jak sobie radzić z chorym, marudnym facetem????

30.09.02, 15:21
Bardzo mu współczuję, martwię się i przeżywam jego chorobę (od tygodnia leży
z powodu kręgosłupa), ale coraz mi trudniej i przykro. On jest człowiekiem
bardzo aktywnym, pracoholikiem wręcz,a tu choroba unieruchomiła go
radykalnie, ledwo do łazienki się dowlecze. Męczy go więc nie tylko ból, ale
i nuda, i rozdrażnienie, i bezsilność.
Ja pracuję, codziennie urywam się jak najwcześniej mogę i pędzę do domu,
podtykam jeść, pomagam się umyć, masuję stopy (drętwieją), sprzątam, podsuwam
prasę i książki. Chciałabym żeby mi dał choć odczuć, że to docenia; nie
chodzi mi o jakąś wdzięczność, ale po prostu nie traktowanie mnie jak
pielęgniarki i służącej, jakby to było oczywiste, że tak latam wkoło niego.
Niby to jest oczywiste - bo go kocham przecież, ale kiedy osiemdziesiąty
piąty raz w ciągu popołudnia przelatuję z kuchni do sypialni (albo
odwrotnie), żeby usłyszeć pełne pretensji np. "no i znowu nie podałaś mi
papierosów" lub "sprawdz czy ten piec chodzi, bo tu zimno" (ew. za gorąco)czy
coś w tym stylu - szlag mnie trafia.
Kiedy mu mówię - o rany, ale z ciebie maruda, daj mi trochę spokoju - zaraz
się denerwuje, że przecież to nie jego wina, że co on poradzi, że tak leży
jak Łazarz.....
Kobiety, jak sobie radzicie z chorymi marudami w domu??
    • kol5 Re: jak sobie radzić z chorym, marudnym facetem?? 01.10.02, 17:39
      Załatw mu DOBREGO masażystę, który postawi go na nogi.
      Potem serię ćwiczeń wzmacniających mieśnie kręgosłupa.
      I po kłopocie.

      A jeśli będziesz przekonana, że jest już zdrów, a marudzi bo spodobało mu się
      to!!!, przynieś mu na tacy ze śniadaniem zapaloną gromnicę.
      W jednym momencie nastepuje samouzdrowienie. Po prostu CUD.

      Pozdrawiam.
      • mevillian Re: jak sobie radzić z chorym, marudnym facetem?? 02.10.02, 08:26
        kol5 napisała:

        > Załatw mu DOBREGO masażystę, który postawi go na nogi.
        > Potem serię ćwiczeń wzmacniających mieśnie kręgosłupa.
        > I po kłopocie.
        >
        > A jeśli będziesz przekonana, że jest już zdrów, a marudzi bo spodobało mu się
        > to!!!, przynieś mu na tacy ze śniadaniem zapaloną gromnicę.
        > W jednym momencie nastepuje samouzdrowienie. Po prostu CUD.
        >
        >
        Genialne :)) wykorzystam u siebie, moj facet czasem choruje i marudzi jak
        ostatnia cholera [bardzo przepraszam za uzycie slowa nieparlamentarnego, no ale
        naprawde tak marudzi :)]
        Pozdrawiam
        mevillian

        P.S. Balbina? a ja mam pytanie. a jak Ty jestes chora, to czy On kolo Ciebie
        skacze?

        m.
    • Gość: ida Re: jak sobie radzić z chorym, marudnym facetem?? IP: *.csk.pl / *.csk.pl 02.10.02, 08:42
      balbina2 napisała:

      Chciałabym żeby mi dał choć odczuć, że to docenia; nie
      > chodzi mi o jakąś wdzięczność, ale po prostu nie traktowanie mnie jak
      > pielęgniarki i służącej, jakby to było oczywiste, że tak latam wkoło niego.
      > Niby to jest oczywiste - bo go kocham przecież, ale kiedy osiemdziesiąty
      > piąty raz w ciągu popołudnia przelatuję z kuchni do sypialni (albo
      > odwrotnie), żeby usłyszeć pełne pretensji np. "no i znowu nie podałaś mi
      > papierosów"

      [...]

      > się denerwuje, że przecież to nie jego wina, że co on poradzi, że tak leży
      > jak Łazarz.....

      taaa, nie jego wina... A czyja niby?
      O pracoholikach i ich kręgosłupach napisano juz tony ksiązek...
      A na papierosach też pan minister ostrzega przed pewnymi chorobami... jak mu
      sie któraś z nich przytrafi (odpukać oczywiście) też powie, że to nie jego wina?

      Wiesz, nie dziwie się, że on traktuje Cie jak służącą, kucharke, sprzątaczke,
      masażystkę... skoro Ty sama mu na to pozwalasz...
    • olek13 Re: jak sobie radzić z chorym, marudnym facetem?? 02.10.02, 09:11
      Moja żona, gdy zdarzało mi się chorować, dostawała tak złego nastroju i była taka opryskliwa, że stał się cud! Oduczyłem się się chorować!
      I jestem jej za to bardzo wdzięczny.

      Pozdrawiam zdrowych :-)
      • capa_negra Re: jak sobie radzić z chorym, marudnym facetem?? 02.10.02, 10:29
        Musze przetestowac ten sposób - moje szczęscie ma akurat katar i umiera, a mi
        sie flaki wywracaja.
        • antoska Re: jak sobie radzić z chorym, marudnym facetem?? 02.10.02, 10:51
          Mam szczescie, moj maz podczas choroby jest wyjatkowo grzeczny, spokojny, nie marudzi... az dziw bierze
          :-)
          • Gość: Malwina Re: jak sobie radzić z chorym, marudnym facetem?? IP: *.abo.wanadoo.fr 02.10.02, 11:14
            otruj go , Lukrecjo ;-)
            • Gość: dodo Re: jak sobie radzić z chorym, marudnym facetem?? IP: 209.226.65.* 02.10.02, 22:03
              zapisz sie na kurs tanca towarzyskiego i opowiadaj mu co wieczor o swoim
              sexownym nauczycielu specjalizujacym sie np. w sambie - ciekawe jak dlugo ten
              twoj maruda jeszcze pochoruje po takich opowiesciach?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja