Jak to rozegrać?

29.10.05, 16:23
Pracuję z mężczyzną, który mi się bardzo podoba. Ja jemu chyba tez trochę.
Lubimy się, gadamy często , śmiejemy się. Czasem tak na mnie spojrzy że robi
mi się gorąco.Mówi mi że pięknie wyglądam, mam łądne usta, ciałko. Ale w
sumie to jest w jakiś tam zartach. On ma skonczone 38 lat, ja sporo mniej.
Kiedy zaczęłam tam pracować 3 lata temu on się wtedy żenił, tuż po ślubie
jego żona zachorowała na raka, nie mieli dzieci. Zmarła rok temu. On jest
sam, nie ma nikogo- tego jestem pewna. Owszem flirtuje z różnymi dziewczynami
w pracy, ale nie posuwa się dalej.W sumie trzyma dystans. Często przebywamy
ze soba w pracy o róznych porach, jemy razem obiady, czasem niby żartem
obejmie mnie, pogłaska po głowie, po pleckach. Mi się aż gorąco robi. Jak
czasem atmosfera gęstnieje, on się zrywa do swoich zajęć.
W ten weekend byliśmy razem na imprezie wyjazdowej w górach, zaproszeni przez
firmę. Od nas z miasta nie było nikogo znajomego.Zabrał mnie swoim
samochodem, wracalismy wczesnie rano, bo on do pracy . Mielismy pokoje obok
siebie, on wspóllokatora, ja sama w dwójce. Impreza udana,ludzie fajni, ja
sporo popiłam, ale pod kontrola, on pił mniej bo prowadził rano samochód,
zresztą nigdy się nie upija. On niewiele tańczyl, jeden kawałek przytulany ze
mną. Jego wspołlokator przyprowadził sobie dziewczynę z tej imprezy, więc ja
zaproponowałam żeby spal u mnie, żartując że nie będę go molestować. Spaliśmy
grzecznie w oddzielnych łóżkach, widział mnie w seksownej koszulce i majtkach
i nic miłego nie powiedział, był skrępowany, wcale na mnie nie patrzył. Rano
w tej samej koszulce siedziałam w łazience i patrzyłam jak on się goli.
Śmialiśmy sie z tej imprezy. Wróciliśmy do naszego miasta, on że gdyby nie
praca to można byłoby jechać do innej miejscowości jeszcze na basen. ale może
tylko tak mówi.
W sumie nie dobierał się do mnie ( co mnie trochę dziwi bo jestem niezłą
laską, ja nie chciałam się wygłupić, zresztą i tak za dużo wypiłam, pracujemy
razem, nie chcę czegoś psuć. Ale podoba mi się bardzoooo.

    • ala-a Re: Jak to rozegrać? 29.10.05, 16:30
      W sumie nie dobierał się do mnie ( co mnie trochę dziwi bo jestem niezłą
      laską, ,,,

      najwidoczniej ,w Twoim mniemaniu tylko...
      mysle ze nie masz szans.
      • oollaa3 Re: Jak to rozegrać? 29.10.05, 16:34
        Też tak myślę.
        • gocha033 Re: Jak to rozegrać? 29.10.05, 16:39
          Poddajesz sie za latwo. Przeciez moze nie chciec sie do Ciebie zblizyc, bojac
          sie niepowodzenia i posucia sobie potem stosunkow w pracy na ktorej mu moze
          zalezy?
          Najprostrzym i najbardziej bezpiecznych sposobem zaproszenie go na kawe, w
          pracy, czy po pracy i powidzenie mu WPROST, ze Ci sie podoba, jako mezczyzna,
          ze POWAZNIE, Ci sie podoba. Nawet jak grzecznie odmowi, czy nie przystapi do
          dzialania, to masz duze szanse, ze Wasze stosunki sluzbowe w pracy pozostana
          nadal normalne - i bedziesz miec spokojne sumienie, ze zrobilas, co moglas.
          • oollaa3 Re: Jak to rozegrać? 29.10.05, 16:46
            Wiesz, Gosiu, ja nie wiem co mam robić, więc nie robię nic. Czuję, że on ze mną
            flirtuje, patrzy jak na kobietę która mu się podoba, ale z drugiej strony nie
            robi nic żeby to przenieść na inny grunt.Autentycznie się lubimy i dobrze się
            nam rozmawia. Ten wyjazd trafił się , ale nie ma nic dalej. Przeżył tragedię,
            nie chcę pchać się nachalnie, myślę że wyczuł że i on mi się podoba, no ale...
            skoro nie chce nic więcej zrobić to muszę sobie odpuścić. Wiem , ze nie spotyka
            się z nikim, ale z drugiej strony jakbym mu się rzeczywiście podobałą byłoby
            inaczej
            • gocha033 Re: Jak to rozegrać? 29.10.05, 16:49
              Powiedzenie mu, z chcialabys cos wiecej, niz flirt, pomoze Wam tylko wyjasnic
              sprawe. Po co masz sie gubic w niepewnosciach? Mam wrazenie, ze to jemu z racji
              zyciorysu jest trudniej i zwyczajnie i sobie i jemu moglabys pomoc -
              te "niejasnosci" wyjasnic :)
              • oollaa3 Re: Jak to rozegrać? 29.10.05, 17:01
                Masz rację, tylko ie wiem jak to można powiedzieć. jest mi głupio , zwyczajnie.
                A z drugiej strony jestem tym już autentycznie rozdrażniona, nie trwa to od
                dziś , ale dość długo. I zaczyna mnie męczyć.
                • aanka7 Re: Jak to rozegrać? 29.10.05, 17:27
                  Ja myślę,że powinnaś trochę przystopować i zobaczyć co on wtedy zrobi.
                  Czy zauwazy ,że się wycofujesz i przejmie inicjatywę czy odpuści sobie.
                  Wydaje mi się,że przy tym facecie przyspieszanie znajomości może go wystraszyć.
                  A pewnie szkoda byłoby ,bo może coś z tego wyjść.
    • malluszek Re: Jak to rozegrać? 29.10.05, 18:06
      Zagadzam się z Anka:)Najpierw możesz go z boku poobserwować jak zachowuje sie w
      stosunku do innych kobiet z którymi pracuje, czy tak samo czy może Cię jednak w
      jakiś sposób wyróżnia...
    • luisssa Re: Jak to rozegrać? 29.10.05, 20:44
      Gdyby chcial z Toba krecic to juz by to zaproponowal. On nie chce sie wiazac.
      Byc moze nie jest juz zdolny do uczuc glebokich.
      Mysle, ze on zauwaza roznice miedzy Wami: Ty go prowokujesz, jemu nie chodzi o
      sex, uwaza Cie za malolate, a wolalby dojrzala kobiete, przyjaciolke nie
      petajaca wiezami partnerstwa. Poczekaj az powie Ci, ze jestes super laska i na
      pewno znajdziesz sobie wspanialego chlopaka, a on bedzie cieszyl sie swoim
      szczesciem. Porazka, wiem, ale na sile nie wzniecisz w nim milosci. NIe ma
      sensu go podrywac. Jesli zdobedziesz sie na sczera rozmowe, to na 99% bedzie to
      odrzucenie. Jezeli ta rozmowa nie jest potrzebna, bo Ty wiesz ze tak sie
      skonczy, to najlepiej od razu ustaw sie w pozycji "nic z tego". I albo spotka
      Cie mila niespodzianka, albo "tylko" nie dostaniesz kosza.
      Mezczyzni w wieku >30 to zuuuupelnie inna para kaloszy niz 20>30.
    • oollaa3 Re: Jak to rozegrać? 05.11.05, 09:05
      Sprawa już nieaktualna. Wczoraj delikatnie zaproponowałam wyjazd niedaleko,
      pozwiedzać coś o czym wcześniej wspominał. Udał, że nie słyszy.
      W sumie do przewidzenia było.
      • stertman Re: Jak to rozegrać? 05.11.05, 10:03
        Niestety, pozostaje Ci tylko wycofać się, przestać sobie wyobrażać, zająć się
        czymś innym. Jeśli byłby zainteresowany Toba w najmniejszym stopniu, napewno
        dawałby Ci jakieś małe znaki, a tak nie che Ci robić nawet nadziei.
        Jest może szansa ze mu sie odmieni? napewno to zauwarzysz.
        • sebastian.iksinski Re: Jak to rozegrać? 05.11.05, 10:06
          Wy to nie macie żadnych problemów. Ja, moja nieśmiałość i prostytutka, której
          nie mogę się pozbyć to jest dopiero dramat.
        • oollaa3 Re: Jak to rozegrać? 05.11.05, 18:31
          Czuję ulgę. Najgorsze są złudzenia głupie. Pozdrawiam
          • cham.zawsze.ten.sam Re: Jak to rozegrać? 05.11.05, 18:31
            a zludzenie pewne?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja