))

                  "Kilogramow piecdziesiat, nie wiecej,
                  ktore strzepniesz, gdy znudza jak pyl." ;-)

                  Pozdrawiam,

                  mk.
                  • proo Re: Odrobina mezczyzny - mały książę 31.08.02, 22:25
                    Gość portalu: maly.k napisał(a):

                    > proo napisała:
                    >
                    > > ".. odrobina mężczyzny na codzień ... byle rano zanucił w łazieeenceeee ..
                    > ,
                    > > luuubił rosół i tkliwym on byyył ..." :-)))))))
                    >
                    > "Kilogramow piecdziesiat, nie wiecej,
                    > ktore strzepniesz, gdy znudza jak pyl." ;-)
                    >
                    > Pozdrawiam,
                    >
                    > mk.


                    Jesteś boski , mały książę! :-))))))

                    Pozdrawiam serdecznie.
                    proo
                • ich Re: Feminizm. 31.08.02, 18:09
                  proo napisała:

                  > Feminizm polega głównie na tym aby prawnie i społecznie zrownać
                  > kobietę z mężczyzną ... ale w obecnych czasach kobiety zaszły dalej
                  > niż feminizm zakładał w ostatecznych tezach! My chcemy mieć przewagę we
                  > wszystkich obszarach życia bowiem równouprawnienie już nas nie bawi
                  > i nie rajcuje! My wolałybyśmy aby życie miało wyłącznie cechy żeńskie!
                  > My chcemy panować nad mężczyzną! Mieć bezwzględny wpływ na rozwój
                  > rejonów dostępnych dotąd tylko facetom! Szczególnie na TE rejony!
                  > Zaczynam dostrzegać w działaniach i dążeniach feministek , makiaweliczne
                  > aż ignorowanie mężczyzn. Słychać już tezy że bez mężczyzn da się żyć a być
                  > może i lepiej byłoby gdyby ICH w naszym życiu nie było! Na miłość Bożą
                  > do czego dążymy?
                  > Burzymy tym porządek rzeczy , czyż nie?
                  >
                  > Zostańmy na swoich pozycjach. Nie gubmy cech kobiecych
                  > tylko po to aby im pokazać że "w tym i tamtym" jesteśmy
                  > równie doskonałe jak oni.Bądźmy świadome naszej wartości,
                  > dobrze wykształcone , róbmy karierę , realizujmy się tam
                  > gdzie to się nam podoba ale ... zostawmy im rejony wyłącznie
                  > dla NICH , bo są takie gdzie naprawdę są lepsi! Pozwólmy IM czuć
                  > (zgodnie z prawdą) że ONI SĄ NAM NIEZBĘDNI!!
                  >
                  > Odpowiadając na post inicjujący wątek muszę przyznać że feminizmu nie popieram
                  > choć pozornie mogę być odbierana w życiu codziennym jako jego zwolenniczka
                  > ale naprawdę każda komórka mojego ciała i mojej duszy woła i domaga się
                  > dominacji mężczyzny. Według mnie mężczyzna jest dla kobiety jak powietrze
                  > ktorego brak chwyta za gardło i nie pozwala oddychać swobodnie.
                  > Mężczyzna napędza mnie jak motor. Do działania , do zmagania , do
                  zwyciężania .
                  > .
                  > Do demonstrowania ( MU! ) jaka jestem samodzielna i mocna .. ale tylko przy
                  > JEGO boku i tylko dla niego! :-)))
                  >
                  > ".. odrobina mężczyzny na codzień ... byle rano zanucił w łazieeenceeee ..,
                  > luuubił rosół i tkliwym on byyył ..." :-)))))))
                  >
                  > proo


                  Dla Ciebie wszystko jest takie proste.Zazdroszczę Ci.Ja nie chcę zmieniac
                  mężczyzn, manipulować nimi, intrygować.Cóz warte jest życie bez mężczyzn. Marzę
                  o tym by mieć dla kogo ugotować obiad.Nie umiem się jednak przełamać i im zaufać

                  ich
                  • opty13 Re: Feminizm. 31.08.02, 18:22
                    ich napisała:
                    >
                    >
                    > Dla Ciebie wszystko jest takie proste.Zazdroszczę Ci.Ja nie chcę zmieniac
                    > mężczyzn, manipulować nimi, intrygować.Cóz warte jest życie bez mężczyzn.
                    Marzę
                    >
                    > o tym by mieć dla kogo ugotować obiad.Nie umiem się jednak przełamać i im
                    zaufa
                    > ć
                    >
                    > ich


                    "ich" sorry, ze sie znowu wtracam, ale w zyciu nic nie idzie latwo. Jesli idzie
                    to ja juz podejrzewam podstep. Nie musisz kazdemu ufac, zwlaszcza chlopu (ja
                    kobietom nie wierze). Po prostu staraj sie poznac najpierw. Nie
                    bedziesz "eksperymentowac", nie bedziesz miala szansy dowiedziec sie czy mozesz
                    zaufac czy nie.
                    Manipulowanie nie zawsze jest czyms zlym. Zreszta, wszyscy manipuluja zeby
                    osiagnac jakis cel. Jesli chcesz zeby Cie facet poderwal to idziesz mu o tym
                    powiedziec. EEEEEEE chyba nie. Zaczyna sie gra i to juz jest manipulowanie.
                    Wyjdz z domu i ...... manipuluj. Tylko tak mozesz wygrac i pewnie kiedys moze
                    zaufac (ale nigdy bezgranicznie).
                  • proo Re: Feminizm.Do Ich. 31.08.02, 22:20
                    ich napisała
                    > Dla Ciebie wszystko jest takie proste.Zazdroszczę Ci.Ja nie chcę zmieniac
                    > mężczyzn, manipulować nimi, intrygować.Cóz warte jest życie bez mężczyzn.
                    Marzę o tym by mieć dla kogo ugotować obiad.Nie umiem się jednak przełamać
                    i im zaufać

                    > ich

                    Droga Ich , mam nadzieję że źle interpretuję Twój post. Nie sugerujesz bowiem
                    jakobym manipulowała mężczyznami - to z mojego postu zupełnie nie wynika.
                    Wręcz przeciwnie.
                    Nie należy nikim manipulować a w tym kontekście słowo "manipulować" ma wybitnie
                    pejoratywny wydźwięk. Myślę że źle Cię zrozumiałam. :-)
                    Ad rem.
                    Tak. Dla mnie wiele jeśli nie wszystko jest proste , bo biorę rzeczy , sprawy
                    - takimi jakimi są. Jeśli mężczyzna to taki jakim jest. Z męskimi wadami
                    i zaletami i niczego nie próbuję w nim zmieniać dbając jednocześnie o własne
                    pole w którym się poruszam , którego nie pozwalam zawężać nikomu.
                    Zadając sobie pytanie jaka powinnam być aby sprawić mu przyjemność , aby mógł
                    mnie zaakceptować a potem pokochać - odpowiadam sobie :
                    powinnam być sobą czyli kobietą , bo zapewne tego oczekuje ode mnie. A więc?
                    Na przykład , zacznę od tych najbardziej prozaicznych ..
                    Nie robię min kiedy wybiera mecz nie mnie.
                    Nie dociekam dlaczego się spóźnił godzinę.
                    Gotuję to co lubi najbardziej.
                    Staram się zgłębić tajniki piłki nożnej na tyle abym mogła zrozumieć
                    dlaczego jego ukochana drużyna przegrała czy dlaczego sędzia nie uznał
                    karnego gola. I tak dalej , i tym podobnie ...
                    To te mniej ważne sprawy. Są jeszcze inne takie tam ... bardzo i bardziej od
                    tych ważne. :-)

                    Nie marz więc , kochana Ich , o tym żeby ugotować mężczyźnie obiad.
                    Ugotuj mu ten obiad! Po prostu.

                    Pozdrawiam cieplutko
                    proo


                    • opty13 Re: Do proo 31.08.02, 22:31
                      Jestes niesamowicie wyrozumiala. Ale jak daleko mozna sie posunac ze
                      zrozumieniem w takim zwiazku. EEEE chyba kopie do wlasnej bramki??
                      Czy to nie jest wlasnie podporzadkowanie wlasnej osobowosci partnerowi?

                      Mimo wszystko podziwiam.
                      • proo Do Opty. 31.08.02, 22:43
                        Spodziewałam się tego zarzutu! :-)
                        Otóż nie. Podobnych bowiem działań , reakcji oczekuję od mojego mężczyzny
                        w stosunku do mnie. W związku dwojga ludzi nie ma miejsca na walkę
                        i przepychanki , na zasadę "oko za ok , ząb za ząb". Alternatywy nie ma.
                        Można się tylko ułożyć do siebie nawzajem.
                        To gwarancja trwałego ,udanego układu.

                        Pozdrawiam Cię Opty , milusio :-))
                        proo


                        • opty13 I znowu do proo. 31.08.02, 22:53
                          To byla prowokacja.

                          Mam podobny "uklad", tylko ze ciagle sie zastanawiam czy .... nie biore za duzo.

                          I jakos sie toczy. Nie to nie tak. Dobrze sie toczy jak do tej pory.
                          Troche jest na tym swiecie opty..mistow.

                          Pozdrawiam serdecznie.
                          • proo Re: I znowu do opty. 31.08.02, 23:00
                            Tak. Nie "jakoś' a DOBRZE się toczy , prawda?
                            A przecież o TO chodzi!
                            Jeszcze serdeczniej pozdrawiam.
                            proo

                            PS.
                            Nieco zboczyliśmy z tematu ale to tak naturalnie się zazębiło! :-))
                            • opty13 tym razem proo 31.08.02, 23:08
                              Tak daleko nie odeszlismy od tematu. To przyklad jak dwie skrajnie rozne ;-))))
                              istoty moga wspolistniec pokojowo. A zdaje sie feminizm wyplynal z troche
                              przeciwnych przeslanek.

                              A czy ta rozmowa powinna sie toczyc na tym watku? A bo ja wiem, nie mialem
                              pomyslu na nowy. A jakos balowac mi sie nie chcialo i wrocilem do komputera.

                              Dzieki za dotrzymanie towarzystwa proo
                              Milo sie gada
                              • proo tym razem opty 31.08.02, 23:18
                                chyba rozmawiamy prywatnie na poważnym wątku o feminiźmie! :-)
                                Kończąc więc tę pogaduchę miłą powiem Ci że mamy podobnie.
                                Z tą różnicą że ja próbowałam balować (vide przerwa w naszej dyskusji)
                                ale rownież "nie chciało mi się" więc wrociłam na forum. :-))
                                Było mi milutko.
                                Dobranoc.
                                proo
                                • opty13 Re: tym razem opty 31.08.02, 23:22
                                  Ano dobranoc
                                  i zeby nie bylo prywatnie to wszystkim kolorowych snow zycze.
    • Gość: kasia28 Re: Jeszcze raz o feminiźmie- cytat IP: *.atol.com.pl 02.09.02, 18:27
      W związku z wątkiem znalazłam pewien tekst. Pozwolę sobie przytoczyć jego
      część: "Często jednak nasuwa się pytanie, czy podejmowane obecnie wysiłki na
      rzecz wyzwolenia kobiety nie mijają się z celem, jako ze naznaczone są pewną
      tendencją samobójczą: zaprzeczyć własnej kobiecości, zadowolić się kopiowaniem
      sposobu bycia swojego partnera, starać się naśladować go jako model idealny i
      doskonały, odrzucając niejako z góry całą swoja odrębność?
      Tymczasem świat, w którym dominowali mężczyźni, wydaje nam się mocno
      kontrowersyjny i faktycznie takim był. Czyż nie jest paradoksem, że ze
      spuścizny, której bogactwo jest bezsporne, pragniemy zachować właśnie ów zapis
      najzgubniejszy: tendencje totalitarne, polegające na dążeniu do ujednolicenia
      wszystkich osobników, akceptując równość tylko w jednakowości? Czy kobiety na
      długo zadowolą się odgrywaniem, niejako z musu, roli niedoszłych mężczyzn?
      Kopiowanie to dobre ćwiczenie na etapie szkoły , ale w ten sposób nie
      tworzy się arcydzieł.Czyż nie mamy niczego oryginalnego do zaproponowania
      światu wobec zagrażających mu juz dzisiaj poważnych braków?
      W tylu dziedzinach kobieta mogłaby zaznaczyć swoją obecność, zwłaszcza w
      tych, które dotyczą poszanowania drugiego człowieka, wychowania dziecka itp.
      [...]"Jakość życia", piękno świata, czy też, mówiąc najogólniej, przetrwanie
      naszej planety, czyż nie zależy również od kobiet lub przede wszystkim od
      kobiet?"

      Ja myślę, ze to mądre i w tym kierunku powinny iść kobiety: wolne, godne
      szacunku i kobiece.

      Kasia
      • Gość: inka_sama Matriarchat IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.09.02, 20:43
        A ja właśnie kupiłam sobie "Best-iarium Marcina Wolskiego" - a w nim właśnie
        jest "Matriarchat". Kto pamięta magazyn "60 minut na godzinę"?
        Poczytam sobie ze smaczkiem, usmieszkiem , wspominając "Sexsmisje" i te
        dyskusję.
        Tam to dopiero kobiety rządziły!....hihihi....
      • opty13 Re: Jeszcze raz o feminiźmie- cytat 02.09.02, 22:14

        Az obrzydliwie ;-)) ale sie zgadzam z Toba Kasiu. Mezczyzni i kobiety maja
        wiele do zaoferowania nie koniecznie nasladujac tych drugich. Nie potrafie
        zaakceptowac meskich kobiet i zniewiescialych mezczyzn.
        Jak by to bajkowo okreslic jest na tym swiecie miejce i dla ksiezniczek i dla
        rycerzy.
        Zawsze znajda sie malkontenci gotowi sie sprzeciwic takiemu podejsciu do
        sprawy, ale mi jest dobrze z takimi pogladami.
        Czy kobieta niosaca 20kg bagaz musi odmawiac mezczyznie oferujacemu pomoc,
        obawiajac sie, ze bedzie posadzona o slabosc (w jej rozumieniu posadzenia o
        bycie kims gorszym)?
        • proo Re: Jeszcze raz o feminiźmie , do opty ;-) 02.09.02, 22:23
          Och , opty ....
          Dokładnie myślimy tak samo - choć ciągle różni nas płeć!
          I to je ono!!! :-)))

          Dobry wieczór :-)
          proo
          • opty13 Re: Jeszcze raz o feminiźmie , do proo :-)) 02.09.02, 22:37
            Czesc proo,

            Ano tak juz mam w glowie poukladane. Co tu gadac o feminizmie czy arystokracji.
            Taki nasz szacunek do innych jaki z domu wynieslismy. I nie ma to nic wspolnego
            z urodzeniem (no moze troche z pozniejszymi doswiadczeniami, konfrontacja tego
            co nas nauczyli z tym co sami doswiadczamy).

            Ja siedze w pracy, ale Ty chyba spac nie mozesz
            • opty13 P.S. Jeszcze raz o feminiźmie , do proo :-)) 02.09.02, 22:39
              A co do roznicy plci to w tym cala przyjemnosc (bez podtekstow!!!!).
              • proo Jeszcze raz o feminiźmie , opty :-) 02.09.02, 22:45
                Och w tym , opty!
                Z podtekstem też!! :-)))))))))))))))


                proo
                PS.
                Przespałam się właśnie i zmieniłam rodzeństwo.:-)
                • opty13 Jeszcze raz o feminiźmie , proo :-) 02.09.02, 22:57
                  Jak z podtekstem i bez to czemu ludzie tak sie rozwodza nad nieszczesciami
                  tutaj?
                  Nie. To bylo pytanie retoryczne chyba. Nigdy nie wojowalem przeciw innym
                  (prywatnie), wojowalem dla siebie ale tak zeby inni za mocno nie ucierpieli.
                  Chociaz musze przyznac, ze takie postepowanie jest czasem zdradliwe. Zwlaszcza
                  jesli chodzi o kobiety. Ciezko Wam czasem dogodzic. Z jednej strony chcecie
                  rownouprawnienia, ale z drugiej dobrze jest jak ktos Wami kieruje.
                  (Zgodnie z sobotnia nauka trzymam sie watku :-)))
                  • proo Re: Jeszcze raz o feminiźmie , opty :-) 02.09.02, 23:31
                    opty13 napisał:

                    > Jak z podtekstem i bez to czemu ludzie tak sie rozwodza nad nieszczesciami
                    > tutaj?
                    > Nie. To bylo pytanie retoryczne chyba. Nigdy nie wojowalem przeciw innym
                    > (prywatnie), wojowalem dla siebie ale tak zeby inni za mocno nie ucierpieli.
                    > Chociaz musze przyznac, ze takie postepowanie jest czasem zdradliwe.
                    Zwlaszcza
                    > jesli chodzi o kobiety. Ciezko Wam czasem dogodzic. Z jednej strony chcecie
                    > rownouprawnienia, ale z drugiej dobrze jest jak ktos Wami kieruje.
                    > (Zgodnie z sobotnia nauka trzymam sie watku :-)))
                    >
                    • proo opty :-) 02.09.02, 23:36
                      Zginął mi post w czasie wysyłania.
                      Szukałam go długo idąc WSTECZ i logując się od nowa. Kamień w wodę!
                      Chcąc Ci o tym napisać , weszłam na wątek i po 5 minutach odnalazłam
                      go w kompiku!
                      Zadziwiające! :-))
                      I miłe!

                      proo
                      • opty13 Re: opty :-) 02.09.02, 23:55
                        Mi nic nie ginie a i tak nie moge sie odnalezc w tej masie tekstow. Szczerze:
                        to musze niezle szukac zeby znalezc cos fajnego do czytania. A niechce
                        wskakiwac do roznych kategorii bo sie pogubie co gdzie napisalem.
                    • opty13 Re: Jeszcze raz o ????????, do proo:-) 02.09.02, 23:51
                      proo napisała:

                      >
                      >
                      > Tym razem ja nie trzymałam się wątku i moje "z podtekstem" miało podtekst
                      > zupełnie nie rymujący się z feminizmem! Zboczyłam na tę różniące się płcie
                      > i jest mi wstyd ... buuuuu ... :-(
                      >
                      >
                      > Pytanie ktore postawiłeś było rzeczywiście retoryczne - odpowiedż zawarta jest
                      > w różnicy płci - odpowiem choć odpowiedzi nie oczekujesz! :-)
                      > A propos wojowania .. jak można wojować tak żeby inni nie ucierpieli?
                      > Przecież wojujesz po to żeby kogoś pokonać , zwyciężyć.
                      > I dlaczego takie postępowanie jest zdradliwe? Walczyłeś podstępnie?
                      > Uprawiałeś partyzantkę? Wprowadziłeś Konia Trojańskiego na teren przeciwnika?
                      > Bardzo mnie intrygujesz , opty :-))...
                      > Trudno nam dogodzić? hmm .. Dogódź! Potem powiesz czy było trudno! ;-)
                      >
                      > proo /zaciekawiona doszczętnie/
                      >
                      > PS.
                      > Jeśli o mnie chodzi - rownouprawnienia nie chcę. Silnego ramienia będę
                      > oczekiwała i potrzebowała zawsze. Vide mój post gdzieś tam powyżej .. :-)))


                      No i zalatwilas mnie spryciaro. Ja bym sie za mocno nie roztkliwial bo to jest
                      ta Wasza najskuteczniejsza bron. Ej te Wasze podchody.

                      Mozna powiedziec, ze w pewnym momencie bylo cieplo cieplo, ale o tym szaaaaa.??
                      Rozne w zyciu rzeczy sie zdarzaly.

                      A sztuka negocjacji to kolezance nie znana? Walcz o swoje, ale sukces
                      odniesiesz wtedy kiedy obie strony beda zadowolone. Czytalem troche o tym, ale
                      w zycie wprowadzalem zanim zaczalem o tym czytac.
                      "Zdradliwe.." Aaaa tak, to takie historie z mlodosci kiedy myslalem ze biale to
                      biale, a czarne to czarne. Myslalem, ze jak dziewczyna mowi "byc moze" to
                      mowi "byc moze", jak mowi "tak" to znaczy "tak". Okazalo sie, ze moja byc
                      glupia i nie rozumiec skomplikowana kobieta. Teraz moja rozumiec ale nadal
                      glupia?

                      DO konca zycia bede sie uczyl i to tez jest fajne.

                      To "silne ramie" mi sie podoba. Ostatnio zakupilem zapasy bandazy, zeby jakos
                      moje watle cialo w kupie utrzymac. U mnie cos szwankuje ta sila :-)))))))
                      A jakos musze te moje kobity podtrzymywac.
                      • proo Re: Jeszcze raz o ????????, do opty:-) 03.09.02, 00:00
                        Bandaży????
                        Opty..? Chcesz się zmumifikować?! ;-)
                        Nie rób tego bo miast podtrzymywać swoje kobiety zalegniesz w balsamie
                        na wieki a nam (sic!) pozostawisz smutek i łzy ... Już mi smutno ... :-(

                        proo (ledwo trzymająca się na nogach ..)

                        PS.
                        Zwróć uwagę na słowo "nam".Liczę na Twoje netowe ramię! :-)))
                        • opty13 Re: Jeszcze raz o ????????, do opty:-) 03.09.02, 00:04
                          Bandaze to mi po to zeby energie poskromic. EEE nie, zeby zalatac to co mi ta
                          Energia zrobila.
                          A netowe ramie? Do uslug.
                        • proo Re: Jeszcze raz o ????????, do opty:-) 03.09.02, 00:15
                          Nigdy nie byłam na "Romantice" ale jeśli bedziesz tam ze mną ..

                          No to idziemy!
                          proo

                          PS.
                          Będę króciutko bo jutro czyha na mnie nieubłaganie , nie mogąc
                          wybaczyć niewyspania. :-)
                          • opty13 Zmiana watku - proo 03.09.02, 00:39
                            My juz doszlismy, z naszym ramieniem oczywiscie(Towarzyskie/Romantica), a Wy
                            gdzie jestescie?
                            • proo Re: Zmiana watku - opty 03.09.02, 00:57
                              Najpierw szukałam drogi .. :-)))))
                              Potem .. ale to już wiesz!
                              proo
    • opty13 proo, a moze zmiana watku??? 03.09.02, 00:02
      Wstawilem jeden na romantice. Moze sie dorzucisz. Pierwsza milosc...
      Bez podtekstow.
      No i znowu sie tlumacze. Amerykanie przy roznych okazjach nauczaja co robic
      zeby nie molestowac seksualnie. Kiedy moj kolega przeszedl, chyba dwie godziny,
      takiego wykladu, to przez pol roku nie spojrzal w Stanach na zadna dziewczyne,
      ani w kafei sie do zadnej nie przysiadl. No przynajmniej tak mowil.

      No wiesz ja nie molestuje.

      A watek jest krotszy i sie szybciej rozwiaja.
Pełna wersja