Facet i jego przeszłosc.. wiezienie;(

15.10.05, 23:10
Heh mam dosc dziwne pytanie..
Poznałam ostatnio fajnego faceta.. chciałabym z nim byc ale dowiedziałam sie ostatnio w sumie całkiem przypadkowo,(z raczej
sprawdzonego źrodkła) ze kiedys siedział w więzieniu.. Nie wiem co teraz myslec .. zalezy mi na nim ,, ale jego przeszłosc...
    • dj_dlugi Re: Facet i jego przeszłosc.. wiezienie;( 15.10.05, 23:33
      sory jak Ci zależy na nim to może warto spróbować? to że siedział w więzieniu to
      nie znaczy ze trzeba gościa skreślić!!! może okazać się mimo wszystko
      wartościowym człowiekiem - ważne jednak żeby sam Ci powiedział, znaczy zeby był
      szczery wobec Ciebie.
    • exwitch Re: Facet i jego przeszłosc.. wiezienie;( 15.10.05, 23:42
      Tak to jest grzebać w ludzkim życiu i wysłuchiwać 'życzliwych' doradców.
      Jego życie jest jego sprawą i ty nie masz prawa oceniać tego człowieka, nie
      wiesz co on naprawdę czuję, czego to więzienie go nauczyło. Jeżlei ci to
      przeszkadza to poszukaj takiego 'swiętoszka' ktory nigdy nie zbacza z prostej
      drogi....
      ♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫
      • kamaaa2 Re: Facet i jego przeszłosc.. wiezienie;( 15.10.05, 23:54
        Moze to dziwne ale cały dzien czekałam na te słowa.. chyba wreszcie bede mogła usnac spokojnie. Dziekuje ci..
        • kobbieta Re: Facet i jego przeszłosc.. wiezienie;( 16.10.05, 04:47
          zalezy ZA CO siedzial
          • marquito Re: Facet i jego przeszłosc.. wiezienie;( 16.10.05, 09:47
            Mam nadzieję, że nie za gwałt.
            • kamaaa2 Re: Facet i jego przeszłosc.. wiezienie;( 16.10.05, 16:12
              nie, ale za narkotyki:(
              • dj_dlugi Re: Facet i jego przeszłosc.. wiezienie;( 16.10.05, 17:22
                jak już wcześniej pisałem daj chłopakowi szanse ;)
                • kamaaa2 Re: Facet i jego przeszłosc.. wiezienie;( 16.10.05, 17:25
                  Chyba tak własnie robie;)
              • scept89 narkotyki? 16.10.05, 21:29
                "Narkotyki" nie nie mowia -> byl narkomanem wlamujacym sie do mieszkan czy
                luzakiem co zapalil skreta przed nosem policjanta? A moze byl czlonkiem grupki
                produkujacej/szmuglujacej amfetamine/heroine? Dealerem sprzedajacym drugs
                dzieciakom z podstawowki? Sporo kolegow z dawnych czasow? Kumple z tej samej
                celi? Jestes pewna ze nie bierze/dorabia na boku?

                Jesli nie znasz odpowiedzi na w/w pytania to za przeproszeniem z kim Ty tak
                naprawde chcesz byc? Z facetem co lubi te same filmy co Ty?

                Ogolnie ludzie moga sie zmienic ale zakladanie ze przeszlosc nie ma znaczenia/
                mozna ja zawsze wymazac jak tablice jest cokolwiek naiwne.
                • exwitch Re:Mówisz sam za siebie. 16.10.05, 21:46

                  To u ciebie sprawa tak wygląda. Ten facet odsiedział swój wyrok i poniósł karę.
                  I nie ma potrzeby karać go za jeden wyczyn zapewne z czystej głupoty,
                  przekreslając jego wszystkie możliwości życiowe!!! To jest wybitnie nieetyczne i
                  niemoralne. To w jakim społeczeństwie żyjemy?!

                  Oczywiśćie,ze są osoby ze spaczonym charakterem i trudno im jest się zmienić,
                  ale jest też wiele osób, które wypadki życiowe zmieniją
                  i uczą się wiele na życiowych błędach....
                  ♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫
                  • scept89 Re:Mówisz sam za siebie. 16.10.05, 22:16
                    exwitch napisała:
                    > To u ciebie sprawa tak wygląda. Ten facet odsiedział swój wyrok i poniósł karę.
                    > I nie ma potrzeby karać go za jeden wyczyn zapewne z czystej głupoty,
                    > przekreslając jego wszystkie możliwości życiowe

                    Postawilbym wiecej nacisku na "glupote". Poza tym je nie mowie o "przekreslaniu
                    zyciowych mozliwosci" tylko o tym czy ja, X czy Y ma ochote na ponoszenie
                    konsekwencji czyjesc glupoty w przeszlosci. Majac do wyboru 10 kobiet nie kazdy
                    z nas zdecyduje ze chcemy spedzic zycie z byla prostytutka co to sie nawrocila
                    chocby to byla do rany przyloz biedna i super-inteligentna, wyksztalcona
                    dziewczyna z Bangkoku. Podobnie jesli z 10 facetow ktos wybiera osobnika z
                    kryminalu bo "trzeba dac mu sznse/nie wolno zamykac sie na nieszczesnikow" to
                    bawi sie w Matke Terese a nie w kogos kto racjonalnie rozwaza za i przeciw kiedy
                    o dobor zyciowego partnera chodzi.

                    Ani Ty ani ja ani nawet zapewne nawet autorka tego watku nic nie wie o
                    bynajmniej nie swietlanej przeszlosci tego pana. Ba, nie jestesmy w stanie
                    powiedzic czy przeszlosc nie jest terazniejszoscia i za 20min policja nie bedzie
                    walila w drzwi aby go zaaresztowac (jak wiesz hard core narkomani nie lecza sie
                    latwo). Owszem, ludzie ucza sie na bledach ale nie oznacza to ze my
                    bezkrytycznie mamy zakladac iz np. byly narkoman wyciagnal wlasciwe wnioski.
                    Mozesz z lapa na sercu zagwarantowac iz w/w super facet nie zacznie brac za miesiac?
                    • exwitch Re:Mówisz sam za siebie. 16.10.05, 22:47

                      Poza tym je nie mowie o "przekreslaniu
                      zyciowych mozliwosci" tylko o tym czy ja, X czy Y ma ochote na ponoszenie
                      konsekwencji czyjesc glupoty w przeszlosci. Majac do wyboru 10 kobiet nie kazdy
                      z nas zdecyduje ze chcemy spedzic zycie z byla prostytutka co to sie nawrocila
                      chocby to byla do rany przyloz biedna i super-inteligentna, wyksztalcona
                      dziewczyna z Bangkoku. Podobnie jesli z 10 facetow ktos wybiera osobnika z
                      kryminalu bo "trzeba dac mu sznse/nie wolno zamykac sie na nieszczesnikow" t

                      ......................itd. itd.
                      Pisząc w ten sposób sam sobie zaprzeczasz! Bo jakie masz gwarancje,że X poznaje
                      pięknąd dziewczynę wykształconą cudowną z ktorą się zeni a jutro...JUTRO własnie
                      ona jest prostytutką, tak dla szpanu i zabawy bo jej nudno w domu było z X_em..
                      Nie ma gwarancji na ludzi. Nikt nikomu nic nie gwarantuje. Nie wiesz,czy twoj
                      uczciwy sąsiad jutro sam nie siedzi w więżieniu. Każdemu może się to
                      zdarzyć..... I jeżeli facet nie jest recydywistą, to tym bardziej nie należy
                      uszczerbiać mu na godności.Bo to chamstwo!

                      • scept89 agnostycyzmm psychologiczny 16.10.05, 23:39
                        Rozbawiasz mnie. Obejrzalas pewnie "China Blue" jeden raz za duzo. Taak. TIR-oki
                        to w/g Ciebie szpanerki po prostu?

                        Watpliwosci co do charakteru faceta co to za narkotyki poszedl do wiezienia to
                        jest "chamstwo"? Jesli gosc odsiedzial swoje to nawet jesli 12latkom prochy
                        wciskal to wara nam od kwestionowania "godnosci" tegoz? Ty cos bierzesz czy tak
                        powaznie piszesz?
                        Podpiszesz sie pod: "Zgwalcilem, skopalem, odsiedzialem, nie ma sprawy?".

                        Zanim zaczniesz stosowac urawnilowke (kazy moze pojsc do wiezienia) zapoznaj sie
                        moze z czestoscia recydywy u ludzi skazanych za narkotyki.

                        Cos mi sie zdaje ze my z odmiennych planet pochodzimy. Sukcesow w nawracaniu
                        dusz zblakanych zycze. Bez odbioru.
                        • triss_merigold6 Re: agnostycyzmm psychologiczny 17.10.05, 09:22
                          Uwielbiam teksty "każdy może trafić do więzienia". W nietotalitarnym kraju,
                          zdaje się, nie każdy tylko ci, którzy popełnią przestepstwo z określonego
                          artykułu i zostaną skazani prawomocnym wyrokiem sądu.
                          Za niewinność się nie siedzi (pomińmy kilka pomyłek sądowych).

                          Dla mnie wyrokowiec jako potencjalny partner byłby skreślony. Nie jestem Matką
                          Teresą.
                          Za dilerkę pewnie facet siedział i to go dyskwalifikuje IMO. Nie diluje się z
                          głupoty tylko za pieniądze.
                          • exwitch Re: Do tirss 17.10.05, 10:46

                            Nie jestem Matką
                            Teresą.
                            ♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫
                            Ależ to wszyscy wiemy, M.Teresa nie żyła w mentalnym średniowieczu, w
                            odróznieniu od wielu tu wypowiadających się....
                            • triss_merigold6 Re: Do tirss 17.10.05, 11:47
                              Widzisz coś dziwnego w tym, że ktoś nie chce dzielić życia z kryminalistą?
                              Dla własnego dobra i minimalizowania przykrości w przyszłości pewnych osobników
                              należy odrzucać jako ewentualnych partnerów: uzależnionych, przestępców,
                              agresywnych.
                        • exwitch Re: Jak to mówią; Dobrze,ze tacy ludzie jak ty 17.10.05, 10:44

                          Władzy nie mają.
                          Filmów nigdy nie oglądałam....
                          ♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫
                          • scept89 mylisz pojecia 17.10.05, 19:26
                            1) utozsamiasz pobyt w wiezieniu z nawroceniem ("siedzial nauczyl sie, wiecej X
                            robic nie bedzie").

                            Daj pieniadze do banku zalozonego przez oszustow co to z wiezienia wyszli.
                            Wyslij corke na oboz z wychowawcami co to za gwalt siedzieli. Obie mozliwosci
                            czysto teoretyczne bo w normalnych panstwach tego typu osobnikow separuje sie w
                            miare skutecznie od takowych pozycji.

                            2) wiara w wiezienie jako odkupienie ("wysiedzial sie biedak, odpokutowal po co
                            sie czepiac?")

                            To ze kogos kopiacego nogami i sypiacym przeklenstwami do pudla na lata
                            zamknieto nie oznacza iz automatycznie w gosciu otworzyla sie inna klapka niz
                            "drugim razem nie daj sie zlapac". Dla sporej czesci wiezienie to nie
                            rehabilitacja ale szkola. Psychopata sie niestety nie bywa tylko zostaje na cale
                            zycie.

                            3) mylisz odkupienie prawne z moralnym. ("odsiedzial swoje to nic nie szkodzi
                            aby m go na rowni z innymi traktowal" ).

                            Zgoda ze bywaja osobnicy co to na skutek zyciowych doswiadczen takze wieziennych
                            tacy jakby bardziej moralni od przecietnych Dulskich bywaja. Z drugiej strony
                            wiedzac iz osobnik X 100 mlodziakow na heroine "nawrocil" po czym kolana zdarl
                            do Czewy pielgrzymujac nie powoduje ze w miare normalny osobnik ma ochote
                            zblizyc sie do takiej swoloczy na 10m. Zapros moze gwalciciela swojej corki na
                            kawe jak juz swoje odsiedzi?

                            Napisawszy powyzsze podpisuje sie oba lapami pod wszelkimi inicjatywami dajacymi
                            bylym wiezniom prace, dach nad glowa i opieke zdrowotna/psychologiczna.
                  • mam_wychodne Re:Mówisz sam za siebie. 17.10.05, 20:51
                    exwitch napisała:


                    > Oczywiśćie,ze są osoby ze spaczonym charakterem i trudno im jest się zmienić,
                    > ale jest też wiele osób, które wypadki życiowe zmieniją
                    > i uczą się wiele na życiowych błędach....

                    Byłas kiedys blisko z osobą, ktorej po zasłuzonym "pierdlu" dalas szanse?
                    Jesli nie.... to przestan pier...farmazony
                    • exwitch Re:Oj! Jaka heroina językowa.... 17.10.05, 21:00

                      nawet na wychodnym przeklinasz... Tak ci powiem,że znam! Znam morderców, którzy
                      po latach wyszli z pudła i innych. Wszyscy oni dziś żyją tak jak inni ludzie,
                      normalnie, pracują itp. i coś ci jeszcze powiem mają w D wszystkich takich jak
                      ty i tobie podobnych.

                      Dodam,że znajomośc nie wykracza poza granice norm towarzyskich...
                      ♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫
                      • mam_wychodne Re:Oj! Jaka heroina językowa.... 17.10.05, 21:29
                        U Państwa nie przeklinam .. :))
                        Towarzysko to ja Ciebie mogę tez znac i myslec zes po pierdlu nawrocona na
                        dobra droge.
                        Jaka mam pewnosc,ze po roku apiac w tym pierdlu nie wyladują? bo im sie zachce
                        obdarowac ukochana ukradzionym brylantem? Masz pewnosc,ze tak ich dobrze
                        zresocjalizowali?

                        A te po słusznym siedzeniu w celi, to w d...mogę miec. Mnie to zwisa :))
    • l_zaraza_l Re: Facet i jego przeszłosc.. wiezienie;( 17.10.05, 22:39
      To ludzka rzecz bladzic i nie wielu jest ludzi, ktorym sie to nie zdarzylo.
      Jest wiele przewin, za ktore do wiezienia sie nie idzie a przeciez to nie
      oznacza, ze ich szkodliwosc jest mniejsza niz tych objetych "paragrafem".
      Dopoki nie porozmawiasz z nim o przeszkosci, pozostana Ci tylko domysly i opinie
      innych a to do niczego dobrego nie prowadzi.
      Sprobuj zapytac o to wprost - czy byl w wiezieniu (bo tak slyszalas) a jesli
      tak, to jakie okolicznosci do tego doprowadzily i gdy poznasz odpowiedzi na te
      pytania - ocen.

      Dawno, bardzo dawno temu... Poznalam chlopaka, ktory byl w domu poprawczym. Mial
      wytatuowana kropke przy oku i jakies "dziary" na rekach. Wygladal jak wyrokowiac
      i staral sie tak zachowywac (sposob bycia a'la twardziel, jezyk). A gdy poznalam
      go blizej okazal sie byc bardzo dobrym i wrazliwym czlowiekiem.
      Warunki w jakich zyl, rodzina i otoczenie a potem dom poprawczy nie zdolaly
      zabic w nim Czlowieka. Pisal wiersze i opowiadania. Bardzo niedoskonale w formie
      i cholernie doskonale w tresci. Nie godzil sie z realiami swiata - bieda i
      przemoca, ktore otaczaly go od dziecka (wychowal sie w zapadlej dziurze, w
      wielodzietnej rodzinie alkoholika itd,).
      Gdy trafil do mojego miasta poznal w nim moja przyjaciolke. Byla zona narkomana,
      zreszta jak sie pozniej okazalo, czlowieka chorego psychicznie. Jakim koszmarem
      bylo jej zycie nie sposob opisac. Chlopak, o ktorym mowie pokochal moja
      przyjaciolke. Staral sie jej pomagac na tyle ile bylo to mozliwe. Ciezko
      pracowal. Poszedl do liceum dla pracujacych. Wynaja mieszkanie. Chcial by
      odeszla od meza ale ona nie umiala podjac takiej decyzji.
      Chlopak widzial jak wraz z postepujaca choroba meza mojej przyjaciolki jej zycie
      i coreczki staje sie coraz gorsze a byl bezsilny.
      Pewnego dnia nie mial juz sily dzwigac swojego i jej losu - popelnil samobojstwo.
      Tak, byl slaby, zbyt slaby na zycie, do ktorego nikt go nie przygotowal, ale
      napewno nie byl tchorzem.
      Tak rozne i nieprzewidywalne sa koleje ludzkich losow. I tak latwo sie pomyslic
      w ocenie gdy patrzec tylko na to, co widac na pierwszy rzut oka.

      Ale to dziala w dwie strony i powinnas miec pewnosc (na tyle na ile to wogole
      mozliwe), ze lokujesz swoje uczucia w czlowieku, ktory jest ich godny.
      • kamaaa2 Re: Facet i jego przeszłosc.. wiezienie;( 17.10.05, 22:47
        Dziękuje wszystkim, zrozumiałam cos i wiem ze nie warto skreslac ludzi bez ich poznania. Akurat w tym przypadku niestety poniosłam klęske za duzo sobie myslałam ( niesty moj bład) sadziłam ze miedzy nami cos powstaje, ale dowiedzialam sie ze ma dzieczyne a bycie ta trzecia to nie jest to co chciałabym..
    • solaris_38 informacje od kórych moze zalezeć twoja przyszłość 17.10.05, 22:51
      Facet mówisz fajny się wydaje ale tak być nie musi
      jednak może
      a mao fajnych facetów

      przede wszystkim trzeba go poznac
      pogadac
      także o tym czyli o przesłzosci i to nie tylko z jego ust
      poznac jego rodzinę o jaki jest w otoczeniu

      warto sie postarac

      to informacje od kórych moze zależeć twoja przyszłóść że olejesz kogoś
      wartego uczuć lub że zainwestujesz uczucia w palanta który cie wydrenuje

      • ten.sam.cham Re: informacje od kórych moze zalezeć twoja przys 21.10.05, 12:45
        solaris wiesz co to jest qrewski imperializm?
    • solaris_38 chrum chrum 18.10.05, 00:32
      w swoim imieniu dziękuję serdecznie

      :)



    • zosia94 Re: Facet i jego przeszłosc.. wiezienie;( 21.10.05, 12:37
      Wiesz nie wszyscy ludzie którzy wychodz z wiezienia są źli przeważnie jest
      odwrotnie a najbardzie sie liczy to jaki ma do Ciebie stosunek, jak Cie
      traktuje. Nic straconego musisz go dobrze poznać zanim podejmniesz jakąś
      decyzje, bo wiesz pochopne decyzje nie są dobre możesz tego żałowqać jak nie
      spróbujesz. Do odwaznych świat nalezy wiec zawsze warto :)
    • ten.sam.cham Re: Facet i jego przeszłosc.. wiezienie;( 21.10.05, 12:42
      ciekawska przestan udawac wrazliwa bo kazdy wie jakim falszem od ciebie bije
      chcialabys grzebac w przeszlosci kazdego czlowieka zeby tylko odwrocic uwage od
      wlasnej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja