maria92
21.09.05, 11:26
4 lata temu moj brat przestal sie do mnie odzywac , bo dowiedzial sie , ze
jestem lesbijka. Nie mam z nim kontaktu, ani z jego zona i ich dzieckiem ,
ktorego jestem matka chrzesna. Brat nie chcial utrzymywac kontaktow bo bal
sie co jego synek sobie o cioci pomysli jak dorosnie. Mowia, ze czas leczy
rany , ale mnie to zaczyna coraz bardziej bolec. Bardzo mi ich brak i stale o
nich mysle . Mieszkaja tylko kilka km ode mnie. Jak sobie z tym poradzic,
zeby tak nie cierpiec ? Czy ktos byl w podobnej sytuacji . Mam nadzieje, ze
bede miala znowu kontakt z brata synem kiedy on dorosnie. Teraz ma 7 lat.