brak mi już sił

IP: 212.191.129.* 03.09.02, 12:38
Słuchajcie każdy popełnia w życiu błędy. Ja niestety nie odbiegam od całości,
też popełniłam błąd. Jestem mężatką (chyba szczęśliwą)zrobiłam głupstwo nie
nie zdradziłam męża fizycznie ale słownie(wirtualnie). Sama mu o tym
powiedziałam. Nie żałuję tego ze mu powiedziałam. Ja czuje sie po tym
wszystkim cholernie zdruzgotana, jest mi źle psychicznie i fizycznie. Moja
samoocena spadła do 0. Najgorsze jest to że jak jest mi tak cholernie źle i
samotnie myślę aby wziąć więcej leków nasercowych i uspokajających. Juz raz
tak zrobiłam niestety nie udało sie wziełam nie te i za mało. Poniewaz nie
mam juz w domu zadnych lekow uspakajajacych poszlam wczoraj do sasiadn=ki aby
je pozyczyc. Niestety nie miała. Kurcze ja chyba zgłupieję. Nie wiem co z
soba poczac. Mamy 2-letniego synka kocham go ponad wszystko na świecie.
Mieliśmy z nim małe problemy zdrowotne i tak od tamtej pory ze mną jest coraz
gorzej psychicznie. Ja juz nie moge, nie wiem co zrobic, jak przekonac meza
ze juz nigdy wiecej tego nie zrobie. Wiem stracilam u niego zaufanie. czy to
sie da jeszcze kiedykolwiek zmienic, naprawic, odzyskac?
    • ellen Re: brak mi już sił 03.09.02, 13:27
      Jeśli mając 2-letnie dziecko myślisz o "wzięciu większej ilości leków
      nasercowych" to ewidentnie potrzebujesz rady specjalisty, nie mojej.
    • kamill_a Re: brak mi już sił 03.09.02, 13:37
      Zyczac Ci jak najlepiej, równiż radzę zebyś poszła do specjalisty (terapetu,
      psychologa) dla siebie i dla dziecka! Co przeszkadza Ci w mężu, czego Ci w nim
      brakuje, ze "zdradzasz" go wirtualnie? Porozmawiam z Nim o tym!
    • milusia_ Re: brak mi już sił 03.09.02, 14:20
      Anetko, przestań się zadręczać. Koniecznie wybierz się do
      psychologa i porozmawiaj na ten temat. Może na którąś
      wizytę namówisz męża i pójdziecie razem?
      Zrobiłaś błąd, ale to wspaniałe, że przyznałaś to przed
      sobą i mężem. Niewielu ludzi stać na szczerość w
      momentach, gdy ryzykują utratę zaufania bliskiej osoby.
      Zastanów się nad powodami twoich wirtualnych "flirtów" -
      może zabrakło czegoś w małżeństwie (np. ciepła czy
      docenienie przez męża)? Przemyśl to i spróbuj porozmawiać
      z mężem. Spokojnie wyjaśnij mu, że rozumiesz jak on się
      czuje. Postaw sią w jego sytuacji - też pewnie byłabyś
      wściekła, czułabyś żal i przypominałabyś mu o tym
      zdarzeniu. Jednocześnie zakomunikuj wyraźnie jak bardzo ci
      na nim zależy, co do niego czujesz i co w nim podziwiasz.

      W każdym małżeństwie zdarzają się kryzysy - grunt to móc
      je w porę naprawić. Twój mąż jest pewnie rozgoryczony, ale
      z czasem pewnie mu przejdzie. Tylko aby mu przeszło, musi
      zrozumieć motywy twojego postępowania z wirtualnym
      znajmomym. Odpowiedz sobie dlaczego tak się stało. Potem
      powiedz o tym mężowi. Myślę, że jeżeli on cię kocha, to ci
      wybaczy i przełknie to nieprzyjemne zdarzenie.

      Ważne jest także to, abyś nie popadła w skrajność.
      Przestań się karać psychicznie, nie bierz żadnych leków
      uspokajających aby zagłuszyć wyrzuty sumienia. Leki na
      krótko pozwalają nam zapomnieć, a przecież nie o to
      chodzi... Musisz stawić czoła problemowi. Nie rób głupstw,
      nie faszeruj się medykamentami.

      To jak silnie reagujesz na sytuację świadczy o tym, jak
      bardzo kochasz swojego męża! To normalne, że w takiej
      sytuacji boisz się, co bądzie z wami dalej. Jest ci
      smutno, że zawiodłaś męża. Pamiętaj jednak, że
      najważniejsza w związku jest szczerość. Powinnaś dużo z
      mężem rozmawiać. A jeżeli on nie chce na razie cię
      wysłuchać, to napisz list... Może to pomoże?

      Trzymam kciuki! :)
      Pisz, jak to się ułożyło :)))
      Mam nadzieję, że wszystko bądzie O.K.

      Milusia
    • Gość: camel Re: brak mi już sił IP: *.dip.t-dialin.net 03.09.02, 14:51
      sory, ale ja wogole w tym nie widze nic zlego...
      wirtualne zdradzanie...jezu..przeciez to tylko gra wyobrazni.
      czasem z moja dziewczyna tez siedzimy przy komputerach na roznych czatach i
      sie "wirtualnie" zdradzamy..niezle..



      camel
      • Gość: Malwina Re: brak mi już sił IP: *.abo.wanadoo.fr 03.09.02, 15:34
        wirtualna zdrada wirtualne problemy wirtualne zycie...
        daj sobie spokoj, nic sie nie stalo, relatywizuj, prawdziwe problemy przed toba
        a jesli maz z tego robi taki cyrk to zainteresuj sie blizej jego rozkladem czasu (realnym)
        Nie mozna zyc pod kloszem i bez bledow - ten byl malutki bardzo malutki...
        (zastanawiam sie czasem czy takie wypowiedzi sa realne czy tez wirtualne:-)
    • Gość: Paulina Re: brak mi już sił IP: 5.2.1R1D* / *.cpe.net.cable.rogers.com 03.09.02, 16:10
      Sluchaj moze sie myle, ale twoj post pachnie mi czyms nieszczerym. Jesli sie
      myle- sorry. Piszesz ze jestes chyba szczesliwa mezatka. Jednoczesnie piszesz
      ze bierzesz jakies prochy, jak rozumiem raz probowalas bez skutku popelnic
      samobojstwo, badz tez chcialas zwrocic czyjas uwage na siebie. Zdradzasz
      wirualnie meza, masz problem z dragami. No wiec co jest szczesliwego w tym
      twoim malzenstwie??? I o co tak naprawde chodzi? Jaki jest twoj maz dla
      ciebie? Czy otrzymalas pomoc po probie samobojczej? Co myslisz o przyszlosci
      twojego dziecka?
    • hal9000 Re: brak mi już sił 03.09.02, 16:41
      Dla mnie zdrada wirtualna nie jest zdradą.
      • Gość: eva07 Re: brak mi już sił IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 20:15
        1. Zdecydowanie twoje problemy leżą gdzies poza tym, że "wirtualnie
        zdradzilaś" (to znaczy własciwie jak?) męża. Masz małe dziecko a szpikujesz sie
        prochami i robisz wszystko, zeby uzależnić od uspokajaczy. Czy ci kobieto
        odbiło?
        2. Robisz niewiarygodnie widły z igły. Jaka to zdrada, no jaka? Ze poklikałas
        sobie na temat seksu z kimś po drugiej stronie? Jest to oczywiście przejaw
        tego, że w małżeństwie czegoś ci brak, ale zdrada? Gdyby mi sie coś podobnego
        zdrzyło (ze strony mojego faceta) to poczułabym ukłucie niepokoju i zazdrości,
        ale nie więcej niż ukłucie!!!! A ty o jakichś ostatecznych sprawach piszesz. I
        jeszcze jedno.Chybaś na głowe upadła, żeby się mężowi przyznawać do tego
        klikania. PO co? Zeby sie z kims podzielić wyrzutami sumienia? Zeby i jemu
        zrobiło sie mniej przyjemnie? No cos chciała tym osiągnąć?
        3. Jesli będziesz sie tak dalej czuła idź KONIECZNIE do psychologa. To nie ma
        OBIEKTYWNYCH ZEWNETRZNYCH przyczyn. To ma przyczyny w tobie.
    • kamfora Re: brak mi już sił 03.09.02, 20:09
      Gość portalu: Aneta napisał(a):

      > Słuchajcie każdy popełnia w życiu błędy. Ja niestety nie odbiegam od
      całości,
      > też popełniłam błąd. Jestem mężatką (chyba szczęśliwą)zrobiłam głupstwo nie
      > nie zdradziłam męża fizycznie ale słownie(wirtualnie).

      Na czym wlasciwie polega "zdrada slowna(wirtualna)"?
    • kwieto Re: brak mi już sił 03.09.02, 20:59
      Przepraszam, ale gwoli formalnosci - masz w domu okienko pomiedzy kuchnia a
      lazienka? A moze wychodzace na kurnik?
      • proo Kwieto! 03.09.02, 21:19
        :-)))))))))))))))))))))))

        Oj , kwieto ... sprytny jesteś i spostrzegawczy! :-)
        Ona chyba to okienko ma!

        proo /z podziwem/
    • mruczus3 Re: brak mi już sił 17.09.02, 22:58
      Stracone zaufanie to problem, ktory drazy czasami do utraty wlasnej
      swiaodomosci i utraty tego na czym nam najbardziej zalezy. Jesli maz Cie kocha
      to z czasem zrozumie to co zrobilas. Milosc ma to do siebie, ze wybacza. Jesli
      ktos nie kocha nie wybaczy. Jesli nie wybaczy, sa zawsze Ci ktorzy Cie
      kochaja . Masz synka. Jego milosc jest wystarczajaco silna, zeby przestac
      myslec o dziwnych rzeczach. Czas jest potzrebny do zyucia i do przebaczenia.
      Musisz sie uzbroic w cierpliwosc, pokazac mezowi, ze nadal go kochasz a reszta
      przyjdzie z czasem. Zobaczysz...
    • Gość: cytrynowa Re: brak mi już sił IP: *.net.pulawy.pl / 10.3.9.* 20.09.02, 01:33
      poflirtowanie z kims przez net(nawet chwilowe zauroczenie) to nie zdrada.
      czasem ktos to robi dla zabawy, czasem zeby stwierdzic:eee po co mi te glupki z
      netu wole mojego faceta/kobiete. chyba lubisz sie dolowac. wmawiasz sobie ze
      ZDRADZILAS, mowisz o tym mezowi. powiedz sobie:jestem ok, nic sie nie stalo.
      setkom ludzi to sie zdazylo a nie robia z tego problemu. powtarzaj to tak dlugo
      az uwierzysz. autosugestja przynosi niewiarygodne rezultaty:) tylko dlaczego my
      ludzie wolimy sobie wmawiac ze jestesmy zdrajcami, niz powiedziec sobie, ze
      zrobilismy cos lekko glupiego i dziecinnego potem machnac na to reka i
      umiechnac sie do tych ktorych sie kocha i sa w realu, zamiast i ich zadreczac.
    • Gość: Rezi2 Re: brak mi już sił IP: 217.197.166.* 20.09.02, 09:01
      Powiem Ci z doswiadczenia - facetow duzo bardziej boli zdrada fizyczna.
      Jesli Twoj mąż nie jest skrajnie zaborczy, mysle, ze to da sie odkrecic.

      Kazdy ma w zyciu prawo do błędów, nikt tez nie ma na nikogo wyłączności.
      Czy dobrze zrobilas, ze powiedzialas ? Jesli zrozumialas swoj blad, mogłaś
      sobie to darować. Czego oczy nie widza, tego sercu nie żal. Bywa w zyciu tak,
      ze pewne sprawy lepiej zachowac tylko i wyłącznie dla siebie.
      Mysle, ze jedyne co mozesz teraz zrobic, to udowodnić mężowi, że on jest
      najlepszy, najwspanialszy, najlepszy w łóżku itd. Faceci to uwielbiaja i to
      najlepsza droga do rozwiazania Twojego problemu.
      Twoje obecne zachowanie, jesli bedzie zauważone przez męża, może podziałać na
      Twoja niekorzyść. Do tego wszystkiego moze dojść : nieodpowiedzialna. Macie
      przecież 2-letnie dziecko.
      Powodzenia :)
    • Gość: GATEK Re: brak mi już sił IP: *.tyc.katowice.supermedia.pl 20.09.02, 18:29
      NIE MARTW SIĘ .NIE JESTEŚ OSAMOTNIONA.MOJA ŻONA BAWIŁA SIĘ TAK SAMO.TERAZ MOŻE
      DOJDZIE DO ROZWODU.BO LITERKI MAJA MOC .MOZNA W NIE UWIERZYĆ ALBO NIE.ALE GDY
      SIE TO ODKRYJE NARASTA W NAS ŻAL.A MOŻE TO TYLKO ZABAWA DLA DOROSŁYCH?ALE TO
      BOLI!!!
      • Gość: Piotr Re: brak mi już sił IP: *.computerplus.krakow.pl / 192.168.0.* 21.09.02, 22:07
        Gatek jedno jest pewne Ty nie jestes mężczyzna, nie masz jaj. Współczuje Twojej
        żonie, zdrada przez internet? nie ma czegoś takiego. Rozwód z tego powodu - no0
        normalne to to nie jest. To nie Twoja żona ma problem tylko Ty. Powodem tej
        sytuacji jest zapwene Twoja niska samoocena (może i zgodna z rzeczywistościa,
        ale to juz Twój problem.
    • Gość: kol5 Re: brak mi już sił IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 18:48
      Niesamowite, jak szybko można się do siebie wzajemnie zniechęcić. 2 lata??!!
      + 9 m-cy.

      To odejdź! Już!
      Zanim dziecko zrozumie. A potem bądź mądra i wytłumacz, by patologicznie nie
      weszło w życie.!!!!

      A tak naprawdę, kogo/czego/ szukałaś i internecie???????????????
      W jakim celu????
    • hibou Re: brak mi już sił 21.09.02, 20:57
      Gość portalu: Aneta napisał(a):

      > Słuchajcie każdy popełnia w życiu błędy. Ja niestety nie odbiegam od całości,
      > też popełniłam błąd. Jestem mężatką (chyba szczęśliwą)zrobiłam głupstwo nie
      > nie zdradziłam męża fizycznie ale słownie(wirtualnie). Sama mu o tym
      > powiedziałam. Nie żałuję tego ze mu powiedziałam. Ja czuje sie po tym
      > wszystkim cholernie zdruzgotana, jest mi źle psychicznie i fizycznie. Moja
      > samoocena spadła do 0. Najgorsze jest to że jak jest mi tak cholernie źle i
      > samotnie myślę aby wziąć więcej leków nasercowych i uspokajających. Juz raz
      > tak zrobiłam niestety nie udało sie wziełam nie te i za mało. Poniewaz nie
      > mam juz w domu zadnych lekow uspakajajacych poszlam wczoraj do sasiadn=ki aby
      > je pozyczyc. Niestety nie miała. Kurcze ja chyba zgłupieję. Nie wiem co z
      > soba poczac. Mamy 2-letniego synka kocham go ponad wszystko na świecie.
      > Mieliśmy z nim małe problemy zdrowotne i tak od tamtej pory ze mną jest coraz
      > gorzej psychicznie. Ja juz nie moge, nie wiem co zrobic, jak przekonac meza
      > ze juz nigdy wiecej tego nie zrobie. Wiem stracilam u niego zaufanie. czy to
      > sie da jeszcze kiedykolwiek zmienic, naprawic, odzyskac?

      Weź się babo w garść. Szukasz dziury w całym. No i co z tego, że "pieprzyłaś"
      się przez internet? Jak czytasz książki erotyczne (czytasz?) też masz
      niepotrzebne wyrzuty sumienia? Robić sobie krzywdę przez takiego bzdeta.
    • zasadnicza Re: brak mi już sił 22.09.02, 10:18
      Gość portalu: Aneta napisał(a):

      Jestem mężatką (chyba szczęśliwą)zrobiłam głupstwo nie
      > nie zdradziłam męża fizycznie ale słownie(wirtualnie).


      że co proszę? że niby siedzisz przed komputerem, klikasz i masz orgazm???



      >Ja juz nie moge, nie wiem co zrobić


      teraz to już tylko psychiatra może Ci pomóc
Pełna wersja