mapta
02.11.05, 13:30
o co chodzi takiemu, ktory bije na smierc wlne (cudze) dziecko?
W dodatku tak male, ze nawet nie ma sie jak bronic?
Jak mozna uderzyc dziecko 4-miesieczne czy 1,5-roczne?
Ktos z psychologow sie zajmowal takim problemem?
Wychodzi na to, ze ten problem jest nagminny, coraz czesciej slysze o takich
niusach...
jestem zszokowana i zalamana.
Tak mi szkoda tych dzieci!