kocham go ale czuję sie spięta

19.10.05, 07:57
Czy to jest możliwe? Kocham mojego mężczyznę, ale często czuję się spięta. On
w to nie może uwierzyć, jak to, dlaczego, co On takiego robi? No właśnie nic,
wręcz przeciwnie, On jest taki kochany. Więc dlaczego ja się czuję spięta?
    • blue_a Re: kocham go ale czuję sie spięta 19.10.05, 10:56
      "taki kochany"...

      Mądrzejszy od Ciebie, lepszy?
    • okrutny_kamikadze Re: kocham go ale czuję sie spięta 19.10.05, 11:03
      Jestes spięta jak przy obcym człowieku. To znaczy że do siebie nie pasujecie.
      Nie możesz być przy nim sobą. Odejdź od niego póki jeszcze czas, zanim
      wpie..przysz się w to gó.. po uszy.
      • sita_atlantis Re: kocham go ale czuję sie spięta 19.10.05, 13:02
        No bez przesady, chwila chwila. Jesli są ze sobą krótko, to wg mnie zupełnie
        normalne. Podswiadomie boisz się popełnić gafę, zrobić coś, co mu się nie
        spodoba. Staraj się być sobą, to z czasem minie! :)
    • marquito Re: kocham go ale czuję sie spięta 19.10.05, 15:19
      Po lampeczce wina albo inszego trunku przedniej lub pośledniejszej marki, aby li
      tylko procent miało, sytuację rozwiązać powinno.
    • mathias_sammer Re: kocham go ale czuję sie spięta 19.10.05, 15:24
      mftk napisała:

      > Czy to jest możliwe? Kocham mojego mężczyznę, ale często czuję się spięta. On
      > w to nie może uwierzyć, jak to, dlaczego, co On takiego robi? No właśnie nic,
      > wręcz przeciwnie, On jest taki kochany. Więc dlaczego ja się czuję spięta?


      Sluchaj spieta, radze sie pospieszyc, bo jesli caly czas bedziesz spieta i
      tylko o tym przeczytamy na forum , to znajdzie sie inna kobieta, ktora odbije
      Ci tego Twojego mezczyzne i tyle bedziesz go widziala.

      M.S.

      PS. boski nie asocjuj sie, to nie do Ciebie.
    • exwitch Re: Tak to jest oznaką prawdziwej miłości.... 19.10.05, 22:14

      i na to spięcie najlepszą metodą będzie "wstchnienie odbytu" I jeżeli on to
      wyczuje i zaakceptuje to nie tylko możesz sobie odbytowo wzdychać, ale rażniej
      wam będzie, wtedy spięcie minie....także pamietaj na następnej
      randce......"westchnij odbytoiwo"!
      ♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫♪♫
    • solaris_38 Re: kocham go ale czuję sie spięta 19.10.05, 23:02
      hmmm
      różnie może byc

      albo masz z nim jakiś proces (POP) czxyli uruchamia w tobie coś z czym się nie
      w pełni identyfikujesz
      np jesli cos cie w nim wkurza i drazni co marginalizujesz bo jest kochany

      albo czasem sama energia seksualna taki efekt wywołuje w ciele
      ale nie wiem ?
      • blue_a Re: kocham go ale czuję sie spięta 19.10.05, 23:16
        uuups, cenię Cię, ale poprosim jaśniej :)



        p.s. jakieś linki, książki też na temat "procesu"? zaciekwiło mnie
        • solaris_38 choć trochę ... dla Ciebie ;) czyli umykający byk 19.10.05, 23:37
          ostatnio bardzo duzo wykasnien i ciekawych inspiracji mam z Psychologii
          zoporientowanej na proces czyli tak zwany POP
          nei wiem czy potrafie wyjasnić syntetycznie

          generalnei chodzi o to że my jeteśmy jak góra lodowa co o sobie wie czubek
          ale rusza nim bardziej korzeń
          wszystko czego nie wiesz o sobie porusza tobą a ty tego nie widzisz
          to moga byc małe rzeczy
          sa jak wedka
          łapią cię
          wloka za wędkę a ty nie wiesz co sie dzieje
          dlaczego np ludzie zachowują się do ciebie źle skoro ty jetes dobra
          w tym przypadku identyfikujesz sie z osobą dobrą
          świadomie tak działąsz i starsz sie w tym kierunku
          jesli tylko wiesz postąpisz dobrze

          ale .. nie wiesz

          nie czujesz że w niektóych momentach działasz z pozycji podśwadomej złości ,
          niechęci własnego ciała , lekko pogardliwej litości , dobrotliwrgo wywyższania
          sie

          inni to lpiej czują i moga zareagowac własnei na to

          ty jetes oburzona bo porzeciez .. naprawde chiałas dobrze


          w TYM konkretnie przypadku może to być cokolwiek za mało danych żeby zgadywac
          ale w podobnej sytuacji mogłoby byc np tak
          że kobieta kocha faceta bo jest dobry i kochany i ona WIE o tym że go kocha
          jest świadoma i tak postępuje
          ale PODśwaidomie npmoże go lekcewazy
          może wykonywac delikatne gesty lekceważenia
          jej ciało to robi
          jakies zbyt czeste poprawianie krawata
          głaskanie jak dziecko
          facet to odbiera i ,, irytuje go to

          wysyła do niej sygnały o swojej irytacji
          nie ejst tego świadomy
          jest świadomy że ją kocha bo to jest tak mocny bodziec że dochodzi o jego
          świadomości
          wysyła zatem podświaidomy sygnał o swojej irytacji lub żalu
          oan go podświadomie odbiera i anpina się

          nei wie czmu

          Jedo jest jasne - wszystkie procesy mające korzenie w podśwaadomosci sa
          niewidzialne a jednak działają i na nas i i na innych
          czasem inni widza i czuję je znacznei bardziej

          np gdyby w pobliżu znalazł sie ktoś kto ma śwaodomy problem i uraze na punkcie
          lekcewazneia przez kobietę
          moze być oburzony jej zachowaniem choc wieksozść w jej zachowaniu nie
          znajduje nieczego nagannego a juz na pewno nei AZ tak
          jego (przewrażliwionego mężczne ) to że nikt nie widzi TEGO moze okropnie
          wkurzac
          moze przekonywac faceta żeby nie pozwaliał sie TAK traktowac

          .. hmmm no nie wiem czy odpowiedziałam choc trochę ale starałam sie chwycic
          tego umykającego bytka za rogi

Pełna wersja