malgoska_mm
25.10.05, 20:46
moze ktoś z Was podpowie mi, dlaczego mój były facet się tak zachowuje, bo ja
już sama nie wiem...
ale do rzeczy. Jakiś czas temu mój były zadzwonił do mnie po długim okresie
milczenia - byliśmy razem przez kilka miesięcy, oboje bardzo zakochani, ale
okazało się, że ja bardziej...:) zostawił mnie, bo nagle doszedł do wniosku,
że nie może się zaangażować tak, jak ja itd. Długo to przeżywałam, ale w
końcu czas leczy rany, a że minął od naszego rozstania rok, to już mi
przeszło. A tu nagle były sie odzywa, chce się spotkać i mówi wprost, że
żałuje, ze się rozstaliśmy. Spotkalismy się, było fajnie, po spotkaniu
wymiana smsów, wszystko fajnie, ucieszyłam się, że znowu mamy ze sobą
kontakt, nawet zaczełam myślec, że może znowu coś z tego będzie, ale ku
mojemu zaskoczeniu ( i co tu kryć - także rozczarowaniu) on, choć w każdym
mailu proponuje spotkanie, to do tych spotkań nie dochodzi, bo ciągle jest
czyms zajęty! ma nową pracę, bardzo absorbującą, ale zastanawiam się, czy to
nie jakas wymówka. Dlaczego tak po prostu nie powie - "słuchaj, to jednak bez
sensu, lepiej sie było jednak nie spotykać po tak długiej przerwie", tylko
proponuje mi ciągle spotkania, do których nie dochodzi?
a mężczyźni mówią, że trudno zrozumieć kobiety...