Gość: krisis
IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl
11.09.02, 11:15
witam - mam jedna prosbe - prosze o wypowiedzenie sie kobiet, ktore byly w
dziecinstwie bite i ponizane przez ojca alkoholika (nie koniecznie
alkoholika). Mam nastepujacy problem: staram sie bardzo unikac klotni i
scysji z moja juz niedlugo - zona. Jednak jest pewien problem, ktory spedza
mi sen z powiek. W czasie klotni ona zamyka sie w sobie, ucieka z domu, chce
wysiac z auta i idzie w kierunku obojetnym byle dalej ode mnie. Gdy pragne ja
przytilic (nie wazne czyja wina w klotni) gdy widze jak cierpi chce ja
dotknac a ona odpycha. POtem tlumaczy mi, ze dotyk w takiej sytuacji ja boli.
Ja nie potrafie sobie z tym poradzic nie umiem postepowac. Potrafi zamknac
sie na kilka godzin i nic nie mowic nic nie robic. BYly takie sytuacje, ze
siedzialem kolo niej cala noc pilnujac aby nie uciekla z domu (mieszkamy
razem). Ona wie, ze to zle, ze nigdy jej nie skrzywdzilem, dalem jej ku temu
powody - stawiajac sie jej popierdolonemu ojcu (na marginesie zaznacze, ze
gnoj jest nietykalny - ma brata, ktory jest glownym komendantem policji w
pewnym wojewodztwie i znajomosci w prokuraturze). Ona i ja zdecydowalismy
sie, ze jak tylko znajdziemy wiecej czasu (praca) i pieniedzy pojdziemy do
psychologa. Czy macie podobne doswiadczenia - jak sobie z tym poradzic.
Zaznaczam, ze ona zapewnia o milosci, mowi, ze jestem dobry wspanialy i
czuly, ale gdy dochodzi do klotni co normalne w kazdym zwiazku - wszystko
znika :(((. POzdrawiam