witch-witch
20.09.05, 22:31
Gdyby zdolny, utalentowany człowiek, załamał się pod wpływem "ciosów krytyki"
swoich zawistnych kolegów i współpracowników. Czy pod wpływem krytyki
rozwijamy się, czy też cofamy do tyłu? Od kogo warto przyjmować krytykę od
kogo nie? I co to jest krytyka? Kiedy jest krytyka, a kiedy jest zwykła
pospolita zawiść, czy widzicie różnice? Miałam kiedyś kolegę w szkole
artystycznej, który wyjechał studiować na Sorbonę, ponieważ w kraju bardzo źle
uczono, a wiecie dlaczego?
Gdyby moja babcia nie miała w zwyczaju zachwalać moich piekarniczych wyczynów,
nigdy bym nie podołała z pączkami, a tak piekę z rozmachem pączki, z czego
przynajmniej moje dzieci się cieszą.
__________