Bez ojca i meskich wartosci...

31.10.05, 05:19
no i jak tu zaprzyjaznic sie z kobieta i ewentualnie stworzyc rodzine ?
Nie potrafie tego co potrafi zdecydowana wiekszosc facetow. Czy ja wogole
zasluguje na miano mezczyzny. Jesli nie jestem mezczyzna to kim ja jestem ?
    • jpsi Re: Bez ojca i meskich wartosci... 31.10.05, 06:17
      Ale dlaczego ty w ogole o tym myslisz? bierz i zakladaj, i sprawuj sie dobrze.
    • jpsi Czego nie potrafisz? 31.10.05, 06:19
      Zdecydowana wiekszosc facetow nie potrafi praktycznie nic. Nalezenie do
      egalitarnej grupy jest "for granted", z definicji.

      Meskie wartosci... Nie umiesz podejmowac decyzji? Nie wiem, strzelam, nie
      rozumiem ktore wartosci uwazasz za meskie.
      • mmax20 Re: Czego nie potrafisz? 31.10.05, 08:24
        :

        > Zdecydowana wiekszosc facetow nie potrafi praktycznie nic.

        to w sensie komplementu, czy jakaś głębsza myśl?

        • jpsi Re: Czego nie potrafisz? 31.10.05, 16:03
          W sensie krzywej bella... To co jest pospolite, ma mala wartosc.
          • facettt bajeczki nastolatki .) 31.10.05, 16:12
            jpsi napisał:

            > W sensie krzywej bella... To co jest pospolite, ma mala wartosc.

            gdyby uczciwosc i odpowiedzialnosc byla pospolita - tez mialaby mala wartosc?
            • jpsi Re: bajeczki nastolatki .) 31.10.05, 17:36
              raczej tak...
              Dlaczego piaskowiec jest tani, mimo, ze jest moglby byc ladniejszy od opali?
    • aureliana Re: Bez ojca i meskich wartosci... 31.10.05, 10:26
      nie przesadzaj.
      moj obecny mezczyzna wychowal sie praktycznie bez ojca, ktory jest wielkim
      ch..em, narobil wiele zlego, chlopak mial naprawde przerabane pare lat
      dziecinstwa. wychowywala go matka i nigdy nie poznalam faceta bardziej
      meskiego, bardziej szarmanckiego, bardziej kulturalnego, potrafiacego sie
      zachowac, bardziej szanujacego kobiety niz moj wybranek.
      • aureliana Re: Bez ojca i meskich wartosci... 31.10.05, 10:28
        i potrafie ocenic to w miare obiektywnie, bo zanim zaczelismy byc ze soba
        znalismy sie ok 14lat i juz wtedy takie byly moje spostrzezenia


        aureliana napisała:

        > nie przesadzaj.
        > moj obecny mezczyzna wychowal sie praktycznie bez ojca, ktory jest wielkim
        > ch..em, narobil wiele zlego, chlopak mial naprawde przerabane pare lat
        > dziecinstwa. wychowywala go matka i nigdy nie poznalam faceta bardziej
        > meskiego, bardziej szarmanckiego, bardziej kulturalnego, potrafiacego sie
        > zachowac, bardziej szanujacego kobiety niz moj wybranek.
    • mathias_sammer Re: Bez ojca i meskich wartosci... 31.10.05, 11:51
      Dziwie sie jednej rzeczy, chociaz nie powinienen.

      Bylem swiadkiem wielu wypowiedzi na forum i zastanawiam sie, dlaczego ludzie,
      ktorzy w jakis posob nie moga porozumiec sie siegaja po komentarze dotyczace
      rodzicow? Nie argumentuja cudzych decyzji, nie odczytuja faktow tylko wyciagaja
      argumenty z domu, obrazaja przeszlosc jakby nie rozumiejac, ze odmowa nie ma
      nic wspolnego z tworzeniem lub nietworzeniem zwiazku malzenskiego.

      M.S.
    • mathias_sammer Re: Bez ojca i meskich wartosci... 31.10.05, 16:19
      Rozumiem Cie, dostales od zycia po tylku. Nikomu nie zycze dorastania w
      rozbitej rodzinie.
      Nim podejmiesz decyzje zastanow sie. Pamietaj , stworz rodzine, w ktorej
      bedziesz kochany i szanowany, kochaj tych, ktorzy licza sie z tym co czujesz i
      myslisz, ktorzy mimo roznic w pogladach potraktuja Cie jak czlowieka, a nie
      jak "bydle". Szanuj pamiec rodzicow, choc nie stworzyli idealnego zwiazku.
      Jesli inni nie szanuja Twojej przeszlosci, ani nie chca zrozumiec to powinienes
      dac kopa w dupe. Albo cokolwiek zrozumieja albo nie- to Twoj ojciec, nawet
      jesli byl daleko.

      Twoaj rodzina popelnila blad, byc moze whasz sie, by nie popelnic takiego
      samego.

      M.S.
    • solaris_38 kim chcesz być 31.10.05, 16:20
      jeżeli nie mejsteś mężczną to jesteś kms kto by chiał byc albo mężczną albo
      kobieta albo też kimś jeszcze innym

      zatem sie zastanów KIM CHCESZ być
      reszta to kwestia czasu i dążenia do pragnień
      skorto ojciec nie był wzorcem meskości to może i dobrze
      wyszukaj sobie kogoś kto ci się jako wzorzec męskości podoba i do dzieła
      albo sam wymyś co to znaczy być mężczną i .. próbuj
      to najpiekniejsza przygoda twojego zycia
      znacznie pieknjesza niż powielanie wzorów ;)

    • cham.taki.zwyczajny Re: Bez ojca i meskich wartosci... 31.10.05, 16:33
      siegnij pamiecia jaki wzorzec ojca byl najblizszy twoim myslom i idealom po
      czym mozesz do tego wzorca smialo dazyc
      nie wszyscy wychowuja sie w pelnych rodzinach
    • jula09 Re: Bez ojca i meskich wartosci... 31.10.05, 18:08
      Masz racje dobry wzorzezec jest podstawą do dalszego życia.
      Nie kazdy otrzymuje dobre wzorce od losu. Czasami lepiej nie posiadać wzorca
      niż niz wzorować się na rodzicach z chorą psychiką znerowicowanych, agresywnych
      wobec otoczenia, uzależnionych od alkoholu, nienawidzących zycia i siebie itp.
      Znajdź wzorzec dla siebie może w literaturze, w filmie, może to być ktoś z
      dalszej rodziny i próbój go naśladować. Jeseś na tyle młody i Twoja psychka
      jest jeszcze elastycznia że możesz sie upodobnić się do znanego Ci mężczyzny
      ktora imponuje Ci poglądami, sposobem bycia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja