imagiro
06.10.05, 19:34
ewolucja, gdyby pozostawic ja sama sobie na tej planecie wytworzylaby
spoleczenstwa bez pracy, czerpiace pozywienie i przyjemnosc zycia z samej
egzystencji ... spojrzmy na ptaki ... zeby latac, nie musialy WYTWORZYC
niczego spoza samych siebie ... ewolucja doprowadzila do 100 procentowego,
bezpiecznego uzywania przestrzeni powietrznej ... ptak nigdy nie spadnie
z galezi, nigdy nie zabraknie mu paliwa, nigdy nie wysiadzie mu silnik ...
***8
co wiec sie stalo na ziemi, ze nagle kurs ewolucji zostal tak dramatycznie
zmieniony i ludzi zaczeli budowac kopalnie, fabryki, zaklady pracy wszelkiego
rodzaju ? uwazam, ze praca wytwarzajaca cokolwiek jest narzuconym nam jarzmem
przez istoty niegdys odwiedzajace nasza planete ... do tego stopnia
narzuconym, ze nastapila modyfikacja genow, ktore uniemozliwiaja nam
egzystowanie bez UBRAN, PRZETWARZANEJ ZYWNOSCI etc, a zeby te rzeczy miec, to
trzeba na nie PRACOWAC, trzeba je wytwarzac ... i tu kolko sie zamknelo ...
cos co zostalo nam narzucone, stalo sie nasza juz nie druga, ale pierwsza
natura.
****
ale jednak echo pierwotnej wolnosci gdzies w kazdym z nas drzemie ... kazdy z
nas, przyznajac sie do tego czy nie, czeka konca pracy, zmusza sie do wyjscia
do pracy, klnie na robote, odklada ja itp ... istnieje wiec konflikt pomiedzy
nasza narzucona nam natura a prawdziwym, glebokim poczuciem, ze my jednak nie
nalezymy do PRACY, albo ona do nas, co zreszta na jedno wychodzi ...
*****
oto przyklad z zycia ... kon pociagowy ... czy my dla niego nie jestesmy
wlasnie istota wyzsza, zmuszajaca go do potwornego wysilku ? dla nas, panow
zycia ? czy jest az tak niedorzecznym zalozenie, ze KIEDYS KTOS zrobil z nas
w KONIA PRACUJACEGO ? w czym jednak zycie siwka z pokladu idy sie zmienilo ?
ze dostaje owsa z reki zamiast skubac go sobie na pachnacej lace ... w czym
zmienilo sie nasze zycie ? ze zamiast mieszkac w pachnacym ogrodzie (niech
bedzie Eden)budujemy stalowe monstery, PRACUJAC jak konie pociagowe ... dla
KOGO ???
***
wiem jak niedorzecznie to wszystko brzmi ... ale ten pozorny bezsens nabiera
zupelnie innych kolorow, gdy poswiecic mu chociaz chwilke ...
aha, zapomnialbym ... kladzcie sie spac juz nie dlugo ... jutro do PRACY
trzeba isc ....
Imagine.