kwieto
06.10.02, 11:42
Maudr milczał. Leżał i długimi, kościstymi palcami przeczesywał siwą
brodę. Inni leżeli wokół niego, przymknąwszy oczy, wyciągnięci wygodnie i
niedbale.
- Nie mogę pojąć - mówił Iti - dlaczego jakieś tradycyjne względy, jakieś
przesądy i niczym nie uzasadnione wierzenia mają hamować swobodny
rozwój badań zmierzających ku poznaniu Naszego Świata?!
- Na pytanie: czym jest Nasz Świat, odpowiedzieć jeszcze nie potrafię -
odezwał się Eso. - Ale - tu przerwał i spojrzał z ukosa na Maudra -
wydaje mi się, że wszystko, co wpojono nam od chwili, gdy powstała w
nas Świadomość Istnienia, jest, mówiąc delikatnie, mocno naciągniętą
legendą... Zastanówcie się chwilę, a przyznacie, że i wy nieraz
musieliście mieć wiele wątpliwości w tym względzie... Każda myśląca
Istota miewa wątpliwości tego czy innego rodzaju. A szczególnie gdy
idzie o sprawy tak niezbadane i tajemnicze, jak Zagadka Bytu czy Sens
Istnienia... Nieraz na pewno, patrząc przez Wielkie Oko Naszego Świata,
niejeden z was pomyślał, że te miliony Drobnych Światełek, które
otaczają was zewsząd - to takie same lub podobne Światy, jak ten, w
którym żyjemy... To jest jedyna logiczna hipoteza: Nasz Świat jest
jednym z tych światełek błądzących w obszarze wielkiej Pustki.
Dlaczegóż by on tylko miał być wyróżniony wśród pozostałych? Dlaczego
w Tamtych Światach nie miałyby istnieć Istoty nam podobne?
- Wiadomo jest przecież - przerwał mu niecierpliwie Oak - że Istoty Żywe
bytować mogą jedynie w Naszym Świecie. Nikt nie potrafi istnieć poza
nim!
- Czy ktokolwiek próbował stwierdzić to doświadczalnie?
- Doświadczalnie? Cóż to takiego? - wtrącił pogardliwie Yox.
- To tylko bezkrytyczna wiara w prawdziwość świadectwa zmysłów! A któż
mi zaręczy, że wszystko, co oglądam w Wielkim Oku, jest rzeczywistym
odbiciem tego, co znajduje się poza Naszym Światem?
Skąd mam mieć pewność, że w ogóle istnieje cokolwiek poza jego
granicami? Dlaczego wreszcie mam być przekonany, że Nasz Świat w
ogóle istnieje, że istniejecie wy wszyscy, że istnieje moje ciało? O tym
wszystkim informują mnie moje zmysły, a im mam prawo nie dowierzać,
bo są wielce niedoskonałe... Jedynie prawdziwy i ponad wszelką
wątpliwość istniejący jest mój Rozum, moja Świadomość Istnienia...
Reszta - może być i najprawdopodobniej jest tylko wrażeniem
powstającym w mojej świadomości!
- A co robisz, gdy jesteś głodny? - spytał podchwytliwie Oak.
- Gdy odnoszę wrażenie, że jestem głodny - ciągnął nie speszony Yox -
podpełzam do wrażenia, zwanego Wielkim Regeneratorem, który daje
mi wrażenie nasycenia. Ot i wszystko! Jak widzisz, nic
nie przeczy mojemu poglądowi na Nasz Świat...
- A my wszyscy, podły egocentryku, jesteśmy jedynie twoim wrażeniem?
Nie istniejemy obiektywnie, lecz tylko w twojej wyobraźni?
- Oczywiście! Choć czasem dziwię się, jak wrażenie takiego grubasa
może się w mojej wyobraźni pomieścić! Na szczęście jest ona
dostatecznie szeroka, czego o twojej powiedzieć nie sposób!
Oak usiłował przybliżyć się do Yoxa, aby pięścią udokumentować mu
realność swego istnienia, lecz po kilku próbach uniesienia się
zrezygnował z tego zamiaru. Odkąd bowiem brzuch zaczął zwisać niżej,
niż sięgały kolana, pełzanie sprawiało mu niezwykłą trudność, nie mówiąc
już o chodzeniu na czworakach.
Poprzestał zatem na gniewnym pomruku i legł wygodnie na miękkim
podłożu.
- Pomyślcie zresztą, jakiż byłby cel istnienia Naszego Świata, gdyby
istniał on naprawdę - dorzucił jeszcze Yox.
- Czy dyskutujesz z n a m i, czy z samym sobą - zjadliwie zagadnął Oak.
- bo jeśli z nami, to jesteś niekonsekwentny!
- Pytasz o cel istnienia Naszego Świata? - podjął Eso. - Należałoby
spytać raczej o przyczyny, które sprawiły, że on istnieje! Wykazałem już
Dość Dawno, że Nasz Świat powstał z zagęszczenia Wielkiej Pustki, jak
zresztą i wszystkie Inne Światy! Najpierw powstały ściany Naszego
Świata, potem wszystko,
co w nim istnieje, a więc i Wielki Regenerator. Z tego ostatniego
wreszcie wyszły Istoty... Odtąd zapanowała w Naszym Świecie ta
wspaniała harmonia procesów, która tak dobitnie potwierdza słuszność
moich wywodów: my, Istoty, istniejemy dzięki Regeneratorowi, z którego
czerpiemy Substancje Odżywcze. Regenerator natomiast istnieje dzięki
nam, gdyż pochłania wydzielane przez
nas Substancje Odpadowe. W ten sposób zamyka się cykl procesów w
Naszym Świecie. I to jest właśnie jedyny cel jego istnienia - ciągły ruch,
obieg, zmiana - a jednocześnie trwanie, istnienie przez Czas
Nieograniczenie Długi!
- Czy naprawdę wierzysz w to - wtrącił milczący dotąd Tako - że Nasz,
tak wspaniale urządzony Świat, w którym wszystko tak doskonale
dostosowane jest do potrzeb Istot w nim żyjących, powstał w procesie
samorzutnego kształtowania z monotonnej Pustki Zewnętrznej?
- Po pierwsze nie ma tu mowy o żadnym w i e r z e n i u! To
ugruntowana naukowo teoria - oburzył się Eso. - Nie ma wszak nic
dziwnego w tym, że w procesie działającym przez Czas Niezmiernie Długi
mogą powstawać twory o dużym stopniu złożoności! Nie doceniasz
czynnika ewolucji Światów! Nie tylko Nasz, lecz także wszystkie Inne
Światy musiały powstać w ten sam lub zbliżony sposób. I dlatego bardzo
prawdopodobne jest, że ich wygląd przypomina Nasz Świat, a więc są
tak samo Wydłużone i Zewszechstron ú zamknięte a w ich wnętrzu, choć
niektórym są nie na rękę takie hipotezy, istnieć mogą Istoty Nam
Podobne! My jesteśmy najmłodszym, jak dotąd, ogniwem Rozwoju, ale
wcale nie powiedziane, że ostatnim! Czy nie przekonałem was jeszcze,
że wszystko co nas otacza a także my sami, powstało w Naszym Świecie
wskutek zupełnie naturalnych procesów, które dają się wyjaśnić drogą
czysto naukową, bez potrzeby uciekania się do legend i przesądów?
- A Stary Człowiek i jego nauki? Czy nie głoszą one wielu rzeczy
sprzecznych z tym, co nam tu usiłujesz przedstawić? - Oak nie dawał za
wygraną. - Przecież Maudr widział na własne oczy Starego Człowieka!
Rozmawiał z nim! Maudr jest z nas najmędrszy i jego Pamięć Rzeczy
Minionych sięga znacznie dalej niż nasza.
- Proszę cię, Oak, nie mieszaj podań i legend do naukowej dyskusji! -
odpalił niecierpliwie Eso. - Stary Człowiek mógł sobie istnieć rzeczywiście,
nie mam podstaw wątpić w słowa Maudra! Ale któż nam zaręczy, że
Stary Człowiek sam wiedział dobrze o tym wszystkim, o czym nas naucza
przez usta Maudra? A jeśli nawet wiedział o Naszym Świecie dużo więcej
niż my, to nie możemy mieć pewności, czy przekazał nam wszystko
zgodnie z prawdą! Uważam Starego Człowieka za taką samą Istotę, jak
my, choć zupełnie nie potrafię sobie wytłumaczyć jego zniknięcia z
Naszego Świata... Stary Człowiek mógł rzeczywiście dojść do wielu
cennych wniosków... Jeśli z jego Nauk odrzucimy to wszystko, co jest
zwykłym uproszczeniem czy upiększeniem Obiektywnej Rzeczywistości,
jeśli odetniemy się od mistycyzmu i irracjonalizmu, to otrzymamy być
może pewien zbiór kanonów i praw dotyczących życia
w Naszym Świecie... Reszta - to tylko cenny zabytek Kultury Czasów
Odległych, ale z punktu widzenia nauki - nie przedstawiający wartości
poznawczej ani ontologicznej...
- Przepraszam, ale nie rozumiem, co w tym wypadku nazywasz
mistycyzmem i irracjonalizmem! - warknął Oak. - Czy w naszej
Obiektywnej Rzeczywistości nie ma realnych dowodów na większość
tez zawartych w naukach Starego Człowieka? Czy nie są Obiektywnie
Rzeczywiste np. Zamknięte Drzwi, o których Stary Człowiek mówi, cytuję:
"Nie będziesz otwierał Drzwi Zamkniętych, albowiem strzegą one
Tajemnic Świata" - koniec cytatu.
- Wybacz, ale zdumiewa mnie brak logiki w twoich wypowiedziach! Czy
nie zdajesz sobie sprawy, że istnienie takich właśnie obiektów, których
pochodzenia i znaczenia nauka nie potrafi jeszcze wyjaśnić, pobudza
fantazję do tworzenia legend i bajek? Nauki Starego Człowieka powstały
przez dopasowanie legendy do rzeczywistości! Stary Człowiek,