fnoll
04.09.02, 18:30
kto mi na to dzis odpowie?
czy jest to moze czarowny wplyw wewnetrznej animy, ktora w ten sposob kusi
tresci nowe ku sobie, czy jest to raczej objaw utraty zdrowia
i czy gdy puste glowki uderzaja o siebie nawzajem i tra o sciany to czy z
tak malo subtelnych instrumentow moze powstac muzyka godna uznania?
zachwycajacy w swej zlozonosci kopiec mrowek na przyklad czy cos podobnego?
ile ma wspolnego pustka z bezruchem? bo gdy ma sie imperatyw wewnetrzny ku
dwom ruchom przeciwstawnym jedynie, ku ruchom browna i frykcyjnym ruchom, to
czy nie jest to suma sumarum i ad infinitum puste???
puste gesty - mowia
z buddyjskim pozdrowieniem
fnoll