imagiro
05.10.05, 17:56
usiadzcie wygodnie w fotelu, zamknijcie oczy i przyjrzyjcie sie swemu zyciu.
od najmlodszych lat trenowani jestescie by wykonywac prace zarobkowa.
czym jest ten zarobek, pomyslcie ...kupka czegos: pieniedzy, talonow,
deputatow, ktore pozwola wam jesc, przyodziac sie i glowe zlozyc pod jakims
stropem ...po co to ? po to by jutro powtorzyc ten proceder: siusiu, kupka,
golitwa, podmyjka, szmina, bulka z serem i ... do pracy.
Sa tacy, co to nawet chwala sobie zarobkowanie. Ha, ilez to mozna kupic za
oddanie czasu ze swego zycia ... w gruncie rzeczy, pracujac tracimy swe zycie
i na nic tu zdadza sie machloje utozsamiajace cel zycia z celem pracy
zarobkowej. To cale "realizowanie" sie poprzez prace to jeszcze jeden absurd
wciskany nam od kolyski ... nikt nigdy nie zrealizuje sie poprzez prace,
poniewaz celem pracy jest dostanie ekwiwalentu za wlozony wysilek a nie
bzdurne utozsamianie sie z jakimis wizjami bedacymi rzekomo efektem pracy ...
wychodzimy na prosta i az dziw bierze, ze nikt tego jeszcze nie nazwal po
imieniu.
a teraz ... do roboty ! koniec przerwy na myslenie ...