Kobieta księdzem - TAK czy NIE ?

11.09.02, 11:53
Czy Waszym zdaniem w kościele katolickim kobieta mogłaby zostać kapłanem,
podobnie jak to jest w niektórych innych kościołach chrześcijańskich czy
raczej lepiej niech już zostanie tak jak jest?
Czy są jakieś istotne przyczyny dlaczego tylko mężczyźni mogą pełnić tę
funkcję, czy to tylko tradycja?
Pytam też biorących udział w katolickim życiu religijnym czy
mieliby 'opory' widząc kobietę-księdza za ołtarzem, udzielającą komunii czy
dającą rozgrzeszenie. Jak byście przyjęli taką zmianę: z radością,
niesmakiem czy może jest to Wam całkiem obojętne - liczy się nie płeć
księdza lecz jego (jej) zaangażowanie i wiara?
    • Gość: Terry Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? IP: 217.153.50.* 12.09.02, 11:10
      Najprościej można odpowiedzieć: mówimy ten ksiądz a nie ta ksiądz.
      Upraszczam, wiem, ale głosuję na NIE.
    • Gość: m Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee !!! IP: *.uznam.net.pl / 192.168.5.* 12.09.02, 11:43
      Od glodu, wojen, zarazy i kobiet ksiezy uchron nas Panie !
    • kini Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? 12.09.02, 11:46
      Oczywiście, że tak.
      • Gość: Terry Narazie 2:1 IP: 217.153.50.* 12.09.02, 11:55
    • niedzwiedziczka Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? 12.09.02, 12:06
      Kobieta z natury myśli analitycznie, mężczyzna
      syntetycznie. Wyobrazasz sobie spowiedź u kobiety? Jak
      idę do księdza mężczyzny - wiem, że mam mówić krótko i
      konkretnie i taka dostanę odpowiedź. Gdybym poszła do
      kobiety omawianie szczegółów mogłoby zająć 2 dni.
      Raczej nie.
      • kini Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? 12.09.02, 12:40
        > Kobieta z natury myśli analitycznie, mężczyzna
        > syntetycznie.

        A propos cech, które rzekomo wynikają "z natury kobiet", serdecznie polecam
        lekturę książki "Kobieta. Geografia intymna" N. Angier. Jest tam bardzo
        interesująca polemika na ten temat.
      • _luizjana_ Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? 13.09.02, 00:23
        niedzwiedziczka napisała:

        > Kobieta z natury myśli analitycznie, mężczyzna
        > syntetycznie. Wyobrazasz sobie spowiedź u kobiety? Jak
        > idę do księdza mężczyzny - wiem, że mam mówić krótko i
        > konkretnie i taka dostanę odpowiedź.

        Ja tez wole krotko i konkretnie, nigdy nie analizuje bez konca (jestem
        mezczyzna?!)
        Za to moj maz ma odwrotnie (wyszlam za maz za kobiete? aaaaaaaa.....!!!)

    • Gość: Kaja Re: tak IP: *.man.polbox.pl 12.09.02, 12:18
      • malwinamalwina Re: tak 12.09.02, 14:11
        tylko kto bedzie ksiezom za niewolnice wyrobnice sluzyl gdy siostr zakonnych zabraknie ?
        i w dodatku moglyby studiowac i ksztalcic sie cale zycie ! skandal !
        a w ogole to kobieta jest istota nieczysta (dzieki serdeczne skladam !) - jeden taki w telewizji powiedzial
        niedawno (ale byl cyrk !) ze istoty ktore krwawia raz w miesiacu i zyja sa podejrzanym nasieniem szatana !
        • Gość: Terry Re: tak IP: 217.153.50.* 12.09.02, 15:14
          malwinamalwina napisała:

          > tylko kto bedzie ksiezom za niewolnice wyrobnice sluzyl gdy siostr zakonnych
          > zabraknie ?

          Najpierw mówią ludzie, że gosposia, potem piszesz, że zakonnice.
          Zdecyduj się.
    • hal9000 Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? 12.09.02, 14:25
      jan_kowal napisał:

      > Jak byście przyjęli taką zmianę: z radością, niesmakiem czy może jest
      > to Wam całkiem obojętne - liczy się nie płeć
      > księdza lecz jego (jej) zaangażowanie i wiara?

      Gdyby KK coś takiego wprowadził (w co nie wierzę), to byłoby mi to obojętne.
      Ale mając wybór do spowiedzi chodziłbym do mężczyzn... :c)
    • roseanne Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? 12.09.02, 15:13
      w mojej parafii komuni udzielaja zarowno ksiadz jak i kobiety. Nie mam z tym
      problemow. Na poczatku mnie to bardzo dziwilo.
    • tomi469 Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? 12.09.02, 17:08
      Kobiety bylyby nawet lepszymi kaplanami od mezczyzn i dlatego wlasnie nimi nie
      zostana.
    • Gość: kol5 Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.09.02, 18:16
      Matriarchat, patriarchat, mariarchat.......
      Życie kołem się toczy
      • Gość: dodo Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? IP: 209.226.65.* 12.09.02, 18:36
        wszystko kwestia czasu.
        umrze jpII, wiele sie zmieni nawet jesli i jego nastepca bedzie rownie
        konserwatywny jak on. w pewnym momencie kk nie bedzie mial innego wyjscia tylko
        pogodzenie sie z kaplanstwem kobiet. przede wszystkim z powodu coraz mniejszych
        powolan wsrod mezczyzn a coraz wiekszego parcia ze strony kobiet, po drugie aby
        nie tracic jeszcze bardziej pozycji w krajach wysoko-rozwinietych, po trzecie,
        bo nacisk wewnetrzny liberalnych biskupow i kardynalow przewazy szale. pewnie
        beda jeszcze jakies inne wzgledy w polityce watykanu, o ktorych dodo nie
        poinformowano poki co ;-)
        kobiety zawsze byly i sa ostoja wszelkich religii swiata - to w wiekszosci
        matki i babki ucza swoje dzieci pacierza, zachowania w swiatyniach,
        przestrzegania tradycji religinych itd, jak najbardziej naturalnym wydaje sie
        wiec nastepny krok - kaplanstwo. zwlaszcza, ze kk postepuje w tej kwestii
        podobnie jak islam - jak dlugo mozna byc zacofanym?
    • amidala Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? 12.09.02, 18:32
      Jest mi to dokładnie obojętne, bo jestem agnostyczką, ale uważam, że kobiety
      miałyby dużo do zaoferowania jako kapłani. Szkoda tylko, że KK jako instytucja
      szczerze nienawidząca kobiet mających jakąkolwiek władzę nigdy się na to nie
      zgodzi.
    • kamfora ????? 12.09.02, 19:03
      Nie zastanawialam sie nad tym, prawde mowiac. Nie spotkalam zadnej
      kobiety, katoliczki, ktora mialaby zal o to, ze uniemozliwia jej sie
      zostanie ksiedzem, a ona akurat czuje powolanie.
      (Sama tez nigdy tego zalu nie czulam - pewnie tez nie mialam powolania ;-)

      I wlasciwie nie rozumiem, o co chodzi? Czy o jakis parytet?
      Czy to w zwiazku z poczuciem jakiej "niesprawiedliwosci"?
      Ja chyba pokrecona jestem - w ogole nie czuje sie dyskryminowana
      w kosciele jako kobieta - a wrecz przeciwnie...
      (tak, tak, pewnie mi wmowili, wsadzili do jakiegos akwarium, mentalnego
      na dodatek, i nie potrafie szerzej spojrzec, bo to moje akwarium
      otacza akwarium jakiegos indywiduum...;-)

      Ksiadz to nie jest "zwykly zawod" (a przynajmniej nie powinien takim byc).

      I chociaz mysle, ze sam Bog nie mialby nic przeciwko kobietom - kaplanom
      to glosuje(?) na NIE.
    • _luizjana_ TAK 13.09.02, 00:24
    • Gość: REna Re: Kobieta księdzem - TAK IP: *.ucdavis.edu 13.09.02, 06:39
      A mnie slubu udzielala babka-ksiadz i bylam b.zadowolona. I zdjecia urodziwsze
      jakies byly.
    • Gość: Kaga Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.09.02, 10:02
      Nie. Mowie jako nie-katoliczka i osoba, ktora miala doswiadczenia z Pastorinen.
      Choc tak naprawde nie ma zadnych argumantow teologicznych, biblijnych przeciw
      temu (za tez nie!!!!!!!)To zadna atrakcja musiac napisac kazanie albo
      poprowadzic pogrzeb. Straszna odpowiedzialnosc za dusze wiernych. Kobiety,
      zastanowcie sie, w co byscie wdepnely!!!!!!!!
      • kini Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? 13.09.02, 10:32
        Ale chyba chodzi o to, żeby kobiety miały WYBÓR.
        • Gość: Terry Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? IP: 217.153.50.* 13.09.02, 10:46
          Maja cały czas wybór. Nie wiedziałaś ?
          • kini Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? 13.09.02, 11:02
            O czym ty piszesz? Chodzi mi o wybór, czy zostać księdzem, czy wybrać inne
            zajęcie. Tego wyboru nie mamy.
            • hal9000 Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? 13.09.02, 13:02
              kini napisała:

              > O czym ty piszesz? Chodzi mi o wybór, czy zostać księdzem, czy wybrać inne
              > zajęcie. Tego wyboru nie mamy.

              Kini, przecież zawsze możesz ty (i każda kobieta) wstąpić do jakieś kościoła
              (lub założyć własny) i zostać w nim księdzem. W czym problem? Musi to być
              koniecznie KK?
              • kini Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? 13.09.02, 13:09
                > Kini, przecież zawsze możesz ty (i każda kobieta) wstąpić do jakieś kościoła
                > (lub założyć własny) i zostać w nim księdzem. W czym problem? Musi to być
                > koniecznie KK?

                Wydaje mi się, że dla katolików to ma znaczenie.
                • hal9000 Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? 13.09.02, 13:23
                  kini napisała:

                  > Wydaje mi się, że dla katolików to ma znaczenie.

                  To zostaw ten problem katolikom. To ich problem. :-)
                  Czy też może chcesz walczyć za "wolność waszą i naszą"?
                  • kini Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? 13.09.02, 13:43
                    > To zostaw ten problem katolikom. To ich problem. :-)


                    Mój też, bo jestem kobietą.
                    • hal9000 Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? 13.09.02, 13:56
                      kini napisała:

                      > Mój też, bo jestem kobietą.

                      Chciałabyś zostać księdzem w KK?

                      Pozwól, że odgadnę Twoją odpowiedź:
                      "Ja nie, ale chciałabym aby kobiety mogły mieć wybór".

                      No cóż, KK jest organizacją dobrowolną, coś tak jak klub.
                      Jeżeli akceptujesz jego reguły to możesz wstąpić a jeżeli
                      nie to nikt Cię do tego nie zmusza. Nie ma obowiązku bycia
                      katolikiem.

                      Mnie (jestem katolikiem) sprawa kapłaństwa kobiet ani
                      nie grzeje ani nie ziębi.

                      Jeżeli z czymś mam problem w KK to z tym co mnie osobiście
                      bardziej dotyczy - ze stanowikiem KK w kwetii antykoncepcji.
                      I mam wybór - olać albo się stosować. Sprawa MOJEGO sumienia.
                      Ale nie ma przymusu. Jak nie chcę to nie muszę. Mogę zawsze iść
                      tam gdzie mi bardziej odpowiada. Powtarzam: to kwestia osobistego
                      wyboru.

                      Pozdrawiam,
                      • kini Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? 13.09.02, 14:49
                        Masz rację, ale miło by było, gdyby KK starał się iść z duchem czasu. Myślę, że
                        byłoby to tylko z korzyścią dla niego.
                        • hal9000 Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? 13.09.02, 16:45
                          kini napisała:

                          > Masz rację, ale miło by było, gdyby KK starał się iść z duchem czasu.

                          Kto wie?

                          Jeżeli chodzi o kapłaństwo kobiet, to nie przypominam sobie aby gdzieś było
                          powiedziane wprost (np. w Biblii), że nie. Ale tradycja jest inna i KK traktuje
                          to jako wskazówkę, że zamysłem Bożym było to aby tylko mężczyźni byli kapłanami.

                          Jeżeli chodzi o antykoncepcję, to o ile wiem komisja na Soborze Watykańskim II
                          była za dopuszczeniem antykoncepcji. Sugestię komisji zmieniono na skutek
                          interwencji papieża. Ja nie bardzo rozumiem argumentacji KK w tej sprawie.
                          Ale to temat na inną dyskusję.

                          Wszelkie zmiany w KK trwają baaaardzo długo.
                          Pożyjemy, zobaczymy.

                          Pozdrawiam,
                          • kini Re: Kobieta księdzem - TAK czy NIE ? 13.09.02, 17:14
                            > Wszelkie zmiany w KK trwają baaaardzo długo.
                            > Pożyjemy, zobaczymy.

                            Chyba tego nie dożyjemy...
    • otryt Wędrówka Kościoła przez wieki... 13.09.02, 11:49
      Prowadziłem kiedyś wycieczki górskie jako przewodnik. Głównym zadaniem
      przewodnika jest doprowadzenie bezpiecznie i w całości grupy do celu. Miewałem
      grupy w których trudno było utrzymać jedność. Ci sprawniejsi i silniejsi
      wyrywali do przodu próbując mnie wyprzedzić, słabsi ociągali się i co chwila
      traciłem ich z oczu. Trzeba było co chwila stawać , aby ich nie zgubić.
      Zazwyczaj najsłabsi idą zaraz za przewodnikiem a najsilniejsi zamykają z tyłu
      szereg idących i pilnują , aby pomóc najsłabszym. Tak jest w dobrej grupie.

      Można poprowadzić analogiczne rozumowanie w stosunku do Kościoła Katolickiego.
      Słowo katolicki oznacza powszechny, a więc każdy może do niego należeć, nie
      jest to grono elitarne, szybkobiegaczy, często ci najsłabsi spowalniają marsz
      Kościoła przez historię. Ale jak pokazuje papież są oni wielką jego siłą (patrz
      8 błogosławieństw), ci słabi, chorzy , starzy, cierpiący, ci maluczcy, te
      kaleki, które opóźniają wędrówkę, nie są w stanie dostosować się dostatecznie
      szybko do zachodzących w świecie zmian.
      Nawiasem mówiąc Internet też napotkał na barierę rozwoju. Jest nią mentalne
      niedostosowanie się wielu ludzi na świecie do szybko zmieniającej się
      technologii. Aby zmiany następowały muszą zmieniać się generacje, przychodzić
      kolejne pokolenia.

      W tym kontekście kapłaństwo kobiet widzę jako kontynuację tradycji, która
      niełatwo poddaje się zmianom. Pamiętam przed laty gdy dziewczyny zostawały
      ministrantami lub wprowadzano gitary do grania na mszy. Budziło to pewne opory
      niektórych. Dziś weszło na stałe do wielu kościołów w Polsce.

      O nieporozumieniu i nieznajomości istoty misji Kościoła świadczą głosy mówiące
      o zacofaniu. Najczęściej wypowiadają je osoby niewierzące i nie rozumiejące
      kompletnie tych spraw a kapłaństwo kobiet traktujące w kategoriach
      ambicjonalnych i w kontekście walki z patriarchatem.

      Pozdrawiam
      Otryt
Inne wątki na temat:
Pełna wersja