Gość: fantasia
IP: 62.233.138.*
06.10.02, 23:47
Przez "magików" rozumiem wszystkie przewijające się tędy istoty, które
liznęły celowo lub przez przypadek ciut sztuczek psychologicznych - o ile
takowe są w ogóle dostępne w danej "sytuacji"...
Sytuacja jest bardzo prosta - przedobrzyłam z alkoholem i odjechał ode mnie
kamerzysta. Uczynił to na krótko - zanik pamięci obejmuje okres nie dłuższy
niż 30-60 minut. Przez ten czas znajdowałam się w towarzystwie świadka, który
jednak nie zwracał na mnie szczególnej uwagi, pochłonięty pożeraniem pizzy.
Ostatni kadr, jaki pamiętam, to wybieranie numeru telefonu Pewnej Osoby.
Potem czarna dziura. Z relacji świadka wynika, iż zaangażowałam się z Pewną
Osobą w długotrwałą dyskusję, która po upływie wymienionego czasu zakończyła
się roztrzaskaniem przeze mnie telefonu o ścianę. Wtedy świadek naoczny
zainteresował się głębiej zagadnieniem, ale było za późno - kamerzysta
powrócił, a ja z ciężkimi zawrotami głowy odmaszerowałam spać.
Zagadka też jest prosta - bardzo chciałabym sobie przypomnieć, co wygłosiłam
do Pewnej Osoby przez telefon i co osoba wygłosiła do mnie. Osoba odmawia
zeznań na ten temat, ja zaś wolałabym własne olśnienie od relacji. Telefon
roztrzaskał się dokumentnie, więc nie wiem nawet, jak długo
trwała "komunikacja". Świadek zeznaje jednak, że wszystko odbywało się w
ramach jednej rozmowy z jedną osobą, ale treść jest niemożliwa do odtworzenia.
Czy ktoś z Was może zna jakiś trick pozwalający na doznanie "olśnienia"?
Samodzielnie bądź przy pomocy specjalisty (typu psychoanalityk, czy, bo ja
wiem, ktokolwiek)? Czy istnieje jakaś metoda przypomnienia sobie?...
Z góry dzięki za ewentualne wskazówki, pozdrawiam wszystkich
f.