Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!...

07.11.05, 23:07
Bardzo,sie zzyłem i polubilem z moim kolega,nawet juz prawie przyjacielem,ale
okazało sie,bo mi powiedzial,ze mial "przygody" z facetami
I mozliwe jest, ze jest gejem.
Jakbyscie zareagowali?
Jakbyscie sie czuli?
Bo domyslacie sie ze ja kiepsko...:(

    • nabij_faje Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:09
      o matko jedyna! już myślisz, że Cię kocha?
    • amaterasu1 Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:09
      Czemu czujesz się kiepsko? (serio pytam)
      • imagiro Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:11
        ales ty glupi ... do dzisiaj, po piwie szczali razem, od dzisiaj bedzie
        sie czul glupio w takiej sytuacji ... nie kumasz ?
        • amaterasu1 Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:14
          imagiro, cieszę się naprawdę, że nie chodzę z Tobą na piwo
          masz ciekawą wizję męskiej przyjaźni, swoją drogą...
          • imagiro Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:15
            nic nie kapujesz ...
        • j_ar Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 08.11.05, 10:55
          i od dzisiaj juz razem nie pojda podrywac panienek...
        • pooh5 Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 09.11.05, 07:13
          imagiro napisał:

          > ales ty glupi ... do dzisiaj, po piwie szczali razem, od dzisiaj bedzie
          > sie czul glupio w takiej sytuacji ... nie kumasz ?

          Ja kumam... Imagiro jest przekonany, że ten tzw. pedał będzie go zaraz chciał
          obmacywać, i tylko o tym myśli.
          To jest właśnie homofobia - lęk przed homoseksualistami, daleko wykraczający
          poza pogląd, że homoseksualizm to zaburzenie.
          • pooh5 Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 09.11.05, 07:27
            pooh5 napisał:

            > To jest właśnie homofobia - lęk przed homoseksualistami, daleko wykraczający
            > poza pogląd, że homoseksualizm to zaburzenie.

            Jeszcze dopiszę: nie chcę potępiać Imagira za homofobię, to też zaburzenie,
            które należy leczyć. Homofobia wyrządza krzywdę homoseksualistom. Nawet tym, co
            żyją po Bożemu. Imagiro zapewne będzie się bał każdego kto ma skłonności
            homoseksualne, bez względu na to, czy on "praktykuje", czy się z tym obnosi,
            czy nie.
      • derek123 Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:13
        Serio?To Ci pisze.
        BO teraz mam takiego kaca jakiegos,bo tak dobrze mi sue z nim
        dogadywało,traktowałem go jako przyjaciela,a teraz z taka swiadomoscia trudno
        mi bedzie,abym sie swobodnie czuł przy nim. Zaczalem go traktowac jako faceta-
        przyjaciela. I zwierzałem mu sie jako facetowi.
        • nabij_faje Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:15
          no nie mogę! Ty już w nim widzisz swojego kochanka!
          • derek123 Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:17
            przestan,bo dostaniesz! No moze przesadzam...
            • nabij_faje Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:17
              przesadzasz.
          • imagiro Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:17
            nie trywializuj, nie kazdy jest takim dojrzalym cw..em jak ty ... mlody chlopak
            ma prawo sie dziwnie czuc ...
            • nabij_faje Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:21
              a ja, głupia, myślałam, że to domena facetów!
              • imagiro Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:23
                zle myslalas ... dzisiaj nie ma juz facetow ... miedzy innymi dzieki takim
                przypadkom jak ty ...
                • nabij_faje Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:24
                  what, what, what?
                  • imagiro Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:25
                    czytaj jeszcze raz ... a potem uotuj ...
                • nabij_faje Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:25
                  masz jakieś opinie na temat mojego przypadku?
                  • imagiro Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:27
                    przypadek, w tym twoj, jest funkcja niewiedzy ... amen
                    • nabij_faje Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:33
                      z tym się mogę zgodzić, nie jestem facetem.
                      ale
                      gdyby swoje preferencje ujawniła mi nowa koleżanka, z którą się właśnie
                      polubiłam(hipoteza), raczej nie robiłabym z tego dramatu, wręcz przeciwnie-
                      cieszyłabym się z zaufania, którym mnie obdarzyła.
                      • imagiro Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:37
                        pleciesz poprawne ideologicznie banialuki ... oczywiscie splyneloby to po
                        tobie ... bo to wszystko jedno, czy bedziecie gadac o chlopakach, czy o jej
                        przygodach z dziewczynami ... i bedziesz sie oczywiscie dobrze czuc w jej
                        obecnosci i tak jak dawniej moglabys z nia spacerowac pod reke ... pieprzysz
                        androny ...
                        • nabij_faje Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:40
                          nie doceniasz mojej tolerancji, zatem.
                          ja sama jestem niezłym dziwadłem, dlatego nic mnie już nie zdziwi.
                          • imagiro Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:43
                            aaa, tu cie mam ... wiec myslisz, ze skoro ciebie juz nic nie dziwi TO ZNACZY,
                            ZE WSZYSTKO jest cacy ... i tacy ludzie wlasnie urabiaja opinie o rzeczach,
                            ktore albo im wisza, albo nie dziwia, bo sami sa jacys TACY TEGO ... otoz
                            dowiedz sie, ze sa ludzie bardziej wrazliwi niz ty, rozumiejacy glebiej i
                            dosadnie to, co ich otacza ...
                            • nabij_faje Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:46
                              ależ nie umniejszaj mojej wrażliwości ;-)
                              a jeśli chodzi o NADwrażliwość, to rzeczywiście- nie zazdroszczę.
                        • amaterasu1 Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:41
                          Imagiro, specjalnie dla Ciebie na wieczór - Village People YMCA
                          :)))
        • amaterasu1 Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:17
          I wciąż nim jest...i facetem wciąż jest i przyjacielem też może być, nie martw
          się :)
          Wiem, że to szok, mój kumpel przeżył coś takiego ze swoim bardzo bliskim
          przyjacielem (ale to była przemiana dość spektakularna...no...nawet mnie gość
          zszokował...)
          W pierwszej chwili się za niego po prostu wstydził...Ale mu przeszło i nadal
          się przyjaźnią. No ale to rzeczywiście był niezły test.
          Ja bym się tam nie przejmowała. To nie jest tak, że on razu musisz być w jego
          typie ;)
        • turtlemock eeeee tam... 08.11.05, 00:39
          Wiesz co derek - strasznie marudzisz...:) No bo niby rozumiem, żeś się zdziwił albo nawet zszokował, ale o co Ci własciwie chodzi z tym 'zwierzałem się mu jak facetowi' - to nagle przestał być facetem?
          Nie marudź stary i odwagi trochę:) przecież Cię nie zje, nie?
      • menk.a Re: Nawet jeśli, no to co?????? 08.11.05, 10:35
        rozumiem jakiś rodzaj zaskoczenia:)
        Ale chyba to powinno minąć.
        Chyba, że tak bardzo Cię interesuje z kim on sypia.
    • blue_a Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 07.11.05, 23:30
      normalnie.
    • vvitch Re: Może jednak cie niewydupczy.... 08.11.05, 00:05
      oszczedzi choć jednego....a tak swoją drogą co znaczy przygody? facet jest
      zwichrowany...niestety, w kraju nie dadzą mu dobrych metod na wyleczenie....
      • nabij_faje Re: ? 08.11.05, 00:09
        to są jakieś metody?
    • solaris_38 a mój kolega ma ... inne kłopoty 08.11.05, 01:29
      przyjaciel zwierza ci sie z tajemnicy .. bardzo intymnej ... zapewne wysoko
      musiał cię ocenić skoro ci zaufał

      zachował sie jak przyjaciel
      komu powinien się zwierzyć jak nie tobie
      i sądze że trudno by mu było to powiedzieć napierw zanim sie zaprzyjaźnilił z
      tobą
      takie sprawy wymagają zaufania i czasu

      jesli faktycznie coś dla ciebie znaczy słowo przyjaciel to .. zachowaj sie jak
      przyjaciel



      • melania.k Re: a mój kolega ma ... inne kłopoty 08.11.05, 09:12
        Tylko imagiro w tym wątku wykazuje się empatią,
        cała reszta mówi autorowi jak ma się czuć.

        Żenada. Jak ja nie znoszę tego politycznie poprawnego mędrkowania,
        które w płaszczyku tolerancji i w pogardzie dla tradycyjnych systemów wartości
        przedstawia się jako Jedyny Słuszny Sposób Myślenia i Odczuwania.

        I przypomnę, że każdy ma prawo czuć to, co mu się podoba.
        Myśleć to, co mu się podoba itd.

        Nie znoszę tej lewicowej schizofrenii, absurdu, który dla człowieka myślącego
        automatycznie się samounicestwia - bo przecież jeżeli Święta Tolerancja - to dla
        KAŻDEGO światopoglądu, także innego, a nie tylko mojego własnego.

        To może być trudne - zwierzamy się komuś, liczymy na przyjaźń, a tu naraz
        pojawia się w nas podejrzenie, że być może on słuchał nas z takim zapałem, bo
        chodziło mu o seks... To naprawdę nieprzyjemne uczucie.
        • nabij_faje Re: a mój kolega ma ... inne kłopoty 08.11.05, 10:49
          To może być trudne - zwierzamy się komuś, liczymy na przyjaźń, a tu naraz
          pojawia się w nas podejrzenie, że być może on słuchał nas z takim zapałem, bo
          chodziło mu o seks... To naprawdę nieprzyjemne uczucie.


          * bzdura, tylko niektórym wszystko się z dupą kojarzy
        • nabij_faje Re: a mój kolega ma ... inne kłopoty 08.11.05, 10:57
          melania.k napisała:

          > Tylko imagiro w tym wątku wykazuje się empatią,
          > cała reszta mówi autorowi jak ma się czuć.

          * autor wykazuje się dużym strachem w obliczu problemu. temu nie można
          przyklasnąć, to początki paranoi.
          poza tym, to chyba duzi chłopcy, czy dookreślenie relacji jest naprawdę takie
          trudne?
          • melania.k Re: a mój kolega ma ... inne kłopoty 08.11.05, 12:03
            Strachem-szmachem
            czymkolwiek się wykazuje - ma do tego prawo.
            Nieprawda, że odczuwanie lęku to niezawodny początek paranoi.

            Od kiedy to się stawia diagnozy przez internet?

            • nabij_faje Re: a mój kolega ma ... inne kłopoty 08.11.05, 12:23
              melania.k napisała:

              > Strachem-szmachem
              > czymkolwiek się wykazuje - ma do tego prawo.
              > Nieprawda, że odczuwanie lęku to niezawodny początek paranoi.
              >
              > Od kiedy to się stawia diagnozy przez internet?

              * nie stawiam diagnozy, nie jestem uprawniona.
              jeśli jednak ktoś pisze, mogę powiedzieć, co myślę na podstawie własnych
              doświadczeń, prawda to?
              on, chyba, nie zwraca się tu po realną pomoc dla siebie, od tego są inne miejsca.
              • beatrix.szkrab Re: a mój kolega ma ... inne kłopoty 08.11.05, 12:25
                No właśnie, nie stawiaj diagnozy, szczególnie osobom, które ci przeszkadzają i
                próbujesz przypisać im własne nałogi i przeszłość
                • nabij_faje Re: a mój kolega ma ... inne kłopoty 08.11.05, 13:45
                  beatrix.szkrab napisała:

                  > No właśnie, nie stawiaj diagnozy, szczególnie osobom, które ci przeszkadzają i
                  > próbujesz przypisać im własne nałogi i przeszłość

                  * Panie Boże, chroń!
                  • beatrix.szkrab Re: a mój kolega ma ... inne kłopoty 08.11.05, 13:46
                    ludzi przed tobą, jak najbardziej zgodzę się
                    • nabij_faje Re: a mój kolega ma ... inne kłopoty 08.11.05, 13:48
                      skoro tak uważasz...pewnie wiesz lepiej...
        • derek123 Re: a mój kolega ma ... inne kłopoty 08.11.05, 13:33
          melania.k napisała:

          > Tylko imagiro w tym wątku wykazuje się empatią,
          > cała reszta mówi autorowi jak ma się czuć.
          >

          > I przypomnę, że każdy ma prawo czuć to, co mu się podoba.
          > Myśleć to, co mu się podoba itd.
          >
          > To może być trudne - zwierzamy się komuś, liczymy na przyjaźń, a tu naraz
          > pojawia się w nas podejrzenie, że być może on słuchał nas z takim zapałem, bo
          > chodziło mu o seks... To naprawdę nieprzyjemne uczucie.


          Dzieki...wlasnie tak sie czuje,wykazujesz sie empatia:)...
    • landrynka8 Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 08.11.05, 09:48
      >Jakbyscie sie czuli?

      Na początku napewno byłby to szok. Dziwnie bym się czuła, zwłaszcza gdy nie
      było wcześniej takich podejrzeń.
    • jan_stereo Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 08.11.05, 11:00
      Czułbym sie tak samo jak gdyby mi wyznał otwarcie ze miał "przygody" z
      dziewczynami,ze kolekcjonuje znaczki,ze lubi zeglarstwo,ze ma inne zapatrywania
      na polityke niz Ty,ze ma inne preferencje seksualne,....
    • reszis Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 08.11.05, 18:16
      TO ŻE ZWIERZYŁ SIĘ ON TOBIE ZE SWOICH PREFERENCJI SEKSUALNYCH TZN. ŻE UWAŻA CIĘ
      ZA PRZYJACIELA ZA KOGOŚ WYJĄTKOWEGO - TY RÓWNIEŻ ZREWANŻUJ SIĘ I BĄDŹ DLA NIEGO
      PO PROSTU PRZYJACIELEM A NIE MYŚL O TYM CO ON LUBI ROBIĆ W ŁÓŻKU
    • cham.zawsze.ten.sam Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 08.11.05, 18:17
      anno powiedz w koncu ze ty jestes prostytutka a Mariusz nie jest gejem
      • maureen2 Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 09.11.05, 04:28
        ano powiedziałem
    • pooh5 Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 09.11.05, 07:55
      Rozumiem, że kiepsko się czujesz... ale też wiedz, że jeśli teraz go
      odrzucisz , to pewnie ciężko go zranisz. Zwierzył ci się jako przyjacielowi.
      Wcale nie jest powiedziane, że mu z tym lekko. Jeśli nie możesz inaczej, to się
      rozstańcie, ale chociaż zrób to kulturalnie!
      Wcześniej ci nie powiedział, bo takich rzeczy nie mówi się byle komu, tu trzeba
      zaufania.
      Gdyby wcale ci nie powiedział, to być może rzeczywiście byłby nie w porządku
      jako przyjaciel.
      Radzę ci, abyś zachował przyjaźń, a wcześniej byście ustalili granice.
    • dzika_zdzicha Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 09.11.05, 12:21
      no to powiem Ci, jak ja bym zareagowała. tylko lekko dopasuję do swojego
      kontekstu - jestem kobietą. :)
      gdyby koleżanka przyznała mi się, że miała przygody z dziewczynami, w pierwszym
      odruchu wystraszyłabym się, że chce ode mnie czegoś więcej. pewnie wpadłabym w
      lekką paranoję i zaczęła wypytywać ze 100 osób o zdanie na ten temat. jak już
      udało by im się wbić mi do głowy, że przecież koleżance na pewno nie podobają
      się WSZYSTKIE dziewczyny (no logiczne, nie?), uspokoiłabym się. później nawet
      może udało by mi się docenić, że zwierzyła mi się z tak trudnej tajemnicy? że
      tak mi zaufała? na koniec powiedziałabym jej, że to doceniam, choć jest mi o
      tym głupio rozmawiać. zapewniłabym ją o przyjaźni, ale też dodała, że wolę
      jednak facetów. uprzedziłabym, że jest mi o tym głupio rozmawiać, ale nie
      dlatego, że jestem przestałam ją lubić, tylko dlatego, że to pierwsza taka
      sytuacja w moim życiu.
      ciekawe, co inni myślą na ten temat. :)
      Derku, trzymaj się. pozdrawiam ciepło. :)
    • zuziczka Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 09.11.05, 15:19
      nie wiem co jest gorsze
      -facet ktory mowi swojej dziewczynie że jest gejem
      -czy facet ktory mowi swoje najlepszemu przyjacielowi ze jest gejem?
      ja absolunie nie mam homofobii, akceptuje wszystkich,mam takich znajomych,ale
      rozumiem Cie, bo po prostu po czymś takim zaczynasz sie zastaawiać dlaczego on
      się z Toba zadaje...duża częsc gejów za wiekszosc swoich przyjaciół wybiera
      własnie kobiety, faceci są do "innych" spraw; może to być oczywiście tylko to
      że kolega Ci zaufał , ale facet facetowi takich rzeczy nie mówi! znajomi
      gejowie owszem orzyzawali się ale TYLKO kobietom, wiec sama nie wiem...jaki on
      miał w tym cel? na pewno zdaje sobie sprawde jak ty sie teraz czujesz.
      pozostaje jessze możliwość że jest bi...
      • beatrix.szkrab Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 09.11.05, 15:21
        Geje odnajdują się w towarzystwie lesbijek i prostytutek pani z ryjkiem przy
        kolejnym loginie. zacznij pisać jako tebe czy jabbur bo i tak wiadomo, że to ty
      • pooh5 Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 09.11.05, 16:49
        zuziczka napisała:

        > nie wiem co jest gorsze
        > -facet ktory mowi swojej dziewczynie że jest gejem
        > -czy facet ktory mowi swoje najlepszemu przyjacielowi ze jest gejem?
        > ja absolunie nie mam homofobii, akceptuje wszystkich,mam takich znajomych,ale
        > rozumiem Cie, bo po prostu po czymś takim zaczynasz sie zastaawiać dlaczego
        on
        > się z Toba zadaje...duża częsc gejów za wiekszosc swoich przyjaciół wybiera
        > własnie kobiety, faceci są do "innych" spraw; może to być oczywiście tylko to
        > że kolega Ci zaufał , ale facet facetowi takich rzeczy nie mówi! znajomi
        > gejowie owszem orzyzawali się ale TYLKO kobietom, wiec sama nie wiem...jaki
        on
        > miał w tym cel? na pewno zdaje sobie sprawde jak ty sie teraz czujesz.
        > pozostaje jessze możliwość że jest bi...

        Co to znaczy, że faceci są do innych spraw? Czy ty facetów też używasz tylko do
        innych spraw? Czy oczekujesz od facetów, że będą cię używali tylko do innych
        spraw? Jeśli tak, to współczuję.
        Co to znaczy, że facet facetowi takich rzeczy nie mówi? Uważasz, że gej
        POWINIEN żyć w kłamstwie, że powinien kłamać wszystkim swoim przyjaciołom,
        zwłaszcza męskim? No oczywiście, tego raczej się nie mówi byle komu, trzeba
        zaufania, ale choćby z powodu prawa do niekłamania każdy gej ma prawo o tym
        mówić wszystkim.
        Jaki on miał w tym cel? W najgorszym razie mógł sie zakochać. Jeśli tak, to
        wyznał swoje uczucie nie po to, by zaciągnąć przyjaciela do łóżka, tylko po to,
        by wyznać co mu leży na sercu.
        Ale bardzo możliwe, że się nie zakochał, tylko po prostu chciał być w porządku
        wobec przyjaciela.
        Promieniujesz homofobią na całego. Homofobia, taka przez duże H, to nie pogląd,
        że homoseksualizm to zaburzenie, lecz lęk przed homoseksualistami, jakaś
        obsesyjna obawa, że się będą dobierać. Oczywiście mogą się dobierać, tyle że
        homofob myśli o tym obsesyjnie, zaś zdrowy człowiek wyznacza granice i tyle.
        • zuziczka Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 10.11.05, 12:32
          nie jestem homofobem, nic o mnie nie wiesz, a ja nie zamierzam wdawać sie w
          spory bo chciałam tylko MU pomóc a nie kłócicić się z nim. Powiem Ci tyle że
          byłam kiedyś w podobnej sytuacji i powiem Ci że każdy jest egoistą i to
          zaje...może i mu to leży na secu i chcce to wyznać,ale ryzykuje przyjaznią.
          zreszta co ja Ci bede tłumaczyć, znajdziesz się w takiej sytuacji to zobaczysz.
          i jeszcze jedno, mówisz że jesteś taka otwarta, że ja jestem homofobem, to
          powiedz mi jak można być homfobem i obcować z homosexualistami i bisexualistami?
          • pooh5 Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 10.11.05, 16:55
            Jesteś kobietą. Homofoby zwykle się brzydzą (boją) homoseksualistów własnej
            płci. Czy masz przyjaciółkę - lesbijkę? Jeśli tak, to zwracam honor.
            • zuziczka Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 11.11.05, 11:53
              powiedzmy że koleżanke bi, i nie boje się jej...
    • madzia69 Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 09.11.05, 18:55
      phi,
      umysl trzeba miec otwarty a nie jak cisnota umyslowa sie zapierac
      nowe doswiadczeni Cie wzbogaca
    • frankhestain Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 10.11.05, 16:43
      czułbym sie jak jego parówa
      • pooh5 Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 10.11.05, 17:07
        > czułbym sie jak jego parówa

        Wychodzi, że przyjaciel derka był nie w porządku przez sam fakt, że się z
        derkiem zadawał (i przez to go wykorzystał). Homofoby, wytłumaczcie mi to!
        • jan_stereo Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 11.11.05, 12:07
          To tak samo jak znajomej wyjawiasz ze podobaja ci sie kobiety, analogicznie do
          powyzszej sytuacji, jej reakcja powinna byc taka,ze przyjaznisz sie z nia tylko
          po to by ja stuknac.
          • komandos57 o prosze,elnuch przemawia w sprawie gejow 11.11.05, 22:44
            jan_stereo napisał:

            > To tak samo jak znajomej wyjawiasz ze podobaja ci sie kobiety, analogicznie do
            > powyzszej sytuacji, jej reakcja powinna byc taka,ze przyjaznisz sie z nia tylko
            >
            > po to by ja stuknac.

            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
            jasko,tobie bezprzecznie....serwuje....gumowy ogor i klap z buta w siedzisko!
    • bazylia7 Re: Gdy Wasz kolega zdaje sie byc GEJEM!... 11.11.05, 12:15
      derek123 napisał:

      > Bardzo,sie zzyłem i polubilem z moim kolega,nawet juz prawie przyjacielem,ale
      > okazało sie,bo mi powiedzial,ze mial "przygody" z facetami
      > I mozliwe jest, ze jest gejem.
      > Jakbyscie zareagowali?
      > Jakbyscie sie czuli?
      > Bo domyslacie sie ze ja kiepsko...:(

      a co, przystawial sie do ciebie?

      ak nie, to moze "philadelphie" sobie obejrzyj ;)

      hmomofobia nie bierze sie z nikad
      >
Inne wątki na temat:
Pełna wersja