Zostawiłam moje dzieci i odeszłam.

16.09.05, 23:20
Byłam samotną matką dwójki dzieci(dziś 21 i 19). Gdy były małe, bywały małe
problemy, lecz z biegiem lat te moje dzieci wyrastały i stawały się bardziej
trudne i nieprzyjemne, pyskate,agresywne odzywki, dziwaczne zachowanie, itp.W
końcu podjełam decyzję. Odchodzę. Zostawiłam dom i wynajęłam mieszkanie. Niech
ich własny ojciec się nimi zajmie, stać go na to. A ja mam spokój, którego mi
tak bardzo brakowało. To brzmi może i dziwnie, ale wcale mi ich nie brak,
nawet nie tęsknię, nie dzwonię i nie szukam kontaktu, one chcą mieć kontakt ze
mną ale nie ja, nie chcę ich w ogóle znać. Zbliża się jesień i minął prawie
rok od nie widzenia i rozstania, a u mnie bez zmian, nadal nie chcę ich
widzieć. I po co była mi ta rodzina.
    • psychopata.z.borderline kate chopin "przebudzenie"? 16.09.05, 23:22

      • fresja1 Re: kate chopin "przebudzenie"? 16.09.05, 23:24
        Nie, rzeczywistość. Nie kocham moich dzieci.
        • psychopata.z.borderline Re: kate chopin "przebudzenie"? 16.09.05, 23:26
          jak swoich mozna nie kochac? nie wierze

          nie poddawaj sie, bo będziesz miała zawał
          • fresja1 Re: kate chopin "przebudzenie"? 16.09.05, 23:29
            Zawał to miałam będąc z nimi, to było ponad moje siły.
            • psychopata.z.borderline to daj im spokój 16.09.05, 23:30

              • nabij_faje Re: zgiń, przepadnij 16.09.05, 23:32
                bo nie ręczę...

                • psychopata.z.borderline Re: zgiń, przepadnij 16.09.05, 23:34
                  a ja sie nie boje
                  • nabij_faje Re: szukasz guza? 16.09.05, 23:35
                    • psychopata.z.borderline Re: szukasz guza? 16.09.05, 23:36
                      nie
                • fresja1 Re: zgiń, przepadnij 16.09.05, 23:34
                  A to czemu?
                  • nabij_faje Re: zgiń, przepadnij 16.09.05, 23:36
                    fresja1 napisała:

                    > A to czemu?

                    adresatem był Psychopata.
    • jula09 Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 16.09.05, 23:24
      Z czego dzieci sie utrzymują.
      Kradna? Napadają na banki?
      • fresja1 Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 16.09.05, 23:26
        Pracują, chyba.
    • witch-witch Re: Jesteś niestety, kobietą bez sumienia... 17.09.05, 00:04

      Przykry cały ten post! jak mozna zostawic swoje dzieci. Przecież konflikty każdy
      ma w rodzinie, a ty co? TY po prostu stchórzyłaś. Jesteś tchórzem. Pomyśl czy da
      się jeszcze coś naprawić?
      __________
    • moc_ca Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 17.09.05, 00:27
      Masz problem z tym swoim odejściem, prawda? Masz. Gdyby było inaczej nie
      przyszłabyś tutaj szukać rozgrzeszenia/pociechy/zrozumienia (niepotrzebne
      skreślić) a może chcesz żeby Ci ktoś powiedział jak podłą, wyrodną matka
      jesteś? To Ci ma przynieść ulgę?
      • mxp4 Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 18.09.05, 05:53
        moc_ca napisała:

        > Masz problem z tym swoim odejściem, prawda? Masz. Gdyby było inaczej nie
        > przyszłabyś tutaj szukać rozgrzeszenia/pociechy/zrozumienia (niepotrzebne
        > skreślić) a może chcesz żeby Ci ktoś powiedział jak podłą, wyrodną matka
        > jesteś? To Ci ma przynieść ulgę?



        Nie, ona czeka by jej ktos powiedzial, ze dobrze zrobila
        • jula09 Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 18.09.05, 22:35
          Autorka zrobiła źle zostawiając dzieci.
          Jak juz kiedys napisałam "źli rodzice mają złe dzieci".
          Autorka była złą matką i teraz płacze że nie może dać sobie rady z dziećmi.
          Jeśli je źle wychowała może mieć pratensje tylko do siebie.
          A jej ucieczka z domu to tylko chowanie głowy w piasek.
          Zadek i tak wystaje.
          Zamiast szukac rozwiązania problemu zachowuje się jak samrkula a nie kobieta.
          • decca I to też Ty napisałaś. Wśród wielu głupców zawsze 22.09.05, 11:17
            świeci jakieś światło:-)
            Prawdą jest, że winą za złe zachowanie dzieci jest złe ich wychowanie i brak
            miłości ich rodziców.
            Napisała, że samotnie wychowywała małe dzieci. Dzieci wychowywały się w
            niepełnej rodzinie.
            Jeśli później oddała je ona ich ojcu to może znaczyć, że wcześniej też była jej
            decyzja o samotnym wychowywaniu. Ojciec kocha je i przyjął je do siebie.
            Brak miłości i egoizm matki spowodował "złe zachowanie dzieci.
            Ja zachowuje się dziecko, osoba, która czuje się niekochana przez swoich rodziców?
            Wiele matek powinno poddać się terapii psychologicznej, aby nie krzywdziły
            swoich dzieci.
          • thelma01 Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 22.09.05, 19:02
            jula09 napisała:

            > Autorka zrobiła źle zostawiając dzieci.
            > Jak juz kiedys napisałam "źli rodzice mają złe dzieci".
            > Autorka była złą matką i teraz płacze że nie może dać sobie rady z dziećmi.
            > Jeśli je źle wychowała może mieć pratensje tylko do siebie.
            > A jej ucieczka z domu to tylko chowanie głowy w piasek.
            > Zadek i tak wystaje.
            > Zamiast szukac rozwiązania problemu zachowuje się jak samrkula a nie kobieta.
            Czemu Bóg nie grzmi,kiedy piszą takie posty jak Twój?
    • solaris_38 Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 17.09.05, 02:36
      jedynym kryteriu dla mnei ejst szczescie
      jesli jetes szczesliwa to wszystko jest ok

      ale ja nie czuję w tobie szczęścia a jedynie ulgę

      widac nie odczuwałaś radości ani dumy i było ci źle
      ale jakis kontakt z dziećmi zachowaj

      wyrosną z trudnego czasu i moga być fajnymi ludzmi którzy będą dla ciebie
      wazni a ty dla nich
      macierzyństwo cię jakoś przerosło
      to naprawde przerasta bardzo wielu ludzi któzy czują sie ebzradni ale nie mają
      odwagi zrobić tewgo co ty

      jesteś odwazna i walczysz o własne szczęście

      jeśli któregoś dnia poczujesz się szczęśliwa - daj im także trochę swojego
      szcźęścia bo pewnie im zimno

      rzadko kiedy możemy innych uszczesliwiac a ty .. możesz ... i może kiedyś
      zechcesz
      oby nie za późno

      człowiek bez miłości się zamyka i obumiera choćby miał spokój

      a Tobie też potrzebna jest ich miłość sa cześcią Ciebie

    • bombella Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 17.09.05, 12:12
      Bardzo dobrze zrobilas. Jestem pod wrazeniem. Dzieci nie sa juz malutkie, maja
      skonczone 18 lat i niech sie soba zajma z pomoca ojca.
      Musialy ci niezle zajsc za skore. Teraz niech sobie radza same. Nie mozna sie
      tak cale zycie dreczyc.
    • alaaa6 Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 17.09.05, 12:15
      fresja1 napisała:

      > Byłam samotną matką dwójki dzieci(dziś 21 i 19). Gdy były małe, bywały małe
      > problemy, lecz z biegiem lat te moje dzieci wyrastały i stawały się bardziej
      > trudne i nieprzyjemne, pyskate,agresywne odzywki, dziwaczne zachowanie, itp.W
      > końcu podjełam decyzję. Odchodzę. Zostawiłam dom i wynajęłam mieszkanie. Niech
      > ich własny ojciec się nimi zajmie, stać go na to. A ja mam spokój, którego mi
      > tak bardzo brakowało. To brzmi może i dziwnie, ale wcale mi ich nie brak,
      > nawet nie tęsknię, nie dzwonię i nie szukam kontaktu, one chcą mieć kontakt ze
      > mną ale nie ja, nie chcę ich w ogóle znać. Zbliża się jesień i minął prawie
      > rok od nie widzenia i rozstania, a u mnie bez zmian, nadal nie chcę ich
      > widzieć.

      "I po co była mi ta rodzina."
      Spelnilas swoja powinnosc wobec ludzkosci.
      Teraz zyj swoim zyciem.Masz do tego prawo.
      Dzieci zaczna Cie doceniac i myslec inaczej jak beda mialy wlasne.
      Powodzenia ;)
    • jula09 Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 17.09.05, 12:20
      Zostawiłaś dzieci w najtrudniejszym dla nich wieku gdy wchodzą w dorosłe życie.
      Jest to njtrudniejszy okres w gdy sprawdzamy sie jako rodzice.
      Podejrzewam ze byłaś kiedyś porzucona przez któregoś z rodziców i dlatego
      zchowujesz się podobnie. Jesteśmy jak nasi rodzice. Twoje dzieci też pewnie
      kiedyś zostawią swoje dzieci może w Domu Dziecka?
      • babciawasza Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 17.09.05, 12:27
        jula09 napisała:

        > Zostawiłaś dzieci w najtrudniejszym dla nich wieku gdy wchodzą w dorosłe
        życie.
        >
        > Jest to njtrudniejszy okres w gdy sprawdzamy sie jako rodzice.
        > Podejrzewam ze byłaś kiedyś porzucona przez któregoś z rodziców i dlatego
        > zchowujesz się podobnie. Jesteśmy jak nasi rodzice. Twoje dzieci też pewnie
        > kiedyś zostawią swoje dzieci może w Domu Dziecka?


        Julka jaka ty glupia jestes!!
        zamilcz zanim cos powiesz.
        • jula09 Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 17.09.05, 12:41
          Jak można milczeć gdy rodzoce są nieodpowiedzialni.
          Co to za wiek 19 i 21 lat?
          Młody człowiek bez oparcia w rodzinie bo mamusia juz się zmęczyła juz jej się
          odechciało bawić w rodzine.
          Mam racje co do dziecinstawa "mamusi"
          • babciawasza Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 17.09.05, 12:47
            jula09 napisała:

            > Jak można milczeć gdy rodzoce są nieodpowiedzialni.
            > Co to za wiek 19 i 21 lat?
            > Młody człowiek bez oparcia w rodzinie bo mamusia juz się zmęczyła juz jej się
            > odechciało bawić w rodzine.
            > Mam racje co do dziecinstawa "mamusi"

            moge tylko dodac cos od siebie...
            dzieki Bogu ze dzieci nie mam.
            • jula09 Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 17.09.05, 12:52
              Dlatego jesteś po stronie "mamusi"
              Nie znasz uczuć maicierzyńskich.
              • babciawasza Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 17.09.05, 12:57
                jula09 napisała:

                > Dlatego jesteś po stronie "mamusi"
                > Nie znasz uczuć maicierzyńskich.

                jeszcze raz
                dzieki Ci p.Boze za ten brak uczuc macierzynskich.

                wspolczuje wszystkim tym ktorzy je maja..
                • jula09 Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 17.09.05, 13:07
                  Żłobek jest z konieczności a nie z wygodnictwa.
                  Matka ktora oddaje dziecko do żłobka ma wiejej obowiazków niz matka siedząca z
                  dziekiem w domu. Nie da sie porównywać porzucenia z lenistwa z oddaniem do
                  złobka z konieczności.
                  Uczucia macierzyńskie dopełniaja kobiete.
                  Nie jest na starość "zasuszona".
                  • lizavieta1 Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 18.09.05, 00:55
                    Kobieta to też człowiek i może realizować się w każdy sposób. A zakonnice to nie
                    są kobiety? znam kobiety, które swiadomie nei decydują się na dzieci i nie czują
                    się zasuszone ani nie dopełnione, myslę, że byś im pozazdrościła wielu rzecy
                    gdybyś je znała. Oczywiście, masz prawo do poglądu, ze kobieta jest stworzona do
                    bycia żoną i matką. Możesz iść tą drogą. Twoja broszka. ale nie narzucaj swojej
                    prawdy objawionej reszcie.
                  • kryzolia RePrzeciez są dorosłe 19.09.05, 08:16
                    Tak,sa to dorosłe osoby. Wieć w czym problem?
                    • jula09 Re: RePrzeciez są dorosłe 19.09.05, 21:53
                      Dorosłe tylko wobec prawa nie pod względem psychiki.
                      Jeśli maja nidojrzałą psychicznie matkę to i one pewnie są takie same.
                      O kłopoty w takim wieku nietrudno.
            • leopold_stuff Julka 17.09.05, 12:52
              czy dzicko, które chodzi do żłobka odda cie na starosć do domu starców?
    • leopold_stuff historia pani Danuśki i nie tylko 17.09.05, 12:37
      pewne dziecko miało 9 lat. Był późny wieczór, dziecko z mama oglądały sobie
      film w tv. przyszedł do domu tata na dobrej bani i pani danuśka na nie
      mniejszej. pani danuśka zaczeła wyganiać matke dziecka z jej własnego domu.
      konsternacja była wielka ... jakaś dłuższa chwila ciszy, w końcu matka wkurzyła
      sie i zadzwoniła na policje. tata z pania danuśka uciekli, bo sie
      przestraszyli. Mama obiecała dziecku, że dadza sobie rade, ze sie rozwiedzie.
      Jednak... wybrała męża, okłamała dziecko, które stwierdziło, ze matka nie kocha
      i bardzo długo nie miało z nią kontaktu, poszło za ojcem, matka wybrała męża,
      dziecko nie stanie po stronie "zakłamanej matki"

      • leopold_stuff Re: historia pani Danuśki i nie tylko 17.09.05, 12:39
        a danuśki były i były a małżenstwo i tak sie rozpadło
    • komandos57 widze ze nastepna zjeba na wybiegu! 18.09.05, 01:00
      i co tu czytac i na co odpowiadac!no co?
      • kujonica do Fresji 18.09.05, 18:25
        Droga Fresjo, z checia porozmawiam o tym na privie. czy moge Cie prosic o
        kontakt?
        kujonica@gazeta.pl
        pozdrawiam serdecznie
        • listopad8 Re: do Fresji 20.09.05, 10:12
          Mysle , ze dobrze zrobiłaś , ja tez moge porozmawiac o tym na priv
    • rybolog Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 20.09.05, 10:28
      U nas (w UK) to jak ma 16 lat i jest pyskate, to wynocha z domu, bujaj sie
      sam/sama. Jak ma 18 lat i ciagle siedzi w domu, to juz trzeba byc do
      takiego/takiej pyskatym. A jak ma 21 lat i uodpornil/la sie na pyskowki, to nie
      pozostaje nic innego jak zmiana zamkow w drzwiach. Ty i tak postapilas bardzo
      fair...
    • gso Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 20.09.05, 12:19
      Coś mie się wydaje,że "się_poświęcałaś" a teraz "chcesz_żyć", lepiej późno niż
      wcale:).
      Te "dzieci" to już dorosłe człowieki i powinny dać sobie radę, szkoda tylko
      Waszej rodziny :(
      • hope_77 Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 21.09.05, 06:57
        Fresjo, ja rowniez mysle ze postapilas dobrze. Dzieci juz sa w odpowiednim
        wieku zeby zadbac o siebie, wzorce wychowawcze juz dostaly i to jakie beda w
        zyciu zalezy tylko od nich. Zycie jest krociutkie i kazdy powinien miec z niego
        choc odrobine dla siebie.
        Pozdrawiam
        • jula09 Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 21.09.05, 08:04
          Dzieci mogą odejśc z domu i sprawdzić czy są juz dorosłe. Matka zostawiająca
          dzieci i niszcżąca dzieciom dom jest nieodpowiedzialną osobą.
          • roy.jones Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 21.09.05, 11:52
            jula pozdrowienia - jestes jedyna normalna - reszta psychiczni podobnie
            jak "mamusia" niezdolna do kochania własnych dzieci
          • decca Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 22.09.05, 10:46
            Widocznie taka matka zawsze kierowała się swoim egoizmem.
            Jeśli już jest matką, to do końca musi dawać miłość swoim dzieciom. Jak są
            dzieci, to przede wszystkim ich dobro jest najważniejsze. A, tutaj ona myślała
            tylko o sobie i swoim spokoju. Gdy jest się matką to nie nasz spokój jest
            najważniejszy. Nie zawsze w życiu robimy, co nam sprawia tylko przyjemność. A,
            matka, jak napisała Julia, powinna być dojrzałą i odpowiedzialną osobą!
            Przyjdzie moment, że to ona będzie chciała miłości swoich dzieci, a one ją
            odrzucą tak, jak ona je odrzuciła. I będą miały prawo.
            Straszne, że tacy ludzie, jak ona mają dzieci.
            • nabij_faje Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 22.09.05, 11:43
              to Ty, Decca, twierdząc tak, prezentujesz postawę typowo egoistyczną!

              *zauważ, że te dzieci, to już nie maluchy. są dorosłe, mogą pracować i po
              swojemu żyć. dlaczego więc odmawiasz tego kobiecie, która ma prawo decydowania
              o sobiei i nie jest ubezwłasnowolniona??


              . A,
              > matka, jak napisała Julia, powinna być dojrzałą i odpowiedzialną osobą!
              > Przyjdzie moment, że to ona będzie chciała miłości swoich dzieci, a one ją
              > odrzucą tak, jak ona je odrzuciła. I będą miały prawo.
              > Straszne, że tacy ludzie, jak ona mają dzieci.


              **<<powinna być dojrzałą i odpowiedzialną osobą!>> ja myślę, że to właśnie w
              konsekwencji i umiejętności podejmowania decyzji, objawiają się te cechy,
              których jej odmawiasz!!
              • dureksis Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 22.09.05, 14:01
                Nie no wymiękam i wy jeszcze jej bronicie?>?
                Dzieci to odpowiedzialność na całe życie do cholery!!
                Ni można sobie ich tak poprostu zostawić " bo złe były"!!
                Jakie złe babo ?
                W jakim ty świecie żyjesz?
                Na amerykańskie filmy sie zapatrzyłaś za bardzo chyba!!
                Won z tego forum bo wstyd przynosisz ludzkiemu gatunkowi!!!
                a szczególnie kobietom...
                FFUUJJ
                • no1teresa Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 22.09.05, 18:38
                  ale brednie, fuj
                • thelma01 Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 22.09.05, 19:00

                  Cześć
                  doprawdy nie rozumiem czemu się czepiacie,kobieta zrobiła to co uznała za
                  słuszne. A te pyskate "dzieci"-nie bądzie śmieszni miała niuniać aż zostanie
                  babcią?
                  • jula09 Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 22.09.05, 23:08
                    Pyskate dzieci. A gzie dzieci nauczyły sie pyskować jak nie w rodzinnym domu.
                    Nauczyły się tego od matki i teraz matka dziwi się że reagują jak ona.
                    Nabij Faje napisała że dzieci powinny pracować. 19 letnie dziecko/młodzież
                    powinno podjąć studzi powinno mieć warunki do nauki zorganizowany dom.
                    Przede wszystkim powinno czuć ciepło rodzinnego domy a by w przyszłości nie
                    wyrosnąć na zimną, egiostyczną, nie znającą uczuć osobę podobną do
                    psychopatycznej matki. Młodzieży potrzebny jest mocny, twardy grutnt pod
                    stopami aby dobrze wybić się do życia. Gdy zamiat tego czuje pod stopami błoto
                    takie będzie jego całe zycie.
                    • lisavera Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 22.09.05, 23:16

                      czytam cie jula, myślę,że przemawia tobą dobry duch. Jednak gdzieś czytałam,ze
                      ten wątek został wymyślony przez kogoś, kto chciał sprawdzić opinie publiczną.
                      też myślę,że masz racje. dzieci trzeba kochać i umieć zrozumieć. Rozumiem twoje
                      oburzenie.
                      ******
                      • jula09 Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 22.09.05, 23:56
                        I sprawdził opinie publiczną ja przy okazji również i zstanawiam się co ja tu
                        jeszcze robię.
                    • nabij_faje Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 23.09.05, 07:11
                      jula09 napisała:
                      Nabij Faje napisała że dzieci powinny pracować. 19 letnie dziecko/młodzież
                      > powinno podjąć studzi powinno mieć warunki do nauki zorganizowany dom.


                      * nieporozumienie!
                      nie pisałam, że POWINNY pracować. kontynuowałam za autorką wątku jej
                      przypuszczenia.
                • nabij_faje Re: Zostawiłam moje dzieci i odeszłam. 23.09.05, 07:07
                  dureksis napisała:
                  >Dzieci to odpowiedzialność na całe życie do cholery!!

                  * powaga? a ja myślałam, że od pewnego wieku, ludzie stają się odpowiedzialni
                  sami za siebie... np.wymiar sprawiedliwości, "ocenia" ich samych...itd

                  Ni można sobie ich tak poprostu zostawić " bo złe były"!!
                  > Jakie złe babo ?
                  > W jakim ty świecie żyjesz?
                  > Na amerykańskie filmy sie zapatrzyłaś za bardzo chyba!!


                  ** "każdy ma prawo, decydować o swym losie!
                  każdy ma prawo, żyć tak jak chce!"
                  I.

                  Won z tego forum bo wstyd przynosisz ludzkiemu gatunkowi!!!
                  > a szczególnie kobietom...
                  > FFUUJJ

                  *** bardzo brzydkie zachowanie - mama nie uczyła?

                  ps. przy odnoszeniu się do czyiś wypowiedzi, bardzo pomagają przytoczenia słów
                  poprzednika. polemika zdaje się być wtedy bardziej rzeczowa; poza tym, nie jest
                  dobrze przypisywać komuś treści, których nie popełnił.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja