nestea1 02.11.05, 09:41 mam skłonności do toksyczych zwiazkó, w których ta druga osoba mnie nie szanuje, dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kardiolog Re: poniżona,,,, 02.11.05, 10:23 Bo nie szanujesz siebie, yoosh ma racje. Moze Twoj problem byc moze polega na braku indywidualnosci lub na marzeniu bycia kims innym, niz jestes w rzeczywistosci? Zaakceptuj siebie taka jaka jestes , a na pewno znajdzie sie ktos, kto bedzie Cie szanowal. Powodzenia! kardiolog Odpowiedz Link Zgłoś
amino_kwas Re: poniżona,,,, 02.11.05, 10:52 skarbie, lubisz facetow, ktorzy dobrze cie zapakuja. dostaniesz dobre rzniecie, ale nie oczekuj szacunku. albo woz albo przewoz. a_k Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix.szkrab Re: poniżona,,,, 02.11.05, 10:54 Znowu sie Anno zdenerwowałaś, robisz się agresywna i wulgarna. Odpowiedz Link Zgłoś
nestea1 Re: poniżona,,,, 02.11.05, 11:15 może i masz rację, seks jest dla mnie wazny. zawsze trakrtowałam go z przymruzenbiem oka nigdy na poważnie, ale kiedy mój były facet nazwał mnie ku..szczem zrobiło mi sie bardzo przykro. <notabene był moim pierwszym i jedynym partnerem seksualnym> Odpowiedz Link Zgłoś
kardiolog Re: poniżona,,,, 02.11.05, 11:23 nestea1 napisała: > może i masz rację, seks jest dla mnie wazny. zawsze trakrtowałam go z > przymruzenbiem oka nigdy na poważnie, ale kiedy mój były facet nazwał mnie > ku..szczem zrobiło mi sie bardzo przykro. <notabene był moim pierwszym i > jedynym partnerem seksualnym> Obawiam sie, ze nazwal Cie (cytat Towj) nie tylko jeden raz.... Przyzwyczaisz sie do obelg albo cos zmienisz:) kardiolog Odpowiedz Link Zgłoś
nestea1 Re: poniżona,,,, 02.11.05, 11:40 nie utrzymuja z ta osoba kontaktów, jednak zal pozostał... w sumie to skłoniło mnie do zastanowienia sie nad sobą wiec moze dobrze ze powiedział to co mysli Odpowiedz Link Zgłoś
kardiolog Re: poniżona,,,, 02.11.05, 11:46 To swietnie, ze nia maja kontaktow. Ja nie moge poradzic sobie z pewna osoba, ktora przychodzi do mojego domu, mimo, ze ja jej domu nie dowiedzam. Tylko wczoraj o 20:47 dostalem kolejny mail do domu podpisany juz nie innymi nazwiskami, lecz moim wlasnym (adres mailowy byl natomiast inny). No coz, wypada podziekowac za PRYWATNA atencje. kardiolog Odpowiedz Link Zgłoś
kardiolog Re: poniżona,,,, 02.11.05, 11:06 Czy znalazlas odpowiedz juz na swoje pytanie? kardiolog Odpowiedz Link Zgłoś
nestea1 Re: poniżona,,,, 02.11.05, 11:16 co to znaczy kochać/ szanować sieboe? w jaki sposób sie przejawia taka auto miłość? Odpowiedz Link Zgłoś
kardiolog Re: poniżona,,,, 02.11.05, 11:25 Szanowac siebie oznacza szacunek dla wlasnego terytorium umyslowego, zdolnosc decydowania za siebie, zdolnosc do podejmowania jakichkolwiek decyzji, wyznaczanie granic, ktorych inni nie powinni przekraczac. Brak zaznaczenia wlasnego terytorium, akceptowanie zlego traktowania powoduje niestety, ze nie szanuje sie takiej osoby. kardiolog Odpowiedz Link Zgłoś
nestea1 Re: poniżona,,,, 02.11.05, 11:39 napisz mi prosze jak odbudowac szacunek dla własnej ososby, jak siebie poznać- czy to co robie jest zgodne z moją osoba, z moimi przekonaniami? Odpowiedz Link Zgłoś
kardiolog Re: poniżona,,,, 02.11.05, 11:43 nestea1 napisała: > napisz mi prosze jak odbudowac szacunek dla własnej ososby, jak siebie poznać- > czy to co robie jest zgodne z moją osoba, z moimi przekonaniami? Twoj szacunek (mysle, ze to jedyne wyjscie dla Ciebie, jezeli nie znajdujesz w sobie sily) moze pomoc odbudowac druga osoba, ktora bedzie Cie utwierdzac w przekonaniu, ze jestes wartosciowa. Sam osobiscie probuje zmusic pewna osobe do takich dzialan w stosunku do osoby trzeciej, tyle, ze podjecie krokow rownowazne jest z deklaracja, a potem czynami. Ludze sie, ale nie poddaje. Moze mnie sie uda?:) Mam caly czas nadzieje:))). Znajdz kogos, kto Cie zlapie za reke i przeproawdzi przez tunel. Trzymam kciuki. kardiolog Moze jakis przyjaciel, ktory moglby Cie wesprzec? Odpowiedz Link Zgłoś
kowianeczka Re: poniżona,,,, 02.11.05, 12:04 kardiolog napisał: > nestea1 napisała: > > > napisz mi prosze jak odbudowac szacunek dla własnej ososby, jak siebie po > znać- > > > czy to co robie jest zgodne z moją osoba, z moimi przekonaniami? > > > Twoj szacunek (mysle, ze to jedyne wyjscie dla Ciebie, jezeli nie znajdujesz w > sobie sily) moze pomoc odbudowac druga osoba, ktora bedzie Cie utwierdzac w > przekonaniu, ze jestes wartosciowa. > > Sam osobiscie probuje zmusic pewna osobe do takich dzialan w stosunku do osoby > trzeciej, tyle, ze podjecie krokow rownowazne jest z deklaracja, a potem > czynami. Ludze sie, ale nie poddaje. Moze mnie sie uda?:) Mam caly czas > nadzieje:))). > > Znajdz kogos, kto Cie zlapie za reke i przeproawdzi przez tunel. Trzymam > kciuki. > > kardiolog > > Moze jakis przyjaciel, ktory moglby Cie wesprzec? > No coz, kardiologu, ladnie napisane, ale niemozliwe do zrealizowania. Osoba musi znalezc sile w sobie. Inaczej jej humor, decyzyjnosc, zmiennosc nastroju bedzie zalezna od drugiego czlowieka tak dalece, ze stanie sie jedynie cieniem, odbiciem mysli innego czlowieka. Problem lezy chyba w niezdolnosci kierowania wlansym postepowaniem. Przykre to, ale niewiele mozna zrobic :(..chociaz trzeba miec nadzieje:) kowianeczka Odpowiedz Link Zgłoś
amino_kwas Re: poniżona,,,, 02.11.05, 11:50 cipciu, radze zakoncz ten watek, zanim poleja sie lzy. a poleja sie twoje. a_k Odpowiedz Link Zgłoś
nestea1 Re: poniżona,,,, 02.11.05, 12:09 nie, ja moge usłyszeć to co masz do powiedzenia, i nie zwracaj sie do mnie w ten sposób Odpowiedz Link Zgłoś
nestea1 Re: poniżona,,,, 02.11.05, 12:10 daleka jestem od ronienia łez z powodu wypowiedzi jakis obcych mi ludzi:] Odpowiedz Link Zgłoś
kowianeczka Re: poniżona,,,, 02.11.05, 12:14 nestea1 napisała: > daleka jestem od ronienia łez z powodu wypowiedzi jakis obcych mi ludzi:] No nareszcie zaczynasz mowic jak czlowiek, ktorego mozna ewentualnie zaczac szanowac:) kowianeczka Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix.szkrab Re: poniżona,,,, 02.11.05, 12:16 Chyba jednak nie tacy obcy ci ludzie Odpowiedz Link Zgłoś
kowianeczka Re: poniżona,,,, 02.11.05, 12:23 Nastepna z twarza nie skazona zadna mysl:) kowianeczka Odpowiedz Link Zgłoś
kowianeczka Re: poniżona,,,, 02.11.05, 12:28 No i co z ponizona? Zniknela a ja juz musze isc, tak pieknie bylo:D kowianeczka Odpowiedz Link Zgłoś
kowianeczka Re: poniżona,,,, 02.11.05, 12:49 Tak skarbie, zadna myslą:) kowianeczka Odpowiedz Link Zgłoś
ida17 A ja chcę wrócić do tematu... 02.11.05, 13:24 Odbudowanie poczucia właśnej wartości nie jest wcale takie trudne.Wymaga tylko trochę czasu. Mi osobiście pomogły kśiażki, których sama w pewnym momencie zaczęłam szukać żeby sobie pomóc.I pomoły.TRzeba po prostu zmienić sposób myślenia o sobie-na siłę,na przekór myślom ,któte tkwią w głowie.Ja na przykład codziennie pisałam sobie afirmacje typu :lubię siebie, jestem wartościowa itd,itd. Systematycznie , kazdy dzień. I pomogło. Choć ciągle jeszcze mam problem w związku z drugą osobą.Pozwalam czasami robić sobą to czego tak naprawdę nie chcę. A z seksem to jest chyba tak ,że wydaje Ci się ,że tylko to mozesz dać od siebie i kupujesz przez to zainteresowanie drugiej osoby.A tak naprawdę to na pewno mozesz dać dużo więcej! Spróbuj popracować nad sobą, nad sposobem myślenia o sobie.Zobaczysz ,że zmieniając utkiwone w Tobie myslenie o sobie zmienisz bardzo dużo w swoim życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
kowianeczka Re: A ja chcę wrócić do tematu... 02.11.05, 13:25 ida17 napisała: > Odbudowanie poczucia właśnej wartości nie jest wcale takie trudne.Wymaga tylko > trochę czasu. Mi osobiście pomogły kśiażki, których sama w pewnym momencie > zaczęłam szukać żeby sobie pomóc.I pomoły.TRzeba po prostu zmienić sposób > myślenia o sobie-na siłę,na przekór myślom ,któte tkwią w głowie.Ja na przykład > codziennie pisałam sobie afirmacje typu :lubię siebie, jestem wartościowa > itd,itd. Systematycznie , kazdy dzień. I pomogło. Choć ciągle jeszcze mam > problem w związku z drugą osobą.Pozwalam czasami robić sobą to czego tak > naprawdę nie chcę. > A z seksem to jest chyba tak ,że wydaje Ci się ,że tylko to mozesz dać od siebi > e > i kupujesz przez to zainteresowanie drugiej osoby.A tak naprawdę to na pewno > mozesz dać dużo więcej! Spróbuj popracować nad sobą, nad sposobem myślenia o > sobie.Zobaczysz ,że zmieniając utkiwone w Tobie myslenie o sobie zmienisz bardz > o > dużo w swoim życiu. Dlatego dzisiaj odnosisz sukcesy i nie boisz sie krytyki, Ido. kowianeczka Odpowiedz Link Zgłoś
ida17 Re: A ja chcę wrócić do tematu... 02.11.05, 13:27 Jest różnie ,ale na pewno lepiej niż kiedyś. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix.szkrab Re: A ja chcę wrócić do tematu... 02.11.05, 13:28 Nie oszukuj sama siebie Odpowiedz Link Zgłoś
beatrix.szkrab Re: A ja chcę wrócić do tematu... 02.11.05, 13:26 Jak to mówią mądrzy ludzie, borderline personality disorder jest przypadłością nieuleczalną. Prędzej czy później psychoza zajmuje pozycję dominującą, co kończy się leczeniem zamkniętym. Odpowiedz Link Zgłoś
ida17 Re: A ja chcę wrócić do tematu... 02.11.05, 13:29 beatrix.szkrab napisała: > Jak to mówią mądrzy ludzie, borderline personality disorder jest przypadłością > nieuleczalną. Prędzej czy później psychoza zajmuje pozycję dominującą, co > kończy się leczeniem zamkniętym To uważaj żeby Cię nie zamknęli Odpowiedz Link Zgłoś
kowianeczka Re: A ja chcę wrócić do tematu... 02.11.05, 13:31 Ido, ciesze sie, ze probujesz cos zmienic i zmieniasz. Jestem przekonana, ze widzisz rzeczywistosc inaczej. Trzymam kciuki z dalsza walke o wlasna tozsamosc i szacunek do siebie! Kowianeczka bez odbioru Odpowiedz Link Zgłoś
laura.palmer30 Re: A ja chcę wrócić do tematu... 02.11.05, 19:17 Przykro mi beatrix, ale autorytatywnie wypowiedziałaś się o czymś o czym nie masz pojęcia. To nieprawda o BPD, nawet nie można powiedzieć, że w większości wypadków kończy się leczeniem zamkniętym. Odpowiedz Link Zgłoś
cham.taki.zwyczajny Re: A ja chcę wrócić do tematu... 02.11.05, 19:27 zgadza sie Odpowiedz Link Zgłoś
cham.taki.zwyczajny Re: A ja chcę wrócić do tematu... 02.11.05, 19:26 nie zawsze sie tym konczy Odpowiedz Link Zgłoś
cham.taki.zwyczajny Re: poniżona,,,, 02.11.05, 19:49 co ja bym ci szczerze radzil wyjedz wez referencje i zacznij zyc jak czlowiek Odpowiedz Link Zgłoś
nestea1 Re: poniżona,,,, 02.11.05, 22:38 nie moge wyjechać- mam studia, pozatym co to za sens uciekać? Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 jesli jeteś gotowa 02.11.05, 22:31 sa miliony różnych przyczyn ale genberalnei zawsze szukasz tego co masz jak cię NIE szanowano to szukasz kogoś kto cię nie szanuje - wtedy po raz pierwszy czujesz że TYM RAZEM osiągniesz TO czyli miłośc i szacunek ale problem w tym że za objawy miłosci bierzesz to co w przeszłości musiało ci jako miłość wystarczyć najpierw trzeba sie przyznać do czegoś czego jako dziwcko byćnie wytrzymała psychicznie że byłas nie kochana i nie sznowana jesli TO zrozumiesz , nagle rozejrzysz sie za zupełnie innymi facetami ale to nie rada aby podjąc w tym celu terapię tylko terapia pomoze po to sa psycholodzy Odpowiedz Link Zgłoś
cham.taki.zwyczajny Re: jesli jeteś gotowa 02.11.05, 22:32 przestan zastanawiac sie z kim masz dzieci bo nigdy nie dojdziesz Odpowiedz Link Zgłoś
nestea1 szacunek a seks 02.11.05, 22:44 czt kobieta lubiaca seks, traktujaca go jako wazna cześć zwiazku zasługuje na pogarde? od razu pisze, że sie nie puszczam nie ku..e itp. chodzi mi o seks w zwiazku Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 uwierz 02.11.05, 22:47 kobieto - ty straciłas KOMPLETNIE wiarę w swoje włsne sądy przeciez wiesz wiesz WIEZS ty wiesz wszystko tylko .. z jakichś wazględów temu nie ufasz jak jacyś MY powiemy że taka kobeita nie zasługuje na pogardę to wtedy to nabierzee wagi prawdy ??? ty sama nie wiesz czy zasługujesz na poagrdę ? my ci mamy powiedziec ?? masz serce i rozum czujesz wiesz uwierz Odpowiedz Link Zgłoś
nestea1 Re: uwierz 02.11.05, 22:50 trudno sobie czasami wszystko poukładac, a jak człowiek stoi na rozdrożu czasami dramatyzuje i stad ten post:)pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: uwierz 02.11.05, 22:51 ty nie dramatyzujesz ty straciłaś wiarę w swoje sądy to jest choroba to sie leczy warto dla włąsnego szczęścia Odpowiedz Link Zgłoś