co mam zrobić?

04.09.02, 11:12
Od czterech lat jestem mężatką, ale to chyba był najgorszy błąd, jaki do trj
pory popełniłam. Od 5 miesięcy mój mąż nie pracuje - tak czasem bywa. Żyjemy
z mojej pensji i cały czas jestem kontrolowana na co wydaję pieniadze - non
stop kontrola. Ostatnio nawet za wyjęte 200 złotych uderzył mnie. Nie chodzi
o to, ze bez opamiętania wydaje pieniadze, ale skoro pracuje mam potrzeby
(napewno zdecydowanie mniejsze, niz opisują tu Panie, które ze szczegółami
podaj, na co wydaja pieniadze). Druga sprawa, iz skoro ciężko pracuje, mam
prawo od czasu do czasu cos sobie kupić. Nie mogę pozwolić na to, by żyć
oszczędnie i zaciskać pasa, bo wiem, ze skończy to sie tak, ze on pracy nie
bedzie szukał, bo przecież dajemy sobie świetnie radę, wiec po co, a to chyba
nie o to chodzi. Juz go nie kocham - drażni mnie, bo nie dzieje sie tak od
tych 5 miesiecy, tylko juz wsześniej. Odnoszę wrażenie, iz chce mnie sobie
podporządkować i stłamsić, a to nie mój charakter - jestem bardzo niezależna.
Chyba mamy konflikt charakterologiczny (jak ogień i woda), czuję, ze mnie
ogranicza. Po tym jak mnie uderzył, znienawidziłam go- nawet jak do mnie mówi
nie mogę go nawet słuchać - drażni mnie.
Seks nie sprawia mi z nim przyjemności - jest mi po prostu obojętny.
Chyba jedyne rozwiazanie, to rozwód - co Wy na to? Nawet nie mam z kim o tym
porozmawiać, gdyz zawsze swoje problemy rozwiązywałam sama i wszyscy myslą,
ze jest świetnie, więc nawet nie zaczynam takich rozmów, a czasem nawet obcy
ludzie lepiej doradzą.
    • Gość: amanecer Re: co mam zrobić? IP: *.devs.futuro.pl 04.09.02, 11:23
      Witaj. Decyzje bedziesz musiala podjac sama, ale -pomijajac juz reszte-jesli on
      Cie uderzyl, moja rada-zostaw go, uciekaj, nie marnuj czasu i zycia. Masz
      prace, napisalas,ze zawsze rozwiazywalas swoje problemy sama,wiec na pewno
      sobie poradzisz! Nie wspomnialas nic o dzieciach,wiec chyba nie macie. Ale
      niewazne, moim zdaniem nawet jesli udaloby Wam sie dojsc do porozumienia,
      wczesniej czy pozniej on znowu zaczalby Cie traktowac w ten sposob. Pozdrawiam
      serdecznie i wszystkiego dobrego:)
      • Gość: KOT Re: co mam zrobić? IP: 5.2.1R* / 212.177.57.* 04.09.02, 11:27
        Oczywiscie zgadzam sie z przedmowca. Sama decyduj.
        Mezczyzna, ktory zdecydowal sie uderzyc kobiete, lamie pewne tabu, zasade,
        ktorej lamac nie wolno. Jezli zrobil to raz, zrobi to drugi raz. Z tego co
        piszesz wynika, ze jego sila fizyczna jest jedyna dziedzina, w ktorej jest w
        stanie nad toba dominowac.
        Szkoda czasu. Facet wyglada na lachmyte. Przynajmniej z tego punktu widzenia.
    • Gość: Kaja Re: co mam zrobić? IP: 217.11.141.* 04.09.02, 11:25
      Tak, jedyne rozwiązanie to rozwód. Nie kochasz go, uderzył Cię, sama piszesz,
      że małżeństwo z nim to Twój największy błąd. Dobrze byłoby mieć teraz kogoś
      przy sobie, kto będzie Cię wspierał.
      Pozdrawiam i trzymaj się.
    • Gość: Aneta Re: co mam zrobić? IP: 212.191.129.* 04.09.02, 11:26
      Powiem Ci masz problem i to bardzo duży. Pamietaj życie sie ma tylko jedno nie
      wolno ci go zmarnować. Jak uderzył raz, bądź pewna, że sprobuje znowu. Rozwód
      tak to chyba dobre rozwiazanie, tylko czy On ci go da.
      Trzymaj sie jakoś, trzymam za Ciebie kciuki. Aneta
      • fuga27 Re: co mam zrobić? 04.09.02, 11:33
        Bardzo Wam dziekuję - na pewno Wasze rady zaważą na mojej decyzji, którą
        niedługo podejmę - muszę wszystko przemysleć i rozważyć. Niestety nie mam
        takiej bliskiej osoby. Rodzice nic o tym nie wiedzą - nie chciałam i nie chcę
        mieszać ich w swoje sprawy: "Sama nawarzyłam tego piwa, więc sama je wypiję".
        Nie chcę ich martwić. Nie mam przyjaciół, tylko znajomych, którzy w obecnych
        czasach, bardzo cieszyliby sie, ze coś takiego nam sie przytrafiło, wiec sami
        rozumiecie - nie mam z kim o tym porozmawiać, tylko sama ze sobą.
        • Gość: Aneta Re: co mam zrobić? IP: 212.191.129.* 04.09.02, 11:45
          Pamiętaj zawsze jest forum i tutaj można się wyzalić. Dasz sobie rade jestem
          tego pewna. Trzymaj się.
        • amanecer Re: co mam zrobić? 04.09.02, 11:45
          Tak sobie jeszcze pomyslalam czytajac Twoj drugi post-moze warto jednak
          porozmawiac z rodzicami?Nie wiem jakie sa Wasze stosunki,ale wychodzi na to,ze
          w sumie sa Ci najblizsi i moze chcieliby wiedziec o Twoich problemach, jakos
          pomoc.Zawsze to latwiej majac kogos obok siebie. Pozdrawiam.
          • fuga27 Re: co mam zrobić? 04.09.02, 11:58
            Dawno temu przyzekłam sobie, iż nie bedę ich nigdy martwić, zawodzić - takich
            wrażeń dostarczył im mój brat (powazny wypadek, rozwód inne sprawy). Chciałam
            uniknąć takich wypadków. Moi rodzice są juz po 60-tce, życie ich nie
            oszczędzało, więc chciałabym, aby już do końca swoich dni mieli spokój.
            • Gość: Olrunn Re: co mam zrobić? IP: *.szeptel.net.pl 04.09.02, 12:05
              To prawda, ze czasem lepiej by rodzicow nie obarczac ciezarem, niech dowiedza
              sie, gdy podejmiesz decyzje, gdy rozwiaesz swoj problem. Mozliwe, ze Ci sie uda
              dotrzymac to w tajemnicy. Mam nadzieje, ze uda Ci sie odejsc od meza bez
              problemow.
              A na przyszlosc postaraj sie z kims zaprzyjaznic. Warto miec w zyciu zaufana
              osobe.
              Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki.
Pełna wersja