marianna73
04.09.05, 11:52
jeździć do mojego domu rodzinnego.
Nie mieszkam już w nim kilka lat.
Pewnie wynika to w duzej mierze z tego,że nigdy nie miałam tam wsparcia( i nie
mam do dziś),nie odczułam prawdziwego ciepła rodzcielskiego.Mam złe
wspomnienia z dzieciństwa. Matka wiecznie wrzeszcząca,cierpiętnica-dyktatorka
i wycofany,zahukany nie interesujacy się życiem rodzinnym ojciec alkoholik.
Wracam stamtąd zawsze zdołowana i zdenerwowana,obciążona cudzymi
emocjami...żadnych pozywtywnych odczuć.
Smutne,ale tak jest...