Roczne dziecko - mama wyjeżdża za granicę

05.09.05, 22:29
Kochani, czy uważacie że wyjazd mamy tak małego szkraba za granicę może
zaszkodzić ich relacjom??
Otóż mam okazję wyjechać do pracy. W domu się nie przelewa, wieczne długi i
kłótnie o pieniądze, o to że nie ma za co iść do lekarza itp. Nie wiem tylko
co robić, bo mam malutką córeczkę, którą kocham nad życie i nie chce popsuć
naszych "układów".
Miałabym wyjechać pod koniec października, przyjechać na Święta (tydzień).
Potem znowu z powrotem i w lutym ona z tatą do mnie by zawitała. I tak do
przyszłego sierpnia, gdy to z tatą już na stałe by do mnie dołączyli... Czy
takie wizyty co półtora miesiąca to nie za mało dla dziecka??
    • nabij_faje Re: Roczne dziecko - mama wyjeżdża za granicę 05.09.05, 22:33
      odpowiedz sobie sama.
      no i czy wytrzymasz?
      • joakna Re: Roczne dziecko - mama wyjeżdża za granicę 06.09.05, 19:07
        Sama przez to przechodze. Zostawilam w Polsce coreczke 2.6 letnia pod opieka
        babci i niani. Odwiedzam corke raz w miesiacu zostaje w domu przez 1 tydzien.
        Mala sie zaczyna buntowac, zaczyna mowic do babci to jest moja mama ni z tad ni
        zowad. Jestem 3 miesiace z dala od corki i odliczam dni do wyjazdu do domu i
        powrotu do kraju zeby juz byc zawsze z nia razem.
        Mysle ze na rocznym dziecku rozlaka z matka nie odbije sie mocno. Zbyt male
        dziecko aby cokolwiek z tego zrozumiec i ostatni dzwonek dla ciebie aby stanac
        finansowo mocniej na nogach. Im dziecko starsze tym trudniej byloby mu
        zaakceptowac rozlake z matka.
        Zycze ci wytrwalalosci i odwiedzaj ich jak najczesciej
        pozdrawiam aska
    • po_godzinach Re: Roczne dziecko - mama wyjeżdża za granicę 05.09.05, 22:35
      przecież dziecko nie zostaje samo ani z kims obcym, tylko z własnym rodzonym
      ojcem
    • witch-witch Re: Roczne dziecko - mama wyjeżdża za granicę 05.09.05, 22:39

      Dużo się na ten temat mówi, teoretycznie matka nie powinna zostawić dziecka do
      3-roku zycia nie dłużej niż 24 godziny. To jest max.Dziecko w tym wieku bardzo
      odczuwa brak matki. Ja bym mojego dziecka na tak długo nie zostawiła.
      Jednak od tego jak ułożą się wasze relacje później zależy od tak wielu innych
      spraw. Być moze przy odrobinie dobrej woli ze strony męża możliwe, że dziecko
      nie odczuje braku Twojej osoby aż tak drastycznie....
      • czarnycharakter odczuje, wisiu, odczuje 05.09.05, 23:32
        i zostanie to na cale zycie - przykro to mowic, bo dziewczyna jest w trudnej
        sytuacji, lecz tak niestety jest.
        A ty dzieci nie masz.
        czch
        • wata_cukrowa Re: odczuje, wisiu, odczuje 05.09.05, 23:37
          Tylko raz zostawiłam swoje dziecko na dłużej niż 24 h. Miał wtedy 2,5 roku.
          Sytuacja zmusiła mnie do tego. To było kilka dni. Musiałam to bardzo długo
          naprawiać. Bardzo żałowałam.
          • zla.macocha Re: odczuje, wisiu, odczuje 06.09.05, 00:58
            wata_cukrowa napisała:

            > Tylko raz zostawiłam swoje dziecko na dłużej niż 24 h. Miał wtedy 2,5 roku.
            > Sytuacja zmusiła mnie do tego. To było kilka dni. Musiałam to bardzo długo
            > naprawiać. Bardzo żałowałam.


            bez jaj!
            do 2 i pół roku nie miałaś wakacji?? i co ty nabroiłaś?
    • solaris_38 Re: Roczne dziecko - mama wyjeżdża za granicę 06.09.05, 00:47
      trudna decyzja

      coś sie straci cos zyska

      dla dziecka ciebie po prostu nie będzie i ktoś inny musi pełnić wtedy funkcję
      mamy

      a to sa niepowtarzalne chwile

      moze uda się żeby przyjechali o wiele wczesniej ?


      • fifkaa Podjęłam decyzję... 06.09.05, 09:17
        Nie bardzo słuszną biorąc pod uwagę nasze znikome zasoby finansowe, ale
        przynajmniej (tak mi się wydaje) słuszną ze względu na mnie i moją córę.
        Nie jadę. To znaczy nie jadę teraz. Pojedziemy za rok. Wlipcu. Wszyscy razem.
        Nie chcę mieć wyrzutów sumienia, że coś mi umknęło, że nie byłam przy niej, gdy
        potrzebowała przytulenia... Na szczęście pracę załatwić mi miał mój brat, więc
        za rok nie będzie problemu. A jeśli chodzi o wiecznie brakującą kasę, hmmm
        trudno. Damy radę;-) Daliśmy do tej pory, damy jeszcze rok...
        Pozdrawiam i dziękuję za wypowiedzi.
        • mausi12 Re: Podjęłam decyzję... 06.09.05, 12:03
          Bardzo dobrze zrobilas!Dziecko -zwlaszcza tak male- potrzebuje mamy.Jak
          wyjedziesz-to poprawi sie sytuacja finansowa,ale to co bedzie z dzieckiem i ile
          ono straci-bedzie nieodwracalne.Zaden tata,babcia i ciocia nigdy nie zapewnia
          takiego poczucia bezpieczenstwa jak mama.Dziecko potrzebuje w tym wieku bardzo
          mocno matki.Jak sie ma dziecko najpierw sie mysli o nim,a potem dalej.
          • nabij_faje Re: Podjęłam decyzję... 06.09.05, 12:20
            rzeczywiście, niesamowicie odkrywcze i mądre.
            • czarnycharakter brawo fifkaa !!! :-) 06.09.05, 16:33
              czch
        • andy_b Słusznie! 06.09.05, 18:01
          Wyjedźcie razem, dobrze przygotowani, i nie wracajcie, żeby Wasza córa nie
          musiała się mordować tak jak Wy!
        • solaris_38 Re: Podjęłam decyzję... 08.09.05, 01:27
          :)


Inne wątki na temat:
Pełna wersja