Moja matka mną manipuluje...

27.10.05, 13:29
Zdałam sobie z tego sprawe własnie dziś..Wpływa na to co robię, wtrąca sie w
wychowanie syna, usiłuje mnie utwierdzić w przekonaniu ze wszystko robię zle,
ze jestem złą matką bo np. wrocilam z malym do domu po 20 !!! Kłóci sie o
każdą błachą rzecz i niepozwala mi rozwinąć skrzydeł ani decydować o swoim
życiu i wychowywać syna tak jak chce. Nie wspomne juz o tym ze krytykuje
mojego obecnego partnera nawet mi powiedziala ze ja juz w takiej sytuacji nie
powinnam mieć męza ani wiecej dzieci..A mam dopiero 24 latka I męża jeszcze
nie mialam... A co najgorsze widze ze sie jej poddaje.. niewiem chyba niemam
juz sily walczyć..albo wierze w to co mi mówi...zresztą kazda moja próba
walki o swoje prawa kwitowana jest haslem ze jestem bezczelna a powinnam być
jej wdzieczna ze pomogła mi jak sie rozstalam z exem i opiekowała sie przez 2
lata moim dzieckiem... I ze jak nie bede jej sluchac to sobie zniszcze zycie
do końca i syn mnie kiedyś zostawi i odejdzie do swojego ojca... To jest
takie wjezdzanie na psyche...czuje ze jej zdanie jest dla mnie tak ważne ze
nie potrafie z tego wyjsc...Pomóżcie mi Pogadajcie ze mną Prosze Juz jeden
związek sie przez nią rozpadl bo ciągle sie wtrącała krytykowała teraz powoli
rozsypuje sie drugi...z kimś kto pokochał mnie i synka..
Nie potrafię sie od niej psychicznie odizolować, czuje sie zależna i winna
jej to by robić wszystko tak jak ona tego chce, mimo ze sama jestem
nieszczesliwa...
    • alfika Re: Moja matka mną manipuluje... 27.10.05, 14:18
      spróbuj psychoterapii, za dużo się wydarzyło u Ciebie i za dużo chyba Twojej
      mamy i Twojego zapętlenia

      warto, naprawdę! - żebyś mogła i umiala naprawdę żyć swoim życiem

      na manipulacje odpowiadaj niezmiennie, że wdzieczna jesteś, ale życiem
      pokierujesz sobie sama - czy dobrze, czy źle, to się okaże - ale tak chcesz i
      kropka
      • anulka210 Re: Moja matka mną manipuluje... 27.10.05, 23:40
        Alfiko A gdzie sie udac na taką psychoterapie?? To panstwowe tj z funduszu czy
        trzeba prywatnie?? Jak taka terapia wygląda??
    • carillon Re: Moja matka mną manipuluje... 27.10.05, 14:36
      A czy ty ciągle mieszkasz z twoją matką. Powinnas mić własny dom. A z matką
      spotykać się jak najrzadziej.
      • anulka210 Re: Moja matka mną manipuluje... 27.10.05, 15:00
        Tak mieszkam z nią..mogłabym w sumie z moim partnerem coś sobie wynając ale
        boje sie ze jak cos miedzy nami nie wyjdzie to juz nie bede miala gdzie wrocic(
        a mam dziecko jeszcze) - bo tym mnie matka szantażuje caly czas...i przez to
        mnie blokuje...
        • ali32 Re: Moja matka mną manipuluje... 27.10.05, 15:42
          uciekaj. zabierz swojego mezczyzne, syna i uciekaj.
          reszta na @
          zajrzyj....
        • carillon Re: Moja matka mną manipuluje... 27.10.05, 15:49

          Jednak spróbuj uwolnić się od matki, bo ci zmarnuje życie. czasami takie matki
          potrafią być bardziej destruktywne niż obca kobieta.

          ---
          Kto na gorącą kobietę dmucha - ten się na zimnej sparzy.
          • carillon Re: Moja matka mną manipuluje... 27.10.05, 15:57
            Ona tobą manipuluje ponieważ wie,że boisz się.A jeżeli zrobisz coś na przekór to
            zabaczysz, co się stanie.
            • patchwork30 Re: Moja matka mną manipuluje... 27.10.05, 18:24
              Przez to, ze masz poczucie winy i ulegasz matce, brakuje Ci sily, zeby sie od
              niej oderwac. Daj szanse sobie, swojemu partnerowi i dziecku na wlasne zycie.
              Twoja matka tez miala swoja szanse. Pewnie teraz boi sie samotnosci i probuje
              Cie trzymac budzac w Tobie wyrzuty sumienia.
              • anulka210 Re: Moja matka mną manipuluje... 27.10.05, 23:44
                No wlasnie chyba o to chodzi. Bo moj tata pracuje za granicą wiec jak ja odejde
                to zostanie sama...Ale wiecie co boje sie ze jak odejde to coś jej sie
                stanie...Bedzie bardzo przezywala odejscie ...nie tyle moje co wnuka...
    • lekshey.gyatso Re: Moja matka mną manipuluje... 27.10.05, 20:55
      WITAM,

      jak Pani jeszcze nie zna w ciemno polecam:


      ŻYĆ W RODZINIE I PRZETRWAĆ
      Skynner Robin, Cleese John
      , Warszawa 2002
      Wydawca: Wydawnictwo Jacek Santorski & CO

      TOKSYCZNI RODZICE
      Forward Susan
      Przekład: Ryszard Grażyński, ISBN 83-85386-17-3, format: 148 x 210 mm, oprawa:
      broszurowa, lakierowana, ilość stron: 240
      Wydawca: Wydawnictwo Jacek Santorski & CO


      Miller Alice
      Dramat udanego dziecka
      Studia nad powrotem do prawdziweg Ja
      Tytuł oryg.: Das Drama Des Begabten Kindes,
      język oryg. niemiecki;
      tłumaczenie: Szymańska Natasza
      Seria: OKRADZENI Z DZIECIŃSTWA
      Jacek Santorski & CO, Warszawa, ISBN 8385386610

      Poruszające studium dyskretnej toksyczności rodziców i opiekunów, pozornie
      dobrych i kochających swoje dzieci. Autorka odsłania przed nami ukryte
      uwarunkowania tak dziś powszechnego pędu do osiągnięć, chorobliwej potrzeby
      uznania, skłonności do perwersji i ... pomagania ludziom.Lektura tej
      zaskakująco prostej , jak na wagę podejmowanych problemów pracy daje wgląd w
      istotę psychoterapii torującej emocjonalną drogę do SIEBIE.

      pozdrawiam

      OM MANI PADME HUNG

      lekshey
      • cham.taki.zwyczajny Re: Moja matka mną manipuluje... 27.10.05, 20:57
        nie polecaj czegos takiego
        raz ze to bzdury
        dwa zdecydowana wiekszosc nie rozumie tekstu pisanego podobnie jak ty
        • alfika Re: to całkiem porządna literatura... 28.10.05, 07:29
          - jeśli nie, to jakieś, choćby mikroskopijne uzasadnienie proszę

          ale w przypadku kłopotów sama z siebie może dać dużo za mało niż podbudowana
          terapią - niemniej warto przeczytać, naprawdę
    • solaris_38 dorosłość i samostanowienie 27.10.05, 22:57
      sama nie dasz rady
      z pomoca terapeuty masz szanse

      nei tak łatwo zerwać z destrukcyjną emocją
      pobudzić w sobie samodzielnośc i zbudowac samowystarczalność
      zbudowac nowe stosunki z matką na innych zasadach

      przeciez po to sa psycholodzy !

      Skoro masz dość to może już jestes gotowa na dorosłośc i samostanowienie :)

      !

    • anulka210 Re: Moja matka mną manipuluje... 28.10.05, 19:02
      Kupiłam sobie książkę "Toksyczni Ludzie" bo "Toksycznych Rodziców " nie bylo a
      szkoda bo wolalabym ją... Ale ważne ze mam jakąkolwiek i wieczorem zacznę
      czytać:))) Wiecie co juz widzie jakąś poprawe - i to nie w mamie tylko w mojej
      główce:))) i nawet mój chłopak to dziś zauważył...Jezu jak sie ciesze... Dzieki
      że Was mam:*:*:*
    • madzia69 Re: Moja matka mną manipuluje... 28.10.05, 21:20
      moja tez probowala i gdybym nie byla taka na te manipulacje to nie skonczylabym
      tak jak skonczylam :)
      • anulka210 Re: Moja matka mną manipuluje... 01.11.05, 13:24
        Nie bardzo wiem o co Ci chodziło Madziu. Wyjaśnij prosze!!
        • kol.3 Re: Moja matka mną manipuluje... 01.11.05, 20:23
          Anulko, a czy w ogóle możliwe jest abyś się usamodzielniła i wzięła
          odpowiedzialność za swoje czyny wyłącznie na siebie? Czy nie było tak, że
          zafundowałaś sobie dzidziusia i cały ciężar opieki nad dzieckiem i utrzymania
          Ciebie i dziecka spadł na Twoją matkę? Przypuszczam, że matka uważa Cię za
          osobę nieodpowiedzialną, która źle wybiera partnerów i może sobie napytać
          jeszcze większej biedy (kolejne dziecko z kolejnym partnerem który pryśnie),
          przerzucić ciężar finansowy swoich błędów na nią i jeszcze mieć do niej
          pretensję. Przepraszam jeśli to nieprzyjemnie zabrzmiało. Nie musisz mi
          odpowiadać. Odpowiedz sobie.
          • anulka210 Re: Moja matka mną manipuluje... 02.12.05, 10:47
            Wczoraj wynajęłam mieszkanie... Jezu ciesze sie i boje na zmiane. Ale wiem
            jedno chce sama decydowac o swoim zyciu i o moim synku. I chce dla nas jak
            najlepiej. Tylko ta pępowina jeszcze miedzy mną a mamą jest. Czy ktoś wie jak
            ją bezbolesnie przeciąć?? jak sie oduzależnic od niej psychicznie?
            • kryzolia Re: Moja matka mną manipuluje... 02.12.05, 11:02
              Pierwsze pytanie: czy masz stałą pracę, czy masz z czego życ. Takie pytanie
              należąłoby postawić na samym poczatku , zanim cokolwiek zrobisz. Jeśli to Twoja
              matka utrzymywała CIę do tej pory, to uważam , że akurat miała racje wtracająć
              się w Twoje sprawy, bo Twoje sprawy były niestety również Jej sprawami. Jeśli
              jednak jesteś samodzielna, to postapiłaś właściwie wyprowadzajć się z domu.
              MOzesz całkiem śmiało żyć bez dyktanda swojej matki. N9e wiem czego tu się bać
              w tym wypadku, jeśli nawet chłopak się nie sparwdzi, to TY masz dla kogo zyc,
              jestes młoda i masz siłę by dac sobie radę w życiu.
              • anulka210 Re: Moja matka mną manipuluje... 02.12.05, 13:35
                Nie mam stałej pracy...Mam zasiłek dla bezrobotnych i alimenty ( znowu zaczął
                płacić) pozatym dorabiam gdzie sie da i szukam stałej pracy w czym moja mama mi
                tez przeszkadza...utrudnia mi to skutecznie...Mysle ze nie bedzie źle- chce w
                to wierzyć...
                • kryzolia Re: Moja matka mną manipuluje... 02.12.05, 14:45
                  Człowiek ma coś takiego jak instynkt zamozachowaczy. Moim zdaniem należało
                  wpierw znależć prace, i tym samym pokazać Matce i samej sobie że dasz sobie
                  radę a dopiero później walić za sobą mosty.
    • oliszka Re: Moja matka mną manipuluje... 02.12.05, 19:26
      puściłaś się na głęboką wodę, ale przeważnie wtedy najlepiej i najszybciej
      uczymy się pływać
      życzę dużo szczęścia, napewno Ci się uda:-)
      • anulka210 RBedzie ok musi byc!!!!:)) 03.01.06, 13:59
        W Sylwestra zareczylismy się:))) Chce sie z Wami tym podzielić.. Jestem
        szcześliwa:))Chociaz w moich relacjach z mamą wcale nie jest lepiej...Ciągle
        krytykuje wszystko... Ale ja mam nadzieje ze jej wizje tym razem sie nie
        sprawdzą...bo
        naprawde go kocham.. Juz za tydzien zamieszkamy razem:))Prosze trzymajcie
        kciuki...
        • oczko5 Re: RBedzie ok musi byc!!!!:)) 03.01.06, 15:42
          Przeczytałam Twój wątek i twierdzę, że dobrze zrobiłaś.
          Cieszę się z Tobą i życzę aby wszystko się ułożyło.
          Dobrze, że "stanęłaś" na własnych nogach.
          • anulka210 Re: RBedzie ok musi byc!!!!:)) 03.01.06, 17:46
            Dzieki za wsparcie:))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja