moja praca się nie liczy!!!!!!!

06.10.05, 23:20
duży bank, mały oddział, 25% załogi to kadra kierownicza,
Dyrektorka+menadżer, sam babiniec i ja na najniższym szczeblu, znam swoje
miejsce w szeregu, boli mnie tylko to, że robię to co należy oficjalnie do
moich obowiązków i drugie tyle, o których nie mam mowy w zakresie czynności,
wiem, ujmuje się to ładnie w zdaniach typu: " ..każdy pracownik powinien dbać
o dobro Banku..." i inne tego typu pierdoły. Nie potrzebuję pochwał, nagród,
gratulacji, ale nie wytrzymuję już kiedy moja praca jest niedoceniana,
marginelizowana, spłycana, w ogóle nieistotna. Od 3 dni łykam tabletki
uspokajające po które sięgnęłam pierwszy raz w życiu, bo myślałam że mi serce
wywali. I paradoks, praca w banku, częsty kontakt z klientem, przez co duży
stres, ale nie, to nie klienci mnie stresują, niektórzy są nawet super,
szczególnie tacy w podeszłym wieku są zabawni, kiedy chcą udowodnić, że
zdobycze techniki nie są im obce. Dobija mnie wspomniana "kadra kierownicza",
dyrektorka= zawiść+plotki, menadżer= sztuczne stanowisko, atmosfera, modna
teraz tak zwana kultura organizacyjna, moja obłuda i fałsz, kiedy wszyscy na
wszystkich gadają, a oprócz tego co chwilę nowe produkty, zarządzenia,
programy, kampanie, promocje, już mam dosyć! to jest mój krzyk rozpaczy, ale
tylko na forum, bo w pracy jestem nikim żeby mnie słuchano. Czym się zajmuję?
Odpowiadam za obrót gotówkowy, ładnie to brzmi, prawda?
Była taka akcja T-shirt dla wolności. ciekawe czy mają: "jestem kasjerką!!!?
    • solaris_38 Re: moja praca się nie liczy!!!!!!! 06.10.05, 23:23
      moja koleżanka była kasjerką
      miała dokłądnei te same stresy

      w końcu po latach odeszła

      ma bardzo niestabilna pracę i mnóstwo stresu związnego z niepewnością ale nie
      chce wrócić za nic

      pracuj i szukaj innej pracy :)
      • imagiro Re: moja praca się nie liczy!!!!!!! 06.10.05, 23:26
        albo czytaj moje posty o niewolniczej naturze pracy ... to ci da troche
        perspektywy ...
      • misiuija Re: moja praca się nie liczy!!!!!!! 06.10.05, 23:31
        dzięki za szybką reakcję. naprawdę nie wiem czemu ja tego nie rzucę w cholerę,
        jestem młoda, mam męża który pracuje, mamy mieszkanie i kredyt, ale tak ma
        większość młodych w naszym kraju, poświęciłam już temu bankowi 8 lat życia,
        parę lat temu zaczęła się prywatyzacja, i co roku myslimy że już bardziej nie
        przykręcą śruby, ale mnie już nic nie zdziwi, ich pomysłowość nie zna granic.
        Tak sobie siedzę i piszę.....
        • tak_to_wlasnie_ja Re: moja praca się nie liczy!!!!!!! 07.10.05, 13:53
          Mam bardzo konkretna rade: zacznij sie dziewczyno czym predzej rozgladac za
          inna praca (za innym bankiem? a moze wogole za czym innym? wiem od mojej mamy
          ktora pracuje w banku i z wypowiedzi na forum Praca ze w bankach tak generalnie
          ciezko o dobra atmosfere). Szkoda zycia na prace w takim piekle.

          Oni (One) sie NIE zmienia. Na co czekasz?

          Sama bylam do niedawna w bardzo podobnej sytuacji (nie w banku ale to bez
          znaczenia). Katowalam sie tak prawie 2 lata. Rzucilam prace (chociaz umieralam
          ze strachu ze po tym jak skoncza mi sie niewielkie oszczednosci bede musiala
          zaczac pozyczac zeby miec na wlasne utrzymanie. Tez mam kredyty - jeden spory
          bo mieszkaniowy). Ryzykowalam bardzo i tak naprawde nikomu chyba nie
          osmielilabym sie doradzic az tak ryzykowac ale.... Ale - znalazlam prace po
          niecalym miesiacu. Stanowisko co najmniej szczebel nizej ale za to pracuje w
          ludzkich godzinach. z ludzmi a nie z malpami, w normalnej (znaczy normalnie
          traktujacej ludzi) firmie i tak zupelnie juz na marginesie - zarabiam wiecej
          niz w mojej poprzedniej kaźni. Byc moze mialam wiecej szczescia niz rozumu ale
          to teraz niewazne.
          Wazne zeby CHCIEC naprawde zmienic ta koszmarna sytuacje i zaczac NAPRAWDE cos
          robic w tym kierunku.

          • mathias_sammer Re: moja praca się nie liczy!!!!!!! 07.10.05, 13:54
            Oni (One) sie NIE zmienia. Na co czekasz?


            Dlaczego odpowiadasz za kogos w liczbie mnogiej?

            Haloooo, pobudka!!!

            M.S.
    • misiuija Re: moja praca się nie liczy!!!!!!! 06.10.05, 23:50
      nie boli mnie praca, wysiłek fizyczny, psychiczny,czy jeszcze inny. Wkurza mnie
      podejście tych co z racji zajmowanego stanowiska są nade mną, a to są chamscy
      ludzie. nie mają pojęcia o kierowaniu ludźmi, to mnie boli najbardziej.
      Sensu pracy samej w sobie szukam w religii.
      "czyń codziennie, to co stawia przed tobą życie, czyń to dobrze, włóż w to
      swoje serce i ciesz się tą swoją szarością i codziennościa, odkryj Boga w
      codzienności..."
      Staram się, naprawdę się staram....
      Ale może jestem słaba, użalam się nad sobą?
      Nie, jestem po prostu wrażliwa, delikatna...
      Zaraz zwariuję!
      • solaris_38 brak optymalności systemu 07.10.05, 00:06
        lepsi sa w trudnej sytuacji bo niby sa lepsi np wrazliwsi ale z z drugiej
        strony za djabła nie moga pojąć dlaczego drudzy sa gorsi i to ich boli przeraża

        ludzie generalnie nie sa optymalni

        kto widzi JAK miałaby wyglądac optymalność trudno to znosi szczególnei jesli
        dotyczy to bezpośrednio jego

        w starym testamencie napisano że babilon nierządem stoi

        i on tak stoi do dziś tym nierzadem

        dla mnie dziw że jeszcze stoi
    • niktinny1 Re: moja praca się nie liczy!!!!!!! 07.10.05, 00:05
      a czego się spodziewałaś po pracy w banku?
      • solaris_38 Re: moja praca się nie liczy!!!!!!! 07.10.05, 00:19
        sądzisz że NIE MA banków w których jest dobra organizacja i normalne stosunki

        ?

        to statystycznie niemożliwe
      • misiuija Re: moja praca się nie liczy!!!!!!! 07.10.05, 00:46
        odpowiem, czego się nie spodziewałam: chamstwa, barku kultury osobistej,
        układów, zawiści, złośći, obłudy, obojętności, lekceważenia, pomiatania innymi,
        mało?
      • misiuija Re: moja praca się nie liczy!!!!!!! 07.10.05, 00:48
        a czy ty nie jesteś przypadkiem bankowcem?
        • solaris_38 Re: moja praca się nie liczy!!!!!!! 07.10.05, 01:10
          a kogo pytasz?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja