Rodzina się nademna znęca... co robić?uciec?GDAŃSK

02.11.05, 16:27
Nie wiem jak opisać mój problem ... jest mi bardzo trudno o tym pisać... ale
moja rodzina sie nademna znęca.. wczoraj pobiła mnie siostra która jest w
9miesiącu ciąży ... rozbiła mi głowę o framugę i wyrwała mi włosy a moja mama
jak nigdy nic sobie z tego nie robi bo ja jestem najgorsza a ona cudowna i
niewinna =/ nie wróciłam wczoraj do domu... Chciałam nocowac gdzies w
schronisku ale moja kuzynka i ciocia mi nie pozwoliły bym nocowała w jakimś
schronisku i kazały mi przyjeżdzać do nich... no i przyjechałam i noc
spędziłam tam .. ciocia powiedziała bym zadzwoniła do mamy i jej powiedziała
że jestem cała i zdrowa ale ja nie chciałam ... to ona zadzwoniła i jej
przekazała ze jestem u nich .. no i juz żałowałam bo matka zadzwoniła pierwszy
raz i zagroziła mi ze nie chce posmakowac tego jak weźmie samochód i po mnie
przyjedzie a potem zadzwoniła by mi przekazać że mam iść jutro do sql =/ (było
to nie możliwe bo musiałabym wstac o 5 rano jak nie wcześniej by sie wyrobic w
miare wcześnie)no i nie poszłam do szkoły za to pojechałam do mojej kochanej
siostry.. Drugiej siostry która zawsze była po mojej stronie i mnie broniła no
i rozumiała bo kiedys to ona była tą najgorsza która teraqz jestem ja ... Nie
wiem co mam teraz robić?? nie wróce do domu bo wiem że znowu zacznął mnie bic
za to że uciekłam .. co mam zrobić?? musze przecież chodzić do szkoły ...
gdzie mieszkać?? znacie jakieś bezpłatne miejsca noclegów ?? czekam na
odpowiedz prosze...

Ps. Mieszkam w Gdańsku
    • imagiro Re: Rodzina się nademna znęca... co robić?uciec?G 02.11.05, 17:23
      wiesz, gdybys mieszkala w normalnym kraju, to odeslalbym cie na policje.
      ale rozumiem, ze w tym sparalizowanym zakatku Europy niczego nie jestes w
      stanie wywalczyc, gdyz zanim ci ktos pomoze, to cie zwyczajnie zabija ...
    • ala-a Re: Rodzina się nademna znęca... co robić?uciec?G 02.11.05, 17:27
      ale jaki byl powid tego pobicia?
      ile masz lat?


      w razie co ,to po prostu zglos sie do izby dziecka,i opowiedz o tym co sie
      dzieje w domu.
    • hellaa Re: Rodzina się nademna znęca... co robić?uciec?G 02.11.05, 17:30
      Hm, miałam coś podobnego ze strony matki i siostry, z tym, że moja ciężarna
      siostra jeszcze np. głośno ostentacyjnie modliła się, żeby dziecko nie było do
      mnie podobne z wyglądu. Przez takie i inne rzeczy kilkanaście lat po fakcie
      poszłam bez sensu na operację plastyczną, bo wciąż mi się wydaje, ze wyglądam
      koszmarnie, tylko nie jestem pewna dlaczego. Tymczasem ludzie, którym ufam,
      mówią mi, że wyglądam miło i normalnie i nikt specjalnie mi się nie przygląda
      na ulicy - ale odpryski domowego piekła zostały gdzieś w mojej głowie.
      Też nie miałam dokąd uciec a rodzina też załatwiała sprawy tek, żeby
      wszystko "przyklepać" i nie wynosić poza własne podwórko. Nikt mi nie pomógł.
      Teraz wiem, że jedynym wyjściem w tej sytuacji jest WIAĆ i to jak najprędzej,
      zanim cie zatrują i zniszczą.
      Na pewno będą ci mówić, że cię kochają a twoim obowiązkiem jest być z nimi i ze
      są bardzo dobrzy, a ty nienormalna i niewdzięczna. Nie wierz w to. One cię nie
      kochają ani nawet nie szanują. Nie chcą żebyś była szczęśliwa. Lubią jak jesteś
      nieszczęsliwa, lubią cię niszczyć. Tak naprawde myślą tylko co ludzie powiedzą
      na wyprowadzkę córki i ze szkoda by było stracić taki poręczny "worek
      treningowy" i naczynie na jad. Jeśli twoja druga siostra może ci pomóc, uproś
      ją o możliwość wspólnego zamieszkania. Ja bym na twoim miejscu zadzwoniła też
      na Niebieską Linię. Gdyby coś takiego było w czasch, kiedy przechodziłam to, co
      ty, zadzwoniłabym. Tam ludzie znają takie klimaty i mają na nie sposoby.
      Trzymaj się!
      • imagiro Re: Rodzina się nademna znęca... co robić?uciec?G 02.11.05, 17:34
        a co z nadstawianiem drugiego policzka ?????? a co z miloscia blizniego ????
        a co z jasna strona nieba ???? a co z wybaczaniem ??? luty i i tobie podobnych -
        wyzywam was ...
        • marusia_ogoniok Re: Rodzina się nademna znęca... co robić?uciec?G 02.11.05, 17:41
          imagiro napisał:

          > a co z nadstawianiem drugiego policzka ?????? a co z miloscia blizniego ????
          > a co z jasna strona nieba ???? a co z wybaczaniem ??? luty i i tobie
          podobnych
          > -
          > wyzywam was ...
          ....................
          moze wpierw: ...a co z niepohamowaną rządzą dymania i płodzeniem niechcianych
          dzieci?... niespotykaną u żadnego innego gatunku...
          Wszak wy obaj z Lutym bez dymania ponoć ani rusz......
          ...potem dopiero można myśleć o drugim policzku...
          • imagiro Re: Rodzina się nademna znęca... co robić?uciec?G 02.11.05, 17:43
            ja nadstawiam na lewo i prawo ... a niech tam ... Ojciec kazali ....
            • marusia_ogoniok Re: Rodzina się nademna znęca... co robić?uciec?G 02.11.05, 17:48
              imagiro napisał:

              > ja nadstawiam na lewo i prawo ... a niech tam ... Ojciec kazali ....
              ...
              Też nadstawiam... hehehe... począwszy od zwyrodnialca, nie ma epiteta, którym
              by mnie tu miłosciwie nie obdarzono... a dlatego mam się wspaniale...
              • imagiro Re: Rodzina się nademna znęca... co robić?uciec?G 02.11.05, 18:10
                ja cie zawsze marusiu ... kochalem ... twoj janek
    • karolina1114 Re: Rodzina się nademna znęca... co robić?uciec?G 02.11.05, 18:04
      okropne! ze tez sa na swiecie tak okrutni ludzie!
      karolina
      • imagiro Re: Rodzina się nademna znęca... co robić?uciec?G 02.11.05, 18:11
        a ty spalas cale zycie ???? przeciez jestesmy juz w piekle ??? wake up !
    • kardiolog Re: Rodzina się nademna znęca... co robić?uciec?G 02.11.05, 18:13
      Dlaczego Cie tak krzywdza? Co z nimi i co z Toba jest nie tak?

      kardiolog
      • imagiro Re: Rodzina się nademna znęca... co robić?uciec?G 02.11.05, 18:15
        a coz toba jest nie tak ... terapeuto
    • solaris_38 hmm 02.11.05, 23:00
      młoda kobitko nie wiem jak ci pomóc
      ale wiesz lidzie woję przezyli i Oświecim

      Badz dzielna jakos pzrezyjesz
      nadejdą lepsze dni

      zapracuj na nie jak sie da dobre wykształcenie czy zawód ci pomogą

      :)
      • cham.taki.zwyczajny Re: hmm 02.11.05, 23:02
        zdecydowanie tak
    • mkrysiewicz Zgłoś się na ten adres: 03.11.05, 10:50
      Centrum Interwencji Kryzysowej na ul Lęborskiej w Gdańsku, pomogą

      Powodzenia, ściskam mocno, będzie dobrze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja