Telefony komorkowe raz jeszcze

03.10.02, 16:47
Niedawno rozmawialismy o tym. Takie cos mi nie przyszlo do glowy. Zobaczcie:

www.flong.com/telesymphony/

Pozdrawiam,

mk.

PS. Wbrew sugestiom dodo, nie jest to 'Mazur Kajdaniarski'
    • Gość: dodo Re: Telefony komorkowe raz jeszcze IP: 209.226.65.* 03.10.02, 17:05
      no i wyszlo na to, ze sie nie poznalam na wielkiej sztuce :-(
      przypomniala mi sie anegdotka o profesorze dunikowskim, ktory wiele lat temu
      uczyl rysunku na krakowskiej asp. biegal wtedy po sali i przed prawie kazda
      sztaluga wolal "wyzucic, wyzucic" (dunikowski seplenil!) by po kilku takich
      rundach stanac i krzyknac "zostawic - pozniej powiedza, ze sie nie poznalem!".
      tak to i dodo z pokora chyli glowe i posypuje ja popiolem...
      • maly.ksiaze Re: Telefony komorkowe raz jeszcze 03.10.02, 17:18
        A osluchalas ty Dodo tych kawalkow, ktore mozna stamtad sciagnac? Warto moim
        zdaniem. Gdzies tam rowniez znalazlem wyjasnienie, jak oni TO zrobili - i
        jestem pod wrazeniem!

        Pozdrawiam,

        mk.

        PS. Grac mozna na wszystkim, nawet na butelkach. Bach cos chyba napisal
        na 'wodne organy'.
        • Gość: dodo Re: Telefony komorkowe raz jeszcze IP: 209.226.65.* 03.10.02, 17:35
          no sluchalam, sluchalam - juz przeciez pisze, ze sie posypuje i w ogole
          odszczekuje pod stolem :-) jak sie mam jeszcze pokajac, ksiaze? canossa ciut za
          daleko i ja latac nie lubie a canoe mogloby miec klopoty po drodze.
          w jednym tylko tupne lekko stopka na obcasie - oni grali nie zeby
          gadac "slowotok jak slinotok", tylko zeby sobie pograc a to jednak insza
          inszosc. ale juz nie bede tego ciagnac, bo sie mam przeciez upokarzac ;-)
          • Gość: imagine Re: Telefony komorkowe raz jeszcze IP: *.unl.edu 03.10.02, 17:47
            Gość portalu: dodo napisał(a):

            > no sluchalam, sluchalam - juz przeciez pisze, ze sie posypuje i w ogole
            > odszczekuje pod stolem :-) jak sie mam jeszcze pokajac, ksiaze? canossa ciut
            za
            >
            > daleko i ja latac nie lubie a canoe mogloby miec klopoty po drodze.
            > w jednym tylko tupne lekko stopka na obcasie - oni grali nie zeby
            > gadac "slowotok jak slinotok", tylko zeby sobie pograc a to jednak insza
            > inszosc. ale juz nie bede tego ciagnac, bo sie mam przeciez upokarzac ;-)

            Sluchalem i dobre to. Nie poznalbym, gdybym nie wiedzial jaki to instrument.
            A swoja droga, czy nie udaloby sie wpuscic 500 osob na sale i nagrac ich
            "granie komus na nerwach". Jestem ciekaw efektu.
            Pozdr, Imagine.
            • Gość: dodo Re: Telefony komorkowe raz jeszcze IP: 209.226.65.* 03.10.02, 17:52
              imagine, znalezienie 500 chetnych do grania nerwach - no problem, wiekszy
              klopot moglby byc z publicznoscia, ktora mialaby za taki wystep wybulic
              z wlasnej kieszeni. ale amerykanie potrafia wszystko sprzedac wiec i ten pomysl
              jest wart rozwazenia - pecunia non olet a zarobic sie da na wszystkim :-)
              • Gość: maly.k Re: Telefony komorkowe raz jeszcze IP: *.BrockU.CA 03.10.02, 18:01
                To zrobili Niemcy, a nie amerykanie. Chyba.
                Zas co do slinotoku, smyczy i telefonow to (moze nie pamietasz) w zasadzie
                zgadzalem sie z Toba, jakze moglbym zatem wysylac Cie do Canossy?

                Pozdrawiam,

                mk.
    • fnoll Re: Telefony komorkowe raz jeszcze 03.10.02, 18:11
      przypomina sciezke dziekowa z filmu "pan kleks w kosmosie" - czyli polaczenie
      elektrotandety lat 80-tych z klimatem Wielkiego Elektryka (czy jak mu bylo)

      ten kaszlacy facet stanowi doskonaly kontrapunkt ;)))))))))
    • kwieto Malkontent 03.10.02, 19:53
      Ladne, choc pomysl nie nowy. Juz jakis rok temu mozna bylo zobaczyc
      reklame Apple'a (czy jej parodie) z serii "think different" - stroz parkingu
      przyteatralnego wykonal w niej "ode do mlodosci" pilotami od alarmow
      samochodowych :")))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja