jak zniszczyc konkubine ojca?

07.09.05, 20:41
Po ostrej wymianie zdań z konkubiną mój ojciec spowodował wypadek, w którym
poważnie ucierpiał motocyklista. Facet walczy o zycie a dalsze życie ojca
będzie skazane na wieczne wyrzuty sumienia i inne konsekwencje. Jak
powiedziec starej szmacie, katowi psychicznemu, żeby raz na zawsze wypieprzał
z życia naszej rodziny. Ojcu żal kocmoucha.

Prosze o pomysły
    • alaaa6 Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 21:14
      q02121974 napisała:

      > Po ostrej wymianie zdań z konkubiną mój ojciec spowodował wypadek, w którym
      > poważnie ucierpiał motocyklista. Facet walczy o zycie a dalsze życie ojca
      > będzie skazane na wieczne wyrzuty sumienia i inne konsekwencje. Jak
      > powiedziec starej szmacie, katowi psychicznemu, żeby raz na zawsze wypieprzał
      > z życia naszej rodziny. Ojcu żal kocmoucha.
      >
      > Prosze o pomysły

      hmmm...
      moze przeterminowany krem do twarzy?
      zeby wypryskow dostala;)
      • b-beagle Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 21:19
        Arszenik bedzie chyba skuteczny
        • alaaa6 Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 21:31
          b-beagle napisała:

          > Arszenik bedzie chyba skuteczny
          >
          ;(
          to jest niebezpieczna propozycja..
          • q02121974 Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 21:32
            bez przesady, nie zamierzam pójść siedzieć przez takie zero
            • alaaa6 Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 21:35
              q02121974 napisała:

              > bez przesady, nie zamierzam pójść siedzieć przez takie zero

              jestes rozgoryczona,
              tato jest dorosly i napewno sobie poradzi..
              • q02121974 Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 21:36
                stała sie tragedia i mam prawo być rozgoryczona
                • alaaa6 Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 21:38
                  q02121974 napisała:

                  > stała sie tragedia i mam prawo być rozgoryczona

                  naturalnie ..
                  ale Ty i tak nie masz i nie bedziesz miala na to wplywu..
                  • q02121974 Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 21:41
                    ja wiem, ale czemu tak sie dzieje, czemu ludzie nie mają wyobraźni. jak można
                    robić awanture komuś, kto siada za kółko. trzeba być totalnym imbecylem i zerem
                    • alaaa6 Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 21:48
                      q02121974 napisała:

                      > ja wiem, ale czemu tak sie dzieje, czemu ludzie nie mają wyobraźni. jak można
                      > robić awanture komuś,
                      awantura zwykle wybucha z nienacka..

                      kto siada za kółko.
                      wlasnie kto siada za kierownice wiedzac ,ze nie jest w stanie skoncentrowc na
                      jezdzie ????

                      trzeba być totalnym imbecylem i zerem..
                      no az tak bym tego nie ujela...ale Prawo jest nie zbyt wyrozumiale dla KIEROWCY.
                      • q02121974 Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 21:51
                        masz prawko i jeździsz?

                        jeżeli tak powinnas wiedziec jak to jest
                        • alaaa6 Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 21:52
                          q02121974 napisała:

                          > masz prawko i jeździsz?

                          owszem mam i jezdze..
                          >
                          > jeżeli tak powinnas wiedziec jak to jest
                          wiem co to jest...
                          wtedy nie wsiadam do samochodu..
                          • q02121974 Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 21:57
                            ja tez

                            a ludzi, którzy prowokuja takie sytuacje wypie..m
                          • yoosh Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 21:59

                            > wtedy nie wsiadam do samochodu..


                            Pare glebokich oddechow....;-)
      • q02121974 Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 21:49
        krem, chyba żartujesz. takiej francy nic nie ruszy. niektóre używaja filtrów 60
        a i tak wygladaja po sloncu jak salamandry plamiaste a takiej nawet kwas solny
        by nie zaszkodził
        • hellaa Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 22:45
          No właśnie ja tak wyglądam i przez takich ludzi jak ty, którzy określaja mnie z
          pogardą jako "salamandrę plamistą" mam chciałabym być na miejscu tego chłopaka
          którego skasował twój stary. Notabene, ciekawe masz i oryginalne reakcje:
          Zamiast a/ martwić się stanem rannego chłopaka b/ starać się podtrzymać na
          duchu ojca w trudnej sytuacji - ty wybierasz atak na jego partnerkę... Chyba
          więcej w tobie złości i agresji niż troski i współczucia, nie sądzisz?
          • q02121974 Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 22:48
            ty nawet nie wiesz co czułam, ja tata mi mówił, ze on w szoku dzwonił do
            bliskich
            nie oceniaj
            • stary_babsztyl Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 22:57
              q02121974 napisała:

              > ty nawet nie wiesz co czułam, ja tata mi mówił, ze on w szoku dzwonił do
              > bliskich
              > nie oceniaj



              A skąd niby ta wiedza? Wrodzona genetycznie? Nie zazdroszczę,przytłaczjące
    • scept89 idiotyzm^2 07.09.05, 21:24
      Po ostrej wymianie zdań z przypadkowym przechodniem Tadeusz X spowodował
      wypadek.Jak zniszczyc przypadkowego przechodnia?

      Pomysl jest taki abys udala sie do poradni psychologicznej, zajela sie wlasnym
      zyciem a nie ukladala zycie swojemu ojcu, nawet jesli on sam zdecydowal je sobie
      rozpieprzyc. Porady/opinie tak, interwencje: NIE!

      Chcialabys aby ojciec/matka mowili o Twoim partnerze/partnerce:
      "raz na zawsze wypieprzaj z życia naszej rodziny"?


      • po_godzinach Re: idiotyzm^2 07.09.05, 21:26
        "Chcialabys aby ojciec/matka mowili o Twoim partnerze/partnerce:
        "raz na zawsze wypieprzaj z życia naszej rodziny"?"

        ... i ze jest twoim konkubentem.
      • q02121974 Re: idiotyzm^2 07.09.05, 21:29
        ty sie nie wtrącaj
        • hansii bo co? 07.09.05, 21:34
          z konkubina nalezy sie dogadac i zawrzec kompromis.

          Czy pisze jasno, dziecie?

          czy tez nie masz pojecia o polityce (rodzinnej)???
          • q02121974 Re: bo co? 07.09.05, 21:35
            nie zamierzam tłumaczyc w czym rzecz, bo to nie twój interes.

            kolejny kompromis nie wchodzi w gre, jasne sie wyraziłam dziecie?
            • hansii nie placz na ekranie , jak kto nie twoj interes, o 07.09.05, 21:40
              czy mowisz juz jasniej , dziecie?

              czy chcesz, bym Cie zniszczyl w obronie "konkubiny" oraz swobod
              obywatelskich i demokracji?

              Twoj Drogi H.ansi
              • q02121974 Re: nie placz na ekranie , jak kto nie twoj inter 07.09.05, 21:42
                zoatań jej adwokatem jak chcesz
                • hansii nawet mi sie nie sni, dziecie... 07.09.05, 21:43
                  rozmawiaj z Twoim ojcem
                  (na niego masz NIEWIELKI wplyw - ale jednak...)

                  na Konkubine zaden...

                  comprende, mi pequena?
                  • q02121974 Re: nawet mi sie nie sni, dziecie... 07.09.05, 21:44
                    czemu tego KOCMOUCHA przez duże K piszesz?
                    • hansii Re: nawet mi sie nie sni, dziecie... 07.09.05, 21:50
                      poniewaz Kocham wszystkie Kobiety - wlacznie z nia i Toba...

                      enough - chwatit - bastande - wystarczy?
                      • q02121974 Re: nawet mi sie nie sni, dziecie... 07.09.05, 21:53
                        nie powinieneś kochać wszystkich
                        • hansii A niby dlaczego? 07.09.05, 22:02
                          q02121974 napisała:

                          > nie powinieneś kochać wszystkich<

                          Wszak wszystkie Kobiety sa warte i milosci i grzechu...

                          PS. Mam nadzieje, ze rozumiesz, ze jest to lekka ironia,
                          bys wreszcie starala sie zrozumiec Twego Ojca.

                          dobranoc.
                          • moc_ca Re: A niby dlaczego? 07.09.05, 22:04
                            hansii napisał:

                            > q02121974 napisała:
                            >
                            > > nie powinieneś kochać wszystkich<
                            >
                            > Wszak wszystkie Kobiety sa warte i milosci i grzechu...
                            >
                            > PS. Mam nadzieje, ze rozumiesz, ze jest to lekka ironia,
                            > bys wreszcie starala sie zrozumiec Twego Ojca.
                            >
                            > dobranoc.

                            uf, uf ...
                            rozumiem jeśli to to lekka ironia, rozumiem .. nie jestes kłamczuchem.
                          • q02121974 rozumiem doskonale 07.09.05, 22:05
                            ci którzy kochaja wszystkie trafiaja na k u r w y


                            dobranoc
                            • moc_ca Re: rozumiem doskonale 07.09.05, 22:07
                              q02121974 napisała:

                              > ci którzy kochaja wszystkie trafiaja na k u r w y


                              Mocno powiedziane!Mocnoooooo!!!!!

                              >
                              > dobranoc
                              • q02121974 czy skłamałam? 07.09.05, 22:23
                                • stary_babsztyl Re: czy skłamałam? 07.09.05, 22:37
                                  Drogie dziecko, jeśli ci to pomoże to ulżyj sobie i szczerze nam opowiedz co
                                  byś z nią z chęcią zrobiła. Pojawi się wątek kryminalny a może nawet horror co
                                  znacznie urozmaici ckliwe forum.
                                  A potem idź do tatusia i porozmawiaj z nim spokojnie i szczerze
                                  oczywiście,wyjaśnij mu co czujesz i jak widzisz.
                                  I przyjmij jak osoba prawie dorosła jego wyjaśnienie nawet jeśli nie zgadzasz
                                  się z nim.
                                  Tatuś ma prawo kochać kogo chce, czego i tobie życzę w przyszłości.
                                  No chyba,że masz wrodzone skłonności do usuwania ludzi ze swojego środowiska,
                                  wtedy polecam połączenie przyszłego zawodu z tą pasją jako płatny/a zabójca.
                                  Zeby nie być posadzoną o nawianie do złego przez część uduchowioną forum
                                  wyjaśniam,że to jest zwykła złośliwość, którą to cechę wykształciło we mnie
                                  trudne dzieciństwo i liczne kompleksy.
                                  • q02121974 Hansii czy ulżyłeś sobie 07.09.05, 22:41
                                    pytam, ponieważ mnie to nie interesuje ale ciebie pewnie tak, czy wszyscy
                                    wiedza ze hansii sobie ulżył
                                    • po_godzinach Re: Hansii czy ulżyłeś sobie 07.09.05, 22:45
                                      "pytam, ponieważ mnie to nie interesuje "


                                      ???
                                      swoiste
                                    • moc_ca Re: Hansii czy ulżyłeś sobie 07.09.05, 22:49
                                      q02121974 napisała:

                                      > pytam, ponieważ mnie to nie interesuje ale ciebie pewnie tak, czy wszyscy
                                      > wiedza ze hansii sobie ulżył

                                      A jak on sobie 'lży', ten hansii, co? :)
                                      pytam ponieważ mnie to interesuje jak hansii sobie ulżył?
                                      czy on uprawia onanizm jaki czy cuś podobnego?
                                      • q02121974 nie interesuje mnie to 07.09.05, 22:52
                                        • moc_ca Re: nie interesuje mnie to 07.09.05, 22:56
                                          no to po co piszesz te brednie?
                                          Atakujesz hansii chociaz odpisal Ci powaznie i z sensem?
                                          Ochłodź nieco umysł i poczytaj jeszcze raz jego wpisy.
                                          • q02121974 Re: nie interesuje mnie to 07.09.05, 23:02
                                            piszesz mocne a poznej bradnie...nie zgada sie
                      • moc_ca Re: nawet mi sie nie sni, dziecie... 07.09.05, 22:00
                        hansii napisał:

                        > poniewaz Kocham wszystkie Kobiety - wlacznie z nia i Toba...
                        >
                        > enough - chwatit - bastande - wystarczy?

                        Poważnie, hansii???? :-))))
                        Boschhhhhhhh, jaki kłamczuch z Ciebie!
        • po_godzinach Re: idiotyzm^2 07.09.05, 21:39
          kto ma sie nie wtrącać ?

          i do czego ?
    • po_godzinach a swoja drogą 07.09.05, 21:28
      jaka jest różnica między dziewczyną, kochanką a konkubiną ?
    • witch-witch Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 21:39
      Tu nie tylko jest wina tego kocmoucha ale Twojego ojca. To on decyduje o swoim
      życiu i gdyby tej kobiety nie chciał, to by jej nie było. Pretensję zatem mozesz
      mieć tylko do swojego taty,ze widząc jaką osobę ma przed sobą, nic nie robi aby
      zerwać z nią kontakt.
      • po_godzinach Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 21:41
        "widząc jaką osobę ma przed sobą, nic nie robi aby
        zerwać z nią kontakt."

        wiesz cos o tej konkubinie? Brzydka, czy jaka? Opowiedz ).
      • q02121974 Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 21:43
        masz racje Wisia
    • moc_ca Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 21:54
      Nie, no ...., super wątki dzisiaj na naszym ukochanym forum! :-)))
      ekheeem ..., do rzeczy

      Wprawdzie nie wiem co nazywasz "naszym życiem" ale przypuszczam ze chodzi
      o życie Twoje i Twojej matki lub Twoje i Twojego rodzeństwa.
      Otóż,
      w czym owa konkubina Wam zagraża?
      Tak czy owak, ojciec dokonal wyboru, jest tą kobietą i , banalnie, jak w wielu
      związkach bywa, pokłócili się ze sobą. Znam przypadki gdzie niebywale
      uszczęśliwiony kierowca potrąca motocyklistę ze skutkiem śmiertelnym.
      I teraz pytanie zasadnicze: skąd wziąć konkubinę (tzw. 'starą szmatę') owego
      szczęśliwca zeby móc jej wyznać gorącą prośbę; "wypieprzaj z życia naszej
      rodziny, kocmouchu!" ?
      • q02121974 Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 22:03
        to nie to, co myślicie, naprawde
    • q02121974 do alaaa6 07.09.05, 23:11
      mówisz że nie siadasz...

      ale czy dla takiej k u r w y z "miłosci" wsiadałabys do autobusu mysac nic sie
      nie stało... c h u j w imie miłosci bede jezdzic autobusem...
      • po_godzinach Re: do alaaa6 07.09.05, 23:16
        hmmm ... autobusy sa dla ludzi (chyba?)
        • q02121974 Re: do alaaa6 07.09.05, 23:18
          ale czasem nie ma ich, chcąc życ muszisz miec prawo jazdy
          • po_godzinach Re: do alaaa6 07.09.05, 23:19
            jak ich nie ma, to po co je przywołujesz ?
            • q02121974 Re: do alaaa6 07.09.05, 23:23
              nie przywołuje, to sa normalne konsekwencje

              i nie jestem pazerna, wyrachowana suka, dla której chec normalnego zycia jest
              zbrodnia

              jestem inteligentna kobieta i dobrze o tym wiem
              • po_godzinach Re: do alaaa6 07.09.05, 23:26
                q02121974 napisała:

                > nie przywołuje, to sa normalne konsekwencje

                no własnie. Jesli czasem nie mozna jechac samochodem, jedzie sie autobusem.
                Naturalne konsekwencje niemozności.
                >
                > i nie jestem pazerna, wyrachowana suka, dla której chec normalnego zycia jest
                > zbrodnia
                >
                > jestem inteligentna kobieta i dobrze o tym wiem

                Nie przeczę, choc wypowiedź, cytuję: "chcąc życ muszisz miec prawo jazdy"
                odbierając prawo do zycia osobom nie posuadającym prawa jazdy, jest mało
                inteligentna.
                • q02121974 Re: do alaaa6 07.09.05, 23:29
                  niektórzy musza je mieć, to pozwala sie przemieszczac i zyc, nie uogólniam
                  • po_godzinach Re: do alaaa6 07.09.05, 23:31
                    q02121974 napisała:

                    > niektórzy musza je mieć, to pozwala sie przemieszczac i zyc, nie uogólniam

                    rozumiem, szczególnie dotyczy to taksówkarzy ))
                    • q02121974 Re: do alaaa6 07.09.05, 23:34
                      też
      • q02121974 futerka pójda sie j.bać wieśniarze 07.09.05, 23:17
        bo odszkodowanie wysokie, szczególnie jak ku.. protestuje przeciw osobistemu
        OC i ząda ślubu i praw
    • rybolog Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 23:26
      Wszystko jedno jak. To brudna gra, wszystko sie liczy, kazde najpaskudniesze
      zagranie jest OK. Ty walcz o swoja pozycje, za wszelka cene, bo taka baba moze
      ojca przekabacic i odetnie Ci kase i w ogole moze odciac wszystko. Nie daj
      sie...walcz o swoje, bo faceci w takich przypadkach nie rozumieja pewnych rzeczy.
      • po_godzinach Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 23:32
        "bo faceci w takich przypadkach nie rozumieja pewnych rzeczy."

        bidulki ...
        • rybolog Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 23:37
          wcale nie o bidulki chodzi, w dupie maja wszystko i tyle - o to chodzi:)
          • po_godzinach Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 23:39
            nie no, tyle to nawet ja wiem )
            • rybolog Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 07.09.05, 23:45
              hehehe:)
              • q02121974 też mnie śmiesza takie pizdy, uwierz 07.09.05, 23:46
                ale jak długo mozna sie z tego śmiać
                • komandos57 [...] 07.09.05, 23:49
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • q02121974 [...] 07.09.05, 23:50
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • moc_ca Re: też mnie śmiesza takie pizdy, uwierz 07.09.05, 23:50
                  q02121974 napisała:

                  > ale jak długo mozna sie z tego śmiać

                  Rybie, czy nas śmieszą takie p....? (Dlaczego automat nie kropkuje tego słowa?)
                  No, ale rozumiem że nasz numerek z q na początku juz się śmiać nie może,
                  ileż mozna do k...y nędzy?!!!
                  • q02121974 Re: też mnie śmiesza takie pizdy, uwierz 07.09.05, 23:52
                    normalnie, automat komandos przypomina ci gdzie jestes
                    • komandos57 no prosze....bladz na wybiegu 07.09.05, 23:54
                      q02121974 napisała:

                      > normalnie, automat komandos przypomina ci gdzie jestes


                      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                      chcesz sflaczalym penisem po zrenicach?
                      • q02121974 nie chce 07.09.05, 23:55
                        • komandos57 [...] 07.09.05, 23:56
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • q02121974 Re: a w paczszu? 07.09.05, 23:59
                            w paszczu 20 w pizdu 50 na autostradzie

                            polskie drogi nazywaja sie "autostradami"

                            to samo mozna pomyslec o forum psychologia dzieki komandos57
                            • komandos57 [...] 08.09.05, 00:01
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • q02121974 ty klakierze marusia 08.09.05, 00:05
                                chociaż marus napisał ostatnio genialny wątek
                                • komandos57 [...] 08.09.05, 00:07
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                  • q02121974 ja nic nie musze 08.09.05, 00:10
                                    • komandos57 [...] 08.09.05, 00:11
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                      • q02121974 Re: ale brocha cie swedzi 08.09.05, 00:14
                                        jak mucha nasra na jedwabna koszuke to nie do mnie
                                        • komandos57 [...] 08.09.05, 00:15
                                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                          • q02121974 Re: ale brocha cie swedzi 08.09.05, 08:37
                                            komandos, przyznaj sie, że chciałbyś żeby przytulił cie od tyłu jakiś
                                            przystojny pan jak schylasz sie po mydło lub odplamiacz do lnianych koszul
                  • komandos57 [...] 07.09.05, 23:52
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • q02121974 a ty mnie anie nie smieszysz ani nie drażnisz 07.09.05, 23:54
                      jestes mi zupełnie obojętny
                  • rybolog Re: też mnie śmiesza takie pizdy, uwierz 07.09.05, 23:53
                    e tam, nie przejmuj sie, lece juz na dzisiaj, musze sie przespac...dobranoc:)
      • q02121974 ja nie chce ojca kasy!!! 07.09.05, 23:33
        Ryb, nie wiem co teraz bym zrobiła
        • rybolog Re: ja nie chce ojca kasy!!! 07.09.05, 23:35
          Wszystko jedno, nie lubisz baby to ja zniszcz, w ten czy inny sposob...albo ja
          nekaj az sie zmeczy.
          • moc_ca Re: ja nie chce ojca kasy!!! 07.09.05, 23:37
            rybolog napisał:

            > Wszystko jedno, nie lubisz baby to ja zniszcz, w ten czy inny sposob...albo ja
            > nekaj az sie zmeczy.

            Tak. Ja myślę że najlepiej od razu do gazu z nią, a co?!
            Niech wie, 'stara szmata'!
            • rybolog Re: ja nie chce ojca kasy!!! 07.09.05, 23:44
              Co Ty taka ludzka i szybko sprawe chcesz zalatwic? Pooowooli, nie sie pomeczy,
              niech wie ze to nie zarty...
              • q02121974 żebyś wiedział 07.09.05, 23:45
                żarty sie skończyły
                • po_godzinach Re: żebyś wiedział 07.09.05, 23:56
                  będzie wojna
                  • q02121974 nie 08.09.05, 00:00
                    • po_godzinach Re: nie 08.09.05, 00:09
                      szkoda
                      • q02121974 a czemu szkoda? 08.09.05, 00:11
                        • po_godzinach a bo tak 08.09.05, 00:12
                          • komandos57 kochanienka...wibrator 08.09.05, 00:14
                            • po_godzinach e tam 08.09.05, 00:17
                              • komandos57 Re: e tam 08.09.05, 00:18

                                -

                                a ty jestes mocca?
                                • po_godzinach Re: e tam 08.09.05, 00:19
                                  czy mocna?
                                  srednio
                                  • komandos57 Re: e tam 08.09.05, 00:20
                                    po_godzinach napisała:

                                    > czy mocna?
                                    > srednio

                                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                                    juz nawet opie..c nie ma kogo
                                    • po_godzinach Re: e tam 08.09.05, 00:21
                                      takie zycie

                                      dobranoc)
          • q02121974 Re: ja nie chce ojca kasy!!! 07.09.05, 23:39
            masz racje:)
            stane na własnych nogach i bez skrupułów powiem co myśle... i pojade do
            jakiegos hotelu w Odense, zapale trawke i pójde spać
            • moc_ca Re: ja nie chce ojca kasy!!! 07.09.05, 23:41
              q02121974 napisała:

              > masz racje:)
              > stane na własnych nogach i bez skrupułów powiem co myśle... i pojade do
              > jakiegos hotelu w Odense, zapale trawke i pójde spać

              O, widzisz Rybie? Co ten numerek z q na początku, zrobilby bez Twojej rady?
              A tak, zapali trawkę, zelży 'stara szmatę' i se zaśnie jak dziecię niewinne.
              • q02121974 obiecujesz?:) 07.09.05, 23:43
                • moc_ca Re: obiecujesz?:) 07.09.05, 23:46
                  Mnie zadajesz to pytanie? bo podpięłaś sie pod mój post.
                  ja Ci obiecam wszystko ale obawiam sie ze o Ryba chodzi, nie o mnie, prawda?
                  buuuuuuuuuuuuuuu....
                  • q02121974 Ryb mnie podkręcił:) 07.09.05, 23:48
              • rybolog Re: ja nie chce ojca kasy!!! 07.09.05, 23:47
                Widzisz, teraz bede musial jej kartke na urodziny wyslac...:) Niech pali, tylko
                zeby gazy w pokoju nie bylo, bo diabli wiedza co konkubinie do lba strzeli...no,
                kij ma zawsze dwa konce, dlatego trzeba w kasku chodzic.
                • q02121974 bać sie że nawet brutus hahaha 07.09.05, 23:49
                  • rybolog Re: bać sie że nawet brutus hahaha 07.09.05, 23:50
                    Spadam , dobranoc wszystkim:)
    • komandos57 [...] 08.09.05, 00:03
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • komandos57 [...] 08.09.05, 00:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • komandos57 [...] 08.09.05, 00:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • j_ar Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 08.09.05, 09:17
      a gdzie tu wina kocmoucha?
      to ojciec spowodowal wypadek
      • q02121974 Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 08.09.05, 09:31
        fakt, w takich sytuacjach pakuje sie kocmouchowi walizki a nie siada za kółko

        masz racje
    • jedenkruczek Re: jak zniszczyc konkubine ojca? 08.09.05, 10:52
      Poznaj go z jakąś fajną babką.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja