Czemu na FP najwięcej psycholi wpada?

08.11.05, 21:09
Typu: wulgarny Komandos57 kompletna kompromitacja.
cham ten sam- Ten człowiek jest zdziczały i napewno pijany, Marusia ogoniok,
której to się wydaje,że jest niezwykle elokwentna i inteligentna, a w sumie to
jej się tylko tak wydaje.
Niejaka betr,x czy jak jej tam, często zmieniająca nicki.
Spiralny architekt tzw. cham w białych rękawiczkach i jemu podobny bluszcz
typek spod ciemnej gwiazdy-czarnycharakter. Przecież ci ludzie zasmiecają to
Forum, doprowadzają do kompletnej beznadziei. Może nareszcie czas pogonić to
towarzystwo. Otwórzcie sobie Forum dla takich jak Wy. Durnie!
    • imagiro Re: Czemu na FP najwięcej psycholi wpada? 08.11.05, 21:11
      a ja ?
      • carillon Re: Czemu na FP najwięcej psycholi wpada? 08.11.05, 21:18
        imagiro napisał:

        > a ja ?

        :)))) ciebie akurat lubię ty mój ziomek z Wieliczki.
        • imagiro Re: Czemu na FP najwięcej psycholi wpada? 08.11.05, 21:20
          no, chociaz jeden, co dobrze nawija ... pozdrowienia z Zupy No.1.
        • komandos57 [...] 08.11.05, 21:23
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • maureen2 Re: Czemu na FP najwięcej psycholi wpada? 08.11.05, 21:20
      oni są jak barwne motyle nęcące łapkę na muchy.
      • carillon Re: Motyle powiadasz? 08.11.05, 21:22

        raczej ich paskudne larwy, jeszcze im sporo czasu potrzeba aby przeobraziły się
        w motyle.
        • tingavinga [...] 08.11.05, 21:48
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • rosmaryn Re: Prawda jest taka,że na forum psychologia 08.11.05, 22:09
      iszą ludzie szukający pomocy, bezradni, chcący pogadać z kims na temat swoich
      życiowych problemów, otwierają się i są autentyczni w swojej bearadności i
      rozsterkach....i na to własnie czeka DRAŃ. Na swoją ofiarę, taką osobę ktora
      według nie go jest słaba...wtedy to ma okazję sobie pokazać jaki to on
      wielki...pojechać po kims aby wyrzucić swoje frustracje i zle strawione
      psychiczne problemy, czekające na przeróbkę w gabinecie lekarskim. Ot cała
      prawda o towarzystwie na tym forum...





      • nekki Re: Prawda jest taka,że na forum psychologia 08.11.05, 22:16
        :))
      • nabij_faje Re: Prawda jest taka,że na forum psychologia 08.11.05, 22:31
        pomyśl, ze wszyscy, którzy tu piszą potrzebują pomocy ale każdy woła innym głosem.
        stąd ten cyrk.
        • komandos57 Re: Prawda jest taka,że na forum psychologia 08.11.05, 22:33
          nabij_faje napisała:

          > pomyśl, ze wszyscy, którzy tu piszą potrzebują pomocy ale każdy woła innym głos
          > em.
          > stąd ten cyrk.
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          ty nie potrzebujesz.....tobie tylko
          gumowy ogor i klap z buta w siedzisko!
        • carillon Re: rozumiem ten cyrk, mimo to jednak 08.11.05, 22:49
          nabij_faje napisała:

          > pomyśl, ze wszyscy, którzy tu piszą potrzebują pomocy ale każdy woła innym głos
          > em.
          > stąd ten cyrk.


          FP nie powinno się urządzać polowań na niewinnych ludzi i obrazać ich. Tego
          chamstwa było ostanimi czasy dość sporo.
          • komandos57 Re: rozumiem ten cyrk, mimo to jednak 08.11.05, 22:52
            carillon napisała:

            >
            > FP nie powinno się urządzać polowań na niewinnych ludzi i obrazać ich. Tego
            > chamstwa było ostanimi czasy dość sporo.

            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
            wypumexuj pizdzioche bo gumowy ogor.............A klap z buta w siedzisko na
            bisssssss
            • yoosh Re: rozumiem ten cyrk, mimo to jednak 08.11.05, 22:58
              Biedaku,jak ty sie starasz,mozg ci sie lasuje,czolko spocone....

              Zaraz cie wyprowadza z kafejki :))))))))))))))))
          • nabij_faje Re: rozumiem ten cyrk, mimo to jednak 08.11.05, 22:58
            może potrzeba utworzyć alternatywne Forum Psychitria??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja