Homoseksualizm oraz inne formy zboczeń

IP: 217.153.50.* 11.09.02, 18:28
Spróbujcie wymienić, co ? Bez bluzgania, kulturalnie, tak jak potraficie
oczywiście. Jeśli macie problemy z definicją odsyłam do odpowiednich
encyklopedii. Proponuję wypowiadać się jasno, logicznie, poprawnie
stylistycznie a przede wszystkim bez błędów ortograficznych bo to utrudnia
czytanie.
    • Gość: HE ok to ja zaczne IP: *.com / 10.10.233.* 11.09.02, 19:05
      transwestytyzm.
      • Gość: onaion Re: ok to ja zaczne IP: 5.2.1R* / 212.177.57.* 12.09.02, 12:28
        O jaki transwestytyzm konkretnie tobie chodzi?
        • Gość: HE Re: ok to ja zaczne IP: *.com / 10.10.233.* 12.09.02, 12:34
          normalny :-) jakkolwiek to brzmi.
          facet, albo chlopak przebiera sie za dziewczyne i sie tym podnieca.
          • Gość: onaion Re: ok to ja zaczne IP: 5.2.1R* / 212.177.57.* 12.09.02, 12:39
            No dobra, ale sama definicja transwestytyzmu jest dosyc zlozona, jest tzw.
            heteroseksualny,
            biseksualny,
            interseksualny,
            homoseksualny,
            masochistyczny,
            ekschibicjonistyczny.
            A w kazdej z nich odmiany silne, srednie, lekkie.
            Moze nie wszystkie z tyc form za klasycznym zboczeniem. Moze niektore z nich sa
            lekka perwersyjka?
            • Gość: HE Re: ok to ja zaczne IP: *.com / 10.10.233.* 12.09.02, 12:49
              Gość portalu: onaion napisał(a):

              > No dobra, ale sama definicja transwestytyzmu jest dosyc zlozona, jest tzw.
              > heteroseksualny,
              ten rozumiem

              > biseksualny,
              ten tez

              > interseksualny,
              tego nie

              > homoseksualny,
              ten rozumiem

              > masochistyczny,
              tego nie

              > ekschibicjonistyczny.
              tego nie

              > A w kazdej z nich odmiany silne, srednie, lekkie.
              > Moze nie wszystkie z tyc form za klasycznym zboczeniem. Moze niektore z nich
              sa lekka perwersyjka?

              Moze sa. Wyjasnisz mie te terminy ktorych nie rozumiem?

              • Gość: onaion Re: ok to ja zaczne IP: 5.2.1R* / 212.177.57.* 12.09.02, 13:31
                Gość portalu: HE napisał(a):

                > Gość portalu: onaion napisał(a):
                >
                > > No dobra, ale sama definicja transwestytyzmu jest dosyc zlozona, jest tzw.
                > > heteroseksualny,
                > ten rozumiem
                >
                > > biseksualny,
                > ten tez
                >
                > > interseksualny,
                > tego nie

                To taki kiedy osobnik podnieca sie samym soba i nie potrzebuje partnera do
                swoich praktyk seksualnych. Zadowala sie raczka i jest szczesliwiy.


                > > homoseksualny,
                > ten rozumiem
                >
                > > masochistyczny,
                > tego nie

                To odmiana polegajaca na osiaganiu satysfakcji z faktu bycia ponizanym, ale
                tylko w przebraniu.

                > > ekschibicjonistyczny.
                > tego nie

                Osobnik sie przebiera i osiaga satysfakcje z faktu bycia ogladanym przez
                szeroko rozumiane otoczenie.

                > > A w kazdej z nich odmiany silne, srednie, lekkie.
                > > Moze nie wszystkie z tyc form za klasycznym zboczeniem. Moze niektore z ni
                > ch
                > sa lekka perwersyjka?
                >
                > Moze sa. Wyjasnisz mie te terminy ktorych nie rozumiem?
                Czy to wystarczy?
                • Gość: HE Re: ok to ja zaczne IP: *.com / 10.10.233.* 12.09.02, 13:42
                  wystarczy
                  dzienx.

    • Gość: camel Re: Homoseksualizm oraz inne formy zboczeń IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.02, 19:09
      zadaj pytanie wlasciwie, to beda ludzie odpowiadac. jeli pytanie jest zle i
      niepoprawnie ulozone to odpowiedza tylko ignoranci.

      camel
      • Gość: Terry Re: Homoseksualizm oraz inne formy zboczeń IP: *.ipartners.pl 11.09.02, 23:52
        Gość portalu: camel napisał(a):

        > zadaj pytanie wlasciwie, to beda ludzie odpowiadac. jeli pytanie jest zle i
        > niepoprawnie ulozone to odpowiedza tylko ignoranci.
        >
        > camel

        Przepraszam ale czy to oznacza, że ty jesteś ignorantem ?
        Ja niczego ci w tym momencie nie imputuję tylko uprzejmie - niezwykle - pytam,
        czy tak należy rozumieć twoją wypowiedź w tym kontekście ?
    • Gość: AA Re: Homoseksualizm oraz inne formy zboczeń IP: *.met.pl 11.09.02, 21:58
      Jak zwykle, jedyne co zrozumiesz: SPIERDALAJ WYPIERDKU! Nie szargaj w dodatku
      rocznicy ważnych wydarzeń.
      • Gość: Terry Re: Homoseksualizm oraz inne formy zboczeń IP: *.ipartners.pl 11.09.02, 23:50
        Gość portalu: AA napisał(a):

        > Jak zwykle, jedyne co zrozumiesz: SPIERDALAJ WYPIERDKU! Nie szargaj w dodatku
        > rocznicy ważnych wydarzeń.

        Proszę forumowiczów o spojrzenie na powyżej zacytowaną "kulturalną" wypowiedź.
        Dalej będziecie pisać, że to ja bluzgam ?
        A tak a propos: AA - twój nick - to skrót od anonimowy alkoholik ?
        • Gość: camel kulturalna odpowiedz, IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.02, 07:43
          jak wspomnialem powyzej, nie mozesz pytac: homoseksualeizm i inne formy
          zboczen, poniewaz homoseksualizm zostal usuniety z listy zboczen, wiec:
          albo brak ci w tym zakresie wiedzy,
          albo uwazasz, ze jeszes najmadrzejszy.

          camel
          • Gość: camel . IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.02, 08:19
            jak dla mnie (i mam nadzieje, ze dla innych tez) to juz koniec dyskusji.

            PS..
            wiem, pewnei na 99% w nastepnym poscie wyzwiesz mnie od najgorszych, ale mnie
            juz to ryba.
            • Gość: Terry Spokojnie IP: 217.153.50.* 12.09.02, 10:57
              Gość portalu: camel napisał(a):

              > jak dla mnie (i mam nadzieje, ze dla innych tez) to juz koniec dyskusji.
              >
              > PS..
              > wiem, pewnei na 99% w nastepnym poscie wyzwiesz mnie od najgorszych, ale mnie
              > juz to ryba.

              Nie denerwuj się za bardzo. Temat o homoseksualistach jest jednym z wielu.
              Krytykując propagowanie taich zachowań nie atakuję nikogo.
              Atak zaczyna się gdy jakiś homo albo jego obiekt zaczyna mnie atakować.
              Wtedy odpowiadam pięknym za nadobne.
              Generalnie nie akceptuję zboczeńców i mam do tego prawo.
          • Gość: Terry Re: kulturalna odpowiedz, IP: 217.153.50.* 12.09.02, 10:55
            Gość portalu: camel napisał(a):

            > jak wspomnialem powyzej, nie mozesz pytac: homoseksualeizm i inne formy
            > zboczen, poniewaz homoseksualizm zostal usuniety z listy zboczen, wiec:
            > albo brak ci w tym zakresie wiedzy,
            > albo uwazasz, ze jeszes najmadrzejszy.
            >
            > camel

            A kto usunął ewidentne zboczenie z listy zboczeń ?
            Na jakiej podstawie ? Zebrał się sąd i jazda skreślać ?
            To przecież znaczy, że zmieni się moda i jazda wpiszą na powrót.

            A poniżej do poczytania (wiadomość z onet-u):
            -----------------------------------------------
            Elitarny klub pedofilów: Nie koniec zatrzymań

            Sąd w Warszawie będzie rozpatrywał kolejny, piąty wniosek o tymczasowe
            aresztowanie w związku z szajką pedofilii działających w stolicy.

            W tej sprawie aresztowano na 3 miesiące 4 mężczyzn w wieku od 45 do 69 lat. Są
            oni podejrzani o seksulane wykorzystywanie chłopców w wieku 13-14 lat.

            Zatrzymani są to ludzie na wysokich stanowiskach, wśród nich jest prezes dużego
            koncernu.

            Według rzecznika komendanta stołecznego policji, podkomisarza Adama Jasińskiego
            zatrzymań będzie więcej. Policja uważa, że szajka pedofili jest międzynarodowa.
            Według Jasińskiego sprawa sięga do Niemiec, Stanów Zjednoczonych i Holandii.

            Jak powiedział rzecznik chłopców werbowano na Dworcu Centralnym oraz za
            pośrednictwem Internetu. Dodatkowo jeden z zatrzymanych pracował w jednej z
            warszawskich szkół średnich. Miał bezpośredni kontakt z gimnazjalistami,
            których zapraszał do domu. Ich adresami wymieniał się z innymi.
            ---------------------------------------------------------------------------
            Czy rzecz w tym, że homoseksualista to taki który sobie podrywa chłopca
            a pedofil to taki, który sobie tego chłopca kupuje ?

            • kini Re: kulturalna odpowiedz, 12.09.02, 12:36
              > A kto usunął ewidentne zboczenie z listy zboczeń ?

              Światowa Organizacja Zdrowia


              > Czy rzecz w tym, że homoseksualista to taki który sobie podrywa chłopca
              > a pedofil to taki, który sobie tego chłopca kupuje ?
              >

              Nie. Homoseksualizm i pedofilia to ZUPEŁNIE inne pojęcia.
              • Gość: Terry Re: kulturalna odpowiedz, IP: 217.153.50.* 12.09.02, 12:58
                kini napisała:

                > > A kto usunął ewidentne zboczenie z listy zboczeń ?
                >
                > Światowa Organizacja Zdrowia
                >
                >
                > > Czy rzecz w tym, że homoseksualista to taki który sobie podrywa chłopca
                > > a pedofil to taki, który sobie tego chłopca kupuje ?
                > >
                >
                > Nie. Homoseksualizm i pedofilia to ZUPEŁNIE inne pojęcia.

                W jakim sensie zupełnie inne pojęcia ? Czy to oznacza,
                że zupełnie inaczej ralizują swojee potrzeby seksualne ?
                Chodzi tu o techniki.
                • Gość: HE Re: kulturalna odpowiedz, IP: *.com / 10.10.233.* 12.09.02, 13:17
                  > W jakim sensie zupełnie inne pojęcia ? Czy to oznacza,
                  > że zupełnie inaczej ralizują swojee potrzeby seksualne ?
                  > Chodzi tu o techniki.

                  oczywiście.
                  Pedofilia odnosi sie do obydwu płci. ofiarami pedofili są zarówno chłopcy jak i
                  dziewczynki.
                  Homoseksualizm ukierunkowany jest na jedną płeć
    • Gość: Terry No i co tak ucichło ? IP: 217.153.50.* 12.09.02, 11:59
      Bez obelg niee potraficie bronić kochających inaczej ?
      Kiepsko z wami.
    • Gość: mlot Re: Homoseksualizm oraz inne formy zboczeń IP: 203.117.67.* 12.09.02, 12:01
      Homoseksualizm nie jest zboczeniem, jest tylko inna orientacja seksualna. Tak
      samo jak heteroseksualizm, pedofilia, bisesksualizm.
      • Gość: Terry Re: Homoseksualizm oraz inne formy zboczeń IP: 217.153.50.* 12.09.02, 12:59
        Gość portalu: mlot napisał(a):

        > Homoseksualizm nie jest zboczeniem, jest tylko inna orientacja seksualna. Tak
        > samo jak heteroseksualizm, pedofilia, bisesksualizm.

        Nie przesadzasz ? Porównujesz heteroseksualizm do pedofilii ? To jeszcze
        dyskutanci ci wybaczą ale pedofilie zrównujesz z homoseksualizmem a to już
        może być dla ciebie groźne.
      • Gość: oak Re: Homoseksualizm oraz inne formy zboczeń IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.02, 13:08
        Gość portalu: mlot napisał(a):

        > Homoseksualizm nie jest zboczeniem, jest tylko inna orientacja seksualna. Tak
        > samo jak heteroseksualizm, pedofilia, bisesksualizm.

        Ślicznie. sliczna gra słówek, przepiękny relatywizm. "Zboczenie" - brzydko
        brzmi, "dewiacja" troszkę lepiej z lekka naukowo, ale to jeszcze też nie to,
        więc "inna orientacja seksualna" brzmi najlepiej. W sumie o tym samym mówimy
        tylko nazywamy odmiennie. Orientacja inna niż co ? (przedewszystkim nie zgadzam
        się z umieszczaniem w tej litanii heteroseksualizmu, bo jesli mowa o
        odmienności, to jakiś zerowy punkt odniesienia musi być i takim jest związek
        heteroseksualny, czy się to komus podoba czy nie). Skoro inna to inna. Reszta
        to tylko gra słów i dopasowywanie możliwości języka do własnych potrzeb.

        Tolerancja to nie jest uznawanie że czegoś nie ma, to nie jest udawanie że
        wszystko jest jednakowe i równoważne sobie.
        Tolerancja to sztuka nie deptania tego co widzimy że jest odmienne i nam samym
        obce.
        Bez odmienności (odchyleń, inności, zboczeń) nie ma tolerancji, jest tylko
        zaklejanie oczu gliną, potem glina wysycha, spada ...... i długo tłumiona
        agresja znajduje swój upust.

        I jeszcze jedno. Są zboczenia i zboczenia. Jedne wiążą się z wzajemną
        akceptacją obydwu stron (związki homo, les )a inne z wykorzystaniem jednej
        strony przez drugą (pedofialia chociażby) i naprawdę nie widzę uzasadnienia dla
        stawiania tych dewiacji w jednym szeregu.
        • Gość: Terry Re: Homoseksualizm oraz inne formy zboczeń IP: 217.153.50.* 12.09.02, 15:17
          Muszę przyznać, że bardzo mi się twoja odpowiedź podoba.
          Zawsze czuję lekką zazdrość gdy ktoś to co myślę lepiej
          opisze mi by się to udało.
      • Gość: michał Re: Homoseksualizm oraz inne formy zboczeń IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.09.02, 18:14
        Gość portalu: mlot napisał(a):

        > Homoseksualizm nie jest zboczeniem, jest tylko inna orientacja seksualna. Tak
        > samo jak heteroseksualizm, pedofilia, bisesksualizm.

        Nie no, bez przesady, pedofilia to nie orientacja, pedofilia to parafilia,
        homoseksualizm i biseksualizm to kwestia orientacji... Jeszcze się nie
        spotkałem z tym, żeby pedofilię uznać za orientację, pomysły forumowiczów robią
        się coraz ciekawsze...
    • Gość: Koles Re: Homoseksualizm oraz inne formy zboczeń IP: 5.2.1R* / 212.177.57.* 12.09.02, 12:27
      Stoje na stanowisku Terrego. Mimo ze dosyc ekstremistyczny to jednak bardzo
      konsekwetny i skoro postanowil zaniechac inwektyw...

      Fakt usuniecia homoseksualizmu z listy zboczen nie zmienia faktu, ze odmienna
      (nie jak to ktos okreslil inna) orientacja seksualna jest dewiacja. Jest i juz.
      Kazdy gej o tym wie, ale sie do tego nie przyzna. Wiekszos swiadectw gejow jest
      podobna, przerazenie, ze cos jest nie tak, zmaganie wewnetrzne i albo ida
      prosta droga, akceptuja swoja innosc i brna dalej w sodomie, albo trudna droga,
      zapieraja sie samych siebie i podejmuja korekte swojej dewiacji w kierunku
      hetero. Co jak wiele przykladow wskazuje jest mozliwe.

      Ciekaw jestem swoja droga co z zoofilia. Jest sobie facet czy panienka, ktorzy
      lubia ze zwierzetami. Sa inni, nikomu nie robia krzywdy, troszcza sie o
      zwierzeta, karmia i tak dalej. W koncu Swiatowa Org Zdrowia stwierdza, ze
      nalezy skreslic to z listy zboczen, dlaczego nie? Przyklad bardzo podobny do
      homoseksualizmu z punktu widzenia procesu legalizacji.
      • Gość: HE korekta dewiacji IP: *.com / 10.10.233.* 12.09.02, 12:32
        > zapieraja sie samych siebie i podejmuja korekte swojej dewiacji w kierunku
        > hetero. Co jak wiele przykladow wskazuje jest mozliwe.
        >
        o rany!
        nie wiedzialem. A podaj kilka z tych wielu przykladow.


        • Gość: Terry Re: korekta dewiacji IP: 217.153.50.* 12.09.02, 13:01
          Gość portalu: HE napisał(a):

          > > zapieraja sie samych siebie i podejmuja korekte swojej dewiacji w kierunku
          >
          > > hetero. Co jak wiele przykladow wskazuje jest mozliwe.
          > >
          > o rany!
          > nie wiedzialem. A podaj kilka z tych wielu przykladow.
          >
          >

          A jak poda to uwierzysz ?
          • Gość: HE Re: korekta dewiacji IP: *.com / 10.10.233.* 12.09.02, 13:14
            Nie uwierzę, bo to nie jest do korekty.
            Tak twierdze, i kilka przykładów biseksualistow wracających do związków z płcią
            przeciwna, albo homoseksualistów usiłujących udawać heterykow nie przekona mnie
            ze można zmienić swoja orientacje seksualna.
            Jest to cecha z którą człowiek się już rodzi, wykształcona w okresie płodowym
            Nie nabyta. Orientacji człowiek się nie uczy jak pisania, czy czytania, nie
            wpada się w nią jak w hobby.

            Ale chętnie się przyjrzę tym przykładom.


            • Gość: Koles Re: korekta dewiacji IP: 5.2.1R* / 212.177.57.* 12.09.02, 13:47
              Rozumiem, ze chodzi ci o zyciorysy, osbiste zwierzenia i temu podobne kawalki.
              Duzo czytalem na ten temat lecz w krotkim czasie nie podam ci czytlenych
              przykladow, wybacz.
              To co piszesz na temat formowania sie orientacji seksualnej w stanie
              embrionalnym czlowieka to tylko i wylacznie naukowa teoria, nie posiadajac w
              symie zadnych naukowych dowodow (czaisz? zadnych). Ktos to poprostu wyssal z
              palca i rozpoczely sie spekulacje na ten temat. Nikt natomiast nie jest w
              stanie potwierdzic, ze tak faktycznie jest.
              O wiele wiekszy wplyw ma na czlowieka srodowisko w jakim sie wychowuje.
              Niestety jest to tak zlozone otoczenie, ze bardzo trudno jest ocenic
              ostatecznie, ktore czynniki wplynely na ten konkretny przypadek. Ostatecznie
              jednak czlowiek zdobywa wiedze i doswiadczenie i podejmuje swiadome wybory.
              Osobiscie moge sie zwierzyc, ze kiedy mialem 10-11 lat chlobak 4 lata ode mnie
              starszy probowal naklonic mnie do praktyk seksualnych. Uciekalem jak rakieta.
              Przez wiele dni snil mi sie jego obraz ze spuszczonymi gaciami i sterczaca
              pala. Nie wiem jaki wplyw mialo to zdarzenie na mnie jako czlowieka. Ale nie
              pozostawia watpliwosci, ze nawet jezeli przychodzily mi do glowy historie o
              tresci homoseksualnej i moze nawet chec sprobowania tego i owego to ostatecznie
              podjalem decyzje, ze to jest obrzydliwe i nie chce miec z tym nic wspolnego.

              Ostatecznie chlopak, o ktorym pisalem ozenil sie zalozyl rodzine, mial dzieci.
              I nic mi nie wiadomo o jego dalszych sklonnosciach homoseksualnych. Byc moze
              tez podjal wlasciwy wybor.

              Pewnie nikog to nie przekonuje, ostatecznie latwiej jest szukac
              usprawiedliwienia wlasnych zboczen w teoriach naukowych.
              • Gość: michał Re: korekta dewiacji IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.09.02, 18:22
                nie no, koleś, do tej pory uważałem, że starasz się być obiektywnym, ale
                niestety teraz muszę to przekonanie zmienić... ty podważasz nasze teorie,
                następnie - podobnie jak niedawno pseudopsycholog M-W - podajesz własne, które
                są równie nieudokumentowane... to, co mówisz o środowisku, to wiedza potoczna,
                nic nie wiesz na temat podziału środowiska na typy, jak który na co wpływa
                itd... a jednak jak wielu tutaj starasz się wykazać, że w pojedynkę znasz się
                na psychologii bardziej niż zrzeszenia psychologów (pomijając katolickich, bo
                oni z natury są uprzedzeni). skoro jesteś hetero, to skąd zresztą ta wiedza,
                która pozwala stwierdzić, że nie ma żadnego potwierdzenia na tą, czy inną
                teorię... teorie naukowe są dla mnie faktycznie bardziej przekonujące, niż
                refleksje jednostki, w dodatku laika w temacie... dziwisz się?
                • Gość: Koles Re: korekta dewiacji IP: 5.2.1R* / 212.177.57.* 12.09.02, 18:40
                  Chwilunia, chwlunia.
                  Gdzie tu widzisz brak obiektywizmu. Sa dwie teorie. Jedna: rzecz genetycznie
                  uwarunkowa, Druga: wplyw srodowiskowy. Niczego nie wymyslilem. Sa to dwie
                  oficjalne wersje. Co do drugiej teorii, to przeprowadzono mnostwo badan na
                  duzej populacji gejow. Zawsze cos. W przypadku pierwszej nie ma nic poza
                  dywagacjami.
                  Nigdzie nie pisalem nic na temat psychologii.
                  Pisalem takze o osobistych doswiadczeniach, a takie, jakoze osbiste, obiektywne
                  byc nie moga.
                  Laika powiadasz...

                  Do poniedzialku.

                  Gość portalu: michał napisał(a):

                  > nie no, koleś, do tej pory uważałem, że starasz się być obiektywnym, ale
                  > niestety teraz muszę to przekonanie zmienić... ty podważasz nasze teorie,
                  > następnie - podobnie jak niedawno pseudopsycholog M-W - podajesz własne,
                  które
                  > są równie nieudokumentowane... to, co mówisz o środowisku, to wiedza
                  potoczna,
                  > nic nie wiesz na temat podziału środowiska na typy, jak który na co wpływa
                  > itd... a jednak jak wielu tutaj starasz się wykazać, że w pojedynkę znasz się
                  > na psychologii bardziej niż zrzeszenia psychologów (pomijając katolickich, bo
                  > oni z natury są uprzedzeni). skoro jesteś hetero, to skąd zresztą ta wiedza,
                  > która pozwala stwierdzić, że nie ma żadnego potwierdzenia na tą, czy inną
                  > teorię... teorie naukowe są dla mnie faktycznie bardziej przekonujące, niż
                  > refleksje jednostki, w dodatku laika w temacie... dziwisz się?
                  • Gość: michał Re: korekta dewiacji IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.09.02, 00:11
                    jeśli twierdzisz, że na temat teorii genetycznych nie było żadnych badań,
                    świadczy to niestety o ignorancji... przeprowadzono na ten temat również
                    badania... odsyłam chociażby do książki "geny a charakter", trochę nieaktualnej
                    już w niektórych punktach, ale pokazującej takie badania... natomiast jeśli
                    chodzi o teorie, to upraszczasz - obecnie uważa się - oczywiście bez
                    ostatecznego dowodu - iż przyczyną jest powiązany czynnik genetyczny,
                    hormonalny i środowiskowy, niestety bez konkretniejszych sformułowań... co
                    oznacza, że wychowanie może mieć wpływ, ale wcale nie musi, okres prenatalny
                    może mieć wpływ, ale nie musi, itd...
                    co do osobistych doświadczeń - można starać się wyciągać z nich wnioski, ale
                    należy do nich odpowiednio podchodzić - i do doświadczeń i wniosków...
                • Gość: Terry Uważasz, że jesteś obiektywny ? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.02, 23:19
                  Gość portalu: michał napisał(a):

                  > pomijając katolickich, bo oni z natury są uprzedzeni.

                  Jak tak twierdzisz (z natury) to dlaczego uważasz miłość homo za wspaniałą,
                  która to z natury jest dewiacją ?
                  • Gość: michał Re: Uważasz, że jesteś obiektywny ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.09.02, 00:16
                    oj nie przesadzaj, z natury było tu przenośnią - to oczywiste, że katoliccy
                    terapeuci a priori zakładają, że homoseksualizm jest grzechem, złem, czymś do
                    wyleczenia, stąd też są uprzedzeni, a przez to w tej akurat kwestii -
                    nieprofesjonalni... a jeśli chodzi o pytanie w temacie - uważam, że w kwestii
                    orientacji akurat homo i hetero stać na taki sam obiektywizm... tyle, że homo
                    wie o sobie więcej - hetero zazwyczaj niezbyt entuzjastycznie nabywa wiedzę w
                    tej dziedzinie - natomiast dominacja hetero w populacji i obecność tej
                    orientacji na każdym kroku powoduje, iż homo zazwyczaj więcej wiedzą o hetero
                    niż hetero o homo - oczywiście hetero wiedzą o sobie więcej niż homo wiedzą o
                    nich... stąd też obiektywizm może być taki sam - tyle, że on sam wymaga do
                    wnioskowania jeszcze pewnej wiedzy, a tu już bywa różnie...
                    • Gość: Terry Re: Uważasz, że jesteś obiektywny ? IP: 217.153.50.* 13.09.02, 10:40
                      Gość portalu: michał napisał(a):

                      > oj nie przesadzaj, z natury było tu przenośnią - to oczywiste, że katoliccy
                      > terapeuci a priori zakładają, że homoseksualizm jest grzechem, złem, czymś do
                      > wyleczenia, stąd też są uprzedzeni,

                      + Bo ja wiem ? Grzechem ? Nie jest to najistotniejsze u terapeuty, raczej u
                      spowiednika. Ale napewno jest to coś do wyleczenia.
                      • Gość: michał Re: Uważasz, że jesteś obiektywny ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.09.02, 19:02
                        no właśnie, tą pewność mają katoliccy terapeuci, gdyż a priori widzą tu coś
                        złego, grzech - a zło należy zmieniać w dobro... natomiast ci, którzy nie mają
                        takich uprzedzeń, podchodzą od początku obojętnie i wg. mnie bardziej
                        obiektywnie, średnio o wiele rzadziej uważają to za przedmiot leczenia...
            • Gość: camel do terrego IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.02, 13:51
              >Czy rzecz w tym, że homoseksualista to taki który sobie podrywa chłopca
              >a pedofil to taki, który sobie tego chłopca kupuje ?

              Czy rzecz w tym, że heteroseksualista to taki który sobie podrywa dziewczynke
              a pedofil to taki, który sobie ta dziewczynke kupuje ?

              terry, ja zaczniesz w wieku 20 lat uprawiac sex z 10 latka, to nie zaleznie od
              tego co myslisz bedzeisz 100% pedofilem.

              mam wrazenie, ze twoja niewiedza w tym temacie jest tak duza, ze na prawde
              musisz sporo przeczytac na temat o ktorym chcesz tak namolnie dyskutowac.
              to jest juz jakas odchylka od normy, wkolko walcujesz jeden temat i anie w
              jedna , aani w druga strone sie tego nie przepchnie. mam wrazenie, ze ciebie
              tylko homoseksualizm i pedofilia interesuje, nie wiedzialem na zadnym innym
              watku twoich wpisow, co swiadczy, ze nei masz innych zainteresowan, a to juz
              jest bardzo podjezane.

              i taka mala definicja:


              Homofobia, silny lęk wobec osób tej samej płci, wiążący się z niepokojem co do
              własnej orientacji płciowej, z wrogością wobec gejów i lesbijek.

              Hasło opracowano na podstawie „Słownika Encyklopedycznego Miłość i Seks”
              Wydawnictwa Europa. Autor - Lew Starowicz. ISBN 83-87977-17-9. Rok wydania 1999.


              trzymaj sie i moze zacznij interesowac sie czyms innym.

              camel (nie gej)
              • Gość: mlot Re: do OAK IP: 203.117.67.* 12.09.02, 14:27
                >>>> Ślicznie. sliczna gra słówek, przepiękny relatywizm. "Zboczenie" -
                brzydko
                brzmi, "dewiacja" troszkę lepiej z lekka naukowo, ale to jeszcze
                też nie to,
                więc "inna orientacja seksualna" brzmi najlepiej. W sumie o tym
                samym mówimy
                tylko nazywamy odmiennie. Orientacja inna niż co ? (przedewszystkim
                nie zgadzam
                się z umieszczaniem w tej litanii heteroseksualizmu, bo jesli mowa
                o
                odmienności, to jakiś zerowy punkt odniesienia musi być i takim
                jest związek
                heteroseksualny, czy się to komus podoba czy nie). Skoro inna to
                inna. Reszta
                to tylko gra słów i dopasowywanie możliwości języka do własnych
                potrzeb. <<<<

                Nie ma zerowego punktu odniesienia. Jedna orientacja jest inna od drugiej.
                Heteroseksualizm jest inna orientacja od homoseksualizmu, a homoseskualizm inna
                od hetero. Tak jak pedofilia inna od tych obu. I jeszcze jedna wazna a pomijana
                rzecz ze wszystkie te orientacje sa niejednorodne. We wszystkich wystepuja
                gwalciele, zwolennicy stalych zwiazkow i erotomani. Lubiacy uleglosc lub tez
                dominacje, lub tez mili i normalni. Wsrod homoseksualitow tez sa gwlaciciele,
                tak samo jak wsrod hetero jak i pedofilii, ale niegdzie nie stanowia oni
                wieszkoswci wiec nie mozna oceniac orientacji na podstawie dewiantow a trzeba
                na podstawie tych porzadnych przestawiecieli. Wystepuja tez mieszanki,
                biseksualizm z polaczenia hetero i homo, pedofilia pedalska z polaczenia
                pedofilii i homo. Ci pedofile co lubia mlodych chlopczykow lubia tez czesto
                lekko starszych. Czyli sa rownoczesnie homo. Mowienie ze trzeba rozroznicz
                homoseksualiste od pedofila i gwalciciela to pojecie wgleden bowiem takze wsrod
                nich moga byc takie osobniki i sa one wciaz homoseksualistami. Ale to ze jakis
                hetero jest gwlacicielem nie oznacza ze wszyscy heterycy sa zli, to samo sie
                tyczy pozostalych orientacji.
                I nie jest to gra slow, zboczony jest gwlaciciel, a ktos komu po prostu podoba
                sie cos innego niz wiekszsci to inna orientacja.


                >>>> Tolerancja to nie jest uznawanie że czegoś nie ma, to nie jest udawanie że
                wszystko jest jednakowe i równoważne sobie.
                Tolerancja to sztuka nie deptania tego co widzimy że jest odmienne
                i nam samym
                obce.
                Bez odmienności (odchyleń, inności, zboczeń) nie ma tolerancji,
                jest tylko
                zaklejanie oczu gliną, potem glina wysycha, spada ...... i długo
                tłumiona
                agresja znajduje swój upust.

                I jeszcze jedno. Są zboczenia i zboczenia. Jedne wiążą się z
                wzajemną
                akceptacją obydwu stron (związki homo, les )a inne z wykorzystaniem
                jednej
                strony przez drugą (pedofialia chociażby) i naprawdę nie widzę
                uzasadnienia dla
                stawiania tych dewiacji w jednym szeregu.


                Zarowno homo jak i les tez moga wykorzystywac druga strone, a pedofil moze byc
                akurat porzadny i nikogo nie krzywdzic ani nie wykorzystywac, to tez nie jego
                wina ze urodzil sie z taka orientacja i moze przeciez byc przy tym bardzo
                pozadnym czlowiekiem brzydzacym sie wszelka przemoca czy gwaltem. Nie mozna nic
                uogolniac bo we wszystkich orientacjach sa porzadni ludzie i sa zli. Mowienie
                ze wszyscy homo sa dobrzy to blad, jest tam tyle samo zlych ludzi co wsrod
                hetero. Tak samo pozostale orientacje.
                • Gość: oak Re: oak'a IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.02, 14:43
                  Przykro mi> Nie zgadzam się z ogólną wymową Twego postu. Niezgadzam się i to
                  wszystko.
                • Gość: Koles Do mlota ... sorry ale chyba sie uniose.... IP: 5.2.1R* / 212.177.57.* 12.09.02, 14:51
                  Gość portalu: mlot napisał(a):

                  >
                  > Zarowno homo jak i les tez moga wykorzystywac druga strone, a pedofil moze
                  byc
                  > akurat porzadny i nikogo nie krzywdzic ani nie wykorzystywac, to tez nie jego
                  > wina ze urodzil sie z taka orientacja i moze przeciez byc przy tym bardzo
                  > pozadnym czlowiekiem brzydzacym sie wszelka przemoca czy gwaltem. Nie mozna
                  nic
                  >
                  > uogolniac bo we wszystkich orientacjach sa porzadni ludzie i sa zli. Mowienie
                  > ze wszyscy homo sa dobrzy to blad, jest tam tyle samo zlych ludzi co wsrod
                  > hetero. Tak samo pozostale orientacje.


                  O czym ty kurwa piszesz!!!! Chcesz tutaj zasugerowac, ze pedofilia to
                  orientacja seksualna!!! Twoim zdaniem homo, hetero, bi i pedofilia to
                  sklonnosci rowno podpadajace pod pojecie orientacji seksualnej.

                  Czlowiek o okreslonych sklonnosciach seksualnych dazy do zaspokojenia swoich
                  potrzeb poprzez ich realizacje. Znajduje w ten sposob upust skumulowanych
                  emocji i dazy do rozladowania napiecia.

                  A ty chcesz mi powiedziec, ze gosc pedofil, bo akurat ma taka orientacje
                  seksualna, jest porzadny i nikomu krzywdy nie robi, bo akurat nikogo nie
                  zgwalcil. Taki sie urodzil i juz??? Czyli osobnik ten nie dazy do realizacji
                  swoich pragnien seksualnych?

                  Czy twoim zdaniem gdy taki gosciu kupi sobie kasetke z dziecieca pornografia
                  nikogo nie krzywdzi?

                  Dla mnie jest to obrzydliwy zboczeniec. Sam fakt, ze lazi po swiecie,
                  przesiaduje na placach zabaw i obserwuje bawiace sie dzieci jest juz
                  obrzydliwy. A jezeli jeszcze pomaga zrobic malemu chlopcu siusiu, albo nasadzi
                  mala dziewczynke, staje sie jeszcze porzadniejszym obywatelem? A co jezeli to
                  twoje dziecko stanie sie obiektem jego szeroko rozumianego niesienia pomocy.
                  • Gość: michał słusznie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.09.02, 18:30
                    w tym wypadku zgodzę się z kolesiem... wprawdzie wśród pedofili tworzą się
                    podziały od tych gwałcących do boy lovers, którzy niby niczego złego nie robią,
                    jednak pedofilia to odczuwanie popędu seksualnego do dziecka... i właściwie
                    zawsze zaspokajanie tego popędu wiąże się z krzywdzeniem owego dziecka...
                    inaczej jest z homoseksualizmem, który może (tak jak heteroseksualizm) wiązać
                    się z krzywdzeniem, ale nie musi i zazwyczaj tak nie jest (inaczej mamy do
                    czynienia ze zboczeniem, np. sadyzmem)... po drugie, pedofilia podlega leczeniu
                    i tego nikt nie kwestionuje, to kolejna różnica... oczywiście, są tacy
                    pedofile, którzy nie zaspokajają swojego popędu, ewentualnie starają się nikogo
                    nie krzywdzić (chociaż prawdę mówiąc, to nie wiem jak to można by zrobić) - ale
                    to tylko potwierdza, że to nie jest orientacja...
                • Gość: Terry Jednak jest poziom zero IP: 217.153.50.* 12.09.02, 14:54
                  Gość portalu: mlot napisał(a):

                  > Nie ma zerowego punktu odniesienia. Jedna orientacja jest inna od drugiej.
                  > Heteroseksualizm jest inna orientacja od homoseksualizmu, a homoseskualizm
                  > inna od hetero. Tak jak pedofilia inna od tych obu.

                  Jest moim zdaniem punkt odniesienia. Ten punkt można znaleźć nawet na lekcji
                  języka polskiego. On, ona a nie sami on lub same one.
                  Poważnie: proszę sobie nie żartować. Rozumiem różne trendy i mody ale normą
                  na świecie jest heetero. I odbiciem od teej normy są różne homo, pedo, itp.
                  • Gość: michał Re: Jednak jest poziom zero IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.09.02, 18:32
                    no ciekaw jestem, jak ci to pójdzie bez bluzgów, toteż odwołam na razie
                    ignor... problem w tym, że ty te odchylenia wartościujesz negatywnie, co dla
                    mnie jest nie do przyjęcia... podając przykład przeciwny - odchyleniem od normy
                    są też geniusze - nie mają przecież przyjętego za normę 100IQ... nie twierdzę
                    oczywiście, że homo są lepsi niż hetero, ale inność sama w sobie nie może być
                    negatywna...
                    • Gość: Terry Już mnie to czasem nudzi IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.02, 23:16
                      Gość portalu: michał napisał(a):

                      > no ciekaw jestem, jak ci to pójdzie bez bluzgów,
                      == Jakbyś był tak wspaniały jakim się podajesz to zauważyłbyś, że owszem nie
                      żałuję sobie ale w odpowiedzi na chamskie wystąpienie.
                      > toteż odwołam na razie ignor...
                      ++ Nie ma sprawy, możesz nie odwoływać. Mam nadzieję, że przeżyję to jakoś.
                      Będzie ciężko, ale może mi się uda ?
                      > problem w tym, że ty te odchylenia wartościujesz negatywnie, co dla
                      > mnie jest nie do przyjęcia... podając przykład przeciwny - odchyleniem od >
                      > normy są też geniusze - nie mają przecież przyjętego za normę 100IQ... nie
                      > twierdzę oczywiście, że homo są lepsi niż hetero, ale inność sama w sobie
                      > nie może być negatywna...

                      == Może, może. Inność np.: chory na grypę, źle, kiepsko się czuje, trzeba go
                      leczyć. To oczywiście pół żartem pół serio. A poważnie: inność seksualna
                      wynikająca jak twierdzę albo z błędu genetycznego albo z deprawacji (a jak
                      myślisz mam tu rację czy nie ?) nie jest dobra dla samego "innego". Rodzi
                      kompleksy, problemy. Wg mnie jest to człowiek w jakimś sensie chory. Trzeba mu
                      pomóc, leczyć, podac rękę ale to wszystko w celu wyprowadzenia go z tego stanu.
                      Nie wolno propagowac takich zachować co ma miejsce w środkach masowego pzrekazu
                      w ostatnich latach. Hasło "róbta co chceta" wcale nie jest dobre.
                      • Gość: michał Re: Już mnie to czasem nudzi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.09.02, 00:34
                        początkowe złośliwości pominę, jednak nadal uważam, że z obelgami zacząłeś
                        ty... nie wykluczam, że inaczej je interpretowaliśmy...

                        > == Może, może. Inność np.: chory na grypę, źle, kiepsko się czuje, trzeba go
                        > leczyć. To oczywiście pół żartem pół serio.

                        i całe szczęście...

                        A poważnie: inność seksualna
                        > wynikająca jak twierdzę albo z błędu genetycznego albo z deprawacji (a jak
                        > myślisz mam tu rację czy nie ?)

                        widzisz, nie zgadzam się i to z kilku powodów: primo, w psychologii obecnie
                        uważa się, że to kombinacja czynnika genetycznego, środowiskowego i
                        hormonalnego - co oznacza, że wszelkie teorie, które opowiadały się
                        jednoznacznie za jednym z tych czynników lub też go ukonkretniały (np.
                        deprawacja) okazały się błędne, czy też niemożliwe do udowodnienia... ty
                        twierdzisz, że przyczyna jest taka, czy taka... ale czy potrafisz przytoczyć
                        fachową literaturę, w której badania udowodniłyby to? secundo -
                        określenie "błąd" jest wartościujące i obraźliwe, sądzę, że gdyby uznano, że
                        jesteś błędem natury również zareagowałbyś bluzgami, nie? tertio - ograniczmy
                        się do orientacji, hetero i homo, inne "inności seksualne" to zupełnie inny
                        temat

                        nie jest dobra dla samego "innego". Rodzi
                        > kompleksy, problemy. Wg mnie jest to człowiek w jakimś sensie chory. Trzeba
                        mu
                        > pomóc, leczyć, podac rękę ale to wszystko w celu wyprowadzenia go z tego
                        stanu.

                        Widzisz, w tv puls była dyskusja o homoseksualizmie, gdzie starano się nas
                        przedstawić jako biednych, chorych, potrzebujących pomocy... i wielu
                        dyskutantów stojących po naszej stronie się obruszyło - my nie jesteśmy biedni
                        i nieszczęśliwi jako homoseksualiści... sam homoseksualizm, tak samo jak sam
                        heteroseksualizm nie czyni człowieka nieszczęśliwym... wszelkie problemy z
                        niego wynikające biorą się z nietolerancyjnego środowiska - gdyby nie
                        traktowano homoseksualizmu jako czegoś gorszego, żaden gej by się nie wybierał
                        do psychiatry tylko dlatego, że jest gejem - tak samo jak obecnie żaden heteryk
                        nie wybiera się tylko dlatego, bo jest heterykiem... ja uważam się za
                        szczęśliwego...

                        > Nie wolno propagowac takich zachować co ma miejsce w środkach masowego
                        pzrekazu w ostatnich latach. Hasło "róbta co chceta" wcale nie jest dobre.

                        terry, patrz, porównaj sobie - 2-5% populacji to homoseksualiści - czemu w
                        filmach, programach, itd. nawet 1/200 bohaterów nie jest homo? Nie wiem co
                        określasz mianem propagandy, ale uważam, że zdecydowana większość tego co
                        pokazują media, propaguje heteroseksualizm... może się to wydawać propagandą
                        poprzez kontrast z tym co było - niemal całkowita cisza na ten temat... ale
                        patrząc na to z pewnej perspektywy trudno poważnie o propagandzie mówić...
                        • Gość: Terry Re: Już mnie to czasem nudzi IP: 217.153.50.* 13.09.02, 10:38
                          Gość portalu: michał napisał(a):

                          > tak samo jak obecnie żaden heteryk
                          > nie wybiera się tylko dlatego, bo jest heterykiem...

                          + Dla mnie to proste: nie ma takiej potzreby. Z czego miałby się hetero leczyć ?
                          Odpowiadam tylko na ten akapit poniewaz na resztę juz wielokrotnie
                          odpisywałem.
                          • Gość: michał Re: Już mnie to czasem nudzi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.09.02, 19:08
                            dlaczego wciąż lansujesz tezę, jakoby to była choroba, skoro Światowa
                            Organizacja Zdrowia (WHO) ustaliła, że to chorobą nie jest? argument, że można
                            raz to ustalić, raz tamto, który kiedyś przytoczyłeś mija się z celem - jeśli
                            uważano coś za prawdziwe, a okazało się błędne, to należy to ogłosić i zmienić,
                            tak jak teoria Einsteina wyparła zdroworozsądkową teorię Newtona... i za idiotę
                            będzie się uważało kogoś, kto nadal uparcie będzie twierdził, że Newton miał
                            rację, a Einstein nie... mimo iż teorie tego drugiego są o wiele trudniejsze do
                            zrozumienia i mniej intuicyjne, to jednak daje się tu wiarę autorytetom, a nie
                            zdrowemu rozsądkowi, który bywa zawodny... czemu tak nie czyni sie w kwestii
                            homoseksualizmu?
              • Gość: Terry Re: do camela IP: 217.153.50.* 12.09.02, 14:49
                Gość portalu: camel napisał(a):


                > mam wrazenie, ze twoja niewiedza w tym temacie jest tak duza, ze na prawde
                > musisz sporo przeczytac na temat o ktorym chcesz tak namolnie dyskutowac.
                > to jest juz jakas odchylka od normy, wkolko walcujesz jeden temat i anie w
                > jedna , aani w druga strone sie tego nie przepchnie. mam wrazenie, ze ciebie
                > tylko homoseksualizm i pedofilia interesuje, nie wiedzialem na zadnym innym
                > watku twoich wpisow, co swiadczy, ze nei masz innych zainteresowan, a to juz
                > jest bardzo podjezane.
                >
                > trzymaj sie i moze zacznij interesowac sie czyms innym.
                >
                > camel (nie gej)

                Dlaczego zamiast dyskutować zaczynasz znowu mnie oceniać, moje poglądy, wiedzę,
                zaczynasz nawet podejrzewać, że mam takie czy inne problemy ? Interesuję się
                wieloma sprawami, m.in. i tą. I wałkuję cały czas jedno: nie akceptuję
                propagowania, sic , propagowania homnoseksualizmu tak agresywnie, jak to się
                obecnie odbywa. W ogóle zresztą nie akceptuję propagowania dewiacji. I tyle.
                Nie ma co się denerwować, obrażać innych, podejrzewać, wiedzieć co inni mają na
                myśli, jakie inni mają problemy bo to ma się nijak do teematu "homoseksualizm
                oraz (podkreślam oraz) inne formy zboczeń". Bo homoseksualizm jest również
                zboczeniem.
                • Gość: HE Terry, pytanie do ciebie IP: *.chello.pl 12.09.02, 17:21
                  ..."homoseksualizm
                  > oraz (podkreślam oraz) inne formy zboczeń". Bo homoseksualizm jest również
                  > zboczeniem.

                  Jakie ty prywatnie masz podejscie do osob homo?
                  znasz takie wogole?
                  • Gość: Terry Odpowiadam IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.02, 23:25
                    Już setki razy pisałem ale powtórzę: uważam ich albo za genetycznych dewiantów
                    albo za zdeprawowanych przez innych dewiantów. Uważam, że należy im umożliwić
                    leczenie, nie prześladować ale nie propagować tego stylu życia. Skandalem dla
                    mnie są tzw małżeństwa i dyskusja o adopcji.
                    Znałem kilku homoseksualistów. Jedni byli ludźmi pracującymi obok, innych
                    poznawałem w środkach masowej komunikacji podczas prób zwerbowania kolejnego
                    kochającego inaczej.
                    Starczy ? Zaspokoiłem twoja ciekawość ?
                    • Gość: michał Re: Odpowiadam IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.09.02, 00:35
                      a czy ich poznałeś?
                      • Gość: Terry Re: Odpowiadam IP: 217.153.50.* 13.09.02, 09:58
                        Przepraszam, ale ja już na to pytanie odpowiedziałem.
                    • Gość: HE Re: Odpowiadam IP: *.com / 10.10.233.* 13.09.02, 11:32
                      starczy. ten opis opisuje rowniez ciebie.

                      a ja ich nie uwazam za takich.
                      to sa naprawde fajni ludzie. z fantazja i dobrym humorem.
                      Zreszta tak naprawde to oni moja gleboko w 4literach co sadzi o nich np. terry.

                      A pomysl leczenia homoseksualizmu ?
                      tego sie nie leczy.

                      zastanawiam sie dlaczego jestes tak malo tolerancyjny. wiem - masz do tego
                      prawo.
                      Ale i tak sie zastanawiam.

                      • Gość: Terry Re: Odpowiadam IP: 217.153.50.* 13.09.02, 15:56
                        Gość portalu: HE napisał(a):

                        > starczy. ten opis opisuje rowniez ciebie.
                        >
                        > a ja ich nie uwazam za takich.
                        > to sa naprawde fajni ludzie. z fantazja i dobrym humorem.
                        > Zreszta tak naprawde to oni moja gleboko w 4literach co sadzi o nich np.
                        terry.
                        >
                        > A pomysl leczenia homoseksualizmu ?
                        > tego sie nie leczy.
                        >
                        > zastanawiam sie dlaczego jestes tak malo tolerancyjny. wiem - masz do tego
                        > prawo.
                        > Ale i tak sie zastanawiam.
                        >
                        == Dlatego załączam twoją wypowiedź aby kazdy mógł jasno stwierdzić kto zaczął
                        tak super kulturalnie. A teraz moja odpowiedź tobie: ja nawet w 4 literach
                        nie mam twoich opinii. Nie masz argumentów tylko zaczynasz sięgać po hasełka a
                        za chwilę po wyzwiska. Przestaję w tym momencie ci odpowiadac na twoje posty.
                        • Gość: camel Re: Odpowiadam IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.02, 17:15

                          > == Dlatego załączam twoją wypowiedź aby kazdy mógł jasno stwierdzić kto zaczął
                          > tak super kulturalnie. A teraz moja odpowiedź tobie: ja nawet w 4 literach
                          > nie mam twoich opinii.

                          tyrry, jak do tej pory to TY JEDEN nie przytoczyles zadnych argumentow, oproc
                          wlasnego zdania, ktorego nie mozna traktowc jako argument, sorry to nie jest
                          dyskucja.

                          camel
                    • Gość: HE malzenstwa i adopcje IP: *.com / 10.10.233.* 13.09.02, 11:35
                      > Skandalem dla
                      > mnie są tzw małżeństwa i dyskusja o adopcji.

                      A ja jestem za malzenistwami homo, maja do tego prawo.
                      Ale jestem przeciwny adopcjom dzieci przez takie malzenstwa.
                      Dzieciak musi miec Mame - poznac prawdziwa opiekunczosc kobiety i ojca -
                      silniejsza strone zwiazku.
                      • Gość: camel Re: malzenstwa i adopcje IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.02, 17:18
                        Gość portalu: HE napisał(a):

                        > > Skandalem dla
                        > > mnie są tzw małżeństwa i dyskusja o adopcji.
                        >
                        > A ja jestem za malzenistwami homo, maja do tego prawo.
                        > Ale jestem przeciwny adopcjom dzieci przez takie malzenstwa.
                        > Dzieciak musi miec Mame - poznac prawdziwa opiekunczosc kobiety i ojca -
                        > silniejsza strone zwiazku.

                        ja jestem za malzenstwem i za adopcja.
                        dzieciak musi miec nie tylko mame i tate, ale rowniesz szanse na przyszlosc,
                        czasem, a jak widze te glodne i zaniedbane dzieciaki, to mam wrazenie ze prawo
                        powinno zabronic parom hetero, ktore nie sa w stanie zapewnic dzieciom
                        przyszlosci, wogole miec dzieci.

                        camel
    • Gość: Terry Może wam pomóc ? IP: 217.153.50.* 12.09.02, 15:30
      Może zacząć wymieniać a wy zaczniecie akceeptować lub odrzucać ?
      • Gość: HE pomóź Terry, będzie ciekawiej. IP: *.chello.pl 12.09.02, 17:09
        • Gość: Terry A ja liczyłem na twoją inwencję - a tu nic, pustka IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.02, 23:07
          • Gość: HE transseksualizm IP: *.com / 10.10.233.* 13.09.02, 11:37
            czy to wg ciebie rowniez zboczenie?
    • Gość: Terry Zapraszam do dyskusji homoseksualistów IP: 217.153.50.* 12.09.02, 16:30
      Może macie takie argumenty, że ...
      • Gość: michał Re: Zapraszam do dyskusji homoseksualistów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.09.02, 18:37
        stwierdziłbym, że argumentem jest, że w odróżnieniu od dewiantów, od zboczeń
        pojmowanych naukowo, a szkoda, że nie zawsze także społecznie, potrafimy się
        kochać w pełni, zarówno eros, filis, jak i agape... obawiam się jednak, że
        znowu pogardliwie wezwiesz, abym opisywał jak "walimy się w dupę"... stąd też
        od razu mówię, że w tym przypadku kontynuować nie będę...
        • Gość: Terry Re: Zapraszam do dyskusji homoseksualistów IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.02, 23:06
          Tak poważnie to zastanawiam się skad bierze się pogląd o normalności, a czasami
          nawet o wyższości, stosunków homo nad heteroseksualnymi. Co by nie mówić - nie
          pretenduje wcale do miana super znawcy tematu - jak juz gdzieś napisałem jest
          on, ona, a wynikiem tego jest ono. To na płaszczyźnie językowej. Pewnie, że jak
          świat stary był i najstarszy zawód świata, byli homoseksualiści, byli tacy i
          inni ludzie. Pewnie, że wśród kominiarzy można znaleźć miłego i
          niesympatycznego człowieka. Nie prowadzi to jednak do wniosku aby uznać za
          normalność homoseksualizm. Jeszcze raz powtarzam i podkreślam: nie zamierzam
          prześladować, piętnować. Moim celem jest nie akceptowanie agresywnej propagandy
          niektórych organizacji homoseksualnych i homoseksualistów. Przywołuję zawsze
          obejrzany w TPV1 w dzienniku głównego wydania obraz parady homo i lesbijek w
          Berlinie. Tego nie można nawet próbować pozytywnie skomentować. Uniemożliwiaja
          to sami "aktorzy" wydarzeń swoim zachowaniem niezwykle wyuzdanym, wulgarnym,
          prymitywnym. Tego obrazu nie da się na szczęście przekłamać. Moj pogląd jest
          następujący: są oczywiście odchylenia. Jest to pare procent. Może 2 może 5, nie
          wiem. Ale nie jest to więcej niż 50%. I nie może się większość podporządkowywać
          mniejszości. To po pierwsze. Nie będę tu wulgaryzował, ale musze napisac, że
          pewne organy mają swoje funkcje i pisanie o nieprawidłowościach związanych z
          noszeniem okularów na nosie jest żenujące. Są badania mówiące o tym, że
          przyczyną zachowań homoseksualnych w części są błędy genetyczne (sic !) w
          części sprawy środowiskowe (deprawacja np). I tego nie da się zmienić. Pisanie,
          że homoseksualistę może obrażać czy denerwować całowanie się pary hetero na
          ulicy świadczy, że komuś się pojęcia pomieszały. Za daleko zaszły sprawy
          poprawności, mody, trendów i relatywizacji obyczajów i pojęć.
          Inna sprawa to różnica między homo a pedofilem. Często mówi się z oburzeniem:
          przecież homo to wspaniała miłość a pedofil to przestępca. Jak realizuje tę
          wspaniałą miłość homoseksualista ? Być może podrywając chwiejnego charakteru
          chłopca, czyli deprawując go. I to ma być do naśladowania ?
          Wszystko wymaga właściwych proporcji. Właściwą proporcją hetero / homo jest
          myśle 95 / 5. Prawa jakie mają sa znacznie wieksze.
          Zastanawiam się również po co im tzw małżeństwa, adopcja, skoro negują rodzinę.
          Do tych dyskusji prowadzonych w stylu spod budki z piwem: różnica między
          małżeństwem a rodziną jest taka, że małżeństwo to bezdzietna rodzina, tzn
          rodzina wymaga istnienia dzieci. Taki jest sens tego określenia. Ale jak było
          widać większość forumowiczów ma duże problemy z mniejszymi sprawami.
          • Gość: michał Re: Zapraszam do dyskusji homoseksualistów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.09.02, 00:57
            normalność to słowo wytrych, pojęcie nieostre, które raz znaczy to, raz tamto -
            może być utożsamiane z przeciętnością, może być z czymś co być powinno... ja
            np. uważam, że pod pewnymi względami jestem ponad przeciętnością i mam prawo
            być dumny z tego, że jestem "nienormalny" - oczywiście w niektórych jestem
            poniżej... tak więc obdarzanie nas taką etykietką, a tym bardziej używanie jej
            w celu wykazania nam naszej niższej pozycji jest niezbyt fair... żeby była
            jasność - jesteśmy nienormalni, fakt - ale to w sensie kompletnie neutralnym,
            niewartościującym... może używajmy lepiej słowa "inni"?
            co do propagandy - przytaczasz wciąż jedną i tą samą paradę miłości - gdzie
            jest tak naprawdę więcej heteryków... ale mniejsza z tym - jest to jeden
            przykład - ja ci mogę przytoczyć tysiące przykładów propagujących
            heteroseksualizm...
            największym w sumie problemem jest to, że ty wartościujesz, a my się na to nie
            zgadzamy - mówienie o "błędach", "zboczeniach", "pederastach" jest obraźliwe -
            z drugiej strony fakt, że w naszym języku jest dość mało określeń na neutralne
            określenie inności... niestety... ale jak się postarać, to można coś tam
            wyszukać... niestety, u ciebie widać, że uparcie chcesz nas uważać za gorszych
            tylko dlatego, bo wolimy facetów... trudno, nie widzę jak na razie możliwości
            zmiany...
            po raz ostatnio co do pedofilii, bo już to mnie irytuje... dajmy na to, że są 2
            osoby, A i B, między którymi dochodzi do seksu: A to mężczyzna powyżej 18 lat i
            teraz pedofilia jest wtedy, gdy B jest chłopcem lub dziewczynką poniżej 18 lat,
            a homoseksualizm wtedy gdy B jest płci męskiej. Teraz tak samo, jak
            heteroseksualna pedofilia, jest możliwa pedofilia homoseksualna, rozumiesz?
            Jednak kiedy mówimy heteroseksualista, zakładamy, że mówimy o jednostce
            zdrowej, która nie jest zboczona... tak samo mówiąc o homoseksualistach należy
            założyć, że mówi się o kimś, kto pedofilem nie jest, czyli o facecie, który
            czuje pociąg do innego faceta, a obaj mają pow. 18 lat... (Precyzując, w
            świetle polskiego prawa - 15 lat... Ale to nawiasem mówiąc...) rozumiesz?
            pod koniec - trendy, mody, relatywizacja, itd. zawsze były poddane jakiejś
            dynamice - tego nie zmienisz...
            • Gość: Terry Re: Zapraszam do dyskusji homoseksualistów IP: 217.153.50.* 13.09.02, 10:23
              Gość portalu: michał napisał(a):

              > normalność to słowo wytrych, pojęcie nieostre, które raz znaczy to,
              > raz tamto - może być utożsamiane z przeciętnością, może być z czymś co być
              > powinno...

              = Dla mnie normalność to normalność a przeciętność to przeciętność. Dwa
              zupełnie inne znaczenia.

              > co do propagandy - przytaczasz wciąż jedną i tą samą paradę miłości - gdzie
              > jest tak naprawdę więcej heteryków...
              = Fakt, rzeczywiście odwołuję się stale do tej samej parady berlińskiej.
              Nie piszę natomiast o ordynarnych naciskach na włądze Rzymu w roku 2000,
              będących właściwie prowokacją. To forum nie nadaje się na rozprawy naukowe i
              dlatego ograniczyłem się do najbardziej mnie bulwersującego przypadku.

              > ja ci mogę przytoczyć tysiące przykładów propagujących heteroseksualizm...

              = Nie wiem co masz na myśłi. Jeśli firmy na pograniczu porno to jestem przeciw
              takiej propagandzie. Uważam, że miłość hetero jest piękna ale nie znaczy to,
              że mam stale siedzieć ze swoim telewizorem w łóżku jakiejś pary. Wolę raczej
              w tym łóżku być (oczywiście nie z tą parą).

              > największym w sumie problemem jest to, że ty wartościujesz, a my się na to
              > nie zgadzamy - mówienie o "błędach", "zboczeniach", "pederastach" jest
              > obraźliwe -z drugiej strony fakt, że w naszym języku jest dość mało określeń
              > na neutralne określenie inności... niestety... ale jak się postarać, to można
              > coś tam wyszukać... niestety, u ciebie widać, że uparcie chcesz nas uważać
              > za gorszych tylko dlatego, bo wolimy facetów... trudno, nie widzę jak na
              > razie możliwości zmiany...

              = Nie zakładam a priori, że jesteście gorsi. Mówię tylko, że cecha
              charakterystyczna dla was, czyli preferencja seksualna jest wynikiem błędu
              genetycznego lub deprawacji. Jeśli ktoś z powodu genetyki jest inny to nie ma
              dla mnie sprawy przeciwko nieemu. Jest sprawa gdy próbuje sie w środkach
              masowego przekazu propagować, podkreślac piękno tej inności i pisze się
              równie głupie co napuszone bzdety. Generalnie uważam, że tzw inne preferencje
              seksualne to ewidentna dewiacja. Nic tu nie pomogą trendy i mody ani tez
              uczeni amerykańscy, na których z uwielbieniem wieelu się powołuje.
              > po raz ostatnio co do pedofilii, bo już to mnie irytuje... dajmy na to, że są
              >
              > osoby, A i B, między którymi dochodzi do seksu: A to mężczyzna powyżej 18 lat
              i
              >
              > 2 teraz pedofilia jest wtedy, gdy B jest chłopcem lub dziewczynką poniżej 18
              lat,
              >
              > a homoseksualizm wtedy gdy B jest płci męskiej. Teraz tak samo, jak
              > heteroseksualna pedofilia, jest możliwa pedofilia homoseksualna, rozumiesz?
              > Jednak kiedy mówimy heteroseksualista, zakładamy, że mówimy o jednostce
              > zdrowej, która nie jest zboczona... tak samo mówiąc o homoseksualistach
              należy
              > założyć, że mówi się o kimś, kto pedofilem nie jest, czyli o facecie, który
              > czuje pociąg do innego faceta, a obaj mają pow. 18 lat... (Precyzując, w
              > świetle polskiego prawa - 15 lat... Ale to nawiasem mówiąc...) rozumiesz?

              = Oto definicja peedofilii:
              Pedofilia, popęd płciowy do dzieci, psychoseksualna skłonność do dzieci i
              młodzieży obojga płci.
              Zwróć uwagę: obojga płci.
              Myślę, że 15 latek nie jest w stanie ochronić się przed zapędami bogatego
              homoseksualisty. Ta granica powinna być podniesiona mocno w górę. Jak dwóch
              facetów ponad 20 letnich poznaje się i stwierdza, że mają na siebie ochotę to
              ich sprawa (niee telewizji, nie prasy, nie propagandy a właśnie tylko ich;
              jak mówimy o intymności to tu własnie najbardziej jest potrzebna). Jak
              dorosły facet podrywa 15 latka to prowokuje mnie do nazywania
              go pedałem.

              > pod koniec - trendy, mody, relatywizacja, itd. zawsze były poddane jakiejś
              > dynamice - tego nie zmienisz...

              = Co nie znaczy, że mam się zdadzać na relatywizację ?
              • Gość: ramzes:) Re: Zapraszam do dyskusji homoseksualistów IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.02, 11:05
                > Myślę, że 15 latek nie jest w stanie ochronić się przed zapędami bogatego
                > homoseksualisty.

                Tak samo, jak 15 latka nie jest w stanie ochronic sie przed zapedami bogatego
                heteroseksualisty.

                > Jak
                > dorosły facet podrywa 15 latka to prowokuje mnie do nazywania
                > go pedałem.

                sam to wymysliles?? a jak nazywa sie facet ktory podrywa 15 latke?


                cos tworzysz, tylko nie bardzo wiesz co..

                ramzes:)
                • Gość: Terry Ramzes: nie chce mi się z toba gadać IP: 217.153.50.* 13.09.02, 13:49
                  • Gość: ramzes:) co? zatkalo kakao? IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.02, 20:04
                    czyz nie zapytalem cie kulturalnie?
                    czyzbys nie wiedzial co powiedziec?

                    prosze jeszcze raz o odpowiedzi na ponizsze pytania.
                    chyba ze cie zatkalo. tylko nie krec prosze o odpowiedz na pytania. to mi
                    wystaczy.


                    > Myślę, że 15 latek nie jest w stanie ochronić się przed zapędami bogatego
                    > homoseksualisty.

                    Tak samo, jak 15 latka nie jest w stanie ochronic sie przed zapedami bogatego
                    heteroseksualisty.

                    > Jak
                    > dorosły facet podrywa 15 latka to prowokuje mnie do nazywania
                    > go pedałem.

                    sam to wymysliles?? a jak nazywa sie facet ktory podrywa 15 latke?


                    cos tworzysz, tylko nie bardzo wiesz co..

                    ramzes:)



              • Gość: michał Re: Zapraszam do dyskusji homoseksualistów IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.09.02, 19:44
                > = Dla mnie normalność to normalność a przeciętność to przeciętność. Dwa
                > zupełnie inne znaczenia.
                >
                Ok, wobec tego podyskutujmy o normalności - jak rozumiesz to słowo i jak
                odróżniasz ją od przeciętności?

                > = Fakt, rzeczywiście odwołuję się stale do tej samej parady berlińskiej.
                > Nie piszę natomiast o ordynarnych naciskach na włądze Rzymu w roku 2000,
                > będących właściwie prowokacją. To forum nie nadaje się na rozprawy naukowe
                i dlatego ograniczyłem się do najbardziej mnie bulwersującego przypadku.

                faktycznie, te naciski były prowokacją i być zapewne miały, natomiast zauważ,
                że nadal w mediach pokazywane są pojedyncze przypadki, zwłaszcza te, które się
                dobrze sprzedają - bulwersują, przyciągają do telewizorów... nikt ci nie pokaże
                codziennego życia przeciętnego homo, gdyż to się nie sprzeda - podobnie jak
                przeciętne życie hetero... nie pokażą zwykłego kierowcy, tylko takiego, który
                rozbił się na drzewie, nie pokażą zwykłego lekarza - tylko takiego, który był
                zamieszany w sprawę "skór", nie zwykłego biznesmena - tylko oszusta, który
                zrobił potężną kasę na niezłych machlojkach... tak samo i u nas - nie pokażą
                zwykłego geja, bo jest zbyt zwykły, zbyt NORMALNY - pokażą wytapirowaną
                ciotę... mam nadzieję, że to daje do myślenia...

                > = Nie wiem co masz na myśłi. Jeśli firmy na pograniczu porno to jestem przeciw
                > takiej propagandzie. Uważam, że miłość hetero jest piękna ale nie znaczy
                to,
                > że mam stale siedzieć ze swoim telewizorem w łóżku jakiejś pary. Wolę
                raczej
                >
                > w tym łóżku być (oczywiście nie z tą parą).

                nie, nie mówię o filmach porno... mówię o wszystkich filmach, w których
                bohaterowie są w sobie zakochani, w związku, itd... wątek "romansowy" jest
                obecny wszędzie... niesamowicie rzadko pokażą taki wątek w przypadku homo... a
                uwierz mi, na łóżku się nasz świat nie kończy... co więcej, jeśli już coś
                pokażą, to od razu musimy być cierpiący, a najlepiej to chorzy na AIDS... co
                jest kolejnym zniekształceniem, jak niedawno wykazałem na innym forum, jedynie
                mniej niż 0,1 homo jest zakażonych hivem... to jeden z przykładów zniekształceń
                i mitów o nas...
                >
                > = Nie zakładam a priori, że jesteście gorsi. Mówię tylko, że cecha
                > charakterystyczna dla was, czyli preferencja seksualna jest wynikiem błędu
                > genetycznego lub deprawacji. Jeśli ktoś z powodu genetyki jest inny to nie
                ma dla mnie sprawy przeciwko nieemu. Jest sprawa gdy próbuje sie w środkach
                > masowego przekazu propagować, podkreślac piękno tej inności i pisze się
                > równie głupie co napuszone bzdety. Generalnie uważam, że tzw inne
                preferencje seksualne to ewidentna dewiacja. Nic tu nie pomogą trendy i mody
                ani tez uczeni amerykańscy, na których z uwielbieniem wieelu się powołuje.

                jeśli nie zakładasz, że jesteśmy gorsi, staraj się używać bardziej obojętnego w
                wydźwięku słownictwa niż błąd czy deprawacja... natomiast nie widzę niczego
                złego w podkreślaniu tego, że nasza inność może być piękna... przykładowo
                najlepiej chyba powiedzieć o albinosach - nie są oni gorsi, choć z drugiej
                strony można powiedzieć, że ich inność spowodowana jest błędem... a jednak nie
                zaprzeczysz, że może ich inność być piękna, podobać się, itd... jednocześnie
                nikt nikogo nie zmusza do podziwiania albinosów, tak samo nikomu nie przyszłoby
                do głowy ich dyskryminować... polecam ci porównanie swojego stosunku do homo i
                do albinosów i próbę zniwelowania różnic... natomiast nie wiem, czemu z taką
                pogardą odnosisz się do wyników prac uczonych, skoro wszelkie twoje teorie
                biorą się również z takich wyników...
                >
                > = Oto definicja peedofilii:
                > Pedofilia, popęd płciowy do dzieci, psychoseksualna skłonność do dzieci i
                > młodzieży obojga płci.
                > Zwróć uwagę: obojga płci.
                > Myślę, że 15 latek nie jest w stanie ochronić się przed zapędami bogatego
                > homoseksualisty. Ta granica powinna być podniesiona mocno w górę. Jak dwóch
                > facetów ponad 20 letnich poznaje się i stwierdza, że mają na siebie ochotę
                to ich sprawa (niee telewizji, nie prasy, nie propagandy a właśnie tylko ich;
                > jak mówimy o intymności to tu własnie najbardziej jest potrzebna). Jak
                > dorosły facet podrywa 15 latka to prowokuje mnie do nazywania
                > go pedałem.
                >
                sądzę, że nie ma potrzeby zmiany regulacji prawnych - 15latka też nie potrafi
                się uchronić przed napastującym ją facetem, powiem wręcz, że ma jeszcze
                mniejsze szanse, jako, że należy do płci słabszej... natomiast kwestia czy
                potrafi się ochronić... po pierwsze, jeśli go nikt nie zmusza, to prawo uważa,
                że 15 lat to wiek na tyle dojrzały, że nie można decydować za kogoś, czy chce
                współżyć z kimś, czy nie chce... po drugie, mój były przyjaciel właśnie mając
                15 lat poznał swojego pierwszego chłopaka i był z nim przez 3 lata w związku...
                po trzecie, wracając jeszcze do dziewczyn - czemu w ich przypadku nie podnieść
                tego wieku, przecież teoretycznie taka 15latka też może zostać zwiedziona przez
                np. 30letniego nauczyciela (i nie traktuj tego jako argumentu, że wszyscy
                nauczyciele itd. to pedofile, nie uważam tak, ale twierdzę, że jest o wiele
                więcej pedofili wśród heteryków, niż wśród homo... kwestia statystyki)? po
                czwarte w końcu, ja wiem, że ile by mi kasy nie zaoferowano za seks gdy miałem
                15 lat i więcej, to z własnej woli nigdy bym na to nie przystał... po prostu
                tak mnie wychowano... i zamiast regulować te rzeczy prawnie tak jak
                proponujesz, lepiej przyjrzeć się, jak rodzice wychowali te dzieci, skoro bez
                przymusu często dają się przekupić... tu należy skierować uwagę... przypominam
                jeszcze, że wprawdzie granica pedofilii to 15 lat, jednak jeśli jedna strona
                zmusza drugą - 18... i nie widzę powodu do podnoszenia tych granic... natomiast
                faktem jest, że pedofil homoseksualny jest homoseksualistą/pedałem (jak to
                nazywasz), tak samo, jak pedofil heteroseksualny jest heteroseksualistą...
                >
                > = Co nie znaczy, że mam się zdadzać na relatywizację ?

                widzisz, jeśli spojrzysz z perspektywy czasu, to nawet coś, co się wydaje tak
                konserwatywne, jak chrześcijaństwo, zmieniło się nie do poznania od czasów
                chrystusa... nie mówiąc już o jego obecnych, licznych odmianach... spoglądanie
                na świat zza aksjomatów, zza szczelnej zasłony, która bezwarunkowo nie podlega
                zmianie... to zdecydowana przesada... po przeciwnej stronie leży całkowity
                relatywizm... a prawda - jak zwykle, gdzieś pośrodku... tak więc częściowo
                relatywizacji poddać się należy...
                • Gość: Terry Re: Zapraszam do dyskusji homoseksualistów IP: 217.153.50.* 16.09.02, 11:56
                  Jak widać może homo dyskutować z hetero nawet w sytuacji różnic poglądów.
                  Wystarczy dobra wola, kultura osobista i chęć wymiany poglądów a nie epitetów.
                  I to w twoich wypowiedziach uznaję ciesząc się jednoczesnie, że gdzie niegdzie
                  nasze poglądy sa zbieżne. Oczywiście spojrzenie na samą materię mamy różne ale
                  gdyby wszyscy na świecie mieli takie same poglądy byłoby nudno lub baaardzo
                  biednie (vide ZSRR).
    • Gość: Terry Może inni sie wypowiedzą ? IP: 217.153.50.* 13.09.02, 17:52
      • Gość: Renka Re: Może inni sie wypowiedzą ? IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 13.09.02, 20:50
        Nie moge tego czytac obojetnie, wiec sie wypowiadam.Wydaje mi sie jako laikowi,
        ze wszystkie nasze(ludzkie) oientacje seksualne zwiazane sa z naszymi
        psychikami, tzn psychika narzuca orientacje, tak najbardziej lopatologicznie
        i "zgrubnie" mowiac.A przeciez psychika nie jest NIEZMIENNA, tylko podlega
        ciaglym zmianom i ksztaltuje ja srodowisko. Zatem wnioskuje z tego mojego
        zalozenia, ze rowniez srodowisko moze ja zmienic. Tylko trzeba znalezc KOD,
        wlasciwy dla "innego".
        Stawiam na PSYCHOTERAPIE.
        Czytalam kiedys wypowiedzi pedofila, ktory przyznal, ze jest mu strasznie
        ciezko zyc z tym "pietnem". Spolecznosc go odrzucila, w gazetach miejscowych
        zostalo opublikowane jego zdjecie z ostrzezeniem, ze przyjezdza osiedlic sie w
        tym miescie.Czlowiek ten niczego nie pragnal, jak terapii, lekow, czegokolwiek,
        co uczynilkoby jego zycie znosnym, tzn akceptowalnym przez spoleczenstwo.Mysle,
        zatem, ze ta tragedia pedofila i kogokolwiek o innej, niz ogolnie akceptowana
        orientacji seksualnej wynika z braku tej wlasnie akceptacji, wynika z
        wyalienowania, odrzucenia przez innych, tak samo wygladajacych zreszta.Ludzie
        nie chca uznac tego za orientacje, uwazaja to za zboczenie i maja do tego
        prawo, bo maja prawo do USTALANIA PRAWA.
        • Gość: michał Re: Może inni sie wypowiedzą ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.09.02, 17:25
          renka, masz niemal całkowitą rację... nie wypowiadasz się zresztą o homo, tylko
          o pedofilach... z drugiej strony popełniasz błąd mówiąc o pedofilii jako o
          orientacji - pedofilia jest parafilią, czyli zboczeniem... natomiast ja sam
          jestem ciekaw, jakie możliwości ma terapia w leczeniu pedofilii, uważam, że
          niestety nie są duże, ale może ktoś ma jakieś dane fachowe...
          • Gość: camel terry, to twoja firma? IP: *.dip.t-dialin.net 14.09.02, 23:27
            IP: 217.153.50.*

            terry , ten IT partners z pozanania to twoja fitma??

            camel
          • Gość: Koles Michal, mam do ciebie pytanie. IP: 5.2.1R* / 212.177.57.* 16.09.02, 12:25
            Bedzie to bardzo naiwne i smieszne, ale jestem ciekaw.

            Otoz. Wyobrazmy sobie, ze jestesmy w posiadaniu magicznego "czegos", za pomoca
            ktorego moglbys zmienic swoja orientacje seksualna, raz na zawsze. Bez terapii,
            zadnych upokarzajacych zwierzen, procesow, itp., itd.
            Tak jednym skinieciem.
            Zdecydowalbys sie?
            • Gość: michał odpowiadam IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 20:52
              Gość portalu: Koles napisał(a):

              > Bedzie to bardzo naiwne i smieszne, ale jestem ciekaw.
              >
              > Otoz. Wyobrazmy sobie, ze jestesmy w posiadaniu magicznego "czegos", za
              pomoca
              > ktorego moglbys zmienic swoja orientacje seksualna, raz na zawsze. Bez
              terapii,
              >
              > zadnych upokarzajacych zwierzen, procesow, itp., itd.
              > Tak jednym skinieciem.
              > Zdecydowalbys sie?

              Odpowiedź na to nie jest prosta. Jeżeli zapytałbyś mnie tak gdzieś rok,
              dokładniej, 14 miesięcy temu, to bym bardzo chętnie się temu poddał. I im
              wcześniej od 14 miesięcy, tym chętniej. Jednak nie później i nie teraz. Z
              jednego prostego powodu - jestem teraz szczęśliwy, kocham, jestem kochany. Może
              to brzmi prozaicznie, czy cukierkowo- że ze względu na faceta, miłość - ale
              taka jest prawda. Oczywiście, być może zaznałbym takiego szczęścia w związku
              hetero. Ale dla mnie stawka jest na tyle olbrzymia, że nie zaryzykowałbym.
              Trudno mi sobie wyobrazić, co więcej mógłbym w takim związku mieć. Oczywiście,
              wszelkie społeczne czynniki byłyby korzystniejsze, nadal jednak - to znikoma
              rekompensata. Nie mówiąc już o odpowiedzialności względem niego. Także sądzę,
              że dużą rolę odgrywa fakt, iż jestem takim człowiekiem, jakim jestem - nie
              wojującym specjalnie poza siecią, nie prowokującym (całować się publicznie nie
              muszę), potrafiącym się ukrywać, nawet do tego w pewnym stopniu przyzwyczajonym
              przez te lata - choć fakt, że pozwalam sobie ostatnio na coraz więcej. Wie o
              mnie 5 hetero, których to akceptacja jest mi do szczęścia niezbędna, kontakty
              towarzyskie mam zminimalizowane, itd. Te czynniki składają się na to, że nie
              odczuwam aż tak trudności związanych z nietolerancją i żyje mi się relatywnie
              łatwo. Pyska nikt mi w każdym razie za to jeszcze nie obił...
              Tak więc nie, obecnie nie chciałbym niczego zmieniać.
              Jednak darujcie sobie komentarze w stylu "o co ci wobec tego do cholery chodzi,
              po co ta cała dyskusja, walka". Otóż chodzi o to w jak dużym stopniu na to
              jakim człowiekiem się stałem wpłynął negatywny stosunek do homo, nietolerancja.
              I jak trudno było "odkręcić", zmienić wiele negatywnych i destrukcyjnych dla
              mnie samego cech mojego charakteru, osobowości, które miały mnie chronić przed
              światem. Co w dużej mierze wydaje mi się, że się udało, ale wymagało to sporo
              wysiłku i odrobiny szczęścia - potrzebnego do poznania przyjaciela, który mnie
              niesamowicie zmienił, oraz kilku innych wydarzeń.
              Ważne jest jednak to, że zdając sobie sprawę z tego, co jest za mną, zdaję
              sobie sprawę, że różnie może być przede mną. A że akurat tego drugiego jest
              (prawdopodobnie) o wiele więcej, tak więc jest o co walczyć.
              Sądzę, że udało mi się odpowiedzieć, nawet z nawiązką, ale tak jakoś mnie
              naszło :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja