Dodaj do ulubionych

Czy mężczyźni boją się niezależnych kobiet?

IP: 213.76.92.* 25.07.01, 15:06
W skrócie wygląda to tak. Uchodzę za atrakcyjną dziewczynę. Po studiach
wyjechałam na kilka lat do Stanów, po powrocie znalazłam dobrą pracę w
zagranicznej firmie, kupiłam mieszkanie i samochód.
To tytułem wstępu, a teraz przechodzę do sedna. Ok. pół roku temu poznałam
chłopaka, który zaczął regularnie odwiedzać mnie w pracy, był mną wyraźnie
zainteresowany i vice versa. Z czasem zaczęliśmy się też spotykać na gruncie
prywatnym. Wydawało mi się,że bardzo dobrze się rozumiemy, pod moim wpływem
przeczytał nawet "Dziennik Bridget Jones", wybraliśmy się razem na film, często
dyskutowaliśmy o "emocjonalnych popaprańcach", itd.
Po kolejnym spotkaniu u mnie w domu, które o mały włos nie zakończyło się
ognistym seksem (oboje mieliśmy na to ogromną ochotę)- musiałam bardzo z sobą
walczyć, ale podjęłam decyzję, że jeszcze nie teraz, chciałam być absolutnie
pewna, zadzwoniłam do niego następnego dnia, ale był jakiś wyraźnie
przygnębiony, rozmowa się nie kleiła.

Po kilku dniach zadzwoniłam ponownie - nie odbierał telefonu.

Ponieważ lubię jasno sytuacje, schowałam dumę do kieszeni i po tygodniu
zadzwoniłam ponownie - tym razem odebrał.


Na moje pytanie, co się dzieje, zaczął pokrętnie tłumaczyć, że ja mam wszystko,
a on nie ma mi nic do zaoferowania i ten związek nie ma przyszłości, więc
lepiej skończyć to teraz, niż dalej się angażować. Zamurowało mnie. Nigdy nie
dałam mu odczuć, że szukam bogatego faceta, a wręcz zaznaczałam, że nigdy nie
byłam z facetem dla pieniędzy i taki układ jest dla mnie niezrozumiały.

Ciężko pracowałam na własną niezależność, a wyszło na to, że teraz zostałam za
to ukarana. Co o Tym sądzicie ?

Obserwuj wątek
      • Gość: karol Re: Czy mężczyźni boją się niezależnych kobiet? IP: *.ipt.aol.com 25.07.01, 15:39


        czesc,

        pod twoim wplywem przeczytal nawet "dziennik bridgiet jones"??wooooww, jaki
        fantastyczny facet:-))))wybacz ironie..
        a tak sero, mysle, ze swojej strony zachowalas sie fair, szczegolnie w ten
        goracy wieczor.skoro facet powaznie o tobie mysli, to ze sie jeszcze nie
        zdecydowalas na seks i potrzebujesz odrobiny czasu, nie powinno byc
        problemem.wrecz przeciwnie,wielu facetom, ktorzy "powaznie" mysla o
        zwiazku,odrobina wstrzemiezliwosci ze strony kobiety nawet imponuje...daje im
        to poczucie, ze nie tak latwo was zdobyc, w pewnym sensie buduje tez
        zaufanie.co do jego postawy- to wymowki..wcale nie chodzi o twoja pozycje
        zawodowa, coz, hmm, mysle, za twoj ksiaze po prostu sie wstydzi.moze wydaje mu
        sie ze zawiodl, kiedy mu odmowilas seksu, wydaje mu sie ze narazil sie na
        smiecznosc, poczul sie dotkniety, i jego meska, odrobine dziecinna duma sie
        urazila, a jednoczesnie znalazl sobie powod w twojej pozycji zawodowej aby
        ukryc swoj wstyd, poczul sie chlopiec odrzucony.czesto tak robimy....
        ja tez jestem z dziewczyna ktora robi wielka kariere.studia miedzynarodowe,
        teraz swietna amerykanska kancelaria prawnicza w w-wie.problem w tym, ze nie ma
        jej dlugo w domu, przychodzi wieczorem, z calym swoim stresem, i problemami z
        pracy.ja zas..hmm, chyba pogrywam troche "zone"i to jest problemem.sam tez mam
        skaczone studia zagraniczne, i swietnie zarabiam, ale nie 24000 miesiecznie,
        jak ona.nimniej kwestia finansowa nie jest taka wazna, wychowalem sie w domu,
        na wzorach czekajacej na meza zony, z gotowym obiadem, i spokojem w domu.
        teraz jest inaczej, mysle, ze powienienem sie dostosowac do nowych czasow, i
        roli kobiety w tych czasach, wykszalconej, niezaleznej, silnej, do tego w moim
        przypadku niezlej laski.tylko to takie trudne....nie mam jej w domu, kiedy
        przychodzi jest zmeczona, coraz rzadziej ma ochote na seks, bo praca, bo bol
        glowy...cholera, a to dopiero poczatek...mysle se:-)
        jest problem.pozdrawiam ..karol
    • Gość: Malwina Re: Czy mężczyźni boją się niezależnych kobiet? IP: *.abo.wanadoo.fr 25.07.01, 15:24
      oczywiscie jak zwykle mam cos do powiedzenia zwlaszcza w tym temacie ! Tak, mezczyzni boja sie
      niezaleznych kobiet, w kazdym razie wiekszosc mezczyzn. Nie zostalas ukarana wprost przeciwnie,
      masz szczescie ze sie skonczylo zanim sie zaczelo ! Ten pan oszczedzil ci wiele cierpien i nieudanego
      zwiazku. On nie jest dla ciebie ( a nie ze niby ty nie jestes dla niego !)
      Wie (nieswiadomie ?) ze twoje wymagania beda wieksze, nieporownywalnie wieksze niz kobiet
      zaleznych i nie czuje sie na sile. Cale szczescie ze ci to powiedzial !
      Kobiety atrakcyjne i inteligentne musza wejsc do srodowiska mezczyzn atrakcyjnych inteligentnych i
      dojrzalych. I szukaja dluzej bo wyzej poprzeczke stawiaja. Potrzebujesz mezczyzny nie do przezycia
      ale jako plus do zycia ktore sobie niezle urzadzilas. Tacy istnieja ale nie leza pokotem ;)
      • Gość: iza Re: Czy mężczyźni boją się niezależnych kobiet? IP: *.3miasto.net 25.07.01, 15:47
        I w ten sposób stwórzmy kółko niezależnych , samodzielnych - bedziemy sobie wzajem powtarzały
        jak to nikt nie jest nas wart a przynajmniej nie pierwszy lepszy, czekajmy na równego sobie ( a
        choćby i do 40-tki) i nie zawracajmy sobie głowy popaprańcami i nieudacznikami bo po co.
        A moja rada jest taka : jak spotkałas kogos z kim fajnie Ci sie przebywa to sprobuj wygonic jego
        strachy, bo wcale nie jest tak prosto trafić na fajnego faceta. Odpuscić sobie i dalej czekać - też
        można, tylko co to za rozwiązanie - ja osobiscie wolałabym, żeby ktos jednak spróbował zwalczyć
        moje zahamowania sobie odpuscił.
        • Gość: Malwina Re: Czy mężczyźni boją się niezależnych kobiet? IP: *.abo.wanadoo.fr 25.07.01, 16:03
          taaak , byc moze Izo, problem w tym ze to nie Martyna mowi ze on jest jej nie wart , ona nic takiego nie
          zasugerowala, i to nie jest dobre dla niej, lepiej zeby tak myslala bo inaczej dojdzie do ponizania
          wlasnych walorow, ktore zreszta nie sytuuja sie tylko i wylacznie w sytuacji materialnej i wyksztalceniu.
          Moze w rzeczywistosci to tylko pretekst aby sie odczepila bo poprostu sie facetowi nie podoba. A moze
          chcial dziewczyne na wieczor i dlatego nie ma ciagu dalszego ?
          Kto to wie ? strzelamy na chybil trafil, albo w dziesiatke albo pudlo...
          W rzeczywistosci tylko Martyna wie o co chodzi naprawde, nawet jesli nie chce sobie tego
          powiedziec...Czasem dobrze oprzec sie na glupim odczuciu, intuicji.
          Jestem pelna watpliwosci (tym niemniej upieram sie przy swoim : faceci sa przestraszeni niezaleznymi
          kobietami), czy to koniecznie o to chodzi ...?
      • Gość: karol do malwiny.. IP: *.ipt.aol.com 25.07.01, 16:00


        to dlaczego faect nie wyrazil swego strachu przed jej niezaleznoscia wczesniej
        (czyzby jej nie widzial???), a dopiero w po tej wieczornej przygodzie.
        i nie oceniaj slonko tak od razu ludzi znajac ich z kilku zdan opowiadania
        innej osoby, zreszta o nim samym nic nie wiemy.tak wiec, chyba pieprzysz
        malwinko, i jak zwykle bije od ciebie niedojrzalosc, jak w opisanym przez
        ciebie problemie z twoim facetem, ze niby juz tak o ciebie nie dba jak na
        poczatku.wydaje ci sie ze jestes wspaniala piekna super inteligentna kobieta,
        szkoda tylko ze w tej twojej pogoni za byciem kims innym,super ciekawym, nie
        zauwazasz jak bardzo stajesz sie pospolita i szara, reagujac wrecz podreczikowo
        jak prosta baba, ktora wpierw cos powie,wykrzyczy a potem pomysli, nie mowiac
        juz o dziecinnym podejsciu do spraw.
        pozdrawiam
        • Gość: Malwina Re: do krola karola ktory kupil krolowej karolinie korale koloru koral IP: *.abo.wanadoo.fr 26.07.01, 10:09
          pierdola robi kola a pierdulka kolka

          co nie wie to wymysli : w zyciu nie pisalam zadnej historii o moim facecie (ktorym ?????????), zimnej
          wody na lepek by sie przydalo ! (no i nie bac sie tak strasznie, Malwinka daleko , nie wykastruje
          cie,niedojrzali ludzie nie interesuja Malwinki), zajac sie lolitkami i dac spokoj osobistym atakom bez
          podstaw, nie przyprowadzac tu demonow, zlotko, nie skakac do poprzeczki - za wysoko ! nie atakowac
          z agresja, ot tak dla przyjemnosci, zwlaszcza ze nikogo oprocz ciebie to nie interesuje !
    • Gość: zofia Re: Czy mężczyźni boją się niezależnych kobiet? IP: *.ipt.aol.com 25.07.01, 17:56


      hej,
      Wydaje mi sie martynko, ze Karol, i Iza maja racje.Twierdze jednak,iz
      zachowanie twego ukochanego tez nie bylo dojrzale, i pozostawia wiele do
      zyczenia.Niemniej sobie samej nie masz prawa nic zarzucac.Czy on rzeczywiscie
      boi sie twojej pozycji, czy po prostu jak napisal Karol, poczul sie dotkniety,
      to w obu przypadkach widac jego niedojrzalosc.Nie sadze, aby chcial cie
      wykorzystac, i kiedy nie zapalilas mu zielonego swiatla, najzwyczajniej sobie
      ciebie odpuscil, choc teoretycznie jest to takze mozliwe.Nie rob nic na sile
      Marytnko, jesli mu na Tobie zalezy, wroci...jesli nie, moze nie jest po prostu
      Ciebie wart?
      Trzymaj sie!
      • Gość: Anna Re: Czy mężczyźni boją się niezależnych kobiet? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.01, 00:12
        Wiesz Martynko, trudno mi jest radzić, mówiąc, co powinnaś zrobić. Mogę
        tylko powiedzieć, co ja zwykle robiłam w takiej sytuacji. Uznawałam, że jeżeli
        chłopak nie jest mną zainteresowany, to nie ma sensu nagabywać go i dalej tego
        ciągnąć. Nie obchodziło mnie, jakich argumentów uzywał, mówiłam sobie i
        jemu: "Nie chcesz? Trudno, twoja strata. Poszukam kogos dojrzalszego". I
        szukałam dalej. Akurat w moim przypadku to zadziałało na moją korzyść:
        Spotkałam cudownego człowieka, któremu nie przeszkadzały żadne różnice
        majątkowe, w wykształceniu itd. bo zwyczajnie bardzo się w sobie zakochalismy.
        Mój mąż jest dojrzałym człowiekiem i od razu zrozumiał, że mężczyzna nie
        ofiarowuje kobiecie tego, co ma, ale to, czym jest.

        Od naszego ślubu mineło dopiero pół roku, ale różnie się nasze losy układały,
        raz on był dla mnie podporą, innym razem ja dla niego.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • Gość: Janek Do Martyny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.01, 00:36
          Z tym seksem i dziewczyną na wieczór, może to i prawda, ale wątpię.
          Nie rozumiem podejścia Malwiny, to pozorne racje.
          Tak, tak, stwórzmy kółko wzajemnej adoracji wewnątrz tego samego kręgu osób
          równie dobrze zarabiających, pięknych, młodych, po studiach zagranicznych
          prawniczych (wspólne zainteresowania) itd. Nie mozna zamykać się w takiej
          skorupie. Ale banał mi wyszedł...(ale było przynajmnie zwięźle - do tej pory).
          Wiesz Martyno, wyższe zarobki partnera powołują, że mężczyzna boi się
          zostać "kobietą" w związku (gary, pieluchy - bo kobieta pójdzie zarabiać). Boją
          się stania nieatrakcyjną kurą domową. Boją się, że wtedy staną się
          nieatrakcyjni jak tysiące kobiet, które wychowują dzieci i są tylko w domu, gdy
          mężczyźni zarabiają. Coś takiego w pewnym momencie spowoduje wrażenie: "co ja w
          Nim widziałam?". Przestanie Cię pociągać (i nie chodzi tu tylko seks). Tego się
          boi mężczyzna. Mężczyźni znają setki opowieści o tym, co stało się z
          zapracowanymi kurami domowymi. Poza tym jeśli któraś ze stron wraca bardzo
          poźno, bo dużo pracy (cóż takie czasy), następnie "prace domowe zawodowe"
          (sprawdzę czy był jakiś precedens w orzecznictwie, itd) zaczynają się od sieboe
          oddalać. Ale ktoś już to poruszył.
          A najgorsze jeśli ma jeszcze niższe wykształcenie. W pewnym momencie zaczniesz
          dostrzegać różnice w poziomie intelektualnym , a wbrew pozorom to dla kobiety
          jest ważne. W takim przypadku daj sobie spokój, bo się nie dogadacie.
          Pozdrowienia. I daj znać co dalej
          • Gość: allex Re:Czy mężczyźni boją się niezależnych kobiet? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.01, 01:50
            Dlaczego mają się bac? Przecież kobieta nawet najbardziej niezależna mężczyźnie
            krzywdy nie zrobi.Nie wiem skąd tez takie przekonanie, że ideałem żony jest
            kobieta siedząca w garnkach. Czy któryś z waszych partnerów powiedzał, że jego
            ideałm jest kuchta i tłmok.
            Drogi Janku
            Mężczyzna w związku boi się wtedy kiedy nie wie na czym polega bycie mężczyzną.
            Wtedy kiedy nie ma poczucia swojej wartości. Gotowanie to nie jest cecha
            wrodzona kobiet. Jakoś w TV pokazują jak gotować mężczyźni (Kuroń, Makłowicz)
            Sam swoje partnerki uczyłem ile nie gotowania, to pieczenia wszak jestem
            historykiem. Spotykam mężczyzn, którzy potrafią wspaniale opiekować się małymi
            dziećmi.
            Inna bajka to bycie atrakcyjnym. Z moich obserwacji wynika, że niestety część i
            to znaczna mężczyzn dba o swoją atrakcyjność wyłącznie w stosunku do
            kobiet "obcych" szczególnie małżeństwo zwalnia od tego obowiązku.
            Ale chyba byćie mężczyzną polega (oczywiście po trosze) na byciu atrakcyjnym
            dla swojej partnerki.
            Warto więc zadbac o to a co czyni atrakcyjnym. Ale na początek warto zapytać.
            I okazuje się, że ... - O atrakcyjności decyduje przeczytanie "Dziennika
            Bridget Jones" umiejętność rozmowy. Czyli "czucie " partnerki a nie np zarobki.
            Piszesz Janku, że mężczyźni znają setki opowiadań co się stało z kurami
            (kogutami) domowymi czy innym drobiem. wybacz ja nie znam.
            Nie wierzę też, że dorosły mężczyzna przestraszy się opowiadań. Jakoś nie
            przestraszył się bajki o Jasiu i Małgosi i na spacery chodzi.
            Myślę, że może się przestraszyć tego, że przy prawdziwej kobiecie będzie musiał
            być prawdziwym mężczyzną.
            Bo kobieta "niezależna" to tak naprawdę kobieta "prawdziwa" - atrakcyjna w
            pełnym tego słowa znaczeniu, kobieta o którą trzeba się starać, która ma swoją
            klasę i wymagania.
            Prawdziwy mężczyzna wydaje mi się o takiej kobiecie marzy a nie boi się jej.
            Może jestem za stary, ale Janku nie wypowiadaj się w moim imieniu- mężczyzny -
            wydaje mi się "prawdziwego".
            Pozdrawiam
            • Gość: Janek Re:Czy mężczyźni boją się niezależnych kobiet? Do Allex IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.01, 03:09
              "Dlaczego mają się bac? Przecież kobieta nawet najbardziej niezależna
              mężczyźnie krzywdy nie zrobi".
              Jesteś pięknoduchem jeśli tak uważasz. To dlaczego mimo, że ludzie się kochają,
              robią sobie tak często krzywdę, a ich związki się rozpadają?. Oczywiście
              zarobki o tym nie decydują.

              "Mężczyzna w związku boi się wtedy kiedy nie wie na czym polega bycie
              mężczyzną. Wtedy kiedy nie ma poczucia swojej wartości".

              Bycie mężczyzną nie wyklucza obaw i lęków. To co piszesz powyżej to stereotyp i
              zasłyszany (przeczytany) ogólnik i banał. Nie ma to nic wspólnego z poczuciem
              własnej wartości. Możesz być pewny siebie i mysleć o sobie nie wiadomo co,
              ważne jak postrzegają Cię inni.

              "Gotowanie to nie jest cecha wrodzona kobiet"
              Zgadzam się z tym, oraz z Twoją opinią, że:
              "...znaczna mężczyzn dba o swoją atrakcyjność wyłącznie w stosunku do
              kobiet "obcych" szczególnie małżeństwo zwalnia od tego obowiązku.
              Ale chyba byćie mężczyzną polega (oczywiście po trosze) na byciu atrakcyjnym
              dla swojej partnerki".

              Co do setek opowiadań: przejaskrawiłem co do ilości i opowiadań. Chodziło mi
              raczej o smutną świadomość zbiorową, że bycie tylko kurą domową (kogutem
              domowym) to wstęp do oddalania się od siebie wraz z konsekwencjami typu skok w
              bok.

              "Myślę, że może się przestraszyć tego, że przy prawdziwej kobiecie będzie musiał
              być prawdziwym mężczyzną. Bo kobieta "niezależna" to tak naprawdę
              kobieta "prawdziwa" - atrakcyjna w pełnym tego słowa znaczeniu, kobieta o którą
              trzeba się starać, która ma swoją klasę i wymagania".
              Slogan goni slogan. Sorry, ale coś takiego mozna powiedzieć tylko młodej
              dziewczynie. Dla bardziej doświadczonej to tylko ogólniki i wyświechtane
              opowiastki. Poza tym jakoś dziwnie łatwo przychodzi Ci postawić znak równości
              między "niezależnością" i "prawdziwością". I nie mieszaj do tego klasy. Co do
              wymagań, to bardzo mozliwe.

              "Prawdziwy mężczyzna wydaje mi się o takiej kobiecie marzy a nie boi się jej".
              Marzenie nie wyklucza obaw.

              "Może jestem za stary, ale Janku nie wypowiadaj się w moim imieniu- mężczyzny -
              wydaje mi się "prawdziwego".
              No no, co za skromność. Niech Ci będzie, że jesteś prawdziwszy. I wielce
              przepraszam, że niechcący wyraziłem się za ogół populacji męskiej.
              Pozdrowienia, choć myślimy podobnie, ale ja pisze skrótami myślowymi. Aha zaraz
              mi powiesz, że jestem w błędzie...
              • Gość: allex Re:Czy mężczyźni boją się niezależnych kobiet? Do Janka IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.01, 04:35
                Nie wiem co to jest skrót myślowy, dlatego nie do strzegam być może podobieństw.
                Skąd u Ciebie Janku taka zdolność niezwykła do błyskawicznych
                ocen, "banał", "stereotyp", "ogólnik" (Jedno stwierdzenie a trzy różnie
                znaczące określenia, i gdzie te skróty - ale to na marginesie)
                Brak poczucia własnej wartości polega właśnie na panicznym lęku przed nagatywną
                dyskredytującą oceną. Nie znaczy, że nie trzeba się liczyc ze zdaniem innych.
                Ale zrywanie z kobietą dlatego, że może okazać się surowym sędzią o czym może
                świadczyć?
                Niestety co wielokrotnie powtarzam, czasy dzisiejsze to czasy kryzysu
                toższmości mężczyzny. Polega na tym - to nie banał ale skrót myślowy - że nie
                wie jak nim być. To niestety prawda.
                Gdybym Ciebie Janku zapytał, co dla Ciebie oznacza być mężczyzną? Co byś
                odpowiedział? Co jest dla Ciebie jako mężczyzny najważniejsze?
                Byłby kłopocik - nie prawda.
                Bycie mężczyzną nie wyklucza strachu. Ale strach a lęk to dwa różne stany. Lęk
                przed oceną wydaną przez kobietę niestety o czymś świadczy.
                Jaką to kobieta może krzywdę zrobić mężczyźnie - taką, że odejdzie jak okaże
                się nie jej i nie dla niej. Związki się rozpadają ale cóż mówić o krzywdzie.
                Żle jest jak jedna ze stron nie dotrzymuje reguł, wzajemnych norm. Wtedy
                krzywdzi - i nie zależy to od płci ani niezależności.
                Z tym, że mężczyzna w myśleniu o sobie musi się liczyć ze zdaniem kobiety
                pisałem i nie rozumiem skąd Twoje przkonanie, że posiadanie poczucia własnej
                wartości wyklucza "liczenia się ze zdaniem innych.
                Poczucie własnej wartości to świadomość swoichsłabszych i lepszych cech,
                świadomość kierunku rozwoju, potrzeby zmiany. Poczucie własnej wartości to
                świadomość pozytywów ale i braków. Myślałem że znasz ten skrót myślowy.
                To co piszę o kobiecie niezależnej wymieniając jej cechy to piszę Janku do
                Ciebie, wierząc, że jesteś mężczyzną. - Nie oburzaj się. Gdybyś był kobietą
                uznałbym za oczywiste i nie powtarzał coś co kobieta posiadająca poczucie
                swojej wartości po prostu wie. (To byłoby naprawdę nie na miejscu. Takie rzeczy
                można powtarzać albo licealistce, która nie wie co to znaczy być kobieTą albo
                mężczyźnie który "się zapomniał")
                Co do klasy, to moja ocena. Możesz się z nią nie zgadzać. Spotkałem w życiu
                wiele kobiet, różnie mi się z nimi układało ale o żadnej nie powiedziałem i nie
                powiem, że nie ma klasy.
                Znak równości podonie takie jest moje zdanie.
                Ostatnim zdaniem nie chciałem Ciebie urazić i być prawdziwszy.
                Chciałem tylko podkreślić, że relacja kobieta mężczyzna jest inna niż między
                mężczyznami.
                Poczytywanie kobiety jako zagrożenia ( nie piszę o tobie ale o mężczyznach
                opisnych przez zabierające panie) jest niemęskie.
                Pozdrawiam Ciebie JAnku.
    • Gość: Aguś Re: Czy mężczyźni boją się niezależnych kobiet? IP: 10.2.5.* / *.Elektron.pl 26.07.01, 10:31
      Nie można tak uogólniać. Są przecież mężczyźni którzy lubią "słodkie idiotki" i
      są tacy którym wręcz fizyczną przyjemność sprawia bycie z kobietą inteligentną,
      znającą swoją wartość itp. Ważne jest żeby wiedzieć czego się oczekuje od
      przyszłego czy obecnego partnera, a nie rzucać się na każdą "okazję" która się
      pojawia (przepraszam Panów za nazwanie ich "okazją"). Jeśli oczekujesz od
      partnera że będzie wysportowany - nie wiąż się z facetem którego ulubionym
      sportem jest leżenie na kanapie, jeśli chcesz żeby miał gest - niestety musi
      mieć na to fundusze, jeśli chcesz żeby był czuły i opiekuńczy - nie wiąż się z
      markotnym wiecznie niezadowolonym z życia egoistą (przykładów można dać
      tysiące). Natomiast obrażanie się i czekanie na księcia nie ma większego sensu
      (to nie bajka). A może Martynko nawet nie zauważyłaś że dałaś odczuć temu
      mężczyźnie że aż tyle osiągnęłaś? Ja miałam kiedyś taką przygodę, poznałam
      mężczyznę - na pierwszy rzut oka spełnienie marzeń. Tak się złożyło, że
      musieliśmy wyjechać razem służbowo. Spędziliśmy 10 godzin w samochodzie, sami.
      On mówił głównie o tym, że :
      - studia ukończył w USA
      - ma luksusowy dom
      - ma luksusowy samochód
      - wakacje tylko w najdroższych hotelach
      - cały jest luksusowy
      mówił to bo chciał zrobić dobre wrażenie, podkreślił że nie zależy mu na tym,
      żeby kobieta była równie "wyposażona" w dobra materialne jak On. To nie jest
      najzręczniejsza forma opowiadania o sobie.
      Myślę że oprócz opowiadania o swoich osiągnięciach jest mnóstwo fajniejszych
      tematów (zwłaszcza na początku znajomości). A poza tym wszystkim nie należy aż
      tak roztrząsać jego zachowania, może On najzwyczajniej w świecie doszedł do
      wniosku że nie pasujecie do siebie? Niestety wolno mu tak pomyśleć i lepiej że
      się to stało od razu a nie np. 5 lat po ślubie.
      Na pewno poznasz jeszcze niejednego faceta, który będzie marzył o spotkaniu z
      Tobą i stanie na głowie żeby z Tobą być. I dla takich chwil warto żyć i cieszyć
      się z faktu bycia kobietą i pozwolić Panom się zdobywać - to jest naprawdę
      przyjemne!!
      A do Panów małe słówko - nie bójcie się nas. Czy jesteśmy mniej lub bardziej
      wykształcone, zamożne, przystępne - ciągle jesteśmy kobietami i prawie każda z
      nas potrzebuje czułości, miłości, wsparcia i wtedy bądźcie obok.
      Pozdrawiam
          • Gość: Janek Re: Czy mężczyźni boją się niezależnych kobiet? IP: *.ipartners.pl 26.07.01, 15:59
            Oho, nasza rozmowa mogłaby trwać w nieskończoność, dobrze o tym wiesz.
            moglibyśmy ścierać się dyskutując nad każdym słowem wypowiedzianym przez
            któregokolwiek z nas.
            Przepraszam za szybki osąd, ale jest mnóstwo ludzi operujących ladnymi
            słówkami, pięknymi z fasady, pustymi głębiej. Dlatego nazwałem takie słowa
            sloganami, banałami i ogólnikami. Jeśli Ty to wszystko co mówisz wcielasz w
            życie i kierujesz się tym to chwała Ci za to, ale dobrze wiesz, że często za
            pieknymi na początku słówkami nie stoi nic. I to jest prawdziwy problem.
            Zgadzam się z Tobą, że czasy dzisiejsze to czasy kryzysu tożsamości mężczyzny.
            Ale nie każ mi teraz rozpoczynać dysputy, co oznacza bycie prawdziwym
            mężczyzną. Nie żebym się bał, co to to nie, ale każdy facet mógłby coś na temat
            powiedzieć. Ale nie mów mi że miałbym z tym kłopocik.
            Co do zrywania z kobietą dlatego, że może okazać się surowym sędzią, to po
            prostu oznaka kompleksów i brak dojrzałości. I nie sądzę byś tu zaprzeczył.
            Ja także nie miałem ochoty Ciebie niczym dotknąć. Nie uważam się za alfę i
            omegę i mogę Ci powiedzieć, że masz wiele racji, ale niektóre Twoje poglądy
            swoją tonacją do mnie nie trafiają, ale tych jest mniej. Pewnie to kwestia
            tego, że inaczej akcentujemy różne rzeczy.
            Co do relacji kobieta mężczyzna, że jest inna niż między mężczyznami - zdaję
            sobie z tego sprawę.
            "Poczytywanie kobiety jako zagrożenia jest niemęskie".
            Oczywiście.

            Pozdrawiam Cię Allex. Miło pogadać z kimś na poziomie.
              • Gość: KZE Re: Czy mężczyźni boją się niezależnych kobiet? IP: 172.30.8.* / 195.136.36.* 26.07.01, 17:33
                Gość portalu: Ped napisał(a):

                &#62 Oj boja sie , boja ! Plec meska jest w ogole bardzo
                &#62 lekliwa u wszystkich zwierzat. Jest agresywna z powodu
                &#62 leku . Boja sie tez placenia alimentow.

                Oj Ped... Coś Ty taki strachajło?
                Głupstwa gadasz. Model związku często wynosi się z domu. Bardzo często partnerki
                szuka się podobnej do swojej mamy. Nie jest łatwo stworzyć związek, który byłby
                inny niż ten w jakim wyrośliśmy (czyli tworzyli go tata i mama). Często zdarza
                się tak, że taki odmienny model jest tworzony przez osoby, które nie były
                wychowywane w szczęśliwej rodzinie np. pochodzą z rozbitej rodziny.
                Natomiast dostęp do wiedzy, stanowisk i pieniędzy spowodował, że kobiety zaczęły
                się zmieniać. Ktoś kiedyś odpowiedział na pytanie co było największym wynalazkiem
                w XX wieku:czy bomba atomowa, telefon, telewizor, samochód itp. odpowiedział, że
                sex bomba. I coś w tym jest generalnie model rodziny, małżeństwa bardzo zmienił
                się w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. W Polsce w dodatku nałożyły się na to
                jeszcze przemiany gospodarcze. Dlatego tak szybko zaczęły "zmieniać się" kobiety
                szczególnie w Polsce. Nie nalezy badź się kobiet. Zawsze były takie, które
                chciały rządzić (teraz mogą to robić i w pracy i w domu) oraz takie które
                wymagały by nimi się zaopiekować (nie mylić ze słdkimi idiotkami), a także takie,
                które chciały stworzyć układ partnerski. Osobiście byłem w związkach z różnymi
                typami kobiet i aktualnie jestem od ponad 2 lat w związku partnerskim z
                narzeczoną. Ale innym może układ partnerski nie odpowiadać i mogą chcieć rzędzić,
                dominować itp. Trudniej jest rządzić, podporządkować sobie kobietę, która zarabia
                (jak było w jednym z wcześniejszych wątków) 24000... Łatwiej taką co zarabia
                1200. Ale wtedy mogą pojawiać się problemy finansowe.
                Uważam, że należy wypośrodkować, pomiędzy zarabianiem pieniędzy, karierą, a
                życiem osobistym i rodziną. A ponadto życie zawodowe można zmienić (pracę) w
                ciągu 2-3 miesięcy, a życia osobistego nie.

                Pozdrawiam
                • Gość: karol do malwiny IP: *.ipt.aol.com 26.07.01, 21:59


                  okej slonko,

                  wyglada na to, ze pomylilem cie z kims innym.gapa ze mnie, przepraszam ten
                  atak, chco jakie znaczenie maja tu w ogole przeprosiny, he?mimo to....
                  trzymaj sie...

                  ale argumenty i tak masz jakies takie wyssane z palca, ale okej..to twoj palec,
                  a moj wlasnie przed chwila okazal sie znowu popelnic gafe...
    • Gość: gadula Re: Czy mężczyźni boją się niezależnych kobiet? IP: *.ym1.on.wave.home.com 27.07.01, 21:22
      Gość portalu: Martyna napisał(a):

      &#62 W skrócie wygląda to tak...

      W zasadzie to nie wiem, dlaczego zdecydowałem się na wypowiedz wiedząc, ze nie
      odpowiadasz nikomu. Chyba to robię dla tych, co poświecili trochę swojego czasu i
      chcieli podzielić się z Tobą swoimi uwagami (zaczynam miec tego wszystkiego po
      dziurki w nosie...)
      Wydaje mi się, ze sam watek w sobie budzi wiele zastrzeżeń – jak można z góry
      zakładać ze mężczyźni się boja kobiet. Kobiety nam się podobają lub nie.
      Myślę Skarbie (konowale), ze problem leży w Tobie. Chcesz się dowiedzieć wiecej
      to zacznij odpowiadać na posty.
    • Gość: renka Re: Czy mężczyźni boją się niezależnych kobiet? IP: *.sympatico.ca 28.07.01, 06:34
      Zwyczajna sprawa, ktora nie powinnas sie przejmowac.Twoj ewentualny partner
      czuje sie niepewnie przy tobie .Jest oniesmielony twoja uroda i stanem
      posiadania.Gdyby naprawde chcial o ciebie powalczyc to by walczyl.A on odchodzi
      w dal..Boi sie .Ja mysle, ze on naprawde sie boi.Twojej urody, tupetu,
      niezaleznosci i twojego sukcesu. On po prostu moze mysli, ze go ktoregos
      dnia "zjesz z kopytami".Bo dla takiej jak ty nie ma granic. I masz racje!
    • Gość: muniek Re: Czy mężczyźni boją się niezależnych kobiet? IP: *.*.*.* 23.08.01, 09:20
      ... boją sie -tzn. nie próbują zdobywać , walczyć o Nie, kochac Je?
      sadze ,ze nie.
      Niezależność to tylko jedna z wielu cech jakie kobieta
      moze posiadac.
      Moze mezczyzni szukaja kobiet ładnych i dobrych co poniektórzy inteligentnych,
      i takich które nie noszą zbroi na co dzień.

      Przychodzi kobieta do domu. Własnie wywaliła pięć osób z pracy
      i chce zeby facet mówił do niej "kiciu"
      ????????
      Odpowiedz na pytanie brzmi:
      -NIE BOJA SIE! -IM TO NIE ODPOWIADA!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka