Dodaj do ulubionych

wyjazdy służbowe mojego faceta

30.08.05, 12:35
chcialabym zebyście napisali co byscie zrobili gdzybyscie znaleźli się w
takiej sytuacji jak ja.A mianowicie:
Moj facet pracuje w firmie w ktorej co jakiś czas(kilka razy w roku) musi
jezdzic na targi, sympozja itp no i to jest ok bo wkońcu to jego praca i
dzieki niej ma pieniądze. Ale jest coś co mnie drazni, a dokladnie to ze szef
mojego faceta organizuje co roku kilkudniowy wyjazd na żagle dla pracownikow.
Bylo by to jeszcze do zniesienia gdyby nie fakt ze okazalo sie ze teraz we
wrzesniu jada drugi raz. za rok bedziemy małżeństwem i nie wyobrażam sobie
tego że on co jakiś czas bedzie wyjezdzal a ja bede spedzać wieczory sama w
domu. Ja uważam że takie wyjazdy firmowe sa dla osob nie posiadających
rodziny (w sensie żona dzieci itp), obowiazków. A kiedy tłumacze mu że mi sie
to nie podoba on na mnie wrzeszczy ze żagle to jego hobby a ja chcem mu tego
zabronic , a wcale tego nie robie.Tlumaczy tez że tylko on i jego kolega maja
patenty sternika, i szef nie bierze pod uwage tego ze on mialby nie jechac.
Tylko ze inne firmy przy organizacji tego typu wyjazdow "wynajmują" sternikow
i jakoś jest ok.Poprostu nie chcem żeby niedość ze jezdzi na służbowe
wyjazdy, to zeby jeszcze swój wolny czas spędzal rownież z ludźmi z pracy,
zamiast ze mną i ze znajomymi. Czesto jak dochodzi do klutni porownuje to do
tego co ja bym zrobila żeby on mi zakazal pasjonowania się moim hobby , tylko
że jest taka roznica ze ja zajmując sie tym co uwielbiam wciągam tez w to
jego i dzieki temu nie ma takich sytuacji ze poswiecam sie temu w taki sposob
ze on nie widzi mnie przez kilka dni jak jest wlasnie w jego przypadku.
PS. nie wiem czy jasno zobrazowalam Wam o co mi chodzi, ale za dużo mam mysli
w glowie na ten temat i dlatego mogłam troszke zamotac. Prosze o opinie. czy
uważacie że to wporządku ze tak czesto bedzie znikal na kilka dni?
Obserwuj wątek
    • po_godzinach Re: wyjazdy służbowe mojego faceta 30.08.05, 12:40
      PS. nie wiem czy jasno zobrazowalam Wam o co mi chodzi, ale za dużo mam mysli
      w glowie na ten temat i dlatego mogłam troszke zamotac.

      Jasno.

      Prosze o opinie. czy
      uważacie że to wporządku ze tak czesto bedzie znikal na kilka dni?

      W porządku. Będziesz miała szansę zatęsknić.
    • hansii Wyjazdy nie tylko służbowe, sa normalne 30.08.05, 12:51
      Nie ukrywam, ze denerwuja mnie takie posty.

      O wyjazdach sluzbowych , nie ma co mowic, gdyz praca to praca.
      Sa, musza i basta.

      Skupmy sie na tych Zaglach, o ktorch piszesz.

      Gdyby to bylo co drugi tydzien, to rzeczywiscie bylby jakis problem.

      Chociaz i tak bywa, ze niekrorzy jezdza co drugi tydzien np. na zagle,
      czy w gory, a ich kobiety, nie podzielajac ich hobby, pozostaja w domu.

      Wjazd tylko kilka razy do roku NIE jest ZADNYM problemem i po prostu muszisz
      sie z tym pogodzic. Gdybys robila mi z tego powodu awantury, tez bym w koncu
      zaczal na Ciebie krzyczec.


      PS. Polowe urlopu co roku spedzam z rodzina, a druga polowe spedzam sam
      objezdzajac moja rodzine (na co zona nie ma ochoty) i moich kolegow (na co ja
      nie mam ochoty, by tam byla).
      Wszelkie proby odebrania mi tej wolnosci zbylbym ZDECYDOWANIE.

    • witch-witch Re: wyjazdy służbowe mojego faceta 30.08.05, 12:54

      -- organizuje co roku kilkudniowy wyjazd na żagle dla pracownikow.
      Bylo by to jeszcze do zniesienia gdyby nie fakt ze okazalo sie zsie ze teraz we
      > wrzesniu jada drugi raz. za rok bedziemy małżeństwem i
      __________

      Wiesz taka babe jak ty, wystawilabym na sprzedaz na rynku w Istanbule i
      sprzedala za kieliszek wina.pRZYNAJMNIEJ JEDNO DOBRE CO BYM ZROBILA. Zabranisz
      jeszcze nie malzonkowi robic to co lubi, pare razy do roku?! To ty jestes
      potwor nie czlowiek! Idz dO dobrego psychiatry i wylecz sie z EGOCENTRYZMU!
          • aclw Re: wyjazdy służbowe mojego faceta 30.08.05, 13:11
            po_godzinach napisała:

            > Nie kontrolujesz się po alkoholu?

            po alkoholu jestem wredna i to bardzo wiec głupoty typu zdrada nei przychodza
            mi do głowy jesli o to Ci chodzi. ale mimo wszystko moze to troche
            staroświeckie ale uwazam ze to nie wypada/ nie bedzie wypadało jak juz bedziemy
            małżeństwem
            • hansii Re: wyjazdy służbowe mojego faceta 30.08.05, 13:13
              aclw napisała:

              > po_godzinach napisała:
              >
              > > Nie kontrolujesz się po alkoholu?
              >
              > po alkoholu jestem wredna i to bardzo wiec głupoty typu zdrada nei przychodza
              > mi do głowy jesli o to Ci chodzi. ale mimo wszystko moze to troche
              > staroświeckie ale uwazam ze to nie wypada/ nie bedzie wypadało jak juz
              bedziemy małżeństwem

              takich DZIEWIETNASTOWIECZNYCH bajeczek dawno nie czytalem.!

              Corko, dziadek Twoj byl Organista w kosciele?
              • aclw Re: wyjazdy służbowe mojego faceta 30.08.05, 13:21
                hansii napisał:

                > aclw napisała:
                >
                > > po_godzinach napisała:
                > >
                > > > Nie kontrolujesz się po alkoholu?
                > >
                > > po alkoholu jestem wredna i to bardzo wiec głupoty typu zdrada nei przych
                > odza
                > > mi do głowy jesli o to Ci chodzi. ale mimo wszystko moze to troche
                > > staroświeckie ale uwazam ze to nie wypada/ nie bedzie wypadało jak juz
                > bedziemy małżeństwem
                >
                > takich DZIEWIETNASTOWIECZNYCH bajeczek dawno nie czytalem.!
                >
                > Corko, dziadek Twoj byl Organista w kosciele?

                nie no jasne jestem XIX wieczna bo poważnie podchodze do małzeństwa. a twoim
                zadaniem to co? chyba nie wiesz po co jest małżeństwo bo napewno nie po to zeby
                swoj wolny czas spędzac i tak bez swojej drugiej 0,5 -ki. Może jestes poprostu
                za młody żeby zrozumiec na czym to polega...

                • hansii ???? 30.08.05, 13:27
                  aclw napisała:

                  > hansii napisał:
                  >
                  > > aclw napisała:
                  > >
                  > > > po_godzinach napisała:
                  > > >
                  > > > > Nie kontrolujesz się po alkoholu?
                  > > >
                  > > > po alkoholu jestem wredna i to bardzo wiec głupoty typu zdrada nei
                  > przych
                  > > odza
                  > > > mi do głowy jesli o to Ci chodzi. ale mimo wszystko moze to troche
                  > > > staroświeckie ale uwazam ze to nie wypada/ nie bedzie wypadało jak
                  > juz
                  > > bedziemy małżeństwem
                  > >
                  > > takich DZIEWIETNASTOWIECZNYCH bajeczek dawno nie czytalem.!
                  > >
                  > > Corko, dziadek Twoj byl Organista w kosciele?
                  >
                  > nie no jasne jestem XIX wieczna bo poważnie podchodze do małzeństwa. a twoim
                  > zadaniem to co? chyba nie wiesz po co jest małżeństwo bo napewno nie po to
                  zeby
                  >
                  > swoj wolny czas spędzac i tak bez swojej drugiej 0,5 -ki. Może jestes
                  poprostu
                  > za młody żeby zrozumiec na czym to polega...
                  >

                  Nie dziewcze, mam juz troche lat i DLOOOGI staz malzenski za soba.
                  I jak czytam Twoje farmazony, to mysle o wsadzeniu Cie do promu Columbia...
                  Bez powrotu.

                  Czlowiek ma prawo do swojej PRYWATNEJ wolnosci nawet od swojej zony,
                  co jakis czas. Jezeli jest to kilka razy w roku, to w ogole nie ma problemu.
                  A jesli tego nie rozumiesz, to zle Ci wroze.
            • po_godzinach Re: wyjazdy służbowe mojego faceta 30.08.05, 13:14

              > po alkoholu jestem wredna

              oj, chyba nie tylko po alkoholu. Niektórzy mówią, że po alkoholu wyłazi na
              wierzch prawdziwa natura człowieka.

              i to bardzo wiec głupoty typu zdrada nei przychodza
              > mi do głowy jesli o to Ci chodzi. ale mimo wszystko moze to troche
              > staroświeckie ale uwazam ze to nie wypada/ nie bedzie wypadało jak juz
              bedziemy
              >
              > małżeństwem

              Nie wypada żonie napić się wódki z kolegą? O matko ... dziwne rzeczy prawisz.
              • j_ar Re: wyjazdy służbowe mojego faceta 30.08.05, 15:54
                po_godzinach napisała:

                > oj, chyba nie tylko po alkoholu. Niektórzy mówią, że po alkoholu wyłazi na
                > wierzch prawdziwa natura człowieka.

                to jak widzialem, ze kolega jak swinia czlapal, to znaczy, ze jest swinia?..
                moj boze, to on zjada wlasna rodzine podczas obiadu, zgroza ;(


                --
                "lepiej nic nie mowic i wydawac się głupim, niz odezwac sie i rozwiac wszelkie
                watpliwosci"
    • paco_lopez Re: wyjazdy służbowe mojego faceta 30.08.05, 12:59
      Ale będzie miał koles przegwizdane. Znajdź sobie takiego co mu od siedzenia za
      biurkiem dupa bedzie kanciata sie robiła. U mnie w robocie wiekszośc żonata
      dzieciata i wszyscy jeżdżą po dwa razy w miesiącu mniej więcej. Opanuj się
      lepiej.
      • aclw Re: wyjazdy służbowe mojego faceta 30.08.05, 13:04
        paco_lopez napisał:

        > Ale będzie miał koles przegwizdane. Znajdź sobie takiego co mu od siedzenia
        za
        > biurkiem dupa bedzie kanciata sie robiła. U mnie w robocie wiekszośc żonata
        > dzieciata i wszyscy jeżdżą po dwa razy w miesiącu mniej więcej. Opanuj się
        > lepiej.



        z dupą źle nie jest i nei bedzie bo ciągam go 3 razy w tygodniu na siłke. Poza
        tym jest instruktorem tańca, ratownikiem, płetwonurkiem i huk wie kim jeszcze i
        nei zabraniam mu tego poprostu wkurzają mnei te firmowe
      • aclw Re: wyjazdy służbowe mojego faceta 30.08.05, 13:08
        paco_lopez napisał:

        > Ale będzie miał koles przegwizdane. Znajdź sobie takiego co mu od siedzenia
        za
        > biurkiem dupa bedzie kanciata sie robiła. U mnie w robocie wiekszośc żonata
        > dzieciata i wszyscy jeżdżą po dwa razy w miesiącu mniej więcej. Opanuj się
        > lepiej.


        z dupa napewno źle nie jest i nei bedzie bo go ciagam na silke 3 razy w
        tygodniu . Poza tym żagle to nie jest jego jedyne hobby , atylko te włsnie
        firmowe zagle mnie wkur... ja - nic poza tym. Jest instruktorem tańca (hip -
        hop), ma swój zespół taneczny, jest ratownikiem, pletwonurkiem, instruktorem
        Tae-bo i huk wie czego tam jeszcze wiec se kur...a nie myslcie że żagle to
        jedyna jego przyjemność ktora w dodatku probuje mu odebrac
    • j_ar Re: wyjazdy służbowe mojego faceta 30.08.05, 14:05
      nie widze problemu,
      przeciez z toba spedza prawie caly rok,
      a facet czzasem lubi poodpoczywac w towarzystwie kolegow

      --
      "lepiej nic nie mowic i wydawac się głupim, niz odezwac sie i rozwiac wszelkie
      watpliwosci"
    • greenhills Re: wyjazdy służbowe mojego faceta 30.08.05, 14:23
      'nie no jasne jestem XIX wieczna bo poważnie podchodze do małzeństwa. a twoim
      zadaniem to co? chyba nie wiesz po co jest małżeństwo bo napewno nie po to zeby
      swoj wolny czas spędzac i tak bez swojej drugiej 0,5 -ki. Może jestes poprostu
      za młody żeby zrozumiec na czym to polega...'

      Hehe, z tym 'powaznym podejsciem do malzenstwa' to mnie rozsmieszylas i nie
      moglam sie powstrzymac by nie skomentowac tego. Znajdz sobie takiego, ktory w
      kapciach w kratke bedzie caly dzien przed telewizorem siedzial> No i bron Boze
      oby nie mial znajomych i zadnego (oprocz tv rzecz jasna) hobby!!!:-p
          • mausi12 Re: wyjazdy służbowe mojego faceta 30.08.05, 15:47
            Wiele kobiet mysli,ze jak juz faceta zlapaly to nie ma prawa nigdzie wyjezdzac
            bez nich.To totalna bzdura!Potem jest tak,ze po tylu zakazach kochany maz robi
            sobie skok w bok.on nie chce tylko z toba siedziec i podziwiac twoje pasje,ale
            chce tez robic cos dla siebie.Dlaczego to ty nie pojedziesz z nim?
            Moze byc tez tak,ze na tym wyjezdzie jest sporo atrakcyjnych panienek w
            mini,ktore nie narzekaja i sa mile,a do tego sie ladnie usmiechaja!Jak ty juz
            przed slubem robisz mu zakazy to nie mysl,ze po slubie cos sie zmieni.Kazdy ma
            swoje hobby i ma prawo sam poswiecac sie temu co lubi.
    • procesor Re: wyjazdy służbowe mojego faceta 01.09.05, 10:51
      a niby dlaczego masz spędzac wieczory w domu jak on wyjedzie????

      potraktuj to jak urlop i spędź miło czas na czyms czego nie robisz bo.. spedzasz
      wieczory z nim

      nie wyobrażam sobie wszędzie wlec ze sobą swojego faceta albo wszędzie wlec sie
      za nim
      jest czas na bycie razem - i musi być czas na bycie osobno
      --
      Nie odpłacaj złem człowiekowi, który się z toba spiera
      Odpłać dobrem człowiekowi, który ci zrobił coś złego
      Zachowaj sprawiedliwość wobec twego nieprzyjaciela.
      Bądź uśmiechnięty, kiedy jesteś z twoim przeciwnikiem
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka