opty13 03.09.02, 23:49 nie ma internetu. Masz utrudniony kontakt z rodzina i znajomymi. Jakis czas jeszcze tam posiedzisz. Jak zabijasz czas? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
vladip Re: siedzisz w odosobnieniu i.... 03.09.02, 23:57 jak siedzę to czytam dużo czasu na czytanie.. to by była pozytywna cecha opisanej sytuacji.... pzdr vladip PS w ostateczności zostają szachy korespondencyjne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Re: siedzisz w odosobnieniu i.... 04.09.02, 00:00 grajac w szachy bez internetu mozesz dosc dlugo czekac na odpowiedz partnera. Ile ksiazek mozna zabrac ze soba do "miejsca odosobnienia" (cokolwiek by to mialo znaczyc). Odpowiedz Link Zgłoś
vladip Re: siedzisz w odosobnieniu i.... 04.09.02, 00:08 właściwie to najpierw by trzeba zdefiniować co to znaczy miejsce odosobnienia.. i utrudnione kontakty, bo od tego zależy jakie rozrywki można sobie wymyślić.. co do oczekiwania na odpowiedź partnera w szachach to można by długo planować strategię. mogło by to być nawet ciekawe..(prawdziwe wyzwanie jak dla mnie) poza tym zawsze zostaje jeszcze tai-chi pzdr vladip Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Re: siedzisz w odosobnieniu i.... 04.09.02, 00:14 vladip napisał: > właściwie to najpierw by trzeba zdefiniować co to znaczy miejsce odosobnienia.. > > i utrudnione kontakty, bo od tego zależy jakie rozrywki można sobie wymyślić.. > co do oczekiwania na odpowiedź partnera w szachach to można by długo planować > strategię. mogło by to być nawet ciekawe..(prawdziwe wyzwanie jak dla mnie) > poza tym zawsze zostaje jeszcze tai-chi > pzdr > vladip > Odpowiedz Link Zgłoś
vladip Re: siedzisz w odosobnieniu i.... 04.09.02, 00:27 opty13 napisał: > OK zalozmy ze jestes w wiezieniu, jak bys sobie radzil z izolacja od swiata > zewnetrznego. Tai-chi zgoda, planowanie strategii OK. Czy to by wypelnilo >Twoj czas, gdybys byl izolowany pol roku rok. Moze? pytanie jest czysto teoretyczne, a ciężko jest przwidzieć swoje zachowanie w tak ekstremalnych warunkach. narazie więźniowie jakoś sobie radzą, a i organizuje się im jakieś rozrywki (bo o pracę ciężko) która zapewnie im oderwanie się od monotonii zycia codziennnego. zresztą w więzieniu dostęp do literatury nie jest zabroniony. można też np studiować (gdzieś słyszałem że jakiś więźień skończył prawo).. uczyć się języków .. itp itd >Ale bym Cie podziwial, gdybys nie zbzikowal ;-). sam bym się podziwiał ..:))) pzdr vladip Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Re: siedzisz w odosobnieniu i.... 04.09.02, 00:31 Pytanie jest praktyczne, poniewaz istnieja miejsca gdzie ludzie nie sa wiezniami ale sa "uwiezieni". Ale to juz chyba nastepna bajka. Moze kiedys.... Odpowiedz Link Zgłoś
vladip Re: siedzisz w odosobnieniu i.... 04.09.02, 00:37 opty13 napisał: > Pytanie jest praktyczne, poniewaz istnieja miejsca gdzie ludzie nie sa > wiezniami ale sa "uwiezieni". dla mnie teoretyczne.. i do tego jest to dość przerażająca alternatywa.. na szczeście w części tych miejsc dobiera się odpowiednie osoby pod względem cech osobowości czy zapewnia jakieś szkolenia w tym zakresie na nieszczęście jest jeszcze więcej takich miejsc gdzie się tego nie robi > Moze kiedys.... może pzdr vladip Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Re: siedzisz w odosobnieniu i.... 04.09.02, 00:41 Radze sobie z takimi sprawami, ale wielu ludzi nie. Ciekaw jestem jakie doswiadczenia lub propozycje maja inni. Dzieki za rozmowe, ide podladowac akumulatory przed jutrzej.. dzisiejszymi wyzwaniami. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: siedzisz w odosobnieniu i.... 04.09.02, 07:42 opty13 napisał: > Ale bym Cie podziwial, gdybys > nie zbzikowal ;-). Ci sami ludzie dookola, ten sam widok, te same sciany i .. > wszystko to samo przez jakis czas. Dobrze, ale wyobrazmy sobie przecietnego czlowieka, ktory idzie do pracy i ma tylko 2 tyg. urlopu. Jego zycie jest bardo podobne do wieznia - dom-praca- dom... Ci sami ludzie, te same sciany, ten sam widok, ta sama praca... Jaka jest roznica pomiedzy nim a wiezniem? "mistrz zapytal poszukiwacza wolnosci: 'kto Cie wiezi?' Poszukiwacz wolnosci odparl: 'nikt mnie nie wiezi' 'wiec dlaczego szukasz wyzwolenia?'" Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Masz wybor 04.09.02, 10:01 W tym wypadku masz duzo wiekszy wybor. Inicjatywa nalezy do Ciebie. Siedzac w wiezieniu, plynac na statku w kilkumiesiecznym rejsie, mieszkajac na stacji polarnej nie masz takiego komfortu. W normalnym miejskim zyciu, na tyle jestes wiezniem na ile poddajesz sie tereotypowi mieszczucha. Tak jak z kupowaniem mebli. Wiekszosc ludzi kupuje wersalke czy tapczan do spania. Kiedy czasem spie na podlodze familia sie dziwi. A mi czasem tak po prostu wygodniej, dokonalem wyboru. W zyciu masz duzo wiecej alternatyw niz Ci sie wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: lagodnie i bez broni IP: *.abo.wanadoo.fr 04.09.02, 13:55 ja nic nie zabijam ! a juz napewno nie czas ! cos ty ! ludzie gonia za czasem a ty bys chcial go ubic ! czytalabym ale i tak zawsze i wszedzie czytam , jedno z najistotniejszych moich zajec. Rysowalabym (teraz nie mam czasu) i malowala nauczylabym sie chinskiego myslalabym (zabiera mi duzo czasu) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Masz wybor 04.09.02, 20:07 opty13 napisał: > W zyciu masz duzo wiecej alternatyw niz Ci sie wydaje. W takim razie - w wiezieniu zapewne rowniez... Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Re: Masz wybor 04.09.02, 20:17 kwieto napisał: > opty13 napisał: > > > W zyciu masz duzo wiecej alternatyw niz Ci sie wydaje. > > W takim razie - w wiezieniu zapewne rowniez... > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: Masz wybor IP: *.abo.wanadoo.fr 05.09.02, 11:28 wcale nie jestem pewna ze ten wybor ma cos wspolnego z miejscem (francja czy wiezienie) w ktorym sie znajduje -to miejsce jest raczej konsekwencja wyborow i zbiegow okolicznosci. Nie jestem tez pewna ze wybor ma cos wspolnego z wolnoscia, raczej przeciwnie. Mam awersje do powszechnych koncepcji wyboru. no i nie mysl nie mysl nie mysl ze jakakolwiek laponia (czytaj francja) zmienia cokolwiek (na lepsze). Tu czy tam - zycie (jesli nie jest zagrozone jak w mali czy somalii) jest takie same. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Nadal draze 05.09.02, 18:18 Kwestia tego co przyciaga uwage i czym kto jest zainteresowany. Upieram sie, ze i tu i tu mozliwosc wyboru jest rownie nieograniczona Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Re: Nadal draze 05.09.02, 19:08 kwieto napisał: > Kwestia tego co przyciaga uwage i czym kto jest zainteresowany. Upieram sie, ze > > i tu i tu mozliwosc wyboru jest rownie nieograniczona > > Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Nadal draze 05.09.02, 23:37 Na trawlerze - prosze bardzo: - mozesz poczytac ksiazki - mozesz sluchac radia - mozesz gadac przez radiostacje - mozesz isc z wedka na ryby - mozesz puszczac latawce - mozesz wysylac listy w butelkach - mozesz pisac wiersze - mozesz robic zdjecia wodzie i niebu - mozesz medytowac - mozesz.... i jeszcze dluga, dluuuuuga lista Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Do kwieto 05.09.02, 23:50 kwieto napisał: > Na trawlerze - prosze bardzo: > > - mozesz poczytac ksiazki > - mozesz sluchac radia > - mozesz gadac przez radiostacje > - mozesz isc z wedka na ryby > - mozesz puszczac latawce > - mozesz wysylac listy w butelkach > - mozesz pisac wiersze > - mozesz robic zdjecia wodzie i niebu > - mozesz medytowac > - mozesz.... > > i jeszcze dluga, dluuuuuga lista > > Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Do kwieto 06.09.02, 07:25 Z przekory - Ty uzyles takiego sformulowania odnosnie wiezienia, ja widze bardzo mocna analogie Twojego opisu wieznia (ci sami ludzie, te same sciany, codziennie to samo) do sytuacji "przecietnego czlowieka pracujacego". Zarazem ograniczenia jakie nakladaja mury wiezienia sa czysto teoretyczne. Jezeli nie bedziesz potrafil sobie zorganizowac czasu, to i w wiezieniu i przy zyciu ww trybem bardzo szybko zbzikujesz. Jesli potrafisz sobie zorganizowac i zajac czas, to mozesz cale zycie spedzic w celi 2x2m i sie nie nudzic... Odpowiedz Link Zgłoś
opty13 Re: Do kwieto 06.09.02, 07:51 Przekora to nie przekonanie ani poglad. Nie zycze Ci zebys musial osobiscie sprawdzac czy miales racje (nawet gdyby to byl tylko 6 miesieczny rejs na statku, ale nie wycieczkowym). Pozdrawiam i zycze mniej szarosci w zyciu codziennym. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Do kwieto 06.09.02, 08:10 Och, ja nie narzekam na brak zajec. Wlasciwie to wykazuje nawet bezsensownosc przyslowia "od przybytku glowa nie boli" - oj boli, boli, zalezy jaki to przybytek :"))) A swoja droga, co powiesz na zeglarzy samotnikow, ktorzy celowo samotnie wyplywaja na ocean by np. oplynac swiat... Przeciez juz ktos ten swiat oplynal, wiec rekordu nie bedzie, nie ma wlasciwie celu takiego czynu - a jednak, zamykaja sie w kilkunastometrowych lupinkach, w beznadziejnej pogodzie i wyplywaja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eva07 Re: Nadal draze IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 22:28 kwieto napisał: > Kwestia tego co przyciaga uwage i czym kto jest zainteresowany. Upieram sie, ze > > i tu i tu mozliwosc wyboru jest rownie nieograniczona > > Odpowiedz Link Zgłoś