Gość: Aneta
IP: 212.191.129.*
03.09.02, 12:38
Słuchajcie każdy popełnia w życiu błędy. Ja niestety nie odbiegam od całości,
też popełniłam błąd. Jestem mężatką (chyba szczęśliwą)zrobiłam głupstwo nie
nie zdradziłam męża fizycznie ale słownie(wirtualnie). Sama mu o tym
powiedziałam. Nie żałuję tego ze mu powiedziałam. Ja czuje sie po tym
wszystkim cholernie zdruzgotana, jest mi źle psychicznie i fizycznie. Moja
samoocena spadła do 0. Najgorsze jest to że jak jest mi tak cholernie źle i
samotnie myślę aby wziąć więcej leków nasercowych i uspokajających. Juz raz
tak zrobiłam niestety nie udało sie wziełam nie te i za mało. Poniewaz nie
mam juz w domu zadnych lekow uspakajajacych poszlam wczoraj do sasiadn=ki aby
je pozyczyc. Niestety nie miała. Kurcze ja chyba zgłupieję. Nie wiem co z
soba poczac. Mamy 2-letniego synka kocham go ponad wszystko na świecie.
Mieliśmy z nim małe problemy zdrowotne i tak od tamtej pory ze mną jest coraz
gorzej psychicznie. Ja juz nie moge, nie wiem co zrobic, jak przekonac meza
ze juz nigdy wiecej tego nie zrobie. Wiem stracilam u niego zaufanie. czy to
sie da jeszcze kiedykolwiek zmienic, naprawic, odzyskac?