absurd pracy zarobkowej ...

05.10.05, 17:56
usiadzcie wygodnie w fotelu, zamknijcie oczy i przyjrzyjcie sie swemu zyciu.
od najmlodszych lat trenowani jestescie by wykonywac prace zarobkowa.
czym jest ten zarobek, pomyslcie ...kupka czegos: pieniedzy, talonow,
deputatow, ktore pozwola wam jesc, przyodziac sie i glowe zlozyc pod jakims
stropem ...po co to ? po to by jutro powtorzyc ten proceder: siusiu, kupka,
golitwa, podmyjka, szmina, bulka z serem i ... do pracy.
Sa tacy, co to nawet chwala sobie zarobkowanie. Ha, ilez to mozna kupic za
oddanie czasu ze swego zycia ... w gruncie rzeczy, pracujac tracimy swe zycie
i na nic tu zdadza sie machloje utozsamiajace cel zycia z celem pracy
zarobkowej. To cale "realizowanie" sie poprzez prace to jeszcze jeden absurd
wciskany nam od kolyski ... nikt nigdy nie zrealizuje sie poprzez prace,
poniewaz celem pracy jest dostanie ekwiwalentu za wlozony wysilek a nie
bzdurne utozsamianie sie z jakimis wizjami bedacymi rzekomo efektem pracy ...
wychodzimy na prosta i az dziw bierze, ze nikt tego jeszcze nie nazwal po
imieniu.
a teraz ... do roboty ! koniec przerwy na myslenie ...
    • baba_ta_sama Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 17:59
      Jedrus, mow za siebie ;)))
      Ja tam mam inne priorytety :)
      :)
      • kostucha21 Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 18:01
        baba_ta_sama napisała:

        Ja tam mam inne priorytety :)
        > :)

        Babo Babo czy to ty masz takie namietne cycki?
        • baba_ta_sama Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 18:03
          Mam cycki jak kazda baba ;)))
          A co?
          • kostucha21 Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 18:07
            baba_ta_sama napisała:

            > Mam cycki jak kazda baba ;)))
            Nie jak kazda bo tylko o twoich sie mowi
            > A co?
            No nic, ja tak tylko
            Zastanawiam sie po kogo przyjsc.
            • baba_ta_sama Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 18:09
              Jak to, o moich sie mowi??? A po co???

              A po mnie mozesz przychodzic - serwuje swietna herbate, nawet kostusze dobrze
              zrobi :)
              • kostucha21 Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 18:13
                baba_ta_sama napisała:

                > Jak to, o moich sie mowi??? A po co???
                >
                Nie wiem po co, tu jednej sie spodobaly i reklamuje
                > A po mnie mozesz przychodzic - serwuje swietna herbate, nawet kostusze dobrze
                > zrobi :)
                Na ciebie jeszcze nie czas. Jestes potrzebna. Wymiote tych, po ktorych nikt nie
                bedzie plakal
    • kostucha21 Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 18:00
      imagiro napisał:

      > usiadzcie wygodnie w fotelu, zamknijcie oczy i

      przyjde po ciebie
    • jasmina_tdi Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 18:19
      Kiedy patrzę na życie - dokładnie na to, co opisałes, drogi autorze tego wątku,
      to jestem w 100% przekonana, że gdzies kiedyś nastapił jakiś błąd na linii, i
      całe nasze zycie z jakiegos dziwnego powodu bardziej przypomina absurd, niż -
      życie własnie. Bo czy ktoś byłby na tyle szalony, aby stworzyć człowieka, a
      następnie całą jego egzystencję wypełnić stertą bzdurnych "obowiązków"? Jakie
      to wszystko ma znaczenie? I czym własciwie jest zycie? Kiedy siadam w fotelu i
      zamykam oczy, szczęście wyobrażam sobie jako absolutnie nierobienie tego, co
      robię teraz. Na to jednak trzeba by innego świata. I innej mnie.
      • kostucha21 Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 18:27
        jasmina_tdi napisała:

        > Kiedy patrzę na życie - dokładnie na to, co opisałes, drogi autorze tego
        wątku,
        >
        > to jestem w 100% przekonana, że gdzies kiedyś nastapił jakiś błąd na linii, i
        > całe nasze zycie z jakiegos dziwnego powodu bardziej przypomina absurd,
        Kiedy siadam w fotelu i
        > zamykam oczy, szczęście wyobrażam sobie jako absolutnie nierobienie tego, co
        > robię teraz. Na to jednak trzeba by innego świata. I innej mnie.

        Ja ci dam blad. Wkrotce przyjde po ciebie
      • imagiro do jasmina 05.10.05, 18:31
        mysle podobnie jak ty ... jak chcesz pogadac, napisz na priva. mam ciekawe
        rzeczy dla chcacych wiedziec wiecej ...
        • croyance Re: do jasmina 06.10.05, 17:30
          To moze i mnie powiesz, kochaneczku, bo szlag mnie trafia, ze musze latac ze
          szmata i sie myc, babrac w czynnosciach powtarzalnych, gotowac kapuste i
          przekladac talerze w szafie, o pracy nawet nie wspomne, szkoda gadac ...
          • jasmina_tdi Re: do jasmina 07.10.05, 19:00
            Mnie to nie wkurza. Ja tu jestem przejazdem :)

            croyance napisał:

            > To moze i mnie powiesz, kochaneczku, bo szlag mnie trafia, ze musze latac ze
            > szmata i sie myc, babrac w czynnosciach powtarzalnych, gotowac kapuste i
            > przekladac talerze w szafie, o pracy nawet nie wspomne, szkoda gadac ...
    • zaslona3 Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 18:36
      Byli ludem tak prymitywnym,że nie wiedzieli,jak zdobyć pieniądze inaczej niż
      pracą
      J.Addison
      • imagiro Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 18:38
        podoba mi sie to ...
        • kostucha21 Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 18:49
          imagiro napisał:

          > podoba mi sie to ...
          Imagiro, boisz sie mnie?
          Przyjde po ciebie. Jestes gotow?
          • imagiro Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 18:56
            bodnij sie ...
            • kostucha21 Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 19:00
              imagiro napisał:

              > bodnij sie ...
              Ciebie bodne i przypieke.
              Poznasz placz i zgrzytanie zebow
              • alaaa6 Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 19:02
                kostucha21 napisała:

                > imagiro napisał:
                >
                > > bodnij sie ...
                > Ciebie bodne i przypieke.
                > Poznasz placz i zgrzytanie zebow
                idz do czarta ,malpo uparta...
                ladna zabawe zes se wybrala...
                • kostucha21 Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 19:12
                  alaaa6 napisała:

                  > kostucha21 napisała:
                  >
                  > > Ciebie bodne i przypieke.
                  > > Poznasz placz i zgrzytanie zebow
                  > idz do czarta ,malpo uparta...
                  > ladna zabawe zes se wybrala...

                  Zabawa to juz sie skonczyla.
                  Wiecie co to jest rachunek sumienia? Zaczynajcie
                  • alaaa6 Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 19:20
                    kostucha21 napisała:

                    > alaaa6 napisała:
                    >
                    > > kostucha21 napisała:
                    > >
                    > > > Ciebie bodne i przypieke.
                    > > > Poznasz placz i zgrzytanie zebow
                    > > idz do czarta ,malpo uparta...
                    > > ladna zabawe zes se wybrala...
                    >
                    > Zabawa to juz sie skonczyla.
                    > Wiecie co to jest rachunek sumienia? Zaczynajcie
                    chcesz zebym sie zdenerwowala?
                    • kostucha21 Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 19:24
                      alaaa6 napisała:

                      > chcesz zebym sie zdenerwowala?

                      Na pogrzebie brata swojego Imagiro, ktory sie nigdy nie narodzil? Spiewaj:
                      Ktorys za nas cierpial rany

                      • alaaa6 Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 19:43
                        kostucha21 napisała:

                        > alaaa6 napisała:
                        >
                        > > chcesz zebym sie zdenerwowala?
                        >
                        > Na pogrzebie brata swojego Imagiro, ktory sie nigdy nie narodzil? Spiewaj:
                        > Ktorys za nas cierpial rany
                        >
                        jak ja bym spiewac zaczela ,to i ty bys zwiala;)
                        • kostucha21 Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 19:56
                          alaaa6 napisała:

                          > > > chcesz zebym sie zdenerwowala?
                          > >
                          > > Na pogrzebie brata swojego Imagiro, ktory sie nigdy nie narodzil? Spiewaj
                          > :
                          > > Ktorys za nas cierpial rany
                          > >
                          > jak ja bym spiewac zaczela ,to i ty bys zwiala;)

                          Koniec zartow. Nie znacie dnia ni godziny, a wielu z was moze juz zaczac
                          odliczac.
                          I koniecznie rachunek sumienia
                          • alaaa6 Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 19:59
                            kostucha21 napisała:

                            > alaaa6 napisała:
                            >
                            > > > > chcesz zebym sie zdenerwowala?
                            > > >
                            > > > Na pogrzebie brata swojego Imagiro, ktory sie nigdy nie narodzil? S
                            > piewaj
                            > > :
                            > > > Ktorys za nas cierpial rany
                            > > >
                            > > jak ja bym spiewac zaczela ,to i ty bys zwiala;)
                            >
                            > Koniec zartow. Nie znacie dnia ni godziny, a wielu z was moze juz zaczac
                            > odliczac.
                            > I koniecznie rachunek sumienia

                            ja tez mam robic?
                            te matematyke?
                            • kostucha21 Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 20:04
                              alaaa6 napisała:

                              > > > > > chcesz zebym sie zdenerwowala?
                              > > > >
                              > > > > Na pogrzebie brata swojego Imagiro, ktory sie nigdy nie narodzil?
                              Spiewaj:
                              > > > > Ktorys za nas cierpial rany
                              > > > >
                              > > > jak ja bym spiewac zaczela ,to i ty bys zwiala;)
                              > >
                              > > Koniec zartow. Nie znacie dnia ni godziny, a wielu z was moze juz zaczac
                              > > odliczac.
                              > > I koniecznie rachunek sumienia
                              >
                              > ja tez mam robic?
                              > te matematyke?

                              Ty flirtujesz nawet z kostucha. Jeszcze masz czas, ale kilku stad niech liczy
                              • alaaa6 Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 20:26
                                kostucha21 napisała:

                                > alaaa6 napisała:

                                >
                                > Ty flirtujesz nawet z kostucha. Jeszcze masz czas, ale kilku stad niech liczy

                                no...a co...?
                                jestem niedoskonala,moja Ty mala;)))
              • imagiro Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 19:02
                a ty brunetka ?
                • alaaa6 Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 19:04
                  imagiro napisał:

                  > a ty brunetka ?
                  tak a co?
                  • imagiro Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 19:06
                    nie ty, kostucha ....
      • km500 Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 21:52
        > Byli ludem tak prymitywnym,że nie wiedzieli,jak zdobyć pieniądze inaczej niż
        > pracą
        > J.Addison

        GENIALNE !!!
        :)))))
        by the way
        o kim to tak pisano ???
        • imagiro Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 21:58
          o nas !!!!!!!!!!!!!!!
    • alaaa6 ;))) 05.10.05, 18:42
      www.dziewulscy.home.pl/prace.htm
      • alaaa6 ups...to nie to...sorrki 05.10.05, 18:43
        • alaaa6 Re: ups...to nie to...sorrki 05.10.05, 18:48
          www.dziewulscy.home.pl/galeria/kloszard1.jpg
          teraz moze sie uda...;)))czy to autor?
    • ochrona.srodowiska zadna praca nie poplaca 05.10.05, 19:07
      przy 6 mld ludzi, kazda nadczynnosc jest niepotrzebnym zasmiecaniem srodowiskA
      MASZ MOJE PELNE ZROzumienie.
      nalezy nie czynic nic, lub czynic co najwyzej tylko to, co niezbedne dla
      przetrwania
      tu powstaje natychmiast problem teologiczny: czy zawsze warto?
      myle ze nie.

      odzwyczajanie konia od jedzenia (mimo, ze w konsekwencji zdechl)
      jest wysopce pouczajacym przykladem alternatywnej filozofii.
      • zaslona3 Re: zadna praca nie poplaca 05.10.05, 19:11
        Mówi się,że lepiej być biednym i szczęśliwym niż bogatym i nieszczęśliwym.Ale
        czy nie można by dojść do jakiegoś kompromisu, np. być umiarkowanie bogatym i
        nieco nostalgicznym?
        J.Henry

        :))
        • ochrona.srodowiska Czasem praca jednak poplaca 05.10.05, 19:15
          To sie czasem udaje. Na Swiecie tylko w Europie.
          Chociaz czy "zgnily" kompromis - to nie smierc Ducha?
    • kostucha21 Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 19:19
      imagiro napisał:

      > usiadzcie wygodnie w fotelu, zamknijcie oczy i

      Wieczny odpoczynek racz mu dac Panie, a swiatlosc wiekuista niechaj mu swieci
      na wieki
    • amaterasu1 Re: imagiro 05.10.05, 19:46
      A pewnie że absurd :) też na to wpadłam. ale jak w sklepie daję banknoty i
      mówię że świeżo wydrukowane to się te sprzedawczynie jakoś stresują nie
      wiedzieć czemu....
    • cocoheart Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 20:00
      Imagiro, podzielam w 100%. Mam z resztą od dawna podobne przemyślenia. Jeśli
      jeszcze praca w miarę ok, to luz, ale z czym się w pracy stykamy w dzisiejszych
      czasach? Mobbing, podkładanie świń, wyścig szczurów. Serduszka nie wytrzymują
      (zawał), żołądki nie wytrzymują (wrzody), cały organizm siada. Pół roku temu
      trafiłem do nowej pracy i właśnie czuję, że wysiadam. I co wieczór zadaję sobie
      pytanie: a może zrezygnować? W końcu to moje, jedno jedyne (prawdopodobnie)
      życie. A ja źle śpię, rano wstaję z pikawą, 8 godzin stresu, wieczór - też
      stresujący, bo już myślę o kolejnym dniu (chyba że to piątek, wtedy się zwykle
      upijam). A jak zrezygnuję to znowu stres, bo szybko trzeba coś innego znaleźć,
      co by z głodu nie umrzeć albo zanadto w długi nie popaść. Do treści Twego postu
      dodałbym jeszcze coś przezabawnego: łaskawie dostajesz rocznie "aż" do 26 dni
      urlopu. Żeby odsapnąć ;)

      Tak, ktoś kiedyś miał z tą robotą poroniony pomysł :)
      • imagiro Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 20:04
        napisz na priva to cos ciekawego ci dodam do twych przemyslen ...
      • croyance Re: absurd pracy zarobkowej ... 06.10.05, 17:37
        Owszem, owszem, ale jak praca jest sensowna, to jeszcze gorzej, bo zamydla
        czlowiekowi oczy ta sensownosci iluzja. A naprawde zadna, powtarzam, zadna
        praca sensu nie ma, "gdyby lezal cale zycie, mniejsza czynilby on strate" ...
    • hsirk Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 21:28
      a wojtek w szwecji w pornoklubie

      pisze: dobrze mi tu placa, za to co i tak wszak lubie...
    • jmx Re: absurd pracy zarobkowej ... 05.10.05, 23:46

      a, bo trzeba robić to co się kocha a pieniądze zarabiać "przy okazji"....
    • mmax20 Re: absurd pracy zarobkowej ... 06.10.05, 04:05
      Silvio Gesell (1862-1930)

      w roku 1918: "Mimo świętych przyrzeczeń narodów zażegnania wojny po wszystkie
      czasy, mimo nawoływania milionów: 'Nigdy więcej wojny', mimo wszystkich nadziei
      na piękniejszą przyszłość muszę powiedzieć: Jeżeli zachowany zostanie
      dzisiejszy odsetkowy system pieniężny, to odważę się już dzisiaj stwierdzić, że
      nie będzie trzeba dwudziestu pięciu lat, abyśmy stanęli przed nową, jeszcze
      okrutniejszą wojną. Widzę sytuację jasno, która nastąpi. Dziesiejszy stan
      techniki pozwoli na szybki rozwój gospodarki. Rozbudowa kapitału będzie, mimo
      strat wojennych, szybka i obniży stopę procentową. Spowoduje to parkowanie
      pieniędzy. Obszar gospodarczy skurczy się i na ulicach pojawią się wielkie
      rzesze bezrobotnych. Na wielu słupach granicznych pojawią się tablice z
      napisami: 'Zakaz wstępu dla poszukujących pracy, witamy leni z nabitą kabzą'.
      Jak już zawsze wcześniej rozglądać się będą za rabunkiem innych krajów i
      produkować w tym celu działa, w ten sposób przynajmniej bezrobotni znajdą
      pracę. W niezadowolonych masach zrodzą się dzikie, rewolucyjne nastroje,
      zakwitnie również chwast nadnacjonalizmu. Zaden kraj nie będzie rozumiał
      drugiego i końcem tego może być tylko wojna."

      "O demokracji w Ameryce"... i globalizacji A. de Tocqueville (1835/1840), cytaty

      "W czasach demokratycznych wzmożona ruchliwość i niecierpliwość ich życzeń
      powodują, że zmieniają oni bezustannie ich miejsce pobytu i że mieszkańcy
      różnych krajów mieszają się ze sobą, widzą, słuchają i naśladują się. Nie tylko
      przynależni do jednego narodu będą więc podobni; narody same upodabniają się do
      siebie i tworzą tak dla oka obserwatora jedną obejmującą demokrację, w której
      każdy obywatel jest narodem."

      "Widzę masę podobnych i równych sobie ludzi, kręcących się bez wytchnienia w
      kole, celem udostępnienia sobie małych i pospolitych przyjemności, jakie ich
      wypełniają. Każdy stoi sam obcy innym w obliczu własnego losu. Ponad nimi unosi
      się potężna, zniewalająca władza zapewniająca rozkosze i kontrolująca los. Jest
      ona nieograniczona, szczegółowa, regularna, troszcząca się i łagodna."

      "Ten samo przez się wybrany suweren (...) nie tyranizuje, on hamuje, tłamsi,
      zamęcza, wygasza, stępia i w końcu doprowadza każdy naród do stanu, w którym
      staje się on stadem bojaźliwych, pracowitych...
      www.tocqueville.org

    • kamajkore Re: absurd pracy zarobkowej ... 06.10.05, 09:40
      swoje godziny pracy przeliczam na książki, które kupię, na gaz do auta na którym
      zobaczę jeszcze wiele miejsc, których nie widziałam... na doniczki do moich
      ukochanych roślinek i inne przyjemności :)

      praca nie jest w sumie taka straszna, przynajmniej moja :)
      prac nieprzyjemnych należy oczywiście unikać...
    • qw5 Re: absurd pracy zarobkowej ... 06.10.05, 18:03
      Powiem Ci, że to nei tylko o pracę zarobkową chodzi, ale generalnie o życie.
      Przecież, jeśli spojrzysz na to wszystko z boku, a jeszcze lepiej wysoko z
      góry ,to to całe życie na planecie, to jedno wielkie jajo. Chodzą sobie jakieś
      małe stworki pionowo, kolorowo ubrane, wsiadają do blaszanych pudełek, brum
      brum, wchodza do nieco większych betonowych pudełek, tam gdzieś biegają, albo
      stoja przy taśmie, potem zakupy, potem jedzą, potem śpią, potem wstają, potem
      jadą, "pracują", jedzą, kupują , śpią. I wydaje im się przy tym, że są
      cholernie ważni, i wszystko co robią, każda pierdoła nabiera super rangi.
      Po prostu patrząc na to z dystansu można się pośmiać.

      Są teraz takie fajne gry komputerowe dla dzieci, gdzie zawiaduje się takim
      wirtualnym miasteczkiem, czy osadą, i takie sobie tam biegają ludki, rano
      wstają idą do pracy - wszyscy równo jak należy, potem wszyscy na targ, potem
      idą do baru jeść , potem śpią. Jeśli jako zarządca zapewnisz im pracę i domy to
      mają uśmiechnięte minki, ale najczęściej tak łatwo to nie jest, a bo to sie
      rozmnażają, a to ktoś zachoruje i nie jesteś w stanie temu podołać. Wtedy mają
      smutne minki I wtedy się zaczynają domagać. A to podwyżki płac, a to żebyś im
      powiększył kościół, bo ten co jest jest przepełniony, a to żebyś zdobył kasę i
      wynalazł jakiś lek, bo umierają masowo na jakąś chorobę itd...

      Suma sumarum - życie jest rodzajem absurdu.
    • madzia69 Rozmowa z wariatem :)) 06.10.05, 18:05
      moj Pan - czlowiek komputerowy pracuje ok 20h/dobe...
      nie spi, nie je... wiec pytam po co tak zapieprza? on an to zeby bylo nam
      lepeij... zwyczajnie dla kasy zeby sobie cos tam kupic...
      wiec pytam a jak juz kupisz sobie wszytsko co bedziesz chcial i bedziesz mila
      tyle ze pracowac zarobkowo nie bedziesz musial.. zwiedzisz juz wszytsko co
      chcesz... to co bedziesz robil
      a on na to
      -hmmm... no programowal bede... pewnie na etacie, bo tak bez celu to glupio
      jakos...

      i jak tu z takim zyc?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja