Do Pana Kuncewicza pytanie

11.09.05, 10:27
Wiem, ze trudno odpowiadac na pytania mailem czy na forum, nie znając ludzi,
nie wysłuchujac wypowiedzi kilku stron itd., ale moze pewne kwestie są
oczywiste dla eksperta.

Co mozna powiedzieć o takim czlowieku i jego zachowaniach. Czy to jest normalne:
1. Mężczyzna ma 36 lat, za sobą 5 kilkuletnich związków, w tym tez malżenstwa
i dziecko. Żaden związek sie nie udal, o każdej byłej mówi i pisze(np. w
komorce) "k****" , dziecka nie widzial od kilkunastu lat choc mieszka niedaleko.
2. Mężczyzna jednego dnia czy tygonia rozkręca biznes nr 1, za parę tygodni
biznes nr 2 bo 1 nie wyszedl i ttd
3. Mężczyzna podawal się dwa lata temu i rok temu w internecie jako kawaler
bez dzieci. Pare razy zlapany na klamstwie nie przyznaje sie nawet jak sa
materialne dowody. Nie rozumie istoty klamstwa i jego wagi. Stosuje technike
nie przyznawania sie do konca.
4. Męzczyna reaguje agresywnie na drodze. potrafi wyjśc z auta i z wyrazem
twarzy faszysty rzucac do ludzi "zjazd", "spokoj" itp rzeczy. Bezosobowo, jak
do psa. Podobnie w miejscach publicznych gdy np. kasjerka wolno obsluguje.
5. Mężczyzna kombinuje w dokumentami. Melduje sie w jednym miejscu, potem w
drugim, w urzędzie nie wiedza o co chodzi, on twierdzi, ze nie wie dlaczego
jest zameldowany w tym pierwszym, twierdzi, ze powinien byc w drugim ipt paranoje.
6. Mężczyzna chcac odzyskac pozyczone pieniądze zastanawia sie nad wynajeciem
kogoś, kradzieża laptopa itd. Spotyka sie z ludzmi w sprawie odzyskiwania
kasy. Na szczęscie oni nie chca tego zrobivc, bo kwota zbyt mala.
7. Mężczyzna rozstajac sie z byłą zalatwia jej wyrzucenie z pracy, zeby ja
zastarszyc. Kobieta za zrujnowanym zyciem, 3,5 roku zmarnowane, moglaby coś
komus powiedzieć i wogole lepiej zeby trzymala język za zębami.
8. Mężczyzna nie pokazuje zadnych emocji, jest opanowany, spokojny, ludzie z
zewnatrz odbieraja go jako normalnego podczas, gdy wyprowadzona z rownowagi
kobieta jest traktowana jak wariatka, bo placze, krzyczy.
9. Mężczyzna zwraca sie do zony w nasteWiem, ze trudno odpowiadac na pytania
mailem czy na forum, nie znając ludzi, nie wysłuchujac wypowiedzi kilku stron
itd., ale moze pewne kwestie są oczywiste dla eksperta.

Co mozna powiedzieć o takim czlowieku i jego zachowaniach. Czy to jest normalne:
1. Mężczyzna ma 36 lat, za sobą 5 kilkuletnich związków, dwa malżenstwa i 16
syna. Żaden związek sie nie udal, o każdej byłej mówi i pisze(np. w komorce)
"k****" , syna nie widzial od 13 lat choc mieszka niedaleko.
2. Mężczyzna jednego dnia czy tygonia rozkręca biznes nr 1, za parę tygodni
biznes nr 2 bo 1 nie wyszedl i ttd
3. Mężczyzna podawal się dwa lata temu i rok temu w internecie jako kawaler
bez dzieci. Pare razy zlapany na klamstwie nie przyznaje sie nawet jak sa
materialne dowody. Nie rozumie istoty klamstwa i jego wagi. Stosuje technike
nie przyznawania sie do konca.
4. Męzczyna reaguje agresywnie na drodze. potrafi wyjśc z auta i z wyrazem
twarzy faszysty rzucac do ludzi "zjazd", "spokoj" itp rzeczy. Bezosobowo, jak
do psa. Podobnie w miejscach publicznych gdy np. kasjerka wolno obsluguje.
5. Mężczyzna kombinuje w dokumentami. Melduje sie w jednym miejscu, potem w
drugim, w urzędzie nie wiedza o co chodzi, on twierdzi, ze nie wie dlaczego
jest zameldowany w tym pierwszym, twierdzi, ze powinien byc w drugim ipt paranoje.
6. Mężczyzna chcac odzyskac pozyczone pieniądze zastanawia sie nad wynajeciem
kogoś, kradzieża laptopa itd. Spotyka sie z ludzmi w sprawie odzyskiwania
kasy. Na szczęscie oni nie chca tego zrobivc, bo kwota zbyt mala.
7. Mężczyzna rozstajac sie z byłą zalatwia jej wyrzucenie z pracy, zeby ja
zastarszyc. Kobieta za zrujnowanym zyciem, 3,5 roku zmarnowane, moglaby coś
komus powiedzieć i wogole lepiej zeby trzymala język za zebami.
8. Mężczyzna jest pozbawiony emocji, doprowadza tekstami typu "gazeta!"
(znaczy daj mi gazetę), "spokój" itd żone do furii, placzu, sam zaś stoicko
spokojny sprawia wrazenie normalnego. Zewnetrzny świat odbiera to jako -
histeryczna zona i cudowny spokojny mąz, ktory "nie wiadomo jak radzi sobie z
ta kobieta". Cel osiagniety.
9. Mężczyzna nie ma zadnych przyjaciól. Z wszystkimi sie poklocil.
10. Mężczyzna udaje, ze lubi rodzicow zony, ale celowo nie odbiera telefonów
wieczorem, zeby matwili sie co sie stało. Stoi nad telefonem, widzi kto dzwoni
i nie odbiera. Żona spi, a on ani jej nie obudzi ani sam nie odbierze. Rodzice
rozhisteryzowani wysylaja smsy zadzwon, to pilne itd. On widzi komórke na
stole i uważa, ze "to nie do niego i nie widzi potrzeby odbierania".
11. Męzczyzna potrafi w 10 sek pod wpływem rozmowy z kims zmienic zdanie,
postawic do góry nogami caly plan wcześnij ustanony itp. Wprowadza nerwowke i
nie widzi tego. Przyklad: planowanie malowania. Znalezieni przez niego
fachowcy robili u kilku osob w pracy. Ladnie, dobrze i mozna im zostawic
klucze. Wszystko ustalone. Nagle obcy facet mowi mu" ja mam ekipe i to
zrobie". Mężczyzna sie godzi. Nikt nie polecił tych ludzi, nie wie kim sa,
chce oddac im klucze. Uwiezyl w samoreklame. Gdy zona porownuje to do wziecia
fachowcow z anonsow i jest w szoku, ze obcy ludzie maja dostac klucz w
mieszkaniu gdzie jest pelno rzeczy, maja wyburać sciane w salonie itd.
mężczyzna nie widzi problemu. Ona placze, ze sie boi, ze przeciez wszystko
było ustalone, poradzony czlowiek itd, a tu obcy, a meżczyzna ze stoickim
spokojem mowi, ze zona jest nienormalna, obraża sie i zamyka w pokoju
wsadzajac korki w uszy w ktorych spi, pracuje i nawet sie kocha.
12. Mężczyzna z nikim nie zyje blisko, nawet z rodzicami. Rodzice nigdy nie
wiedza co u niego, co w pracy itd.
13. Męzczyzna mowi kobiecie przed slubem, ze ładnie wygladalaby z brzuszkiem,
ze marzy o dziewczynce, daje do zrozumienia że jest gotowy zalozyc rodzię.
Kobieta zafasynowana podejsciem zakochuje sie. Po slubie okazuje sie, ze
kobieta nie jest "w stanie nic dac dziecku", a jego na dziecko na razie nie
stac choc wynajmuje mieszkanie,mieszka w drugim, jeżdzi japońskim autem,
zarabia ok 5 tys i ma prawie 37 lat!
14. Mężczyzna probuje przekonać rodziców zony, ze ona jest taka wybuchowa i ze
sobie z nia nie radzi doprowadzajac do sytuacji, ze dziewczyna, kóra od
dwudziestuparu lat zyje cudownie blisko z rodzicami zaczyna sie ciagle z nimi
kłocic.
15. Mężczyźnie wydaje sie, ze on jest super normalny, a zona powinna sie leczyc.
16. Zona czuje, ze powinna sie leczyc, choc wczesniej prawie 10 lat spędzila z
czlowiekiem z ktorym klocila sie najwyżej o toksycznych tesciów, a rozstali
sie w zgodzie z powodu "rozpadu mlodzieńczej miłosci". Co najwyzej zamykala
sie w salonie i plakała. teraz ma ochotę wyskoczyc oknem lub nabrac tyle
pigulek zeby stlumic bol i nie mysleć. Szukam, swoja droga, grupy
terapeutycznej, ale moze Pan cos poradzi.

    • silverscreen Re: Do Pana Kuncewicza pytanie 11.09.05, 10:28
      Przepraszam, mialam jakis probelem z mailem, dwa razy jest u gory ten sam tekst.
    • kuncewiczd Re: Do Pana Kuncewicza pytanie 11.09.05, 20:31
      Przez internet nie mam przekonania, żebym mógł coś pomóc. Konsultacja on-line
      może pomóc przy wstępnym rozpoznaniu i rozumieniu sytuacji problemowej i
      przeanalizowaniu możliwych dróg, prowadzących do rozwiązania. Pani już szuka
      grupy terapeutycznej. Zachęcam do owocnych poszukiwań. Dysponuję listą
      certyfikowanych psychoterapeutów. Jeśli życzyłaby Pani sobie, mogę wyszukać
      nazwiska i adresy najbliższe Pani miejscowości.
      Inna odmiana w miarę sensownej pomocy on line obejmuje np. ok. 10
      konsultacji, pomocnych przy pracy własnej o charakterze autoterapeutycznym (w
      formie zbliżonej do autobiografii). Konsultacje (e-mail) obejmują wówczas
      instruktaż do pracy własnej własnej (w formie przypominającej pisanie
      autobiografii), sukcesywne ukierunkowywanie i interpretowanie. Celem tego
      rodzaju pracy jest wychwycenie pewnych historii życiowych (jakby programów),
      które w swej przedziwnej logice nie prowadzą do szczęśliwych rozwiązań,
      poszukiwanie innych, nowych ale realnych elementów, które można wykorzystać do
      pisania niektórych historii jakby na nowo, prowadzących do bardziej
      szczęśliwych finałów. Trochę się rozgadałem
      Mimo wszystko, najlepiej spróbować umówić się bezpośrednio z terapeutą.
      Niezależnie, co miałaby do powiedzenia tzw. "druga strona", przeciez bardzo
      dużo Pani przeszła. Czyżby nadszedł czas, aby pomyśleć o sobie, o tym co dla
      Pani jest / było ważne. Co Pani może chcieć, co czuje? itd.I nie zostawić tego
      tak po prostu. Życzę powodzenia. Warto spróbować.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Dariusz Kuncewicz
    • silverscreen Re: Do Pana Kuncewicza pytanie 12.09.05, 01:46
      Tak, zalezy mi glownie na takich grupach. Jezeli ma Pan jakieś polecon e adresy
      w Gdyni to dziekuję.
      • kuncewiczd Re: Do Pana Kuncewicza pytanie 12.09.05, 09:34
        Pod tym adresem znajdzie Pani imiona i nazwiska certyfikowanych terapeutów -
        także w Trójmieście
        www.psychiatria.org.pl/arch/6048

        Może Pani szukać tych nazwisk w internecie i trafić na dokładniejsze namiary.
        Np. Bogusław Borys pracuje w Akademii Medycznej w Gdańsku w Katedrze Chorób
        Psychicznych Kliniki Chorób Psychicznych i Zaburzeń Nerwicowych
        ul. Dębinki 7
        80-952 Gdańsk
        058 349 26 61, 349 26 50

        Np. ww. terapeuta może znać innych z okolicy i odwrotnie. w ten sposób może
        Pani najpierw pozbierać kontakty i idokładniejsze informacje a potem
        ewentualnie się zdecydować.
        Pozdrawiam serdecznie
        Dariusz Kuncewicz




    • kvinna Przepraszam, że się wcinam 12.09.05, 09:52
      Wariat, po prostu wariat. Jak mówi babcia: omijać takich ludzi szerokim
      łukiem ;) Serio.
Pełna wersja