lizavieta1
21.10.05, 22:29
Przerywania ludziom wymądrzania się, mówienia metorskim tonem, podniesionym
głosem, opowiadania kogo znam, co wiem, jak to jest. to też odbija isę na
moich kontaktach towarzyskich. Coraz częściej pomija się moje wypowiedzi w
towarzystwie czy np w pracy, ludzie zachowują wobec mnie dystans i nie
rozmawiamy o niczym ciekawym czy zabawnym, ale tak bardziej sztywnawo.
Nie chcę taka być, ale trudno mi to skontrolować w otoczeniu. Odkąd pamiętam
zawsze było podobnie.
Najbardziej szkodzi mi to przy facetach, przecież to odbiera kobiecie
atrakcyjność. Chcę być normalną, młodą wyluzowaną osobą. Nie chcę popisywać
się wiedzą, doświadczeniem, być koniecznie słyszana. Usłyszałam to już nieraz
wprost od nauczycieli czy znajomych-o tego rodzaju zachowaniach u mnie.
Nie wiem skąd to się bierze, chyba z deficytów poczucia własnej wartości,
chyba po prostu chcę zaistnieć. chcę czuć się sowbodnei wśród ludzi. I niech
oni się dobrze czują ze mną. Jestem towarzyska i lubię ludzi.