Matka mnie niszczy

21.09.05, 22:06
Mam juz dosc.
Cale zycie slysze od niej,ze do niczego sie nie nadaje,nic nie potrafie ,nic
w zyciu nie osiagne itp.
Czuje sie nic nie warta.
Cokolwiek robie ona mnie krytykuje.Jest wredna,dogaduje.
Trace chec do czeokolwiek
Czy to jest normalne,ze ona tak postepuje,czy ja jestem nienormalna?
    • frania26 Re: Matka mnie niszczy 21.09.05, 22:14
      Współczuję Ci. To przykre, że bliski człowiek tak nas potrafi niszczyć.
      Być może twoja matka jest bardzo niezadowolna z życia i odbija to sobie na twojej osobie. Jeteś normalna, ona ma problem. Chyba się w życiu zagubiła...

      • fundi33 Re: Matka mnie niszczy 21.09.05, 23:16
        moja mama tez nigdy nie byla ze mnie zadowolona ...gdy tylko na to patrzylam to
        szlo mi marnie ...ale pewnego dnia jakos sie przemoglam uwierzylam w siebie i
        szlo mi coraz lepiej, a ona i tak nie wierzyla. Nigdy sie z tym dobrze nie
        czulam, ale wiem ze sama przed soba udowodnilam, ze jestem cos warta. teraz
        sama mam dzicko i gdy patrze jak np rysuje i widze ze nie wychodzi to zbytnio,
        zawsze chwale i zachecam do wysilku. Mam nadzieje ze przez to bedziesz kiedys
        madrzejsza matka, a teraz glowa do gory ... jak Ci bardzo dokuczy zapytaj ...
        mamao czy Ty na prawde jestes tak bardzo zadowolona z wszystkiego co zrobilas i
        robisz???
        • muszla7 Re: Matka mnie niszczy 22.09.05, 12:26
          Sek w tym,ze ona uwaza,ze jest calkowicie normalna.
          A kiedy jej mowie,jaka jest to od razu drze sie na mnie i wywala wszystko,jaka
          to jestem glupia,do niczego itp.Przeciez nic nie potrafie.
          Nie wiem co robic,czuje sie zalamana i o niczego.Nie chce z nia zyc pod jednym
          dachem
          • magdzicka1 Re: Matka mnie niszczy 06.10.05, 16:25
            To wypisz wymaluj moja mamusia.Doprowadzilo mnie to do proby samobojczej jak
            widac nieudanej bo nadal tu jestem:) Dlugo wytrzymalam, nabawilam sie nerwicy i
            mam niesamowicie niska samoocene i poczucie wlasnej wartosci ale nad tym
            pracuje. Udalo mi sie wyprowadzic z domu, od 10 misiecy mieszkam w Stanach,
            ucze sie i pracuje tu i wydaje mi sie ze jest ze mna lepiej ale wracam za 2
            miesiace i obawiama ze wszystko bedzie tak samo dlatego mysle juz nad kolejnym
            wyjazdem, tym razem na kolejne studia. wiem ze to nie jest rozwiazanie problemu
            tylko ucieczka ale juz nawet nie probuje sie z nia dogadac bo to na nic. Ona
            nic nie widzi zlego w tym co robi bo ma wlasny swiat i uwaza ze jest doskonala,
            Jakos wytrzymam bo mam chlopaka=wsparcie, dzieki pobytowi w USA nie jestem juz
            uzalezniona od niej finansowo, a to daje jakies pole manewru. Jak patrze na to
            co bylo przed wyjazdem jest mi niesamowicie przykro ze mam tak beznadziejny
            kontakt z osoba ktorej jestem czescia ale to juz przeszlosc i nic tego nie
            zmieni. Trzeba sie skupic na przyszlosci. Szkoda ze to akurat moja mama bo wiem
            po innych o ile zycie moze byc prostsze jesli najblizsi nie podcinaja ci
            skrzydel i nie doprowadzaja do rozstroiju nerwowego. najciekawsze jest to ze
            moja mama pracuje na oddziale psychiatrycznym:) hihihihi najciemniej pod
            latarnia. pozdrawiam i 3mam kciuki
    • cheeringup Re: Matka mnie niszczy 22.09.05, 12:33
      a co na to ojciec?? ja mam odwrotną sytuację, ojciec mi wyrzuca że w życiu
      niczego nie osiągnęłam i nie osiągnę (skąd on to może wiedzieć, jestem niewiele
      ponad 20, mam nezłą pracę, studia..) a mama z kolei we mnie wierzy...
      tylko, że mi np. bardziej zależy na opinii ojca..gdyby tak choć raz mnie
      pochwalił...
    • b-beagle Re: Matka mnie niszczy 22.09.05, 12:46
      Musisz to olewać i jak najszybciej sie usamodzielnić.Wiem, że to niełatwe ale
      nie masz wyjścia. Taka sfrustrowana matka to nic dobrego.
    • rakel Re: Matka mnie niszczy 22.09.05, 12:50
      Porozmawiaj z nia ale spokojnie.
      Gdy wyczujesz ze jest mila atmosfera sprobuj...Powiedz jej jak to na Ciebie
      dziala, jak ona Ciebie bardzo rani. Powiedz jej jak Ty to czujesz ze wcale Cie
      to nie nastraja pozytywnie, ze nie dodaje Ci sil, nie motywuje a wrecz
      przeciwnie. Musisz to zrobic gdy jest spokoj, gdy jest przy dobrym nastroju. I
      spokojnie, z usmiechem bez egzaltacji. Nie zapomnij powiedziec ze ja kochasz,
      lubisz ale...ze jej zachowanie jest dla Ciebie destrukcyjne.
      Powodzenia

      • antosia05 Re: Matka mnie niszczy 22.09.05, 12:58
        Tez mam taki problem tak mi ciezko w zyciu. Nawet bedac w pracy nie potrafie
        usmiechnac sie do obcej kobiety jakos zawsze jestem smutna i malo kiedy sie
        usmiecham.Tez ciagle slysze ze jestem do niczego, ze w zyciu zgine i wogole we
        mnie nie wierzy, moj chlopak to sie dziwi ze mam taka matke, bo jago mama jest
        naprawde fajna babka, jest dla niego przyjaciolka.Juz myslalam ze jestem sama i
        ze tylko ja tak mam.Pozdrawiam.Pa.
        • rakel Re: Matka mnie niszczy 22.09.05, 13:08
          Widzisz, ludzie czesto powielaja zachowanie swoich rodzicow. Pewnie Twoja matka
          przeszla przez to samo. Ona nie potrafi byc inna. Jej sie wydaje ze to jest
          normalne zachowanie.
          Nie jestes sama, sobie nawet nie wyobrazasz ile takich toksycznych rodzicow
          jest na swiecie. Wazne ze Ty to wiesz i w przyszlosci nie dasz w spadku swoim
          dzieciom tego zachowania.
          Jak napisalam wyzej, mozesz sprobowac z nia porozmawiac...Mozesz uzywac innych
          metod np. gdy wyjkrzykuje to swoje powiedz spokojnie: mamo, Ty sobie nawet nie
          wyobrazasz ile mi bolu zadajesz jak tak mowisz.
          Chcialabym widziec jej mine w takiej chwili.
          Pozdrawiam
          • muszla7 Re: Matka mnie niszczy 22.09.05, 14:30
            Dzieki za wsparcie i rady.
            Ale cokolwiek zrobie czy mowie to do niej nie dociera,bo ona ma racje.
            Antosia mam podobnie jak Ty,jakbym slyszala wlasna matke.
            Moj facet tez sie dziwi jaka ona jest,bo widzi i slyszal juz wiele tego zlego
            co ona mowi.Dziwi sie,ze matka w ogole moze tak mowic.Jego matka to aniol w
            porownaniu do mojej.Jest tak bardzo inna,wurozumiala,az mnie dziwi,ze niektore
            maki nigdy tak nie powiedzialy do swoich dzieci jak moja.
            Dzis rano znowu mnie zdolowala,czuje sie jakbym utracila godnosc.
            Nie wiem ja czuje sie wrakiem psychicznie.Nie potrafie odbudowac swojego
            poczucia wlasnej wartosci.
            I przysieglam sobie,ze nigdy nie bede taka jak ona,wredna i w ogole.
            • mskaiq Re: Matka mnie niszczy 22.09.05, 16:41
              Twoja Matka ma olbrzymie problemy ze Soba. Ona jest taka sama dla Siebie jak
              dla Ciebie. Ona wierzy ze tak wlasnie powinna sie zachowywac uwaza to za dobre.
              Potrzebuje bardzo wiele pomocy, bardzo wiele ciepla i wybaczenia.
              Czlowiek ktory ma w sobie wiele milosci oddaje ja ludziom, czlowiek zyjacy
              wewnetrznym terrorem oddaje ten terror innym.
    • solaris_38 Re: Matka mnie niszczy 22.09.05, 17:31
      czsem matki tak włąsnei okazują milosc i frustracje ze dziecko nie ejst takie
      jakie one chcialyby ab było a przecież dały mu wszystko czego według nich to
      dzicko powinno potzrbowac :)

      to tylko trudny i bolesny brak wyobraxni

      za tym stoi wielka choć niezyt zdrowa milosc


      TY potrafisz inaczej ?
      spróbuj

      tylko to warto próbowac
      bo to daje szczęście

      akceptacja
      danie spokoju innym a dabnie o WŁĄSNE prawdziwe głebokie szczęscie



    • muszla7 Re: Matka mnie niszczy 22.09.05, 20:09
      A jak to zrobic?
      • krytyk2 Re: Matka mnie niszczy 22.09.05, 20:17
        Twoja matka ma niskie poczucie wlasnej wartości i poprzez krytykowanie ciebie
        próbuje je sobie podwyzszyć .Jest to, oczywiście,nieskuteczne zachowanie-dla
        niej samej.Przy okazji obniża Twoje poczucie wlasnejw wartości.Wydaje mi
        sie ,że nie ma sensu mediowac z taka osobą.Myśl o wyprowadzce i budowaniu
        swojego zycia na swoim.Twoje poczucie wlasnej wartości jest w tej chwili rowniez
        mocno nadszarpnięte i będziesz potrzebowala duzo czasu i aby je
        odbudować.Pzdr
      • solaris_38 Re: Matka mnie niszczy 06.10.05, 23:14
        na poczatek
        świadomosć i terapia krótkotrminowa z kontraktem na samodzielnosć emocjonalną
        gorące pragnienie żeby nauczyc sie
        trzeba podjąć taką decyzję dobzre jest to głosno POWIEDZIEC
        ŻE CHCESZ INACZJ I CHESZ SIE NAUCZYĆ

        sama nauka jest długa

        ale i tak wszystko czego cię matka nie nauczyła bo sama nie umiał i tak
        musisz sie tego nauczyć od INNYCH

        =poszukaj rodzin gdzie podoba ci się układ i z kazdej takeij rodziny sie sama
        czegoś naucz

        niezalezni psycholodzy są ludzmi pomocnymi w romowaniu nowych zdrowych wzroców

        jesli musisz być jeszcze z matką to przynajmniej wewnątrz siebie stwórz
        przestzreń niezalezności (nawet lepiej żeby matka sie jej nie domyślała)
        potem to rozdzielenie powinno z czasem nabrać materialnego obrazu

        jesteś inną niezalezną istotą
        MOŻESZ mieć swój wasny los

        ale JESLIU sie emocjonalnie nie odgraniczysz matka pociągnie cie tam gdzie
        sama nei chce abyś była

        bo matki w gruncie rzeczy chca żeby ich dzieci były szczesliwsze niż one same

        w każdym razie działaj a nie mysl o działaniu

        tu reflekcje nei pomoga

        zjadz dobre lub lepsze rodziny i zacznij najpiekiejsze STUDIA nad dobrymi
        relacjami miedzy ludzmi

        one ci dadzą wiecej niz studiowanie na uczelni :)

        w droge !

        • komandos57 [...] 06.10.05, 23:16
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • cocoheart Re: Matka mnie niszczy 06.10.05, 16:40
      Ja mam problem podobny, tylko podwójny: bardzo toksyczni oboje rodzice, od
      zawsze faworyzujący moją młodszą siostrę (która na dodatek zawsze o tym
      wiedziała i zawsze wykorzystywała i wykorzystuje). Po wizycie u nich, nawet
      krótkiej, czuję się jak psychiczny wrak człowieka. I najgorsze, że nic do nich
      nie dociera, to ja mam przewidzenia i coś sobie ubzdurałem (!).
      Chętnie porozmawiam i wymienię się doświadczeniami, najchętniej na privie (nie
      zawsze mogę wejść na forum).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja