fleuret
10.11.05, 15:10
kiedyś, dawno temu, w domu wiedźmy
zawsze wiało chłodem.
wszystko przez okna, które przed wylotem
na miotle należało otworzyć i mieszkanie
wietrzyło sie aż do przylotu, nawet w zimie.
wiedźma była zmuszona spożywać
wysokoenrgetyczne potrawy typu jaś i małgosia.
dziś w domu wiedźmy okna zamyka i otwiera się
z pilota. w drodze do domu wiedźma może
też np połączyć się telefonicznie z jednostką centralną,
która uruchomi pralkę, klimatyzację, kuchenkę,
aby gdy przyleci, wszystko było gotowe...
zachęcam do kontynuacji